Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

walczyć o małżeństwo, czy nie?

Rozpoczęte przez ~Loo, 02 lis 2012
  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 26 września 2013 - 15:18
    @Zuza, przestań ranić swojego pana, zacznij Go kochać... również pozdrawiam

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 26 września 2013 - 16:49
    Cała ta dyskusja nie ma sensu, ponieważ jednocześnie, każdy mówi zupełnie o czymś innym....wszystkie rady @miłości są warte wprowadzenia w życie związków, gdzie nie jest jeszcze za późno....i tego Ona nie może pojąć, twierdząc, że nigdy za późno nie jest.....dla tych, dla których romans, przekreśla zdolność już do bycia razem, te rady są wręcz nie na miejscu....@facet czy @zeb, mogą to jeszcze przemyśleć, czy są w stanie zobaczyć w partnerce, dziewczynę sprzed lat.....ale radzić komuś, kto jest zdruzgotany, oszustwem najbliższej osoby, żeby przyjął teraz połowę odpowiedzialności za to co się stało, to dla mnie wręcz bezczelność....
    Ja mogę wziąć na siebie współwinę, za kłótnie, za nieporozumienia, za brak dialogu czy brak współpracy....ale nigdy, za to, że ktoś mnie okłamywał.....
    Ja mogę rozmawiać, zrozumieć zdradę jednorazową, zrozumieć, że ktoś się zakochał i potem doszukiwać się swojego w tym udziału.....ale nie ROMANS...
    używa się tego słowa i można by pomyśleć, że poszedł i zjadł ciastko.....ale to nie jest ciastko.....to intymne zbliżenia, rozmowy, szepty.....to kontakt fizyczny, dotyk, gest i emocjonalny, zwierzenia, wspólne marzenia.....to spojrzenia, wzdychania i wyznania.....#nigdy nie było mi z nikim tak dobrze jak z Tobą# #uwielbiam wtulać się w Ciebie# #uwielbiam Twój zapach i dotyk# # to telefony i smsy.....to czas poświęcony tej osobie 24h na dobę, w dzień i w nocy, albo z Nią jest albo o niej myśli.......TO JEST ROMANS....
    .i jeśli trwa kilka miesięcy czy lat.....i nie przerwany przez partnera a ujawniony przez żonę, to wierzcie mi, ktoś kto chce tu jeszcze coś ratować, to chyba tylko samego siebie, żeby nie zwariował.....i ja nie wyrzuciłabym takiego faceta, bo moja duma została urażona, ja zrobiłabym to, żeby już nigdy więcej mnie nie skrzywdził, każde jego słowo później było by dla mnie bez żadnej wartości....wtedy dopiero mógłby mną manipulować........... choćbym kochała nadal, nie mogłabym mu już zaufać.......
    @miłość twierdzi, a po co? jesteś sama szczęśliwa, nie musisz nikomu ufać, nic wiedzieć.....ale dla mnie jest istotne,kim jest ten człowiek, czy ktoś nie płacze przez Niego....i gdzie trzymał rękę przed chwilą, siadając ze mną do stołu.....
    i ja dobrze wiem co to oznacza kochać bezwarunkowo....i ja nie twierdzę, że przestałabym go kochać ot tak....kochałabym ale nie mogłabym już być z kimś takim........mówisz #na dobre i złe# zgadza się......dopóki ja jestem z Nim, a On ze mną...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~ohydka
    ~ohydka
    Napisane 26 września 2013 - 16:52
    Ostatni na placu boju @facet odpada :) /czemu z koleji ja sie nie dziwię, też mnie skręca na przemian raz ze śmiechu raz z mdłości jak czytam przestrogi, wskazówki, przemyślenia i w końcu wisienka na torcie - apel/ Nowi napływają ale z tego co się orientuję długo nie zagoszczą - patrząc na rozwój akcji....
    Najśmieszniejsze jest to, że kaczka/miłość zdominowała forum i oczywiście nie widzi związku pomiędzy jej aktywnością a "wyginięciem" mężczyzn /a to nie były mamuty ;)/ =>na ich własnym forum, jak łaskawie udało się jej zauważyć ten fakt.
    Gdzie szuka winy zaistniałej sytuacji -----> a jakże, nie inaczej jak w innych kobietach - tych.... wrednych, roszczeniowych, itd. itp.
    Co za schemat - brak słów, czy tylko ja to zauważam???

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 26 września 2013 - 17:06
    ~ohydka napisał:
    Ostatni na placu boju @facet odpada :) /czemu z koleji ja sie nie dziwię, też mnie skręca na przemian raz ze śmiechu raz z mdłości jak czytam przestrogi, wskazówki, przemyślenia i w końcu wisienka na torcie - apel/ Nowi napływają ale z tego co się orientuję długo nie zagoszczą - patrząc na rozwój akcji....
    Najśmieszniejsze jest to, że kaczka/miłość zdominowała forum i oczywiście nie widzi związku pomiędzy jej aktywnością a "wyginięciem" mężczyzn /a to nie były mamuty ;)/ =>na ich własnym forum, jak łaskawie udało się jej zauważyć ten fakt.
    Gdzie szuka winy zaistniałej sytuacji -----> a jakże, nie inaczej jak w innych kobietach - tych.... wrednych, roszczeniowych, itd. itp.
    Co za schemat - brak słów, czy tylko ja to zauważam???

    @ohydka, nic takiego nie miało miejsca....ja weszłam już dawno temu i już byl tylko @facet a @mike w przebłyskach.....nie @miłość przegoniła facetów, mam wręcz wrażenie dopiero się pojawili...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Czeladnik
    ~Czeladnik
    Napisane 26 września 2013 - 17:15
    Mężczyźni są aktywni na tym forum, tylko ich nie widać pośród "manifestów" i złotych rad niektórych forumowiczów. Forum jest ogólnie dostępne, moderacja znikoma, więc każdy (nawet oszołom) może wygłosić swoje przemyślenia. Niestety jest gorzej niż w Hyde Park-u, nie da się takiego "mówcy" obrzucić pomidorami. Upierdliwych indoktrynerów najlepiej ignorować, nie będą mieli posłuchu, to zamilkną.
    Mężczyźni nie bójcie się, piszcie, będzie wam lżej!!!!!

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 26 września 2013 - 17:19
    Witaj @czeladnik....proponuję i już...:) mam nadzieję, że nie będę pierwsza, która dostanie :)
    @mike.....czy o czymś zapomniałam w opisie Romansu?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 26 września 2013 - 17:20
    Zgubiłam coś... proponuję i wszystko będzie jasne!!!.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 26 września 2013 - 17:22
    ostatnia próba.... ale nie przechodzi słowo P O M I D O R :)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~ohydka
    ~ohydka
    Napisane 26 września 2013 - 17:22
    zwracam zatem honor - odniosłam skrajnie odmienne wrażenie
    jednego jestem pewna, na pytanie topik nie znajdę tu odpowiedzi...
    z resztą podjęłam już pewne działania w myśl zasady "na błędach nauczyłam się tak wiele, iż mam ochotę popełnić kilka kolejnych..."
    rzuciłam ziarno - czy się przyjmie ??? czas pokaże - ;)
    wiem że zadawałam sobie złe pytanie - bo nie ma dobrych odpowiedzi jak pytana są niewłaściwe...
    pozdrawiam

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~ohydka
    ~ohydka
    Napisane 26 września 2013 - 17:25
    wpis był odnośnie
    ~alutka napisał:
    @ohydka, nic takiego nie miało miejsca....ja weszłam już dawno temu i już byl tylko @facet a @mike w przebłyskach.....nie @miłość przegoniła facetów, mam wręcz wrażenie dopiero się pojawili.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Czeladnik
    ~Czeladnik
    Napisane 26 września 2013 - 17:31
    ~alutka napisał:
    Witaj @czeladnik....proponuję i już...:) mam nadzieję, że nie będę pierwsza, która dostanie :)


    A no witaj @Alutka, nie dostaniesz pomidorem (nie ma emotków szkoda) przecież się nie da na forum rzucać (uśmiech).
    Trochę "nie bangla" pisanie postów po przebudowie forum, Twoje posty wyglądają jak cenzurowane (zonk).

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Tobia
    ~Tobia
    Napisane 26 września 2013 - 17:34
    Do @ Zeb.
    Zeb, nie idz na latwizne. Twoja byla problemu nie rozwiaze, bo kryzys dotyczy Ciebie i Twojej zony. Byla pojawila sie, zbys uswiadomil sobie, ze takiego zycia nie chcesz i przyjrzal sie uwaznie sobie i temu jaka role pelnisz w domu. Ocknales sie wreszcie.To wazne, by zawalczyc o siebie i o was, jesli malzonka wzbudza w Tobie jeszcze uczucia wyzsze. Zwyczajnie nie daj sie jej...nie pozwalaj jej marudzic, narzekac.....zapytaj, dlaczego sie zlosci i wysluchaj jej. Postaraj sie zrozumiec o co jej chodzi. Za frustracjami i pretensjami kryje sie zmeczenie, przeciazenie obowiazkami w domu, pracy...niedospanie.. stres.Zrzedzenie nie daje kobiecie zadowolenia. Ona siebie takiej nie lubi.. Wiec jesli jej nie lubisz ale jeszcze kochasz, zrob cos. Tobie jest zle i jej tez. Naczyna polaczone.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 26 września 2013 - 17:34
    ~ohydka napisał:
    zwracam zatem honor - odniosłam skrajnie odmienne wrażenie
    jednego jestem pewna, na pytanie topik nie znajdę tu odpowiedzi...
    z resztą podjęłam już pewne działania w myśl zasady "na błędach nauczyłam się tak wiele, iż mam ochotę popełnić kilka kolejnych..."
    rzuciłam ziarno - czy się przyjmie ??? czas pokaże - ;)
    wiem że zadawałam sobie złe pytanie - bo nie ma dobrych odpowiedzi jak pytana są niewłaściwe...
    pozdrawiam

    skoro postawiłaś sobie pytanie właściwe, to z pewnością znalazłaś tu na nie odpowiedź.....

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kaczka dziwaczka
    ~kaczka dziwaczka
    Napisane 26 września 2013 - 17:47
    @alutka - co do ranienia drogiego człowieka ,to pozwolisz ,że powtórzę ,to co pisałam wcześniej - kobiety ranią swoich facetów tak samo ,a może bardziej i nawet nie są tego świadome. Gdyby ich cały czas nie raniły ,to nigdy by nie doszło do zdrad i romansów. Ale znowu ,ranienie kogoś to też pojęcie względne. Jak każde inne.To twoje subiektywne odczucie. Już kiedyś napisałam NIKT NIE MOŻE CIEBIE ZRANIĆ,JEŻELI NIE DASZ SOBIE NA TO PRZYZWOLENIA. My sami dajemy sobie takie przyzwolenie takim a nie innym myśleniem ,nastawieniem . Chcesz ,żeby Cię ranił - to cię będzie ranił .Nie chcesz - to nigdy cię nie zrani.
    Wiesz co cały czas próbujesz robić tu na tym forum swoim sarkazmem ,kpiną w stosunku do mnie - próbujesz mnie ranić,kąsać .Ale oczywiście tego pewnie nie widzisz ,bo nie chcesz tego zobaczyć. Bo każdy widzi co innego ,to co chce. Z tym,że nie mozesz mnie ani zranić ani ukąsić,bo ja sobie na to nie pozwałam. Możesz pisać na mój temat co ci się rzewnie podoba,możesz kpić ,żartować ,podpuszczać ,co chcesz,to tylko świadczy o tobie.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Tobia
    ~Tobia
    Napisane 26 września 2013 - 17:53
    Do Zeb
    Wiesz Zeb....gdy pojawia sie Swiezynka..wowczas ...to co sobie wyobrazamy jest bardzo obiecujace.. Myslisz o niej a tu Cie zonka zagaduje, marzysz o tamtej a zonka Cie zaczepia dwuznacznie..chcesz do Tamtej zadzwonic...no ale nie ma jak...Zona wtedy przeszkadza, ogranicza ... to fakt. I wtedy drazni bardziej, wkurza... a Ty wyolbrzymiasz jej niefajne cechy, doszukujesz sie minusow, bo racjonalizujesz, by znalezc usprawiedliwienie dla swoich przyszlych dzialan. A zeby sie pojednac trzeba byc jak dziecko, szczerze powiedziec co boli..otworzyc serce. Sprobowac. Bo jesli jestes krnabrnym bachorem albo stlamszonym chlopcem a ona okaze sie dziewczynka, to dacie rade. Gorzej jak pojawia sie karzacy rodzic..i ciagniemy za line,
    kazdy w swoja strone.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Tobia
    ~Tobia
    Napisane 26 września 2013 - 18:05
    I cos jeszcze.

    Panowie, my kobiety staramy sie byc dobrymi matkami, zonami, corkami, przyjaciolkami....a dla Was, naszych partnerow zyciowych chcemy byc KOBIETAMI, istotami seksualnymi i chcacymi sie seksem cieszyc... Nie dziwi mnie fakt, ze polowica czepia sie, marudzi bez powodu....gdy jest dla meza przezroczysta, niewidoczna i niezaspokojona... zwlaszcza .... gdy on podaza zachlannie wzrokiem za inna.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~facet
    ~facet
    Napisane 26 września 2013 - 18:17
    No dobra . Tak jeszcze do końca nie zniknąłem .
    @Tobia ...Powiedziałaś jako kobieta .
    Ja jako mężczyzna mogę powiedzieć dokładnie to samo My mężczyźni staramy się ......
    Uważam że są to oczywiste prawdy dla każdego rozumiejącego się i kochającego związku .

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~facet
    ~facet
    Napisane 26 września 2013 - 19:44
    Może mi ktoś pojaśnić jedno zdanie które co rusz pojawia się tutaj .
    NIKT NIE MOŻE CIEBIE ZRANIĆ,JEŻELI NIE DASZ SOBIE NA TO PRZYZWOLENIA .
    Jestem stanie wyobrazić sobie że nie jest w stanie zranić mnie osoba, która jest mi obojętna czy też nieznajoma .
    Ale im bardziej kogoś kochasz tym bardziej cierpisz kiedy ona Cię rani . Nie widzę tego inaczej .
    Czy jest coś takiego jak miłość bezwarunkowa ???? W pełni szczęścia nigdy o tym nie myślimy ale pewne warunki muszą być zachowane . Nie oszukujemy, nie zdradzamy, nie krzywdzimy ....
    Bezwarunkowa miłość tak naprawdę kojarzy mi się tylko z .... psem ( przepraszam jeżeli kogoś uraziłem) . Tylko on potrafi będąc nawet maltretowany przez właściciela w razie potrzeby skoczyć za nim w ogień.
    Możemy używać różnych słów mających różny wydźwięk . Kontrakt, umowa . Dla mnie to po prostu związek kochających się osób . A te wszystkie warunki (ktoś mówił o ograniczeniach) to gdzieś tam są .
    Oczywiście nikomu nie odmawiam swojego pomysłu na szczęście .
    Tylko że widziałem już osoby, które budując wokół siebie skorupę miłości pod koniec życia twierdziły że tak naprawdę nigdy jej nie doświadczyły od tej drugiej osoby .

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Tobia
    ~Tobia
    Napisane 26 września 2013 - 20:08
    Do @Facet. Miłością bezwarunkowa kochają często rodzice, po prostu kochają dzieci za to, ze one są. Ojciec kocha syna nawet, gdy jego sposób na życie ojcu nie odpowiada. Ja mówię o zdrowych relacjach oczywiście.. Dziecko tez kocha mamę i tate bezwarunkowo, mały człowiek nie jest świadomy, ze bez rodziców ( opiekunów nie przeżyje). Zwierzatka tez kochamy bezwarunkowo. Ale partnera??

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Jano
    ~Jano
    Napisane 26 września 2013 - 20:22
    JESTES FACETEM ! Porozmawiaj z zona szczerze opowiedz jej co czujesz i co przezywasz i rozstań się jak facet myślę ze wszystkim wyjdzie to na zdrowie . Pozdrawiam .

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook