Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

SPÓJRZCIE MĘSKIM OKIEM! PLEASE!!

Rozpoczęte przez ~marlena, 12 sie 2018
  • ~Marlena
    ~Marlena
    Napisane 25 sierpnia 2018 - 19:58

    Marleno,
    Zrobić wszystko...czyli nic. Bo nie wiesz co masz robić a wygłaszasz wzniosłe "zrobię wszystko". Moja kobieta też mi powiedziała, że zrobi wszystko by mnie odzyskać i wiesz co zrobiła?
    - napisała list, który ją pogrążył a mi uświadomił, że żyłem w matrixie
    - bombardowała mnie smsami i telefonami
    - pod byle pretekstem chciała się spotykać etc.
    Zastanów się czy chciałabyś, żeby on zabiegał o Twoje względy, gdybyś postanowiła się rozstać. Chyba nie prawda?
    Byłem ciekawy co oznacza zrobić wszystko, ale chyba nie masz nic do zrobienia.
    Normalna kobieta, o której marzy normalny facet to ktoś dojrzały, świadomy, ciepły, empatyczny. To ktoś bez fochów, to ktoś kto nie zgrywa małej dziewczynki, to ktoś kto Cię rozumie, ktoś kto się nie narzuca. To naprawdę jest tak trudno zrozumieć?



    Widzisz......
    Po 1-sze..po raz 100-tny powtarzam, że nie piszę do niego, nie dzwonię, nie pokazuję mu, że płaczę, nie zadręczam
    Po 2-gie.. masz rację, nie wiem co zrobić i dlatego rozpoczęłam ten wątek. Może w tej chwili najlepsze co mogę zrobić to „ nic”
    Po 3-cie..co znaczy normalna? Bo mnie się wydaje, że w gruncie rzeczy ja jestem „ normalna”:)
    Sama zdałam sobie sprawę z moich błędów i jak widzisz szukam ich przede wszystkim u siebie a nie u niego.
    Po 4-te.... kto powiedział, że ja nie jestem dojrzała czy ciepła? A już empatii uwierz jest we mnie mnóstwo:)
    I trochę wlasnie w tym był problem z mojej strony- tej miłości i umartwiania się aż za duzo!!!
    Niestety każdy ma „gorszy okres” i kazdy reaguje inaczej i juz wspomniałam kilkakrotnie dla mnie ostatni czas był bardzo ciężki! I z jednej strony nie chciałam go tym obarczać i nic nie mowilam, a z drugiej strony odbiło się to niestety na moim zachowaniu.
    Osądzasz mnie twierdząc, że jestem nienormalna dlaczego? Bo przyznałam, że w ostatnim czasie zrobiłam się płaczliwa i miałam pretensje o wszystko? Ale czy ktoś jak powiedziałeś świadomy to nie jest wlasnie ktoś, kto potrafi przyznać sie do własnego błędu?
    Widzisz ja szanuje po części jego decyzję i jak powiedziałam „ nie zadręczam” go. I nie chcę, żeby do mnie wrócił na moment „dla świetego spokoju” tylko chcę- zaczynajac od siebie- naprawić albo lepiej.. zbudować ten związek od nowa jeżeli się da.
    rozpoczęłam ten wątek, ponieważ Noe wiedziałam co zrobić i potrzebowałam rady. chciałam, żeby ktoś mi powiedział „ teraz lepiej poczekaj” albo „ Idz i spokojnie porozmawiaj” albo juz sama nie wiem co.
    Z całym szacunkiem do Ciebie, nie potrzebuję, żeby ktoś mnie osadzał czy jestem normalna czy nie, ani żeby ktoś mi mówił, że dałam plamę- ponieważ to akurat wiem sama.
    Ciekaw byłeś co znaczy „zrobię wszystko” i szydzisz że wyglaszam wzniosłe idee- a spodziewałeś się czego? Że napiszę, że skoczę dla niego ze spadochronem z transparentem „ kocham cie”? - uwierz, zrobiłabym i to gdybym wiedziała ze pomoze.
    Czy gdyby z Tobą zerwała osoba, która kochasz, to nie chciał byś w jakiś sposób spróbować tego naprawić?
    Odwróciłbyś się tak po prostu na pięcie i powiedział „ Ok, spoko, jak chcesz” ?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Robert1971
    ~Robert1971
    Napisane 25 sierpnia 2018 - 20:18
    Marleno...
    tylko że ja nie zakonotowałem ze strony rybaka uwagi o Tobie, żebyś była nienormalna - chyba, że coś przeoczyłem...
    Ktoś inny nazwał Cię idiotką i nie był to wcale facet... ;-)
    Napisałem powyżej o słuchaniu facetów i niedopowiadaniu - gdyby zechciano się choć trochę zastosować, nie byłoby tylu nieporozumień na linii m-k.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Marlena
    ~Marlena
    Napisane 25 sierpnia 2018 - 20:22
    ~Robert1971 napisał:
    ~rybak35 napisał:
    To naprawdę jest tak trudno zrozumieć?


    Pewnie trudno... co poniektórzy nie rozumieją jak się do nich mówi/ pisze po polsku - po prostu. Potem wielkie zdziwienie, że właśnie tak, a nie inaczej ktoś mówi, czy postępuje. Ot proza życia :-).

    Normalna - dodam - to taka, co słucha co do niej mówi facet, a nie sobie dopowiada, nadinterpretuje i miesza. To wiedząca, że facet jak coś mówi, znaczy dokładnie tyle i ni mniej ni więcej, niż to co właśnie powiedział.

    Kiedy któraś sobie dośpiewuje i rozbudowuje teorie na jego temat na podstawie własnych wyobrażeń, a co istotne on mówi pomija, to raczej normalna - w oczach faceta - nie jest.

    Pozdrawiam wszystkie normalne normalnie i te normalne inaczej. ;-)))


    Dziękuje Ci za rady i za uświadomienie co znaczy być normalną:)

    Pewnie trudno... co poniektórzy nie rozumieją jak się do nich mówi/ pisze po polsku - po prostu.

    No chyba właśnie nie zrozumiałeś do końca co napisałam:)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Robert1971
    ~Robert1971
    Napisane 25 sierpnia 2018 - 21:20
    ~Marlena napisał:

    No chyba właśnie nie zrozumiałeś do końca co napisałam:)

    Być może... niech i tak będzie.
    Ja co miałem do powiedzenia w Twoim temacie, już powiedziałem... może nawet za dużo.
    Mam nadzieję, że nie będziesz - wzorem innych indywiduów tu aktywnych ;-) - za mną ganiać po różnych wątkach i naprostowywać co jeszcze bym 'nieprawomyślnego' napisał hehe...
    pozdrawiam Cię serdecznie i życzę powodzenia.
    Robert1971

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Marlena
    ~Marlena
    Napisane 26 sierpnia 2018 - 09:20
    ~Robert1971 napisał:
    ~Marlena napisał:

    No chyba właśnie nie zrozumiałeś do końca co napisałam:)

    Być może... niech i tak będzie.
    Ja co miałem do powiedzenia w Twoim temacie, już powiedziałem... może nawet za dużo.
    Mam nadzieję, że nie będziesz - wzorem innych indywiduów tu aktywnych ;-) - za mną ganiać po różnych wątkach i naprostowywać co jeszcze bym 'nieprawomyślnego' napisał hehe...
    pozdrawiam Cię serdecznie i życzę powodzenia.
    Robert1971

    Hahaha nie martw się na pewno nie będę

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~rybak35
    ~rybak35
    Napisane 26 sierpnia 2018 - 10:48
    Robert, wielkie dzięki!

    Absolutnie nie twierdzę, że jesteś nienormalna Marleno i nie oceniam Cię.
    Spojrzałem jedynie męskim okiem na opisany przez Ciebie przypadek...a tu taaaaaaka długa odpowiedź z zaskakującymi wnioskami.

    Sama powiedz co myśleć, gdy ktoś pisze zrobię wszystko i zaraz potem wynika z treści, że nic nie może zrobić. Cokolwiek zrobisz nie wpłyniesz na niego jeśli nawet uparł się, że nie chce
    BTW
    Jeśli inna kobieta sugeruje z sarkazmem (Alutka żeby nie było wątpliwości, chociaż uważam, że ona ma niezłe komentarze)po mojej wypowiedzi na temat kobiecych cech,których poszukuje chyba każdy mężczyzna, że cyt. Matka jest tylko jedna...to staram się wyjaśnić czym dla mnie jest normalność w kobiecie.
    Moja była kobieta niestety błędnie założyła, że tylko ona potrzebuje mojej uwagi, czułości, mojego wsparcia. Czy teraz rozumiesz Marleno?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Nick
    ~Nick
    Napisane 26 sierpnia 2018 - 16:00
    Higiena zwiazkow wielokrotnych :
    "Po ósme - nie przechodź płynnie z jednego związku w drugi.

    Zawsze powinna być przerwa. Przy krótszych relacjach potrzebne jest kilka tygodni. Przy takich, które trwały kilka lat, dobrze mieć przynajmniej rok spokoju. Nieprzestrzeganie takiej kwarantanny wiąże się z trzema niebezpieczeństwami. Pierwsze – że odreagujesz na nowym partnerze to, co dotyczy poprzedniego. Drugie – że związek z nowym partnerem jest w istocie pewną formą relacji z tym poprzednim, a ta nowa osoba będzie jedynie używana w jakiejś grze z nim. Trzecie – że tak naprawdę nie jest istotny żaden z partnerów, a to co tu działa, to jedynie twoja niezdolność do funkcjonowania samodzielnie. Tego się nie da ogarnąć teoretycznie. Trzeba po prostu odbyć okres samotności. Nieprzechodzenie z jednego związku w drugi nie jest też czymś, co ludzie robią instynktownie. Raczej należy wyrobić sobie taki odruch."
    Strona : skuteczna-psychoterapia.pl/a_bhp-zwiazkow-wielokrotnych.php

    Rozpoczynanie romansu, zdrada ( choćby emocjonalna) to złamanie tej właśnie zasady .Romans jest :
    - odreagowaniem na obecnym partnerze
    - forma relacji z obecnym partnerem
    - przyznaniem się do tego, że nie potrafi się żyć samodzielnie.

    Widocznie facet odczytał ten schemat...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~ensend
    ~ensend
    Napisane 26 sierpnia 2018 - 17:24
    Moim zdaniem ten facet po prostu NIE SZUKA STAŁEGO ZWIĄZKU a w każdym razie nie z tobą . Związal się z mężatką a potem z jakąś zaręczoną Chyba nieprzypadkowo wybiera takie osoby? Pomyślałas o tym? Mógłby z tobą teraz być, ale nie chce . Woli być sam. Jak mu się narzucasz to skorzysta i na tym koniec.
    Głupio się podłozylas to jeszcze cała wina spadla na ciebie, choć on tez nie lepszy. Jak dla mnie to szkoda nerwow i życia.
    nie chcialabym zeby mi się ktoś tak narzucał wbrew mojej woli. On tez na pewon tego nie lubi. Nikt nie lubi Przyjmij to do wiadomosci. tak jak ktoś tu już pisał, relacja zostala już doszczętnie zepsuta i nie da się jej naprawić.
    W ogole ta historia jest tak okropna, ze zal czytać a co dopiero w tym uczestniczyć. Ty może znajdx sobie jakies inne hobby niz wplatywanie się w chore związki, bo co jeden to gorszy.
    pomyśl o terapii, bo to co piszesz to obraz nędzy i rozpaczy a twoje dziecko widzi i niewątpliwie weźmie z ciebie przykład jak sie nic nie zmieni.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~ensend
    ~ensend
    Napisane 26 sierpnia 2018 - 18:00
    Z moejgo doświadczenia, marleno: ja miałam tzw. ukochanego który był żonaty o czym nie widziałam i do tego podle mnie traktowal. pod koniec miałam już wszystkiego dosc i mimo ze go naprawdę kochałam i chcialam z nim być Coraz częsciej nachodzila mnie smutna refleksja że nasze dalsze wspolne życie i tak nie będzie możliwe , bo za dużo złego bylo miedzy nami, nawet gdyby nie byl żonaty.
    Z pewnością twoj ukochany czuje tak samo jak ja czulam i nawet zdobyl się na to żeby ci to powiedzieć oraz pokazać, romansujac z kimś innym. Więc ty nie masz tam już nic do roboty. I tyle.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Robert1971
    ~Robert1971
    Napisane 27 sierpnia 2018 - 10:17
    ~Aniołek napisał:
    Dlatego nie rozumiem np. Alutki, która ocenia (na jakiej podstawie nazwała Marlenę idiotką?) i rozumiem Roberta, który sobie tej oceny nie życzy, chociaż on sam ocenia Alutkę twierdząc, że jest trollem ( i tego nie rozumiem).


    Aniołku...
    Wplotę tu tylko to jedno jeszcze... :-), bo wątek się nieco zaśmiecił przez tę niepotrzebną, wywołaną przez pewne indywidua awanturę.

    Jeżeli ktoś wyciąga treści z innych wątków i gania za wypowiadającym się na forum gdziekolwiek on się aktualnie udziela, to czyż to nie jest zwykły trolling?

    Tak alutka, jak i kawaler, gdyby uczciwie chcieli ze mną dyskutować na temat mojej sytuacji i moich wynurzeń na temat postępowania mojej byłej żony, wypowiedzieliby się tam, gdzie je przedstawiałem i operowaliby konkretami, czyż nie?

    Tu zaprezentowano ganianie po całym forum i wałkowanie gdzieś indziej poruszanych tematów. Dla mnie, to cokolwiek nie na miejscu zwłaszcza, że wspomniałem już gdzieś w odpowiedzi wcześniej, że prezentowane natręctwo w udowadnianiu swoich racji zakrawa na trolling.

    Skoro nie pomogło, to chyba ten ktoś jest faktycznie trollem.

    Można się z kimś nie zgadzać, nie tolerować jego stylu i w ogóle krytycznie postrzegać przez pryzmat jego wypowiedzi, ale już nazywać go pogubionym, bez klasy - samemu zbyt wielkiej klasy nie prezentując ;-) i w ogólności posuwać się do ocen osoby, a nie zachowań, jest wyrazem czyjejś niedojrzałości.

    A z innej beczki, w wątku o problemach Marleny zarzucać mi, że niby... 'tak się wypowiadałem o matce moich dzieci...', że niby jak? to za bardzo nie wiem. Bo oprócz zupełnych ogólników nic zdrożnego tam nie padło..., też nie wydaje się zbyt mądre.

    Dlatego nie podejmuję dyskusji, które uważam za czcze i jałowe, a nacechowane niedopowiedzianymi oskarżeniami, bo to bez sensu... ;-).

    Nikogo nie oceniam - każdy ma prawo do swojego zdania, ale już zarzucania mi czegoś tam - bez konkretów - tolerować nie mogę i pozostaje mi tylko to ignorować - jak trolling.

    Troll - dla przypomnienia - to ktoś, kto dla samej zasady, czy własnej przyjemności nęka użytkowników forów internetowych, stosując prowokacje, pomówienia i inne socjotechniki, by tylko wywołać irytację i stosowne reakcje z drugiej strony. Ja tutaj coś takiego właśnie dostrzegłem i nie oceniłem, tylko nazwałem ;-).

    Ktoś chce ze mną dyskutować, nie ma sprawy, ale akceptuję tylko formę rzeczową i operowanie konkretami, a nie niedopowiedzianymi zarzutami i oskarżeniami, które mają za zadanie tylko zdyskredytować, albo ośmieszyć, czy zawstydzić, a nie cokolwiek wyjaśnić, czy uświadomić.

    Ja niczego się wstydzić nie muszę, a że nie udało się coś tam w moim życiu i pokrótce o tym napisałem w kilku miejscach, to już moja sprawa. Wielu konkretów tam nie ma. Przedstawiłem tylko stan faktyczny, co mi bardzo pomogło w uporaniu się z wywołanymi przez czyjąś niedojrzałość, problemami. Na pewno nie jest to powód do przypuszczania na mnie zmasowanych i niczym nieuzasadnionych ataków, szczególnie w wątkach, które są 'nie na temat'.

    To tyle :-).

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Marlena
    ~Marlena
    Napisane 27 sierpnia 2018 - 11:29
    ~ensend napisał:
    Moim zdaniem ten facet po prostu NIE SZUKA STAŁEGO ZWIĄZKU a w każdym razie nie z tobą . Związal się z mężatką a potem z jakąś zaręczoną

    Gdzie jest napisane, ze związał sie z jakaś zaręczona? Gdzie w ogole jest napisane ze z kimkolwiek sie związał „ po mnie”?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~ensend
    ~ensend
    Napisane 27 sierpnia 2018 - 13:31
    ~Marlena napisał:
    Natomiast dziewczyna, w której był zakochany właśnie dziś wychodzi za mąż!!


    Zrozumiałam, ze po tobie albo przed tobą była jeszce jakas zaręczona. Ale to w sumie nieważne jak dokladnie było .
    Tak czy inaczej on CIEBIE nie chce. może kiedys to zrozumiesz...
    Szkoda mi Cię. To straszne w czym tkwisz i nawet nie wiesz jak bardzo. moze któregoś dnia się otrząśniesz, to zrozumiesz. I dalej będzie ci przykro, ze brałaś udział w czyms takim. że się tak upokorzyłaś i sponiewierałąs na własne życzenie.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~ensend
    ~ensend
    Napisane 27 sierpnia 2018 - 14:13
    Cytat z ksiażki pt. "Dlaczego męzczyxni kochają zołzy" Sherry Argov ->>
    "Najatrakcyjniejszym przymiotem człowieka jest godność." - to ostatnie zdanie z tej ksiązki, jeśli dobrze pamiętam.
    Ty tę godnośc już stracilaś w jego oczach i nie sposób teraz odzyskać.
    Nawet jeśli zmuszisz jakos tego faceta by z tobą był, to ty będziesz dawac z siebie WSZYSTKO, tak jak o tym mówisz, a on niewiele albo nic bo po co skoro go nie interesjesz? Nie zaznałas jeszcze chyba do końca takiego stanu. Po jakimś czasie znienawidzisz jego i to twoje "wymarzone" życie z nim, bo tak się nie da normalnie żyć.
    Sorki, ze sie tak przejęłam twoja historią. :-)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Aniołek
    ~Aniołek
    Napisane 30 sierpnia 2018 - 23:45
    ~Robert1971 napisał:
    ~Aniołek napisał:
    Dlatego nie rozumiem np. Alutki, która ocenia (na jakiej podstawie nazwała Marlenę idiotką?) i rozumiem Roberta, który sobie tej oceny nie życzy, chociaż on sam ocenia Alutkę twierdząc, że jest trollem ( i tego nie rozumiem).


    Aniołku...
    Wplotę tu tylko to jedno jeszcze... :-), bo wątek się nieco zaśmiecił przez tę niepotrzebną, wywołaną przez pewne indywidua awanturę.
    (...)

    Tak alutka, jak i kawaler, gdyby uczciwie chcieli ze mną dyskutować na temat mojej sytuacji i moich wynurzeń na temat postępowania mojej byłej żony, wypowiedzieliby się tam, gdzie je przedstawiałem i operowaliby konkretami, czyż nie?
    (...)
    Dlatego nie podejmuję dyskusji, które uważam za czcze i jałowe, a nacechowane niedopowiedzianymi oskarżeniami, bo to bez sensu... ;-).
    (...)
    Ktoś chce ze mną dyskutować, nie ma sprawy, ale akceptuję tylko formę rzeczową i operowanie konkretami, a nie niedopowiedzianymi zarzutami i oskarżeniami, które mają za zadanie tylko zdyskredytować, albo ośmieszyć, czy zawstydzić, a nie cokolwiek wyjaśnić, czy uświadomić.

    Ja niczego się wstydzić nie muszę, a że nie udało się coś tam w moim życiu i pokrótce o tym napisałem w kilku miejscach, to już moja sprawa. Wielu konkretów tam nie ma (...)


    Robercie, dziękuję za wyjaśnienia i podanie definicji trollingu.
    Nie wiem czy ma to dla Ciebie znaczenie, ale chciałam Tobie napisać dzisiaj, że czasami to co wydaje się nam zarzutem czy oskarżeniem ze strony jakiejś osoby może być nieprawdziwe.
    Może być naszą nadinterpretacją.

    Dlaczego zakładasz że ktokolwiek chciałby Cię ośmieszyć czy zdyskredytować, a nie jedynie wyjaśnić coś czy uświadomić? Dla mnie Alutka i kawaler w swoich wypowiedziach operowali konkretami.
    A może chodzi Ci po prostu o formę tych wypowiedzi?

    Gdy przeczytałam wpisy Alutki zauważyłam jak bardzo starała się ona Tobie coś uświadomić.
    Pisząc w wielu miejscach na tym forum otrzymywałeś jej odpowiedzi w wielu miejscach, ale ja to tak widzę.

    Nigdy nie nazwałabym ani Alutki ani Ciebie ani mnie samej trollem, chociaż wszyscy skakaliśmy tutaj po różnych wątkach wypowiadając się na różne tematy :)
    Pozdrawiam Cię serdecznie



    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 31 sierpnia 2018 - 12:52
    do Marleny:
    Tobie jednej,
    jestem winna wyjaśnienie, dlaczego nazwałam Cię idiotką.
    co oznacza:
    pot. kobieta ograniczona, nieodpowiedzialna, naiwna..
    podtrzymuję swoją opinię,
    sama zresztą nie obraziłaś się na to określenie..
    zdawać musisz sobie sprawę, że dokładnie tak postępowałaś i tak zachowywałaś się, dokładnie jak idiotka..

    nie znam nikogo, kto by nigdy nikogo, tak nie określił w swoim życiu..
    ponieważ jednak, swój post zaadresowałaś do mężczyzn, wcięłam się niepotrzebnie i za to tylko, przepraszam.
    było wyraźne wskazanie, do kogo adresujesz swoją wypowiedź i że od Panów oczekujesz odpowiedzi..
    nie powinnam była pisać na Twoim wątku..

    Ktoś, kto staje w Twojej obronie, bez Twojego wołania o pomoc,
    a dokładnie, wykorzystuje moją wypowiedź w celu poparcia swoich wywodów,
    ktoś, kto musi posiłkować się innymi, szukać ich wsparcia i potwierdzenia,
    i dobrze wie, że nie ma racji
    a
    przynajmniej nie jest ich pewien..

    dla mnie, to absolutne zaprzeczenie bycia mężczyzną!

    Droga Marleno!
    nic nie robisz w celu odzyskania ukochanego,
    i tak trzymaj..
    nawet nie zdajesz sobie sprawy jakie cuda potrafi zdziałać CZAS..
    a on jest przed Tobą..
    ps.
    bardzo chaotyczna jest Twoja wypowiedź, rozrzucona w czasie i przestrzeni, nie wiadomo kiedy się rozwiodłaś i dlaczego zamieszkałaś sama z dzieckiem, dlaczego nie z nim, dlaczego ukrywałaś swój związek przed mężem, z którym nic Cię już nie łączyło, dlaczego nie odeszłaś kiedy było między wami wspaniale, jak sama piszesz..
    a swoją drogą,
    jak mogą stworzyć w ogóle jakikolwiek związek osoby skryte i zamknięte w sobie, nie rozmawiające ze sobą?
    pisałam już kiedyś o tym:
    jeśli nic nie wiesz, o bliskiej Ci osobie,
    to nie jest Ci bliską osobą..
    wg mnie masz duże problemy sama ze sobą, ten facet jest tylko doraźnym rozwiązaniem..
    pewnie myślisz, że wszystko by się ułożyło, gdyby tylko znów zechciał spojrzeć na Ciebie tak jak dawniej?
    nic podobnego.
    w czasoprzestrzeni wszyscy jesteśmy..
    to wszystko, co wydarzyło się później stanowi o tym, że nigdy już nie będzie tak jak wcześniej.
    musisz pogodzić się z tym,
    i
    mimo, że teraz jest Ci bardzo trudno to pojąć, pogodzić się,
    pozwól swojej bezsilności umrzeć śmiercią naturalną..
    spójrz na to z innej strony,
    dzięki niemu udało Ci się rozwieść..
    to duży krok do przodu.
    pozdrawiam
    troll alutka





    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry
poprzednia
1 2 3 4
Strona 4 z 4
poprzednia Strona 4 z 4

Gorące tematy

facebook