Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

walczyć o małżeństwo, czy nie?

Rozpoczęte przez ~Loo, 02 lis 2012
  • ~Zmęczony życiem
    ~Zmęczony życiem
    Napisane 07 stycznia 2020 - 22:13
    ~Kobieta napisał:
    Jako kobieta zastanawiam się jak to niektóre kobiety umieją się ‚ustawić’ i dlaczego mężczyźni są z takimi kobietami?


    Bo każda kobieta gra. Jedne bardziej, drugie mniej umiejętnie. A faceci są prości w swej naturze i stronią od gierek. Różnica polega na tym, że jedni jebną w stół szybciej, inni później, jak to określił kolega ~raz. A papcie w kapciach zostaną pod butem do końca swego żywota, dymani przez swe wybranki serca.



    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Szopeno
    ~Szopeno
    Napisane 07 stycznia 2020 - 22:31
    Jebniecie w stół to była przenośnia raz od razu wiedział o co chodzi. Co do partnerstwa i podziału obowiązków w zwiazku, porównam małżeństwo do spółki handlowej. Jeżeli majątek spółki wynosi 100000 i jest dwóch wspólników jeden włożył 90000 a drugi 10000 to będą mieli tyle samo udziałów czyli uprawnień - nie. Drugi jeżeli będzie chciał wyrównać te udziały nie mając takiej kasy będzie musiał wyrównać to praca lub tzw. wiedzą czyli know how. Więc dlaczego w małżeństwie w którym facet tylko zarabia albo zarabia 5 x więcej od żony bo np więcej w życiu poświęcił na naukę itd ma potem po równo dzielić się obowiązkami domowymi. Skoro ja wkładam do domowego wora 10.000 koła co miesiąc a ty 2000 albo wcale to wyrównaj to praca w domu. Bo dzięki tym zarobkom jest zdolność kredytową na dom, samochody i są wakacje. Dodam że taka sytuacja może być na odwrót kiedy to żona zarabia więcej. Według mnie związek partnerski i równy podział obowiązków nie będzie nikogo frustrował jeżeli oboje zarabiają podobnie i wnoszą do budżetu tyle samo. Wtedy rozumiem że kobieta się wkurwia i mówi ja też pracuje a ty po robocie leżysz a ja muszę jeszcze w domu na drugi etat zaiwaniac. Niestety bardzo często to facet utrzymuje do tego musi dzielić się obowiązkami i wysłuchiwać że i tak chuja robi żeby miał z mózgu papę że do niczego się nadaje i bez baby byłby nikim.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Zmęczony życiem
    ~Zmęczony życiem
    Napisane 07 stycznia 2020 - 22:38
    Pierdolisz kolego. Jeśli facet zarabia 10k to go stać na pomoc domową i rozpieszczanie żony, a nie ganianie jej do szorowania kibli podczas gdy on będzie drapał się po jajkach. Użalacie się nad swoim losem, bo jesteście rozgrywani przez swoje kobiety.

    Jeśli facet zarabia mniej od swojej kobiety to dupa nie facet. Nie rozbieraj kobiety jeśli Ciebie nie stać, aby ją ubrać.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Szopeno
    ~Szopeno
    Napisane 07 stycznia 2020 - 22:44
    To ty pierdolisz jak chcesz takiego układu to idź do burdelu. Jak ktoś zaczyna od 0 i zarabia 10.000 i masz kredyty na dom samochody a do tego masz jakieś pasje które też kosztują to gówno będzie Cię stać na pomoc domowa

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Zmęczony życiem
    ~Zmęczony życiem
    Napisane 07 stycznia 2020 - 23:07
    Czyli co proponujesz? Pracujecie po 8h i Ty, pan i władca, nic nie musi, bo zarabia 10k. A Twoja kobieta zamiast czuć się księżniczką ma po robocie szorować kible, podawać żarcie pod ryj i zmywać podlogi? Bo zarabia 2k.

    Reasumując, chcesz leczyć kompleksy na swojej mniej zaradnej życiowo kobiecie zamiast ją dowartościowywać?

    Trzeba było sobie znaleźć bardziej zaradną kobietę. Burkę jej jeszcze załóż.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Robert1971
    ~Robert1971
    Napisane 07 stycznia 2020 - 23:15
    A kto powiedział, że trzeba wydawać wszystko, co się zarabia?
    Tak robią tylko ludzie o niskiej inteligencji finansowej.

    Wyznaczamy budżet - np 5 tysi - i tyle przeznaczamy na domowe wydatki.
    Ja daję trzy, ty dwa, ale żebym ja te trzy mógł dać, poświęcam więcej czasu na pracę, a ty robisz w domu czego ja nie robię.

    Skoro zarabiasz cztery, to dwa masz na jakieś wydatki - może wspólne, możesz też sobie coś tam strzelić ;-).
    Ja zarabiam siedem, to cztery też mam w taki sam sposób.

    Możemy się też umówić, że wpłacamy po tysiaku co miesiąc np. na osobne konto, na wakacje - w rok nazbiera się 24 tysi, to i święta za to będą...
    No da się dogadać, tylko trzeba chcieć i nie mieć mentalności pasożyta - po prostu.

    Małżeństwo to nie firma, tylko dwoje kochających się ludzi i z nadwyżek mogą się też dodatkowo uszczęśliwiać - przecież wszystko jest do uzgodnienia.

    Miłość przelicza się na pieniądze tylko w burdelu ;-).
    Małżeństwo to nie burdel, a mimo to równowaga musi być, coby żadna ze stron nie czuła się wykorzystana i wyzyskiwana.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Szopeno
    ~Szopeno
    Napisane 07 stycznia 2020 - 23:17
    Nie tak nie myślę że ma jeszcze szorować kible podczas kiedy ja odparowuje 4pak żubra z biedronki . poczytaj cały kontekst wypowiedzi . W dużym skrócie reasumując pozostałe wątki facet zarabia dzieli się obowiązkami a do tego słyszy że i tak źle i tak niedobrze itd

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Szopeno
    ~Szopeno
    Napisane 07 stycznia 2020 - 23:24
    Zobacz stronę wcześniej jak Robert 1971 opisał podział obowiazkow

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Zmęczony życiem
    ~Zmęczony życiem
    Napisane 07 stycznia 2020 - 23:26
    Wybaczcie, ale oboje pierdolita.

    Jeśli masz w domu pasożyta to Twoja wina. Bo sobie takiego wybrałeś, wychowałeś i dałeś się rozegrać. Więc, pomimo zarobków, to Ty jesteś ten mniej ogarnięty i inteligentny. I żadne wyliczenia nic tu nie zmienią, bo kobiety nie liczą. One kalkulują co im się opłaca.

    Co to znaczy, że słyszysz, że źle i niedobrze. Ano to, że jesteś rozgrywany jak pionek przez królową. Ot, cała filozofia. I czy przynosisz 10k czy 7k wynik jest ten sam. Jesteś dupa, a nie facet.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Robert1971
    ~Robert1971
    Napisane 07 stycznia 2020 - 23:35
    ~Zmęczony napisał:
    Ot, cała filozofia. I czy przynosisz 10k czy 7k wynik jest ten sam. Jesteś dupa, a nie facet.

    No więc nie dajesz się rozgrywać - zapewniasz na ustalonym poziomie dając od siebie tyle ile daje druga strona. Zarabiasz 7, ale dajesz 3 i oczekujesz zaangażowania z drugiej strony.

    Jak będzie ok, to z nadwyżek i samochód będzie, ale ona też musi się czymś wykazywać - takie życie... ;-)...

    W przeciwnym wypadku - jesteś dupa.
    Ot wszystko.

    No i... słyszałem kiedyś radę od wiekowego wuja co to swoje przeżył: 'Nigdy nie mów kobiecie ile masz naprawdę pieniędzy'.
    Coś w tym jest - jak ona wie, będzie doić aż wydoi, jak nie wie, serce jej nie będzie boleć ;-)...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Zmęczony życiem
    ~Zmęczony życiem
    Napisane 07 stycznia 2020 - 23:45
    Ta, a kolega miał wuja, który mawiał, że kobiety to chuje. Poziom ten sam.

    Problem z użalającymi się nad sobą facetami jest taki, że patrzą na kobiety ze swojej męskiej perspektywy. A to powoduje, że totalnie nie ogarniają, że to nie oni rozgrywają, tylko są bezbłędnie rozgrywani.

    Serio, nie przemawia do mnie pryzmat zarobków. Masz więcej kasy to super. Ale to nie znaczy, że masz dłubać w nosie podczas gdy Twoja służąca ma koło Ciebie latać na drugi etat.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Robert1971
    ~Robert1971
    Napisane 07 stycznia 2020 - 23:48
    ~Zmęczony napisał:
    że masz dłubać w nosie podczas gdy Twoja służąca ma koło Ciebie latać na drugi etat.

    Nie wiem, czy to było do mnie, ale ja nic takiego nie powiedziałem.

    Patrz kilka postów wyżej - bo nie chce mi się powtarzać tego samego ;-).

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Zmęczony życiem
    ~Zmęczony życiem
    Napisane 07 stycznia 2020 - 23:58
    Bardziej do ~Szopeno i jego teorii o wyrównywaniu zarobków obowiązkami domowymi. Pewnie gdyby to on zarabiał 2k to wizje miałby inne.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~raz
    ~raz
    Napisane 08 stycznia 2020 - 00:10
    cos pieknego panowie, ta dyskusja, jest merytorycznie, te latajace bluzgi, nareszcie czuc na tym forum meski klimat.
    i o oto chodzi !

    zadna baba nie przeszkada to tez sie za chwile odniose, a co :)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~raz
    ~raz
    Napisane 08 stycznia 2020 - 00:20
    @Szopeno
    Ciebie wypada mi przeprosic za moje z dupy wyjete przytki w twoja strone, co właśnie oficjalnie czynie. Przepraszam

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Nick
    ~Nick
    Napisane 08 stycznia 2020 - 00:24
    Teraz sam mogę o sobie powiedzieć, żem dupa. Ogarniam dom praktycznie sam, przy Dzieciach na każde zawołanie, wszystkie opłaty na mnie, do tego zakupy... Po 16latach znajomości i 8 małżeństwa - zrozumiesz, że nie jestem tą jedyną, bo ja nie chcę stracić kontaktu z Romeo... Baby jednak trzeba lać!

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~raz
    ~raz
    Napisane 08 stycznia 2020 - 00:37
    ~Zmęczony napisał:
    Czyli co proponujesz? Pracujecie po 8h i Ty, pan i władca, nic nie musi, bo zarabia 10k. A Twoja kobieta zamiast czuć się księżniczką ma po robocie szorować kible, podawać żarcie pod ryj i zmywać podlogi? Bo zarabia 2k.

    Reasumując, chcesz leczyć kompleksy na swojej mniej zaradnej życiowo kobiecie zamiast ją dowartościowywać?

    Trzeba było sobie znaleźć bardziej zaradną kobietę. Burkę jej jeszcze załóż.


    Dajesz skarajnosc to i ja dam:
    Czyli co ty proponujesz? opowiedz nam jak @zmeczony zyciem (fajny nick) wraca do domu zmeczony dla odmiany praca, kladzie na stole przed swoją księzniczka 10k, (taka umeczona po 4 h popijania kawy na swoim etacie w urzedzie) włacza jej 'trudne sprawy' w TV a sam zaklada fartuszek i zapierdala szorowac kible żeby ona nie miala kompleksow, ze mniej zarabia albo nie pomyslala zes jakis arab i ta szmata co nia kibel szorujesz to nie burka.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~raz
    ~raz
    Napisane 08 stycznia 2020 - 00:53
    ~Zmęczony napisał:
    Pierdolisz kolego. Jeśli facet zarabia 10k to go stać na pomoc domową i rozpieszczanie żony, a nie ganianie jej do szorowania kibli podczas gdy on będzie drapał się po jajkach. Użalacie się nad swoim losem, bo jesteście rozgrywani przez swoje kobiety.


    1. jak ktos wiecej zarabia to go na wiecej stac, wiec ma wiekszy dom, drozsze auto itp, sila rzeczy ma wieksze wydatki, wyzsze raty na to itd wiec na ta pomoc domowa go stac mniej wiecej tak samo jak tego co zarabia mniej, czyli wcale, w tej kwesti to pierdolisz moim zdaniem TY

    2. 'rozpieszczanie zony' , dobre sobie. rownie dobrze mozesz od razu wsadzic jej w dupe fiuta jakiegos innego faceta albo przekazac caly swoj obecny majatek okolicznym menelom, osiagniesz ten sam skutek tylko ze szybciej i taniej.

    ~Zmęczony napisał:

    Jeśli facet zarabia mniej od swojej kobiety to dupa nie facet. Nie rozbieraj kobiety jeśli Ciebie nie stać, aby ją ubrać.


    Czyli radzisz, brac sobie za zony mniej zaradne kobiety ?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Zmęczony życiem
    ~Zmęczony życiem
    Napisane 08 stycznia 2020 - 00:53
    Oj, pierdolisz ~raz. Ilość zarabianej kasy nie ma znaczenia. To, że zarabiasz więcej, nie znaczy, że pracujesz ciężej, tylko że Twoja praca jest wyżej ceniona.

    Jeśli Cię stać, to zatrudnij gosposie i razem zbijajcie bąka na kanapie. A jeśli nie to podzielcie się obowiązkami. Jedno szoruje kible, pierze, prasuje i gotuje, a drugie wierci, myje auta, klei listwy, maluje ściany. Jakkolwiek, aby było poczucie, że każde wnosi to co umie lub lubi.

    Jojczenie się nad sobą, jak to ja, biedny pan domu, zapierdalam, sprzątam, pasuję i wiercę, a moja baba nic nie robi świadczy o zgubionych cohones. Trzeba je znaleźć i uświadomić sobie, że każda kobieta gra. Albo zagracie w swoją grę, albo do końca życia będziecie żyć w złudnym poczuciu podejmowania decyzji i rządzenia w domu. A jak jesteś miękki zawodnik lub nie odpowiada Ci partner do Twojej gry to znajdź sobie słabszą zawodniczkę. Ale gra musi być Twoja.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Zmęczony życiem
    ~Zmęczony życiem
    Napisane 08 stycznia 2020 - 00:58
    ~raz napisał:

    1. jak ktos wiecej zarabia to go na wiecej stac, wiec ma wiekszy dom, drozsze auto itp, sila rzeczy ma wieksze wydatki, wyzsze raty na to itd wiec na ta pomoc domowa go stac mniej wiecej tak samo jak tego co zarabia mniej, czyli wcale, w tej kwesti to pierdolisz moim zdaniem TY

    2. 'rozpieszczanie zony' , dobre sobie. rownie dobrze mozesz od razu wsadzic jej w dupe fiuta jakiegos innego faceta albo przekazac caly swoj obecny majatek okolicznym menelom, osiagniesz ten sam skutek tylko ze szybciej i taniej.

    Czyli radzisz, brac sobie za zony mniej zaradne kobiety ?


    Nie. Facet ma zarabiać więcej od swojej kobiety. Inaczej przegrywa w jej grę zanim dobrze zacznie się rozgrywka.

    Jeśli ktoś więcej zarabia, a ma mniej pieniędzy niż ten, który zarabia mniej to dupa, a nie inteligent. Zapierdoli się kredytami i przy pierwszych problemach finansowych skończy w dziurawych skarpetkach, a jego dama znajdzie sobie bardziej zaradnego.

    I tak. Uważam, że swoją kobietę należy szanować, rozpieszczać i traktować jak księżniczkę. Oczywiście pod warunkiem, że to Ty rozdajesz karty i masz z tego to czego oczekujesz.


    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook