Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Pracuj ciężko, żyj bogato

Kariera

Kariera Pracuj ciężko, żyj bogato

Czasy są ciężkie, a widmo utraty pracy spędza ci sen z powiek. Nie zapominaj jednak o tym, że musisz walczyć również o swoje życie osobiste.

Kariera Pracuj ciężko, żyj bogato

Czas na mały test. Co byś zrobił w poniższych sytuacjach?

SYTUACJA NR 1.

Jesz kolację ze swoją piękną małżonką/partnerką/całą rodziną. Właśnie wziąłeś do ręki bułkę z masłem/udko kurczaka/kabanosa i zapytałeś swoje dzieci/żonę/przepiękną nieznajomą, jak minął ich dzień. Masz dobry nastrój. Smakujesz wyśmienite czerwone wino i czujesz się fantastycznie. Czujesz się, jakby twoja praca była tysiące kilometrów stąd.

Nagle dzwoni twoja komórka. Powietrze wokół się zagęszcza. Wiesz, co to oznacza. Zrujnowaną noc. Weekend spędzony w biurze. Całkowitą rezygnację z życia osobistego, romantycznych kolacji i sielankowych chwil, takich jak ta przed chwilą. Twoja partnerka/potomstwo patrzą na ciebie piorunującym wzrokiem. Sięgasz do kieszeni, bierzesz telefon do ręki i patrzysz na migający ekran, który wyświetla imię twojego szefa. Ale ty już wcześniej wiedziałeś, że to on do ciebie dzwoni, ponieważ telefon gra piosenkę Boba Dylana „Gotta Serve Somebody”, którą specjalnie ustawiłeś jako dzwonek do tego kontaktu. Wtedy wydawało się to zabawne. Teraz zupełnie nie jest ci do śmiechu.

Pytanie: Odbierasz telefon?

SYTUACJA NR 2.

Jest piątek po południu. Na ten weekend (2 pełne dni i jeden nocleg) zaplanowałeś wyjazd z całą rodziną do parku wodnego, który znajduje się 100 km stąd. Dzieci będą miały osobny pokój. Dla siebie i żony zarezerwowałeś apartament z jacuzzi. Samochód jest już spakowany. A ty właśnie kończysz zebranie — ostatnie w tym tygodniu. Niemal czujesz już zapach chloru. „Dobrze”, mówi twój szef, który postanowił całe swoje życie poświęcić pracy, rezygnując z wszystkich przyjemności, „na tym skończymy omawianie prezentacji, którą pokażemy zarządowi w lipcu” (czyli za 3 miesiące). „Spotkajmy się jutro koło południa, żeby uzgodnić najważniejsze kwestie”. W sali robi się cicho. Nikomu się ten pomysł nie spodobał.

To nic nowego. Twój szef to prawdziwa bestia. Ma za sobą dwa rozwody i jest na najlepszej drodze do trzeciego. Jego jedyni „przyjaciele” to podobne do niego rekiny biznesu, które tylko czekają, aż któremuś z nich powinie się noga. Jego

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (1) / skomentuj / zobacz wszystkie

Kuba
14 czerwca 2016 o 12:05
Odpowiedz

prawda jest taka: jeśli nauczymy pracodawcę że zawsze jesteśmy dostępni (nawet w weekend czy wieczorami) to niejeden szef to wykorzysta....ja wychodzę o 16 i szefowa nawet nie piśnie że trzeba zostać i coś dokończyć mimo że sama przesiaduje w biurze do 18 a nawet 19....druga sprawa to zająć się w czasie wolnym jakimś dodatkowym biznesem z którego dochód zabezpieczy nas przed utratą pracy... ja wybrałem MLM i dzisiaj nie mam ciśnienia.....Pozdrawiam

~Kuba

14.06.2016 12:05
1

Gorące tematy

facebook