Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Romans i zdrada

zdrada

Rozpoczęte przez ~miras, 29 sty 2013
  • ~Kornelia
    ~Kornelia
    Napisane 03 października 2013 - 16:02
    @Jack - moj Boze, swieta prawda! Wlasnie zrozumialam dlaczego zdradzam. A zdradzam nagminnie i nie potrafie przestac.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Emka
    ~Emka
    Napisane 15 października 2013 - 09:01
    A zastanowiłeś się kiedyś dlaczego Cię zdradziła , czego szukała z dala od domu ( i dlaczego była tam sama ), i dlaczego potem opowiedziała wszystko - może chciała wywołać jakąś reakcję u Ciebie, nie mówię że to co zrobiła było dobre ale dobrze się zastanowić .
    Panowie szukacie "dreszczyku" w sportach ekstremalnych , wbrew pozorom my też zmienia się tylko sport, no i oczywiście musimy zdecydować czy przypadkiem czegoś nowego nie spróbować z ukochanym mężem :-)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Bodzio
    ~Bodzio
    Napisane 03 stycznia 2014 - 21:17
    Lubisz bzykanko? ;)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Bodzio
    ~Bodzio
    Napisane 03 stycznia 2014 - 21:17
    ~Kornelia napisał:
    @Jack - moj Boze, swieta prawda! Wlasnie zrozumialam dlaczego zdradzam. A zdradzam nagminnie i nie potrafie przestac.

    Lubis zbzzz? ;)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~gala
    ~gala
    Napisane 15 stycznia 2014 - 15:35
    Wszyscy macie rację, ale podjąć dcyzję jest bardzo ciężko.Myślę, że to również zależy od drugiej osoby. Mój mąż też mnie zdradzał, być może robi to nadal. Robi wszystko w powiedzmy "nteligenty sposób'. Nie ma kochanki , a raczej prostytutki.Wie , że wiem, ale nigdy sie do tego nie przynał. Ja korzystam z tego, ponieważ bardzo dba zeby mnie zaspokoić seksualnie, często proponuje wyjazdy na kilka dni, jest zawsze gotowy na spędzenie wspólnie czasu.Łatwiej by było podjąć decyzję o rozwodzie, gdyby ta druga osoba byłą badziej negatywna w zachowaniu. Ale przyznaję , że trudno jest z tym żyć.,Daję do zrozumienia, że też mogę to samo robić , ale tak naprawde to tylko z zemsty też bym nie mogła. Życie we dwoje nie jest łatwe, niestety.
    Pozdrawiam wszystkich.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Naiwny 48
    ~Naiwny 48
    Napisane 05 maja 2014 - 13:59
    Napiszę coś, choć to niewiele pomoże.
    Mam firmę, sporo pracuję.Trzech synów, z tego 2 dorosłych na studiach. Żona nie pracuje, za to uczęsżcza do klubu fitness ( codziennie rano). Z klubu wraca około południa (wracała). Bardzo ją kocham (kochałem ?) . W skrócie powiem tak - razem z dziećmi, przypadkowo odkryliśmy, że ma w klubie kochanka. Faceta żonatego z dwójką nasto;letnich dzieci. Przez 2 lata!!!! po treningu , kilka razy w miesiącu pakowali się do jego auta i jechali w plener. Wszystko wyśledziłem, on ze strachu przed moją wizytą sam przyznał się swej żonie do romansu. Moja próbowała mi grozić sądem, że ją inwigiluję. POTEM - łzy i groźby samobójcze. 2 lata - pomiędzy 45 a 47 rokiem życia. Mógłbym zostać seryjnym mordercą. Ona nikim jest. Facet to były poznański policjant, chudy i łysy. Będę ją zdradzał z jej koleżankami. Do upadłego.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Agusia
    ~Agusia
    Napisane 05 maja 2014 - 16:19
    Tez bym zaczela zdradzac. Zab za zab. Tylko co mi to da? Poczuje sie znow atrakcyjna? Zakocham sie? Chyba raczej nie. Nie zaufam tak latwo kolejnemu facetowi. Zdradzac dla sportu? Chyba, ze tak. Ale jak dlugo mozna? Trudno wybaczyc dlugotrwaly romans. Mysle, ze odpowiednia dla niej kara bedzie rozwod z orzeczeniem winy. Jesli Ciebie przylapie na zdradzie wina juz bedzie obopolna. Pomysl o tym.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Naiwny 48
    ~Naiwny 48
    Napisane 07 maja 2014 - 21:39
    Wiele racji w tym, co piszesz. Rozwód i trzymanie się od niej jak najdalej. Nie chce mi się już gadać na ten temat, choć zapomnieć będzie niezmiernie trudno. Pisząc to widzę ją, bo jeszcze razem mieszkamy ( dom, ona ma swoją część etc.). Mówiła dziś, że przyzna się do wszystkiego, ale powie w sądzie, że mnie bardzo kocha. Jasne. Jak się wydaje sprawa, to kochają.

    Dziękuję za radę.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kobietka
    ~kobietka
    Napisane 11 maja 2014 - 22:52
    właśnie tak jest.
    kiedy zdrada wyjdzie na jaw... wtedy się kocha.!!! i to jak!!!!
    bo fajnie jest zdradzać w tajemnicy.... nie trzeba podejmować żadnych decyzji...
    można używać na maksa. Kiedy tajemnica nas dopada pada blady strach...
    dzieci... rodzice..... sąsiedzi....teściowie ...koledzy w pracy...wstyd...
    co za wstyd!
    trzeba się dzielić wziąć się w garść.. wyprowadzić....zapłacić za romans. coś trzeba zrobić?
    Wtedy są łzy i rozpacz ze strachu. Strach zabija.
    Ależ się wtedy kocha!
    Ile się wtedy rozumie...
    A przecież ludzie dorośli zdradzają świadomie , z jakiegoś powodu. Powinni być szczęliwi że wreszcie ten powód stał się oczywisty......
    Ale większość lubi zakładać maski, ukrywać twarz...
    kiedy wokół trwa misterna gra...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~magnomin
    ~magnomin
    Napisane 30 sierpnia 2015 - 12:42
    To że zdradziła lub zdradza jest przykrym przeżyciem - nigdy za badzo nie wiadomo czy kobieta nie zdradza albo przypadkiem nie ma romansu. Można sprawdzać i zastanawaić się, można korzystać z doświadczenia innych [ post edytowany z powodu naruszenia regulaminu serwisu np. ze strony www.czy-ma-romans.pl ] ale nigdy nie mamy pewności. Dlatego też rozmowa, rozmowa i... rozmowa z partnerem aby nie dochodziło do takich sytuacji.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kenzo
    ~Kenzo
    Napisane 28 grudnia 2015 - 19:42
    Ja też to przechodziłem....zdrada małżonki.., nie wiedziałem jak sobie z tym poradzić, bo żona miała nie jednego a dwóch kochanków, do tego jeden był oficjalnie gejem i zdradzał z moją żoną swojego faceta!!! Ten z kolei zaczął przystawiać się do mnie w ramach "pocieszania", noż kur.... Myślałem, że zwariuję, ale się otrząsnąłem szybko. Znalazłem takie miejsce w sieci gdzie ludzie piszą co zrobili po wykryciu zdrady i jak to się dalej potoczyło, jakie miało konsekwencje w ich późniejszym życiu, zależnie od podjętych kroków. Dobrze to wiedzieć, zanim podejmie się jakąś decyzję typu rozwód lub bezsensowne wg mnie wybaczenie, ale o tym za chwilę... Do wygooglania: alehistorie, / zdrada albo rozwód trzeba dopisać.
    No więc nie chciałem o zdradzie i rozwodzie z nikim gadać, ani z rodziną, ani z koleżkami (by mnie wyśmiali za plecami i by zaraz wszytko wypaplali swoim babom jak tanią sensację.) Do księdza też nie miałem zamiaru iść, a tym bardziej do psychiatry.... Więc zacząłem sam szukać jak sobie pomóc. I wtedy właśnie wpadłem na te stronke i książki, czy poradniki... nie wiem jak to nazwać – w każdym razie oparte o prawdziwe historie realnych ludzi, którzy przeżyli kiedyś zdradę albo rozwód i doskonale wiedzą, jak (dla własnego dobra) należy się "zachować" i co robić w takiej sytuacji, żeby nie popełnić ich błędów, które popełnili działając na ślepo w afekcie. ]Jak zobaczyłem, jakie makabryczne historie ze zdradą w tle inni przeżyli i się podnieśli to szybko doszedłem do siebie. Po prostu zobaczyłem jako kontrast o wiele większe tragedie innych facetów i przy tym moje rozstanie okazało się takie "zwykłe". I niezwłocznie przestałem się nad sobą użalać. Dziś jestem szczęśliwym ponownym mężem i mam o wiele lepszą, ładniejszą... i młodszą żonke!!! I życie odzyskałem!!!. A była żona została porzucona przez obu kochasiów i wylądowała w końcu w psychiatryku. Taka sytuacja.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Yendza
    ~Yendza
    Napisane 29 grudnia 2015 - 11:28
    Czytam, czy ktoś z Was zastanowił się dlaczego zdradził/a, z nudów, by zabić monotonię, poczuć trochę emocji, zdrowych lub nie ale emocji. Dlaczego zdrada? Bo to najprostsze, najbardziej dostępne i nie wymagające wysiłku intelektualnego. jak uniknąć ? Może dawać trochę więcej z siebie, zaspokajać potrzebę ekscytacji u partnera, nawet jeśli się nie przyznaje powstaje głód adrenaliny, endorfin i zwykłego uśmiechu. Miłego dnia.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Zdradzona 111
    ~Zdradzona 111
    Napisane 18 czerwca 2016 - 19:39
    Moja historia jest bardzo podobna, mamy 2 dzieci i mój mąż ma romans z kobietą, która ma męża i 2 synów. Jednak co najbardziej mnie boli że ona jest nauczycielką w klasach 1-3 kobieta bez żadnych zasad moralnych uczy dzieci. Osoba taka powinna być przykładem dla innych ponieważ wykonuje zawód, który wymaga zaufania publicznego. Jak lubi ten sport to niech zatrudni w innej branży. Zwykła....... Uczy dzieci.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Krzysq
    ~Krzysq
    Napisane 16 września 2016 - 06:52
    A kochasz ją? Bo to od tego zależy czy dasz jej drugą szansę. tak naprawdę. Ale jeśli jej ją dasz to i tak bym ją sprawdził na Twoim miejscu. Tak jak moj kumpel wynająłbym agencje detektywistyczną, jest taka od kwestii wykrywania zdrad, Sprawdź Wierność się nazywa, dobrzy są i profesjonalnie podchodzą do sprawy kumpel mówił, i sprawdził dzięki temu czy go żona nie zdradza

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Ala
    ~Ala
    Napisane 24 września 2016 - 23:25
    Cześć,
    mnie zdradził mąż po 20 latach małżeństwa z koleżanką z pracy (sama mu tą pracę załatwiłam). Bardzo go kochałam i wybaczyłam mu pierwszy wybryk. Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że to był błąd. Człowiek tłumaczy sobie, że dla dobra dzieci powinniśmy się dogadać, że szkoda tylu lat, że to pierwszy raz itp. Od chwili kiedy się dowiedziałam o zdradzie, byliśmy jeszcze ze sobą ok. roku. Do momentu kiedy to po prostu bez słowa ostrzeżenia, czy przygotowania dzieci na tą okoliczność, uciekł z domu i zerwał całkowicie kontakt.
    Z perspektywy czasu stwierdzam, że:
    1.Wyświadczył mi przysługę, pon. męczyłabym się z nim do końca życia bo jest nudnym facetem i zawsze taki był,
    2.Teraz wiem jaki fajny może być seks, bo on był leniwy i słabiutki...,
    3.Zamęczyłabym się żyjąc ze zdrajcą i pamiętając o tym co mi zrobił (o mały włos nie wylądowałabym w psychiatryku, po tym jak mu teoretycznie wybaczyłam :)),
    4.Teraz wiem co to jest wolność, bo do tamtej pory wszystko robiłam pod niego...
    Z jednej strony muszę przyznać, że czuję się czasami samotna, bo facetów na seks jest mnóstwo, ale tych godnych uwagi niestety deficyt na rynku. Z drugiej zaś, uważam, że nie da się na siłę zbudować szczęścia. Nie po czymś tak paskudnym jak zdrada.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~i
    ~i
    Napisane 29 września 2016 - 10:24
    ~Ala napisał:
    Cześć,
    mnie zdradził mąż po 20 latach małżeństwa z koleżanką z pracy (sama mu tą pracę załatwiłam). Bardzo go kochałam i wybaczyłam mu pierwszy wybryk. Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że to był błąd. Człowiek tłumaczy sobie, że dla dobra dzieci powinniśmy się dogadać, że szkoda tylu lat, że to pierwszy raz itp. Od chwili kiedy się dowiedziałam o zdradzie, byliśmy jeszcze ze sobą ok. roku. Do momentu kiedy to po prostu bez słowa ostrzeżenia, czy przygotowania dzieci na tą okoliczność, uciekł z domu i zerwał całkowicie kontakt.
    Z perspektywy czasu stwierdzam, że:
    1.Wyświadczył mi przysługę, pon. męczyłabym się z nim do końca życia bo jest nudnym facetem i zawsze taki był,
    2.Teraz wiem jaki fajny może być seks, bo on był leniwy i słabiutki...,
    3.Zamęczyłabym się żyjąc ze zdrajcą i pamiętając o tym co mi zrobił (o mały włos nie wylądowałabym w psychiatryku, po tym jak mu teoretycznie wybaczyłam :)),
    4.Teraz wiem co to jest wolność, bo do tamtej pory wszystko robiłam pod niego...
    Z jednej strony muszę przyznać, że czuję się czasami samotna, bo facetów na seks jest mnóstwo, ale tych godnych uwagi niestety deficyt na rynku. Z drugiej zaś, uważam, że nie da się na siłę zbudować szczęścia. Nie po czymś tak paskudnym jak zdrada.

    Hej!
    Ad.1: czyli go nienawidzisz (20 lat wcześniej go kochałaś i nie był nudny...)
    Ad.2: czyli go nienawidzisz (... może słabiutki też nie)
    Ad.3. czyli mu nie wybaczyłaś i go nienawidzisz (masz olbrzymi żal, że ci się nie udało)
    Ad.4. czyli go nienawidzisz.
    Nienawidzisz go i masz żal. Do jakiegoś momentu to jest dobre, bo pozwala uwolnić się emocjonalnie od partnera, który cię porzucił. Ale jeżeli chcesz być znowu szczęśliwa, musisz się od tej nienawiści uwolnić, ponieważ, paradoksalnie, zwiąże Cię ona znowu silnie emocjonalnie z twoim nieobecnym już partnerem - wszystko będziesz robiła po to, by coś udowodnić a nie by być szczęśliwą.
    To troszeczkę jak z szybownictwem: by wznieść się w powietrze potrzebujesz wyciągarki. Ale w pewnym momencie musisz zwolnić linę, bo inaczej ściągnie cię ona spowrotem na ziemię z tragicznym skutkiem.
    Jak się uwolnić? Wybaczyć. Nie zapomnieć, ale wybaczyć bez jakichkolwiek oczekiwań wobec niego. I wybaczyć też sobie. Po to, by być ostatecznie wolną. Dzień po dniu okrywać świat na nowo, jego kolory, smaki, zapachy. Skupiać się na drobnych radościach dnia, kochać dobre chwile, kochać siebie samą. To pomoże urwać łańcuch nienawiści i przygotuje na to, co dobrego może życie jeszcze przynieść. Faceci godni uwagi też się znajdą :) Ale najpierw oczyścić siebie, by móc otworzyć się na innych. Tak długo, jak długo związek z innym będzie odegraniem się na byłym, tak długo nie dostrzeżesz prawdziwego potencjału tych, których spotykasz.
    Uszy do góry! Dasz radę ! :)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Ania
    ~Ania
    Napisane 01 października 2016 - 19:55
    napisał:
    Jak się uwolnić? Wybaczyć. Nie zapomnieć, ale wybaczyć bez jakichkolwiek oczekiwań wobec niego. I wybaczyć też sobie. Po to, by być ostatecznie wolną. Dzień po dniu okrywać świat na nowo, jego kolory, smaki, zapachy. Skupiać się na drobnych radościach dnia, kochać dobre chwile, kochać siebie samą. To pomoże urwać łańcuch nienawiści i przygotuje na to, co dobrego może życie jeszcze przynieść. Faceci godni uwagi też się znajdą :) Ale najpierw oczyścić siebie, by móc otworzyć się na innych. Tak długo, jak długo związek z innym będzie odegraniem się na byłym, tak długo nie dostrzeżesz prawdziwego potencjału tych, których spotykasz./quote]

    Ładnie :-)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Arthur
    ~Arthur
    Napisane 02 października 2016 - 22:38
    Tak, tylko że to wszystko, to "odkrywanie na nowo świata" itp. pierdoły ma w przypadku kobiet jedną nazwę - STAROŚĆ.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kaśka
    ~kaśka
    Napisane 13 października 2016 - 13:27
    Arturze słońca zachodzące a jak to się u faceta nazywa....

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Magda1508
    ~Magda1508
    Napisane 25 marca 2017 - 16:15
    Niezależnie od tego czy jesteście w związku małżeńskim, czy w wolnej relacji.
    Czujecie, że przechodzicie kryzys, bądź macie problemy w komunikacji.
    Codzienność staje się bardziej skomplikowana, przychodzą ciche dni,
    nierozwiązane konflikty.
    Zgłoście się do nas niezwłocznie!
    Nasi Specjaliści pomogą Wam nakierować relacje na odpowiednie tory.
    Zapraszamy!
    https://psychomedic.pl/terapia-par-warszawa/

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook