Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Dlaczego chorujemy w weekendy i od święta?

Klinika ciała i ducha

Klinika ciała i ducha Dlaczego chorujemy w weekendy i od święta?

Jak to się dzieje, że w ciągu tygodnia jesteśmy zdrowi, pełni energii, skoncentrowani i zdolni spędzać w pracy kilkanaście godzin dziennie, a gdy przychodzi dzień wolny, czujemy się 40 lat starsi? Wszystkiemu winna jest adrenalina.

Tagi: stres , bóle głowy , grypa w weekend , chorowanie w weekend , złe samopoczucie w weekend , jak nie chorować w święta

Klinika ciała i ducha Dlaczego chorujemy w weekendy i od święta?

Adrenalina, hormon walki i/lub ucieczki, definiuje w pewnym sensie nas, nasz stosunek do codzienności, do pracy, do spraw, które nas dotyczą. O tym jednak na końcu artykułu. Im więcej go we krwi, tym większy potrafi być jej spadek w sytuacji, która jej nie wymaga. Bo są przecież momenty, w których NIE musimy ani walczyć ani uciekać. W których powinien opanować nas spokój, swoista równowaga hormonalna. Na przykład w weekendy.

W takich sytuacjach, jeśli zwykle wpompowana „po korek” adrenalina nagle „zjeżdża” poniżej pewnego poziomu, do którego organizm jest przyzwyczajany tygodniami, miesiącami – następuje rozstrojenie układu odporności i wydolności. Stajemy się bezbronni wobec ataków z zewnątrz i od wewnątrz. Jako przykłady mogą posłużyć choćby następujące objawy:

  • bóle głowy tudzież migreny, które pojawiają się koło piątkowego popołudnia a zanikają niedzielnego wieczoru lub w poniedziałek rano,
     
  • przeziębienia, które pojawiają się ni stąd ni zowąd by tak szybko zniknąć, jak przyszły,
     
  • bóle w obrębie narządu ruchu, porównywane z bólami reumatycznymi (cokolwiek to miałoby znaczyć),
     
  • problemy od- i okołokręgosłupowe, różnego typu rzekome „zawiania” i nie mówię tu o skutkach piątkowych imprez...

Osoby dotknięte tego typu mechanizmami zazwyczaj nie umieją się odnaleźć w spokoju weekendów czy przerw świątecznych, starają się nie pozostawać bez zajęć, niejednokrotnie wykazują podwyższony poziom drażliwości, nie potrafią skupić się na odpoczynku w jakiejkolwiek jego formie.

Wiem, że zaczynamy się tu zbliżać do pojęcia pracoholizmu, ale taka jest rzeczywistość. Adrenalina jest na stałe związana z tym syndromem uzależnienia. Lęki powiązane z pracą, kredytami, przyszłością nas i naszych bliskich, zdrowiem, 

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty