Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Jak niewiele potrzeba

Książka, film

- Ciekawe. Cóż niech będzie: cele rozrywkowe. Coś jeszcze?

- Rozrywkowe… - Powtórzył admin, wpisując wyjaśnienie w specjalne okienko aplikacji. - A no tak.... LastInn… teraz kojarzę - coś chyba słyszałem...

- Proszę? - zdziwił się mężczyzna po drugiej stronie linii.

- Ostatnia Karczma, czyż nie? Ktoś w kuchni o tym wspominał.

- Jak to? Petro musisz mi natychmiast powiedzieć kto ci o tym mówił! - rozgorączkował się starszy pracownik Corpu.

- Och nie bardzo pamiętam. Hmm... Chyba Matijas.

- A niech szlag trafi tego młodzika. - Warknął Crome. - Mówiłem im, że będą z tego problemy...

- O co chodzi? Może jakoś pomogę?

- W sumie... może byś mógł... Kończysz po tej dobie?

- Tak.

- Dobrze. Spotkajmy się więc w holu. Porozmawiamy na spokojnie.

- Będę! - Odpowiedział trochę za szybko admin. - Do zobaczenia.

Petro próbował skupić się na pracy ale po rozmowie z Seniorem nie było to możliwe. Siedział jak na szpilkach machinalnie przeglądając dane, myślami zaś błądził wokół tajemniczej Karczmy. Co było w niej tak ważnego, że spokojny zazwyczaj Crome zdenerwował się słysząc o krążących po firmie plotkach na jej temat? Czemu SNRzy nie chcieli dzielić się nią z nikim innym? Burke zamarł na chwilę. Czy to oznacza, że coś może mu grozić? Nie - potrząsnął głową by pozbyć się irracjonalnych myśli. Metard nie zrobiłby nikomu krzywdy.

Na pewno tylko frustrował go młody bogacz pretendujący do roli Seniora Admina za coiny tatusia. Petro zdawał sobie sprawę, że stary nauczyciel krok po kroku dochodził do swojej pozycji - “wyniesienia”, jak to nazywał podczas swoich wykładów. Dla Crome'a najważniejsza była wytrwałość w dążeniu do celu, a Matijasowi wszystko przychodziło zbyt łatwo. Na pewno dlatego się zdenerwował; bogaty dzieciak pewnie został dopuszczony do sekretu z racji znajomości i pieniędzy, a teraz łamał braterskie zobowiązania do utrzymania tajemnicy. Burke skrzywił się na tę myśl. Jego niechęć do młodszego współpracownika tylko się nasiliła. Jednak już raz wyciągnął pochopne wnioski i został ukarany za brak dowodów.

Musiał się więc powstrzymać od jątrzenia sprawy.

- Jeszcze tylko 2 godziny - pomyślał - i Metard sam mi wszystko wyjaśni.

Gdy tylko skończył zmianę ruszył pędem do wind. W korytarzu prawie zderzył się z jednym z nadzorców, ale szybko przeprosił i, uśmiechając się przymilnie, wycofał w stronę wyjścia.

Po minucie był już na dole, jednak prócz niego w holu nie było nikogo. Kręcił się po pomieszczeniu, co i rusz spoglądając przez grubą szybę na windę dla Seniorów. Dopiero po dłuższej chwili zobaczył, że kabina zjeżdża na dół. Powstrzymał się od tego by popędzić w stronę wydzielonego korytarza; nic by nie wskórał bez przepustki. Przywołał więc ręką recyklatora i poprosił o swój Toges. Gdy go odbierał pierwsi SNRzy wysiadali właśnie z windy. Spojrzał nonszalancko w ich stronę i skinął głowę idącemu wśród współpracowników Crome'owi. Starzec przywołał go gestem i zbliżył się do bramki oddzielającej hol od przejścia na parking. Burke kolejny raz w zachwycie przyjrzał się byłemu wykładowcy. Fasetkowe oczy zakrywały połowę twarzy. Wydłużona potylica kryła kilkanaście złączek przystosowanych do współpracy z tuzinem komputerów. Spod śnieżniobiałej togi Seniora wystawały cztery mechaniczne ręce o dłoniach rozszczepionych w dwadzieścia palców każda. Gdy na polecenie Metarda otworzyła się śluza osobnego korytarza i młody Admin zbliżył się do mentora usłyszał cichutki szum serwomotorów, sprężarek i filtrów wspomagających pracę zniszczonego ciała starego mężczyzny.

- Ile on ma lat? - Zastanowił się Burke, podając dłoń Crome'owi w starodawnym geście. - Chyba ostatnio były jego 100 urodziny...

Starzec odwzajemnił uścisk i uśmiechnął się delikatnie.

- Mój chłopcze; miło cię widzieć - Petro zdziwił się, że stary nauczyciel nie przejawiał takiego podniecenia jak w trakcie rozmowy przez telefon. Jednak gdy spojrzał w tuzin swoich odbić w fasetkach Seniora odegnał od siebie podejrzenia i również uśmiechnął się wesoło. Tak, czy siak miło było znów spotkać się twarzą w twarz ze swoim idolem.

- Cieszę się widząc cię w dobrym zdrowiu Metardzie.

- Chodź, pozwól że podwiozę cię do domu. Przy okazji pogawędzimy sobie spokojnie. - Ja... - zająknął się Admin wiedząc jaki zaszczyt go spotkał. Przejażdżka luksusowym mobilem - ba! mobilem w ogóle! - po ulicach Cartaheny była niedostępna dla normalnych ludzi. Jednocześnie jednak poczuł, że mentor za wszelką cenę chce być z nim sam na sam gdy będą omawiać temat Karczmy - Oczywiście, bardzo ci dziękuję. - dodał pośpiesznie by nie wzbudzać dodatkowej sensacji w miejscu, w którym było już pełno zwykłych pracowników.

W milczeniu ruszyli w stronę garażu.

Gdy dotarli do miejsca, w którym zaparkował Crome większość SNRów opuściła już parking.

- Lubię się przejść i rozprostować kości po tak długim siedzeniu w biurze - Metard popatrzył na jedyny pojazd zaparkowany na końcu szerokiej komory. - Chociaż część moich towarzyszy żartuje, że już żadna kość nie uchowała się w tym starym ciele. - Starzec przystanął przy srebrnym antygrawie o kształcie stożka, bez widocznych szyb, drzwi i kół.

- Oczywiście to nieprawda - wciąż mam żuchwę hehe - zarechotał spoglądając na młodszego mężczyznę, który patrzył jak urzeczony na Mobil.

Pojazd na niewypowiedziany rozkaz właściciela zaszumiał i pękł po bokach, otwierając swoje niewielkie, acz przytulne wnętrze. Jednocześnie uniósł się delikatnie nad ziemie z lekkim świstem napędu antygrawitacyjnego.

- No wsiadaj. Nie ma sensu tak stać na środku z rozdziawioną gębą - Crome klepnął Burke przyjaźnie w plecy i sam wgramolił się na wygodną kanapę w środku pojazdu. Petro dwoma susami znalazł się po drugiej stronie i wskoczył na miękkie siedzisko obok dawnego mistrza.

- Cudowny... - wyrwało mu się jak dziecku, które w końcu ma okazję dotknąć wymarzonej zabawki.

- A jaki drogi! Dobrze, że można sterować go myślami. - Staruszek oparł się, a kanapa w jednej sekundzie obniżyła oparcie tworząc coś na kształt leżanki. - Jeśli wszystko dobrze pójdzie, przy Twoich umiejętnościach i dyscyplinie już niedługo też będzie cię na taki stać mój drogi.

- Oj, wydaje mi się że to jeszcze daleka droga.

- 10 lat maks. Mówię ci chłopcze. - Senior musiał wydać myślą jakieś polecenie, bo pojazd uniósł się jeszcze kilkanaście metrów nad płytę parkingu, obrócił delikatnie i wystrzelił w stronę wyjazdu. Kontrola lotu i innych zbliżających się pojazdów pozwalała dokładnie określić z jaką prędkością Mobil może się poruszać. Widać aktualnie na ulicach nie było tłoku, gdyż pojazd Crome'a dosłownie wystrzelił spod budynku i pomknął z zawrotną prędkością w stronę blokowisk. Dzięki specjalnym monitorom zamontowanym w kabinie Petro mógł podziwiać widoki. Uliczki i latarnie umykały do tyłu niczym przerażone zwierzęta schodzące z drogi drapieżnikowi. Tłum ludzi zmieniał się w rozmazaną falę szarości. To było niesamowite, lecz admin poczuł ukłucie żalu przewidując, że dotrą do jego bloku za jakieś 5 minut. Widać jego mentor nie przewidywał wiele czasu na rozmowę.

- Dobrze, a teraz powiedz mi co wiesz o karczmie, gdzie i od kogo o niej usłyszałeś i kto jeszcze wie. - Mruknął Metard wygaszając fasetkowe soczewki, co odpowiadało gestowi zamknięcia oczu.

- Tak jak ci już wspominałem, drogi Metardzie, wspominał o tym Matijas, w kuchni. Nie pamiętam kiedy dokładnie. Wszedłem akurat by uzupełnić elektrolity i usłyszałem skrawek rozmowy. Wydaje mi si, że rozmawiał z jednym ze swoich najbliższych współpracowników, ale nie wiem z którym. - Petro sam się sobie dziwił jak gładko przychodziło mu dorabianie szczegółów do historii, które tak naprawdę usłyszał od kogoś innego. Zależało mu jednak by chronić Aria. Młody admin miał przed sobą przyszłość, której nie warto było zaprzepaścić.

On sam zaś, dzięki przelotnej znajomości z Cromem liczył, że w razie wpadki, zdoła unieść głowę cało.

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty