Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

walczyć o małżeństwo, czy nie?

Rozpoczęte przez ~Loo, 02 lis 2012
  • ~ZiZ
    ~ZiZ
    Napisane 11 listopada 2013 - 10:17
    Lusi, czytałaś o Theta Healing? Co o tym sądzisz? Niezła psycha co?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~lusi
    ~lusi
    Napisane 11 listopada 2013 - 10:22
    Czytałam co prawda mało dogłębnie ,ale jak powiedziałam nie nawidze nawiedzonych ,a uwierz znam takich....ja sie ich po prostu boje ,a tak nawiasem ktos z tego korzysta ?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~ZiZ
    ~ZiZ
    Napisane 11 listopada 2013 - 10:28
    Żona moja leczy(ła), bo podobno bardzo mało tego obecnie używa. Powód nieznany, jej nie zapytam bo nie mam jak i wolę nie drażnić. Być może skuteczność była na poziomie placebo :-)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~lusi
    ~lusi
    Napisane 11 listopada 2013 - 11:19
    czyli leczenie dla leczenia ....nie chciało by mi się,a po za tym zakrawa mi to na czarną magię,prosze Cie a cos sie Ta Twoja zona zmieniła przez to? czy doszła do wniosku ,że nie chce z Toba już byc...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~ZiZ
    ~ZiZ
    Napisane 11 listopada 2013 - 11:41
    O tak. Oczywiście uwolniła się od schematów życia codziennego, cokolwiek to znaczy. Jest teraz wolna od wszystkiego. Pobiera energię wszechświata, łączy się ze 'stwórcą', potrafi naprawiać organy, działać na poziomie DNA i atomów, leczy na odległość, wysyła bezwarunkową miłość, manifestuje obfitość itd. Ciekawe tylko, że tydzień temu musiała udać się do stomatologa chirurga. Jak sama powiedziała: potrafię niwelować ten ból zęba, ale on powraca. Nie chciałem jej powiedzieć, że przecież może to poprawić na poziome DNA. Tak przeprogramować wstecznie DNA aby ta ósemka wogóle nie wyrosła. Powstrzymałem się i tyle. To TH to wielka ściema i psychomanipulacja. Żona moja jest niestety bardzo podatna na to co duchowe, a im bardziej tajemnicze tym bardziej. Sama sobie wszystko potrafi wytłumaczyć, naciągnąć i zmanipulować wbrew rozsądkowi. Dla mnie to jest opętanie.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~lusi
    ~lusi
    Napisane 11 listopada 2013 - 13:03
    To tak jak przypuszczałam,nawiedzone to wszystko....masakra.Tak na prawdę to Ty sie zastanów czy jeszcze chcesz takiego nawiedzonego człowieka w domu...mnie sie wydaje ,że to jest na pograniczu schizofrenii ,strach sie bac,mój mąz w któryms momencie zaczą słuchać kazań pewnego duchownego w internecie ,zaznacze że jest mało ,,koscielny,,przeraziło mnie to trochę,bo ja jestem osobą twardo stąpającą po ziemi i nie ulegam takim wplywom ani sugestiom

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~ZiZ
    ~ZiZ
    Napisane 11 listopada 2013 - 14:18
    Tak, wiem. Rozmawiałem ze znajomym psychologiem i to także nie jest wykluczone. Nie można stawiać diagnozy bez dogłębnych badań i wywiadów. To właśnie może nosić znamiona schizofrenii. To też choroba, jak każda inna. Jestem daleki co prawda od stawiania takiej diagnozy, ale podobieństwa są. Nie będę tu opisywał co jeszcze kiedyś się działo i co na to wskazywało. Ogólnie mówiąc jest to nawiedzenie. Nawiedzenie nie wiadomo do końca czym w kategoriach kościoła. Niektórzy widzą w tym demona. Wiem Lusi, że w to nie uwierzysz. Ja także stąpam twardo po ziemi, nie dawałem nigdy wiary w takie rzeczy, lecz widząc je i słysząc uznałem, że istnieją. Odpuśćmy ten wątek, niemniej jednak ma on spory wpływ na funkcjonowanie rodziny,

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~lusi
    ~lusi
    Napisane 11 listopada 2013 - 15:25
    Masz rację ZIZ lepiej odpuscic ten wątek ,w końcu mielismy tu rozmawiac o tym walczyć o związek czy odpuscić,w nie których kwestiach ...kurde...ja to już mam dość ale nie chciala bym wyjść na zgryźliwą babę,co ciagle narzeka ,chyba zrobię to samo co mój mąz poszukam kochanka...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Yrkoon
    ~Yrkoon
    Napisane 12 listopada 2013 - 17:23
    Wątpię, żeby kobieta pełna pretensji do płci męskiej w ogółem znalazła wielu adoratorów...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~lusi
    ~lusi
    Napisane 12 listopada 2013 - 18:14
    Zdziwił byś się.... ,nie znasz mnie ,wiec nie możesz stwierdzić jaka jestem,po za ty to pretensje mam do konkretnego mezczyzny....

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Yrkoon
    ~Yrkoon
    Napisane 12 listopada 2013 - 18:19
    Więc znajdź. W czym tedy problem?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~lusi
    ~lusi
    Napisane 12 listopada 2013 - 18:27
    Własnie znalazłam,tylko potem sie okaże ze to ja jestem ta zła...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~ZiZ
    ~ZiZ
    Napisane 13 listopada 2013 - 00:52
    Lusi, to tak jak u mnie. Jak sobie znajdęjakąś, to też będę ten zły. Ona jest "zawsze OK", biała i czysta. U mnie to już chyba koniec związku i nie ma czego ratować. Wytoczyłem działa (cytaty z pamiętnika) i reakcja była taka, że muszę iść do domu (słowa żony). Kochanek upiera się, że to jest karalne - grzebanie w cudzych plikach. Tak wiem i poniosę tego konsekwencje. On (kochanek) chce dowodów na poparcie mej tezy. On uważa, że to co ona napisała nie ma znaczenia, każdy może napisać co chce. Ja uważam, że to co się pisze jest obarczone odpowiedzialnością za te słowa. Po co to zrobiłem? Aby wykazać kłamstwo istniejące od lat. Uważam, że dobrze zrobiłem z tym pamiętnikiem. Jutro pokaże to zmanipulowanym teściom + korespondencję do siostry żony o tym jak to katolicyzm ją ogranicza. Nie obawiam się konsekwencji swych czynów. No co mi zrobią za szpiegowanie żony? Chciała być świętą, a została qrvą. Jak to się zakończy dam znać.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Yrkoon
    ~Yrkoon
    Napisane 13 listopada 2013 - 15:38
    @ lusi

    Każdy ponosi konsekwencje swych uczynków.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~lusi
    ~lusi
    Napisane 13 listopada 2013 - 16:11
    ZIZ pojechałes po bandzie....@Yrkoon masz rację,każdy ponosi sam konsekwencje za swoje czyny,ja mam nadzieję nie poniesc żadnych ...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~ZiZ
    ~ZiZ
    Napisane 13 listopada 2013 - 21:29
    Co do jazdy po bandzie, to przede wszystkim stawiam na skuteczność. Jeśli ktoś kłamie, a ja mam na to dowody, to wtedy we mnie budzi się wściekłość. Nienawidzę kłamstwa i tyle. Dodam wam jeszcze, że wczoraj po spotkani ze mną żona poleciała zaraz na spotkanie z amantem. Byłem przy tym (bo mi intuicja podpowiedziała gdzie mam jechać) i wtedy właśnie użyłem zapisów z tego pamiętnika. Dzisiaj w konfrontacji mojej żony z żoną amanta (bo do tego w końcu doszło), moja żona totalnie zaprzeczyła, aby się z nim wczoraj wieczorem widziała. Mnie przy tej dzisiejszej konfrontacji nie było, ale żona amanta wiedziała o tym wieczornym spotkani, bo jej powiedziałem dzisiaj rano. Opowiedziałem jej o tym wczorajszym wieczorze, co się działo itd. i o kłótni pomiędzy mną i amantem bo przecież sami wyzywaliśmy się wzajemnie. Ona natomiast dzisiaj wszystkiemu zaprzeczyła, że takiego spotkania nie było. No przecież to zakrawa na jakąś paranoję lub chorobę. Może potrzebny jest psychiatra i egzorcysta? No jak można tak kłamać prosto w oczy. I tak właśnie wygląda większość mojego życia z tą kobietą. Znacie może takie przypadki zakłamania i życia w dwóch światach? Śmiać mi się tylko chce z tego, że gdy zaczęliśmy walkę słowną (ja jestem nikłej postury, on dużo większy i po treningach Aikido), pierwsze co zrobił to zdjął psu kaganiec i zaczął nim straszyć. Oj odważny ten koleś jest jak cholera. No tak się złożyło, że nie miałem przy sobie ulubionego Fiskarsa X3 :-))) , ale to tylko żart.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~lusi
    ~lusi
    Napisane 13 listopada 2013 - 22:47
    Ona się nie przyznaje nawet przed samą sobą,jaka jest prawda ,to troche zawiłe...ale...zastanawiam sie tylko dla czego tak się sam nakręcasz,ja tez nie cierpię kłamstwa,jak się dowiedziałam,że mój mąż ma romans,to wcale nie chciałam znać,tej babki ..po co?Mnie bolalo tylko...własciwie to ,że straciłam kontrolę nad własnym(w sensie naszym)życiem,to też troche trudno wytłumaczyć,ja tak na prawdę to mu to wybaczyłam,ale nie zapomniałam nie wiem co gorsze,trochę późno i nie mogę pozbierać myśli...jutro wczesnie wstaję ,więc jak czegoś nie zrozumiesz z mooich wywodów,pytaj będę tłumaczyć,pozdrawiam

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~ZiZ
    ~ZiZ
    Napisane 14 listopada 2013 - 08:37
    Lusi, co do znać czy nie znać kochanka czy kochanki, to powiem ci, że amant mojej żony i jego zona to moi / nasi znajomi i tyle. Co do żony amanta, to wspólnie walczymy o nasze rodziny, wymieniamy pomysły i doświadczenia. Tylko i wyłącznie współpraca. Co do kłamstw, to powiem Ci, że czasem moja żona jak i jej amant zaczynają się gubić co i gdzie powiedzieli. To jakaś istna paranoja.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~mike33
    ~mike33
    Napisane 14 listopada 2013 - 10:06
    ZiZ: Tak sobie czytam i wydaje mi się, że z tego, to już raczej nic nie będzie. Sam mam "wiele za uszami" nie nie bardzo nadaję się do dawania rad, ale jak opisujesz to, co się wyprawia w tym Waszym czworokącie (przenośnia taka), to nie widzę raczej perspektywy poskładania tego do kupy. Sam próbuję i wiem, jakie to trudne, a takich "jazd", jak Wy, nie miałem. Powodzenia i trochę spokoju życzę, choć wiem, że to trudne będzie w najbliższym czasie.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~iwona
    ~iwona
    Napisane 14 listopada 2013 - 12:55
    Może i żona kiedyś wybaczy ale nie zapomni nigdy i ta ściana już na zawsze pozostanie między nimi , czy nie masz wyrzutów sumienia że tak zniszczyłaś jej i jej dzieciom życie. Widzisz mój marnotrawny mąż wrócił bardzo się stara , ale ja już nie wrócę do niego w myślach ,marzeniach,potrzebach dla mnie on w moim życiu jest już nie ważny jest jak martwy. Prosiłam go aby już nigdy nie mówił mi że mnie znowu kocha bo już nie uwierzę JESTEM JUŻ SAMA ale żyję dla dzieci.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook