Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Inne tematy

To gdzie spotkać mężczyzny po 40ce

Rozpoczęte przez ~Ewaja, 25 maj 2013
  • ~Ewaja
    ~Ewaja
    Napisane 25 maja 2013 - 21:56
    ...który ma ustabilizowaną sytuację osobistą/rodzinną, jest gotów doświadczyć miłości (lub dać jej szansę), nie poszukuje kobiety, pragnąc zaspokoić wewnętrzną pustkę tylko pragnie podzielić się (sobą) i dzielić szczęście we dwoje?

    A może po 40ce to już nie chodzi o dzielenie się szczęściem tylko nieszczęściem ;) ;)

    Czy to raczej pytanie retoryczne? I pozbawione mocy sprawczej...
    :) :)

    Pozdrawiam
    Ewa

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~sylwia
    ~sylwia
    Napisane 27 maja 2013 - 19:27
    bardzo dobre pytanie........nie stawiam na nieszczęście, raczej lot w nieznane, adrenalina po nudzie dni w poprzednim życiu, wygoda...może i ostrożność, strach....a może nie trafił jeszcze swój na swoją;-)
    nie wiem co myśleć w tej materii, mimo iż zwykle w innych wiem;-).....generalizować można ale to i tak kilka grup wyjdzie...
    dlatego przestałam się zastanawiać i skłaniam się ku teorii - co ma być to będzie;-)

    tylko w istocie - trudno spotkać...;-)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kriss
    ~Kriss
    Napisane 27 maja 2013 - 19:36
    Pytanie po prostu rewelacyjne... facet który ma ustabilizowana sytuacje rodzinną i pragnie doświadczyć lub ofiarować miłość... Boże chroń od tak ustabilizowanych sytuacji rodzinnych!

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Ewaja
    ~Ewaja
    Napisane 27 maja 2013 - 19:45
    :D
    Co Cię tak przeraziło...milość czy stabilizacja (z naciskiem na osobista, nie myląc z tej stabilizacji z brakiem fantazji i spontaniczności)
    ;)


    ..........

    Sylwia :)
    rzecz jasna, będzie co ma być...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~sylwia
    ~sylwia
    Napisane 27 maja 2013 - 19:45
    a może lepiej odczytać jako: wolny - rozwiązane życiowe dylematy, wiem czego chcę, mam dzieci i będę się z nimi spotykał, itd.?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~sylwia
    ~sylwia
    Napisane 27 maja 2013 - 19:45
    a może lepiej odczytać jako: wolny - rozwiązane życiowe dylematy, wiem czego chcę, mam dzieci i będę się z nimi spotykał, itd.?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Ania
    ~Ania
    Napisane 27 maja 2013 - 19:56
    Łatwiej było by gdyby tu odpowiedz zamieścili sami faceci)))ułatwili by odkrycie ich wśród tych wszystkich nieudaczników, zboczeńców, kretynów i półgłówków którzy nigdy nie dorosną....facet po czterdzieste idealny jest, kiedy jego umysł wraz ze zmianą w metryce dojrzał i nie zatrzymał się na kilku wiosnach..-( to smutne, ale realia...pokazują, że cud mężczyźni są w szczęśliwych związkach dumni- nie z ilości zaliczonych panienek, ale z lat wspólnie przeżytych z kobietą która nie była tylko zabawką..... pozazdrościć tym kobietą..a tym panom pogratulować zasad i mądrości....a nam tym, które wciąż szukają życzyć szczęścia w postaci jednego a ,,PRAWDZIWEGO'' niż tysiąca utajnionych żab, potszywających się pod męskość.....)))...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kumpela
    ~kumpela
    Napisane 27 maja 2013 - 19:58
    znam 6 takich singli po 40 tce i nawet przed można ich spotkac w Krakowie

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Ewaja
    ~Ewaja
    Napisane 27 maja 2013 - 20:28
    Tak więc liczę, że odezwą się panowie, którzy związali się z niewłaściwą kobietą, odeszli ze zwiazku godnie i z honorem.
    A przy tym nie stracili radosci życia i wiary w siebie :)

    I nadal wierzą w szczęśliwy traf.
    Wierzę, że tacy są :)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~facetpo40_istnieję
    ~facetpo40_istnieję
    Napisane 27 maja 2013 - 21:15
    no i ewa trafiła w sedno. Kiedy patrze na moich rówieśników, rozwiedzionych lub rozwodzących się, szalejących z małolatami i sportowymi samochodami, nadrabiających czas "zmarnowany" wczesnym małżeństwem, nie dziwie się pytaniu takiemu jakie zadała Ewa. Ale byłbym ostrożny z generalizowaniem, bo - jak wszędzie i jak zawsze - prawda niezręcznie tkwi gdzieś pośrodku. Dzielić się szczęściem czy nieszczęściem? Sądzę, że jak sie ktoś nie uporał ze swoją przeszłością, nie odreagował jej, nie doszedł do ładu z samym sobą, to pewnie rządzi nim to znane nam chyba wszystkim uczucie nieszczęścia. A ja pozamykałem swoje sprawy, odbudowałem przyjacielskie relacje z byłą i jestem prawie w pełni szczęśliwy. Prawie opiera się wprawdzie na samotnym spokoju, ale to naprawdę dobre uczucie. Choć nie twierdzę, że spełniające.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Ewaja
    ~Ewaja
    Napisane 27 maja 2013 - 21:44
    Dziękuję za Twój głos w sprawie :)
    Cieszę się, że uporałeś się z przeszłością, wiem, że nie jest to łatwe, może nawet skala trudności jest większa dla mężczyzny, z uwagi na to, iż dzieci na ogół zostają z mamą :)
    Tak jak napisałeś, nie można generalizować, ponieważ proces "dochodzenia do siebie", może prowadzić różnymi drogami, również poprzez odreagowywanie "straconych lat"...

    Myślę, że w postawie jestem szczęśliwy, ważne jest iż nie czuję się przegrany/a.
    A pełnia? Spełnienie?
    To kolejny proces...choć dobrze jeśli nadal istnieje punkt wyjściowy, który u siebie określam pt. po mnie choćby potop :D

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~arion
    ~arion
    Napisane 27 maja 2013 - 21:47
    ,,(...)A ja pozamykałem swoje sprawy, odbudowałem przyjacielskie relacje z byłą i jestem prawie w pełni szczęśliwy. Prawie opiera się wprawdzie na samotnym spokoju, ale to naprawdę dobre uczucie. Choć nie twierdzę, że spełniające. "
    no i można tak,pewnie lepiej niż ,,nadrabiać stracony czas",którego się nie nadrobi ;)
    a co do szukania tego faceta to najlepiej rozejrzeć się koło ;)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~facetpo40_istnieję
    ~facetpo40_istnieję
    Napisane 27 maja 2013 - 22:13
    Ewo, nie wiem, czy facetom jest trudniej, bo tematu dzieci nie przerabiałem. Obie strony maja swoje emocje i własne drogi dochodzenia do równowagi. Ale kiedy patrzę wstecz, dochodzę do wniosku, że dobre rozstanie bez smrodu za plecami może być jednym z większych powodów do dumy. Nie dlatego, że koniec, bo to akurat żaden powód do dumy. Ale świadomość, że wyszło z tego coś dobrego, to już tak. Oboje wygraliśmy i tyle. Teraz nic, tylko próbować szczęścia znowu, każde już na własną rękę. Lubię siebie bardziej niż kiedyś, choć do zachwytu nad sobą mi bardzo daleko. To pomaga zachować spokój i rozsądek w ramach rozglądania się wokoło.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Ania
    ~Ania
    Napisane 28 maja 2013 - 06:37
    Doszłam do wniosku na bazie własnych doświadczeń, że aby na prawdę poznać człowieka potrzebne jest rozstanie i to jet najbardziej przykra prawda na świecie, ale wspaniale jest wiedzieć....że to przykre doświadczenie może mieć klasę i swoje dalsze pozytywne dla obu stron konsekwencje w postaci nowej drogi nie zaplamionej brudami przeszłości....bardzo to miłe czytać, że są tacy panowie))))ps...ale przy poszukiwaniu samo rozglądanie się nie wystarczy....co wtedy?gdy nie daje efektu????.-)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Ewaja
    ~Ewaja
    Napisane 28 maja 2013 - 08:02
    ~facetpo40_istnieję napisał:
    Lubię siebie bardziej niż kiedyś, choć do zachwytu nad sobą mi bardzo daleko. To pomaga zachować spokój i rozsądek w ramach rozglądania się wokoło.



    A tego toku myślenia nie rozumiem, że brak zachwytu nad sobą pomaga zachować spokój i rozsadek... Czy wkradła mi sie nadinterpretacja.
    Rzecz jasna niekoniecznie musisz mieć ochotę to wyjaśniać publicznie. To nic zobowiązującego.


    ..........
    i tak już na wesoło, to szkoda, ze przy tym rozglądaniu sie wokól....osoby gotowe ponownie zaprzedać duszę ;) ....nie dają jakiś sygnałów dymnych co by ułatwić wstępną weryfikację :P

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Ania
    ~Ania
    Napisane 28 maja 2013 - 18:09
    Czyżby tak ciekawy temat się skończył, za nim na dobre się zaczął???liczyłam na konwersację z prawdziwymi facetami)))po czterdziestce a tu ups...nie bardzo,,,,i dale nie wiem gdzie spotkać)))takiego gotowego do szczęścia pana)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~sylwia
    ~sylwia
    Napisane 28 maja 2013 - 19:11
    a ile można o oczywistościach?;-)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~m32
    ~m32
    Napisane 28 maja 2013 - 21:27
    ~Ewaja napisał:
    ...który ma ustabilizowaną sytuację osobistą/rodzinną, jest gotów doświadczyć miłości (lub dać jej szansę), nie poszukuje kobiety, pragnąc zaspokoić wewnętrzną pustkę tylko pragnie podzielić się (sobą) i dzielić szczęście we dwoje?

    A może po 40ce to już nie chodzi o dzielenie się szczęściem tylko nieszczęściem ;) ;)

    Czy to raczej pytanie retoryczne? I pozbawione mocy sprawczej...
    :) :)

    Pozdrawiam,
    Ewa

    Ja swoje pol poznalem przez wpisy na fb :), raczej po jej notkach. Sa mi tak blisko dziwne, ze postanowilem ja zaprosic na wspolny spacer ... i tak sie to rozpoczelo.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~m32
    ~m32
    Napisane 28 maja 2013 - 21:37
    ~Ania napisał:
    Łatwiej było by gdyby tu odpowiedz zamieścili sami faceci)))ułatwili by odkrycie ich wśród tych wszystkich nieudaczników, zboczeńców, kretynów i półgłówków którzy nigdy nie dorosną....facet po czterdzieste idealny jest, kiedy jego umysł wraz ze zmianą w metryce dojrzał i nie zatrzymał się na kilku wiosnach..-( to smutne, ale realia...pokazują, że cud mężczyźni są w szczęśliwych związkach dumni- nie z ilości zaliczonych panienek, ale z lat wspólnie przeżytych z kobietą która nie była tylko zabawką..... pozazdrościć tym kobietą..a tym panom pogratulować zasad i mądrości....a nam tym, które wciąż szukają życzyć szczęścia w postaci jednego a ,,PRAWDZIWEGO'' niż tysiąca utajnionych żab, potszywających się pod męskość.....)))...

    Nie zaliczalem panienek - no bo po co ? Nie rozstalem sie z zona w przyjacielskich stosunkach - rozstanie w taki sposob to raczej utopia. Poznalem starsza dziewczyne niz moja zona i wymiekam :) i ... poznalem uczucia, ktore dotychczas byly mi obce - uczucia i facet ;), poszedlem na terapie i ... warto, kazdy po '"przejsciach" w celu zrewidowania Swoich dzialan powinien zobaczyc siebie oczami innych - terapia. A gdzie spotkac ? Mnie codziennie o 6.30 z psem na rolkach :) HOPE)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Ewaja
    ~Ewaja
    Napisane 28 maja 2013 - 21:58
    m32 :)

    Gratuluję!
    Szczęśliwego zakończenia. I szczęścia Wam życzę.

    I dzięki za odzew :) wraz z krotką historią pewnej znajomości :)
    Miło czytać.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry
1 2
Strona 1 z 2
następna
Strona 1 z 2 następna

Gorące tematy

facebook