Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Film na weekend: „Zaginiona dziewczyna”

Książka, film
|
12.03.2021

Za głośną książkę Gillian Flynn, która przebojem wdarła się na listy bestsellerów, postanowił zabrać się sam David Fincher. Jaki dało to efekt? Przekonajmy się!

Tagi: film dla faceta po 40.

Kadr z filmu „Zaginiona dziewczyna”
„Zaginiona dziewczyna” – niesamowicie zrealizowany thriller

Książka pt. „Zaginiona dziewczyna” (ang. „Gone Girl”), której autorką jest Gillian Flynn, ukazała się w 2012 roku. Szybko okazała się sprzedażowym hitem i na wielu światowych rynkach okrzyknięto ją prawdziwym objawieniem. Całkiem zresztą słusznie, ponieważ autorka w ciekawy sposób podeszła do narracji i przygotowała thriller inny niż wszystkie, które były publikowane wcześniej. Sama książka była świetnym materiałem na scenariusz filmowy, a jej popularność tylko przyspieszyła nieuniknioną ekranizację.

Za jaj przygotowanie zabrał się znany z takich filmów jak „Siedem”, „Podziemny krąg” czy „Ciekawy przypadek Benjamina Buttona” David Fincher. Reżyser współpracował bezpośrednio z samą Flynn, która odpowiedzialna była za przygotowanie scenariusza. Warto nadmienić, że na potrzeby filmowej interpretacji zmieniła ona całkowicie zakończenie swojej książki. Film ukazał się 26 września 2014 roku i okazał się dużym sukcesem finansowym. Stworzona za 61 milionów produkcja na całym świecie zarobiła ponad 365 milionów dolarów.

"Zaginiona dziewczyna" - plakat
Polski plakat filmu „Zaginiona dziewczyna”

„Zaginiona dziewczyna” – o czym opowiada?

Opowiada historię idealnego wydawałoby się małżeństwa, Amy i Nicka Dunne’ów. Gdy zbliża się ich piąta rocznica ślubu, dziewczyna znika bez śladu. Policja rozpoczyna śledztwo. Zeznania Nicka są niespójne i często wykluczają się wzajemnie, dlatego szybko staje się on głównym podejrzanym. Sprawą zajmuje się detektyw Rhonda Boney, która próbuje znaleźć dowody potwierdzające winę Nicka. W sprawę coraz mocniej angażują się media, co wzmaga presję i utrudnia śledztwo.

Mężczyzna nie przyznaje się do winy i jest zdeterminowany, żeby za wszelką cenę dowieść swojej niewinności. Pomaga mu w tym jego siostra bliźniaczka, Margo Dunne. Czy uda im się oczyścić Nicka z zarzutów? Jaka jest prawda dotycząca zaginięcia Amy?

Różne wersje jednej prawdy

Jak sugeruje powyższy opis, fabuła „Zaginionej dziewczyny” – przynajmniej z pozoru – nie zaskakuje. Bo samo zawiązanie akcji to klisza, jakich widzieliśmy już wiele. Ciekawiej robi się dopiero później, czyli po pierwszej godzinie produkcji. Ten pierwszy etap wprowadzający niczym szczególnym nie zachwyca, ale to po nim następuje pierwszy zwrot, który nie tylko wywraca wszystko do góry nogami, ale również rozpoczyna stopniowe budowanie napięcia. W tym filmie bowiem Fincher zrobił to, co umie najlepiej, czyli misternie i w niesamowicie skuteczny sposób wciąga nas do świata filmu. Buduje niepewność, która potęgowana jest przez sieć kłamstw, oskarżeń i niejasności.

Cała fabuła budowana jest bowiem dwutorowo. Widzimy, co dzieje się w sprawie zaginięcia Amy, a jednocześnie mamy możliwość zapoznania się z narracją prowadzoną właśnie przez tytułową „zaginioną dziewczynę”. Widzimy dwie różne wersje jednego wydarzenia i do samego końca nie wiemy, która jest prawdziwa. Reżyser ciekawie zaprezentował sytuację, gdy dwie osoby w skrajnie różny sposób opowiadają nam tę samą historię. Budowane jest w filmie przeciwstawienie – „ona kontra on”. Jednocześnie dostrzegamy, jak wielkie znaczenie w przedstawianiu wydarzeń mają punkt widzenia i subiektywne spojrzenie na sprawę.

Kadr z filmu "Zaginiona dziewczyna"
Amy i Nick – małżeństwo idealne?

Patrząc nieco ponad to, co dzieje się w samym filmie, „Zaginiona dziewczyna” nie jest po prostu thrillerem o kacie i ofierze, ale jest również sprawnie poprowadzoną analizą związków damsko-męskich. Narastających oczekiwań, presji i w końcu zniszczenia relacji między dwiema osobami. Jest prezentacją tego, jak jedna osoba może w negatywny sposób oddziaływać na drugą. Jak próba zmiany czyjegoś charakteru może wpływać destrukcyjnie na całe otoczenie.

Sprawnie zrealizowany i szalenie wciągający

Jak już zostało wspomniane, film wciąga. Może nie od pierwszych minut, ale jak już wpadnie się w zastawione przez Finchera sidła, nie ma odwrotu. Kolejne sceny budują napięcie oraz niepokój, a my tylko czekamy na kolejne informacje do przeanalizowania. Cały czas istnieje niepewność – która wersja wydarzeń jest prawdziwa? Kto jest winny? Co właściwie się wydarzyło? Fabuła została poprowadzona po mistrzowsku, a finał „Zaginionej dziewczyny” daje sporo satysfakcji. W mojej opinii duet Fincher-Flynn wykonał znakomitą robotę! Warto jednocześnie dodać, że film jest chyba najmniej efektownym dziełem słynnego reżysera. Postawił on na proste rozwiązania, unikał montażowych fajerwerków i to się sprawdziło. Zbudował niepodrabialny klimat.

Na koniec słów kilka o obsadzie... Nazwisko Bena Afflecka, który wcielił się w postać Nicka, nikogo specjalnie nie elektryzuje. Uchodzi on za aktora, który jest – nie bójmy się tego słowa – nudny. W „Zaginionej dziewczynie” wspiął się jednak na wyżyny aktorskiego kunsztu i odegrał swoją rolę po mistrzowsku. Został do niej dopasowany perfekcyjnie. Również bez zarzutu pozostali aktorzy: Rosamund Pike, Carrie Coon, Neil Patrick Harris czy Tyler Perry. Jeśli chodzi o casting, nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń. Świetnie rozpisane role, które dopasowane zostały do aktorskich możliwości i specyfiki wcześniej wymienionych.

„Zaginiona dziewczyna” dostępna jest na platformie Amazon Prime Video. Film można ponadto odpłatnie wypożyczyć w takich serwisach jak: Rakuten, iTunes Store, Chili oraz VOD.pl.

Michał Grzybowski

Wejdź na FORUM!
Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie