Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

Związek - jej zapach

Rozpoczęte przez ~raz, 28 mar 2020
  • ~raz
    ~raz
    Napisane 28 marca 2020 - 00:43
    Zapach jest wazny, moim zdaniem bardzo wazny. Ma niedoceniony wplyw na porzadanie, na potrzebe bliskosci. Podswiadomie przyciaga ludzi do siebie, wywoluje podniecenie.

    Rzecz jest o naturalnym zapachu ciala, bez zadnych parfidel, kobiety zdrowej i dbajacej o higiene :)

    Zapach twojej kobiety. Jaki jest, wlasciwie jakie sa ? Ona ma ich wiele. Lubisz te zapachy, ona pachnie, ze chcesz sie nim wrecz odurzac, ktorymi ? Moze nie, moze tylko tolerujesz, moze nie wszystkie ci odpowiadaja a moze zaden ?

    Jesli zwracacie na ten aspekt zwiazku uwage, ja zwracam od zawsze, skrobnijcie pare slow z wlasnych doswiadczen.

    Zaczne ja :)

    Dla mnie to wazne, bardzo wazne. Musze lubiec jej zapachy inaczej mnie odrzuca od takiej kobiety. U kazdej damy z ktora mialem do czynienia ten aspekt zawsze byl kluczowy. Jedne pachnialy zajebiscie inne jalowo, inne mi 'smierdzialy' (nie z braku higieny). Niektore panie jak dla mnie ladnie pachna w jednych miejscach ale juz w innych nie, to dziwne jest.

    Moje ulubione zapachy (od najwazniejszego dla mnie):
    - w uszach i za uszami (jesli fajny to jak afrodyzjak, nr 1 dla mnie),
    - szyja (bardziej stonowany ale istotny),
    - cipka i wewnetrzna czesc ud (fajny bo zmienny w zaleznosci od 'faz ksiezyca', intensywny, lubie jak czuc 'owoce morza' :), u niektorych 'szczypiacy' lub 'drazniacy nozdrza' - nie dla mnie, czasami jalowy jak woda, dla mnie bez wyrazu, najgorszy dla mnie jest 'slodki'),
    - potu, pachy i w zgieciach kolan, lokci (jeden z lepszych i decydujacych o pociagu do kobiety, zapach spoconej kobiety, naprawde spoconej jezeli jest fajny lub kuszacy to jest to, moge sie nim odurzac jak zapachem cipki),
    - stopy (wyrazisty ale nie mdly czy szczypiacy, lubie go),
    - z ust (preferuje maksymalnie neutralny, moze byc nuta zapachu czystej sliny, inne mnie odrzucaja chyba ze to zapach jedzenia z przed chwili albo jeszcze lepiej alkoholu, przed chwila wypitego drinka, nigdy piwa,
    - okresu (zawsze intensywny, niektore sa fajne przesiakniete 'czysta' krwia inne odrzucajace jakby zmieszane z blotem czy ziemia po deszczu)

    Pomijam wlosy bo nigdy nie maja prawdziwie naturalnego zapachu u kobiety dbajacej o higiene.

    Sa tez zapachy zmieszane twoj i jej, zapach powietrza czy lozka po bzykaniu. Te najbardziej lubie ale tu nie o tym ;)

    Zapach - to dla nas facetow i was kobiet wazne, jak wazne ?



    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~x
    ~x
    Napisane 28 marca 2020 - 07:27
    gosciu ale ty jestes pierdolniety

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kobietka
    ~kobietka
    Napisane 28 marca 2020 - 15:17
    Nie mam pojęcia, czy zwracam na to uwagę. Pewnie tak, ale tylko na tym bardziej nieuświadomionym poziomie. Zdarzyło mi się na pewno, że określony rodzaj męskich perfum "miło" na mnie działał - ale piszesz, że nie o to Ci chodzi :)

    Nawiasem... "Zapach kobiety" to był kiedyś jeden z moich ulubionych filmów (ale bardzo dawno go nie widziałam - ciekawe, czy i teraz by mi się tak podobał). Chyba go sobie odświeżę w tej kwarantannie - dzięki za inspirację ;)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Wstyd za dychę
    ~Wstyd za dychę
    Napisane 28 marca 2020 - 17:42
    ~x napisał:
    gosciu ale ty jestes pierdolniety

    To nic.
    Lepiej by zrobił gdyby lekcje odrobił. Z języka polskiego. Wtedy by wiedział, że zapach z poRZądaniem nie ma nic wspólnego. No może z pożądaniem, to tak.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~raz
    ~raz
    Napisane 29 marca 2020 - 00:29
    ~kobietka napisał:
    Nie mam pojęcia, czy zwracam na to uwagę. Pewnie tak, ale tylko na tym bardziej nieuświadomionym poziomie. Zdarzyło mi się na pewno, że określony rodzaj męskich perfum "miło" na mnie działał - ale piszesz, że nie o to Ci chodzi :)

    Nawiasem... "Zapach kobiety" to był kiedyś jeden z moich ulubionych filmów (ale bardzo dawno go nie widziałam - ciekawe, czy i teraz by mi się tak podobał). Chyba go sobie odświeżę w tej kwarantannie - dzięki za inspirację ;)


    Hej kobietka,

    Jak mozesz nie miec pojecia ? Masz zmysl wechu to po prostu czujesz. Facetow czuc bardzo intensywnie. Nie widzisz roznicy pomiedzy zapachami u roznych osob ?

    Nie masz przyjemnych odczuc jezeli ktos naturalnie 'pachnie' ani nieprzyjemnych jak ktos 'smierdzi' (w subiektywnej ocenie) ?
    Nie masz ulubionych zapachow miejsc na ciele ? Zapach cie nie kreci ? Nawet zapach jedzenia 'kreci' w innym celu ale 'kreci'.
    Jak mozna byc w zwiazku z kims na co dzien i nie czuc calej gamy jego/jej zapachow ?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kobietka
    ~kobietka
    Napisane 29 marca 2020 - 01:04
    Czuję, że to pójdzie w dziwnym kierunku, jak się tak będziemy nad tym rozwodzić, ale...

    No nie, jakoś specjalnie nie kojarzę zapachu mężczyzny z pociągiem do niego (nie, że go nie wyczuwam, przecież z wiecznym katarem nie chodzę :) ) - w takim wyłącznie sensie, bo o taki przecież pytasz.

    Barwa głosu faceta może na mnie działać szalenie stymulująco, ale czy jego zapach...? Tak jak pisałam - jeśli już to jakoś podświadomie (feromony i te sprawy).

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~raz
    ~raz
    Napisane 29 marca 2020 - 01:46
    ~kobietka napisał:
    Czuję, że to pójdzie w dziwnym kierunku, jak się tak będziemy nad tym rozwodzić, ale...

    No nie, jakoś specjalnie nie kojarzę zapachu mężczyzny z pociągiem do niego (nie, że go nie wyczuwam, przecież z wiecznym katarem nie chodzę :) ) - w takim wyłącznie sensie, bo o taki przecież pytasz.

    Barwa głosu faceta może na mnie działać szalenie stymulująco, ale czy jego zapach...? Tak jak pisałam - jeśli już to jakoś podświadomie (feromony i te sprawy).


    Dla mnie to dziwne jest, o 'rozmowach' w zwiazku jest setki stron na forach o tematyce zwiazkowej a, o fizycznosci prawie nic.

    Mamy przeciez zmysly takie jak wzrok, zapach, smak (o tym az strach pisac bo jak juz o zapachu wspomnisz to juz jestes pierdolniety:), dotyk. Te wlasnie zmysly wg mnie maja kluczowy (nie twierdze, ze decydujacy) zwiazek z pozostawaniem z partnerem w relacji ale to jest jakby tabu. O tym sie nie gada, nie wypada, to jest tlamszone, cisza w mediach, dlaczego ? Bo wynika z naszych instynktow pierwotnych a teraz to jest 'wiocha' nie tyle polegac na instynktach co sie do tego przyznawac ?

    Nowoczesne podejscie nie jest czasem uwsteczniajace ? przynajmniej w kwestii poznania natury (lub wyborow) czlowieka.

    Dlaczego w 'dziwnym kierunku' ? Nie chodzi mi w tym watku o wydobycie fetyszy tylko o dyskusje o realiach, jestesmy dorosli, po 40, nie ?

    To tak wyglada nowoczesny wstyd ? ;)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kobietka
    ~kobietka
    Napisane 29 marca 2020 - 03:40
    Nie, że się wstydzę, ale poważnie... po prostu nigdy o tym nawet nie myślałam. Nie wiem, jak mam się odnieść - marna ze mnie próba badawcza. Może jakieś inne króliczki znajdziesz :)

    Wyczuwanie rozmaitych nutek w takich miejscach jak uszy, szyja czy łokcie to już w ogóle abstrakcja dla mnie (czuję się w tym momencie kompletnie "zagięta") - albo mam słabo rozwinięty zmysł węchu, albo to Ty jesteś nieodkrytym geniuszem i powinieneś perfumy komponować ;)

    ~raz napisał:
    po 40, nie ?


    No nie, ja to ani po czterdziestce, ani tym bardziej facet. Bóg jeden wie, co tu robię. Kiedyś zabłądziłam i tak mnie tu trzymają w zamknięciu od tamtego dnia - może kiedyś wypuszczą ;)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~raz
    ~raz
    Napisane 29 marca 2020 - 04:23
    po prostu powachaj ;)

    banalne, zblizasz nos w dane miejsce i zaciagasz powietrze. cos jak oddychanie, kroliczku ;)

    nie wstydz sie, dasz rade.
    Przemysl, sprobuj, niekoniecznie raprotuj ;)

    do zaś :)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~raz1
    ~raz1
    Napisane 29 marca 2020 - 09:24
    ~kobietka...wsadz mu cztery palce w doope, rorchy i zaciagij sie...te perfumy bedziesz czula przez cale zycie ;-)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kobietka
    ~kobietka
    Napisane 29 marca 2020 - 13:21
    ~raz1 napisał:
    ~kobietka...wsadz mu cztery palce w doope, rorchy i zaciagij sie...te perfumy bedziesz czula przez cale zycie ;-)


    *ziewa*
    Nudny jesteś. Serio, strasznie. Kiepski ten Twój trolling.
    Jesteś słaby nawet w najniższej formie interakcji z ludźmi, gratuluję :)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kobietka
    ~kobietka
    Napisane 29 marca 2020 - 15:13
    @raz, a to nie jest tak, że Ty się po prostu nauczyłeś przykładać do tego wagę i dlatego to dla Ciebie takie "czytelne" i oczywiste?
    Teoretycznie każdy zmysł można sobie przecież wyćwiczyć i go wyostrzyć.

    Mogę sądzić tylko po sobie niby, ale stawiam na to, że większość ludzi tak po prostu nie ma. :)
    To podświadomie procesy.

    Na przykład: idziesz na bosaka po trawie. Czujesz tę miękkość pod stopami, ale czy się nad tym zastanawiasz? Formułujesz sobie w głowie taką czytelną myśl: "te ździebełka przyjemnie łaskoczą?".

    Gdyby tak robić ze wszystkim, to można by szajby dostać :) To niewykonalne raczej zresztą.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Robert1971
    ~Robert1971
    Napisane 29 marca 2020 - 15:58
    Zapach...
    Ano kobieta zadbana, nie przepocona z przedwczoraj, w świeżej bieliźnie - najlepiej bez... ;-)

    Ja tam nie preferuję sztucznych zapachów - nawet jak są środki piorące zostawiające jakieś zapachy, bardzo mnie drażnią. Płyny do płukania i wszelkie sztuczne zasmradzacze powietrza też.
    Zasada prosta - im mniej chemii, tym lepiej.

    Każdy z tych preparatów - wg producentów jest neutralny dla organizmu, ale po latach dowiadujemy się co po chwila, że jeszcze to, a tamto też ma działanie rakotwórcze.
    Najlepiej unikać chemii tam gdzie się tylko da...

    U kobiety preferuję zapachy typowo damskie, ale delikatne :-). Ostre źle działają na moje zmysły.

    Co do naturalnych 'tu i tam'...
    Ano inaczej się to odbiera w tzw. codziennym obejściu, a inaczej w chwilach intymnych.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kobietka
    ~kobietka
    Napisane 29 marca 2020 - 16:18
    ~Robert1971 napisał:
    Zapach...
    Ano kobieta zadbana, nie przepocona z przedwczoraj, w świeżej bieliźnie - najlepiej bez... ;-)
    .


    Fajnie, że jesteś, bo zafascynował mnie ten temat, bez ściemy.
    No wiadomo, że higiena - ja też preferuję tych umytych :D

    Ale masz tak jak @raz, że różni ludzie bardzo różnie Ci "pachną"? Tak naturalnie? I zakładając, że nie boją się wody? To też mnie "ścina" - przecież to jest woń bardzo neutralna. Praktycznie niewyczuwalna właśnie. No nijak tego nie łapię :)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Robert1971
    ~Robert1971
    Napisane 29 marca 2020 - 16:30
    ~kobietka napisał:
    różni ludzie bardzo różnie Ci "pachną"? Tak naturalnie? I zakładając, że nie boją się wody? To też mnie "ścina" - przecież to jest woń bardzo neutralna. Praktycznie niewyczuwalna właśnie. No nijak tego nie łapię :)

    Tak...
    Różni różnie pachną, ale... ja nie mam jakichś szczególnych wymagań - ot to co powyżej napisałem - zapach niezbyt intensywny i nie mdły - to jeżeli chodzi o perfumy tudzież kosmetyki.

    Co do naturalnych :-)
    Ano włosy, a ściślej skóra głowy pod włosami - ona ma specyficzny zapach. Swojej nie czuję - łysy jestem :-)...

    Fakt, że ludzie mają bardzo różne zapachy - z racji zawodu dane było mi 'wąchać' przeróżnych ludzi. Ale myślę, że kluczowe jest tu ogólne nastawienie do danego człowieka. Jeżeli to ktoś z kim sympatyzujemy, albo osoba płci przeciwnej, która już wpadła nam w oko, zapach, nawet gdyby w innej sytuacji był odbierany jako niezbyt atrakcyjny, może się okazać afrodyzjakiem.

    Co do innych intymnych.
    Hmmm...
    Tam się wącha - jeżeli już - raczej w chwilach zbliżeń i mówcie sobie co chcecie, jest to sytuacja niepozbawiona zabarwienia emocjonalnego. Zbliżenie fizyczne zbliża też emocjonalnie. Wtedy to, co na co dzień może i śmierdzi, potrafi pachnieć :-), no taka natura rzeczy :-D.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kobietka
    ~kobietka
    Napisane 29 marca 2020 - 16:50
    Ok, oficjalnie czuję się na wpół upośledzona - jakoś specjalnie nigdy tych różnic nie rejestrowałam :)
    No może osoby starsze mają czasem taką specyficzną woń "babci" - tutaj to oczywiste.

    O zbliżeniach intymnych nie wspominam, bo to jak powrót z siłowni, a nie "stan domyślny" - jasne, że to zupełnie co innego :)

    Kurcze... porobię te eksperymenty. Będę znajomych wąchać ;))

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Mirabelka
    ~Mirabelka
    Napisane 29 marca 2020 - 17:17
    ~kobietka napisał:
    Ok, oficjalnie czuję się na wpół upośledzona - jakoś specjalnie nigdy tych różnic nie rejestrowałam :)
    No może osoby starsze mają czasem taką specyficzną woń "babci" - tutaj to oczywiste.

    O zbliżeniach intymnych nie wspominam, bo to jak powrót z siłowni, a nie "stan domyślny" - jasne, że to zupełnie co innego :)

    Kurcze... porobię te eksperymenty. Będę znajomych wąchać ;))




    Osoby starsze mają jesli już bardzo delikatny znikomy zapach, najbardziej intensywne zapachy wydzielają ludzie w średnim wieku i tu mam na myśli te naturalne zapachy z calego ciała.
    A jesli od kogoś nieładnie pachnie, czy to starszych czy młodszych, oznacza to nie inaczej jak:
    - choroby (o których możemy sobie nawet nie uświadamiać, że nam coś dolega)
    - pasożyty w organizmie (ich liczba i różnorodność)
    - inne toksyny, które organizm wydala, z jedzenia, palenia i innych śmieci


    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pf
    ~Pf
    Napisane 29 marca 2020 - 20:31
    ~kobietka napisał:
    Ok, oficjalnie czuję się na wpół upośledzona - jakoś specjalnie nigdy tych różnic nie rejestrowałam :)

    Bez przesady :)
    To, o czym pisze @raz, to zasadniczo funkcja gruczołów apokrynowych. Ale nie każdy musi świadomie zapach rejestrować, tak jak nie każdy będzie zagłębiać się w analizę smaku wina lub rozgryzać walor barwy tego czy innego koloru. Bodźce płynące od drugiej osoby nie oddziałują na nasze zmysły w sposób odizolowany, lecz tworzą swoistą aurę. Albo pasuje nam obraz jako całość, albo hierarchizujemy sygnały i czynimy jedne ważniejszym , a inne nieistotnymi. W zależności od tego, czego szukamy. I jak ze wszystkim, tak i tu: jednemu pasuje piżmo, drugiemu ambra, trzeciemu lawenda, a zjawisko przesytu żadnemu z nich nie jest obce, pozostaje tylko kwestia jego granic ;)
    No i tego, jak nazwać zapach, który kocham. Ile podobieństw, tyle porównań, a każdy zmysł ma jeszcze swój własny język. Zabawa dla kreatywnych :))

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~raz2
    ~raz2
    Napisane 29 marca 2020 - 21:23
    ~kobietka napisał:
    ~raz1 napisał:
    ~kobietka...wsadz mu cztery palce w doope, rorchy i zaciagij sie...te perfumy bedziesz czula przez cale zycie ;-)


    *ziewa*
    Nudny jesteś. Serio, strasznie. Kiepski ten Twój trolling.
    Jesteś słaby nawet w najniższej formie interakcji z ludźmi, gratuluję :)

    Zapatrzyłem się na mój prototyp.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kate
    ~Kate
    Napisane 29 marca 2020 - 23:21
    Dla mnie to wręcz oczywiste. Wystarczy zatańczyć z mężczyzną i już się wie czy jego naturalny zapach działa przyciągająco czy raczej odpychająco.
    Znam pary, w których kobiety nie są w stanie znieść zapachu swoich mężów, po intensywnym uprawnieniu sportu. Nawet to okazują publicznie. I tak się składa, że to są właśnie te związki, które oceniam jako nieudane. Podstawą w związku jest akceptacja fizyczności drugiej osoby, ale nie taka na poziomie intelektualnym, tylko podświadoma na poziomie zmysłów. A zapach jest jednym z jej elementów.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry
1 2 3 4 5
Strona 1 z 5
następna
Strona 1 z 5 następna

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty