Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

układ (seks) bez zobowiązań

Rozpoczęte przez ~Angela, 22 sty 2015
  • ~Doggers4you
    ~Doggers4you
    Napisane 07 sierpnia 2018 - 02:11
    Skoro tu trafiłaś to czytałaś też to co wyżej pisałem.
    Tylko od Ciebie zależy co teraz zrobisz, jeśli chcesz więcej szczegółów o takich związkach to możesz do mnie napisać.
    Mogę Ci trochę opisać z moich doświadczeń bo nie wszystko jest takie przyjemne na jakie wygląda i odwrotnie.
    doggers4you@o2.pl

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Goshka
    ~Goshka
    Napisane 24 sierpnia 2018 - 23:16
    Lucy, jeżeli znasz siebie i wiesz, że będziesz w stanie zapanować nad emocjami, które mogą się gdzieś po drodze pojawić, to taki układ bez zobowiązań jest świetną sprawą. Nie ma wspólnych problemów, narzekań i pretensji. Można cieszyć się rozmową, kąpielą w świetle świec z bąbelkami w kieliszku i oczywiście seksem...
    Polecam gorąco :)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Wyjarkowy
    ~Wyjarkowy
    Napisane 03 października 2018 - 11:31
    Seks to nie zdrada. Kobieta potrafi kochać uczuciowo jak i fizycznie. Uczuciowo kocha jednego A seks to tylko fizycznosc.
    ZDRADA to wtedy jak kobieta powie innemu kocham Cie

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Izka
    ~Izka
    Napisane 03 października 2018 - 19:47
    @wyjątkowy
    Ale bzdury

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Lech
    ~Lech
    Napisane 27 listopada 2018 - 18:59
    Arthur ma rację! Facet się (na ogół) nie angażuje za pierwszym, drugim razem. Jeśli chce powtarzać spotkania, siłą rzeczy wytwarza się więź... "Sportowcy robią to tylko raz i nie ma znaczenia czy z ładną czy mniej ładną. Celem jest po prostu sex i nie ma znaczenia czy jest on lepszy (na żyrandolu) czy ciepły, delikatny, serdeczny...
    I absolutną nieprawdą jest, że tylko kobiety potrzebują ciepła i poczucia wspólnoty. Niezależnie czy przed czy po...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Małolata
    ~Małolata
    Napisane 12 grudnia 2018 - 19:51
    Jeśli obie strony wiedzą co i jak i się na to godzą- to czemu nie, układ bardzo dobry. Gorzej jeśli pojawiają się jakieś pokrętne deklaracje (wynikające z wygody), a druga strona zacznie się angażować.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Aniołek
    ~Aniołek
    Napisane 12 grudnia 2018 - 22:58
    Ciekawe...co rozumiesz przez pokrętne deklaracje Małolato?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Miła
    ~Miła
    Napisane 13 grudnia 2018 - 22:00
    Moja historia zaczęła się 3 lata temu. Po długiej przerwie zaczęlismy na nowo układ z moim eks. Byliśmy ze sobą rok czasu i teraz nagle przestał się odzywać. Tym razem nie odpuściłam i wymusiłam na nim spotkanie podczas którego dowiedziałam się, że nadal jesteśmy w związku. Swoje milczenie tłumaczył problemami w firmie i z żoną, która coś zaczęła podejrzewać. Jednym słowem ta sama śpiewka co 3 lata temu. Powiedziałam że jeśli chce odejść to niech po prostu powie tak jak to sobie obiecaliśmy....ale on na to że wcale nie chce kończyć znajomości i że odezwie się jak wszystko mu się ułoży. Zawiesiliśmy więc nasz układ na 2 tygodnie. Po tyn czasie poszłam do niego do pracy aby zapytać co postanowił....i podsłuchałam jego rozmowę ze swoją nową zdobyczą. Umawiali się na romantyczne spotkanie w hotelu. Zaczekałam aż zakończą rozmowę i dopiero wtedy weszłam do niego. Nie był zadowolony z mojej wizyty. Powiedział że nadał ma problemy i że teraz nie może mi dać odpowiedzi...żeby zaczekać do stycznia... Wysłychałam co miał mi do powiedzenia o swojej trudnej sytuacji...i wyszłam ...nie przyznając się że słyszałam jego rozmowę. Pomyślałam sobie że muszę się przygotować do tej naszej..ostatniej rozmowy...a szczerze mówiąc miałam jeszcze nadzeję...że może jeszcze do mnie wróci. Wiem, że to głupie....Cały czas przygotowuję się do tej rozmowy...i strasznie cierpię. Co wy na to. Co powinnam zrobić?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Miła
    ~Miła
    Napisane 13 grudnia 2018 - 22:28
    Zapomniałam dodać, że pisałam tu 3 lata temu. Może jest ktoś jeszcze kto mnie pamięta.
    Potrzebuję Waszego wsparcia bo nie radzę sobie ze swoimi emocjami.
    Przeczytałam ostatnio na artykuł o mostingu ...i stwierdziłam że to jest właśnie mój przypadek. Chcę ostrzec wszystkie kobiety, które to czytają...bądźcie ostrożne!






    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Robert1971
    ~Robert1971
    Napisane 15 grudnia 2018 - 04:33
    A cóż tu można zrobić...?
    Niezły z niego absztyfikant, a z Ciebie nie lepszy. Po co się rozwodziliście skoro teraz się spotykacie?
    Albo akceptujesz taki układ - on ma wokół siebie bogate grono kobiet z którymi się kocha i jesteś jedną z nim, albo... po prostu wysyłasz mu esemesa i o sprawie zapominasz.
    Nie wiem za bardzo z czym masz problem...;-)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Miła
    ~Miła
    Napisane 15 grudnia 2018 - 11:33
    Chyba źle mnie zrozumiałeś Robert...nie rozwiedliśmy się bo przecież on nie był moim mężem tylko kochankiem. Jaki mam problem? Może to wydać się wam facetom nieprawdopodobne ale ja pomimo że mnie skrzywdził coś czuję do niego i nie mogę o nim zapomnieć. Tylko kobiety mogą mnie zrozumieć...wy faceci jesteście jednak bezwzględni w porzucaniu kobiet i wyrachowani w lokowaniu uczuć.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Robert1971
    ~Robert1971
    Napisane 15 grudnia 2018 - 11:57
    ~Miła napisał:
    Chyba źle mnie zrozumiałeś Robert...nie rozwiedliśmy się bo przecież on nie był moim mężem tylko kochankiem.

    No to tym bardziej Cię nie rozumiem ;-)... łączyło Was tyle, że spotykaliście się ze sobą na tzw. miłe chwile - czy tak? Teraz się to skończyło i już. On ma żonę - to chyba jasne, że woli utrzymać układ z żoną. Kochanka to taki dodatek - jak chcesz pełnić rolę dodatku, to ok. Twój wybór.
    ~Miła napisał:

    Jaki mam problem? Może to wydać się wam facetom nieprawdopodobne ale ja pomimo że mnie skrzywdził coś czuję do niego i nie mogę o nim zapomnieć. Tylko kobiety mogą mnie zrozumieć...wy faceci jesteście jednak bezwzględni w porzucaniu kobiet i wyrachowani w lokowaniu uczuć.

    A ja mogę powiedzieć coś dokładnie odwrotnego... Wy kobiety jesteście bezwzględne w porzucaniu mężczyzn... i moja ex, mimo, że skrzywdziła mnie i nie tylko mnie - i to bardzo... również pozostawiła po sobie uczucie. Ogromnego żalu. Wiesz...? ;-). Tak bezwzględny i podły nie potrafiłby być żaden facet.
    Skoro kobiety tylko Cię mogą zrozumieć, to nie wiem w takim razie czego szukasz na forum dla facetów... ;-)
    Jak dla mnie jeden esemes sprawę załatwia. Wyślij go i będziesz mieć kłopot z głowy, mówię Ci.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Miła
    ~Miła
    Napisane 15 grudnia 2018 - 21:48
    Jeden esemes tego nie załatwi. Nie miałabym pretensji gdyby zakończył nasz związek tak jak sobie to obiecywaliśmy. Najgorsze jest to że mnie okłamywał ...tyle razy.. nie licząc się z moimi uczuciami...potraktował mnie jak śmiecia ...po prostu wyrzucił do kosza.
    Przez jego podłe zachowanie pozbawił mnie miłych wspomnień. Dla mnie jest to niewyobrażalne jak można tak się zmienić ....z wrażliwego, oddanego przyjaciela, którego pokochałam w człowieka zimnego, pozbawionego jakiejkolwiek etyki i uczuć. Takiego, którego nie stać na spojrzenie w oczy i szczerą, dojrzałą rozmowę.
    Chciał zniknąć tak jak to zrobił 3 lata temu ....Wtedy mu uwierzyłam że miał jakieś problemy w pracy i w domu....Teraz też myśli że mu wierzę...Nie domyśla się że go rozszyfrowałam...W stosownym czasie się dowie...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Miła
    ~Miła
    Napisane 15 grudnia 2018 - 21:54
    Jeszcze dopowiem, że z żoną jest tylko formalnie....nie sypia z nią...przynajmniej tak twierdził.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Dori
    ~Dori
    Napisane 16 grudnia 2018 - 16:16
    ~Miła napisał:
    Jeszcze dopowiem, że z żoną jest tylko formalnie....nie sypia z nią...przynajmniej tak twierdził.


    Jak każdy żonaty facet, który ma kochankę. Bajeczka dla naiwnych kobiet.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Dori
    ~Dori
    Napisane 16 grudnia 2018 - 16:19
    ~Miła napisał:
    Jeden esemes tego nie załatwi. Nie miałabym pretensji gdyby zakończył nasz związek tak jak sobie to obiecywaliśmy. Najgorsze jest to że mnie okłamywał ...tyle razy.. nie licząc się z moimi uczuciami...potraktował mnie jak śmiecia ...po prostu wyrzucił do kosza.
    Przez jego podłe zachowanie pozbawił mnie miłych wspomnień. Dla mnie jest to niewyobrażalne jak można tak się zmienić ....z wrażliwego, oddanego przyjaciela, którego pokochałam w człowieka zimnego, pozbawionego jakiejkolwiek etyki i uczuć. Takiego, którego nie stać na spojrzenie w oczy i szczerą, dojrzałą rozmowę.
    Chciał zniknąć tak jak to zrobił 3 lata temu ....Wtedy mu uwierzyłam że miał jakieś problemy w pracy i w domu....Teraz też myśli że mu wierzę...Nie domyśla się że go rozszyfrowałam...W stosownym czasie się dowie...


    Byłaś kochanką. To nie związek, tylko romans. Czego oczekiwałaś od zdradzającego faceta? , Zejdź na ziemię kobieto .

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Dori
    ~Dori
    Napisane 16 grudnia 2018 - 17:22
    @Miła, każdy psycholog powie Tobie, że romans jest najbardziej wyniszczającą psychikę kobiecą relacją dwojga ludzi. Romans ... Czyli "związek" z żonatym mężczyzną.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Miła
    ~Miła
    Napisane 16 grudnia 2018 - 18:45
    Nie byłby wyniszczający gdybyśmy się rozstali wg moich zasad. Zamiast znikać bez wieści powinien powiedzieć mi prawdę, tzn że chce zakończyć nasz układ z jakiegoś powodu.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Miła
    ~Miła
    Napisane 16 grudnia 2018 - 19:21
    DORI zrozum, że on nie tylko mnie tak potraktował.. Jego strategia polega na tym, że rozkochuje i znika nagle, zostawiając porzucone kobiety w poczuciu winy i niekończącym się cierpieniu..bo taka porzucona szuka winy w sobie.
    Tymczasem on jest już z inną ...będzie dopóki nie wyczerpie się wyrzut chemii, czyli parę miesięcy.
    Co do współżycia z żoną to raczej wierzę w to co mówił... Wynika z tego że żona nie jest nim zainteresowana, prawdopodobnie ma kogoś na boku.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Dori
    ~Dori
    Napisane 16 grudnia 2018 - 20:05
    ~Miła napisał:
    DORI zrozum, że on nie tylko mnie tak potraktował.. Jego strategia polega na tym, że rozkochuje i znika nagle, zostawiając porzucone kobiety w poczuciu winy i niekończącym się cierpieniu..bo taka porzucona szuka winy w sobie.
    Tymczasem on jest już z inną ...będzie dopóki nie wyczerpie się wyrzut chemii, czyli parę miesięcy.
    Co do współżycia z żoną to raczej wierzę w to co mówił... Wynika z tego że żona nie jest nim zainteresowana, prawdopodobnie ma kogoś na boku.


    Dlatego też nie należy wdawać się w romanse z żonatymi facetami. Proste jak drut Co do żony i innych kobiet .. Ich sprawa, nie Twoja. TY Miła zajmij się sobą. Po co Tobie taki facet? Zadaj sobie to pytanie: po co? chcesz cierpieć - Twoja sprawa. Nie chcesz cierpieć - pogoń na cztery wiatry i zajmij się sobą..

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook