Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

Sex po 40stce

Rozpoczęte przez ~CAME0, 02 maj 2012
  • ~brita
    ~brita
    Napisane 19 czerwca 2012 - 10:19
    to nie jest kwestia formalności, facet tkwi w jakimś toksycznym związku, żona ma problem z nałogiem, on pewnie współuzależniony a dziewczyny jest totalnie zakochana. nie chodzi o deklarację tylko uporządkowanie swoich spraw. ona oczekuje jakiegoś potwierdzenia zaangażowania, chociażby załatwienia spraw z żoną, a on tego nie robi bo mu tak jest wygodnie. Przerasta go pewnie wizja poważnej rozmowy z żoną, bo sumienie nie pozwala mu jej w takim stanie zostawić, a dziewczyna cierpi, anagżuje się coraz bardziej. Właściwie obydwoje powinnu uregulować swoją sytuację, wyjaśnić, skoro męczą się w swoich formalnych zwiąkazch powinni je skończyć. Tylko i jej i jemu brakuje odwagi, każdy boi się czegoś innego. Inka - trzmam kciuki, myśl o sobie dziewczyno i nie daj się zranić

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~martini
    ~martini
    Napisane 19 czerwca 2012 - 23:36
    o rany, a ja z byłym mężem spotkałam się po 15 latach, oboje teraz jesteśmy po 40, krew w nas zabuzowała, wyjeżdżamy razem na najbliższy weekend.
    Jak myślicie może być na pierwszej randce sex??????????????????????

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~sześciopak
    ~sześciopak
    Napisane 20 czerwca 2012 - 06:18
    ~martini napisał:
    o rany, a ja z byłym mężem spotkałam się po 15 latach, oboje teraz jesteśmy po 40, krew w nas zabuzowała, wyjeżdżamy razem na najbliższy weekend.
    Jak myślicie może być na pierwszej randce sex??????????????????????

    Nie znam temperamentu Twego byłego męża, ale ja zawsze cytuje kawałek Elektrycznych gitar: "cóż warty Twój przemiły głos kiedy nie nasza jest ta noc". Czy może? To po co w takim razie wyjeżdżacie razem na weekend? Chyba że wolicie słuchać płyty Grechuty i grać w warcaby! Weź extra bieliznę, dobrze było by też mieć jakąś "przyprawę ziołową". Zaszalejcie jak za młodu! Żyje się raz!

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~sześciopak
    ~sześciopak
    Napisane 20 czerwca 2012 - 06:33
    ~brita napisał:
    to nie jest kwestia formalności, facet tkwi w jakimś toksycznym związku, żona ma problem z nałogiem, on pewnie współuzależniony a dziewczyny jest totalnie zakochana. nie chodzi o deklarację tylko uporządkowanie swoich spraw. ona oczekuje jakiegoś potwierdzenia zaangażowania, chociażby załatwienia spraw z żoną, a on tego nie robi bo mu tak jest wygodnie. Przerasta go pewnie wizja poważnej rozmowy z żoną, bo sumienie nie pozwala mu jej w takim stanie zostawić, a dziewczyna cierpi, anagżuje się coraz bardziej. Właściwie obydwoje powinnu uregulować swoją sytuację, wyjaśnić, skoro męczą się w swoich formalnych zwiąkazch powinni je skończyć. Tylko i jej i jemu brakuje odwagi, każdy boi się czegoś innego. Inka - trzmam kciuki, myśl o sobie dziewczyno i nie daj się zranić

    Jak to nie chodzi o formalności, a "uporządkowanie swoich spraw" to formalności przecież wiadomym jest że nie "żyje" z żoną, więc "załatwienie sprawy" to formalność. Właśnie tak się to sypie, kochasz? chcesz z nim być, czy chcesz go mieć? Rozwiedź się z nią, ożeń się ze mną, po co? Faceta interesuje utrzymanie status qwo, opiekuje się żoną, która ma problem, to samarytański odruch, to raczej kłopot dla niego niż dla niej! Oj kobiety zawsze wam mało. Zawsze jesteście o coś zazdrosne. Zakochała się w żonatym facecie, powinna się liczyć z "konkurencją", a ona chce postawić go pod murem, nie zdziwię się jak dostanie wilczy bilet.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~_zołza_
    ~_zołza_
    Napisane 20 czerwca 2012 - 19:18
    ..dobrze powiedziane @sześciopak.."chcesz z nim być, czy chcesz go mieć?"...to bardzo ważne @inka...zastanów się:)...czasem jeśli się nie wie co zrobić, najlepiej nie robić nic...staraj się cieszyć życiem, chwilami spędzonymi z Nim :)...ale nie siedź wpatrując się w tel , czy zadzwoni....po prostu wkomponuj Go w swój "plan dnia";)...czasem jeśli akurat się nie uda , trudno zawsze możecie się spotkać innym razem:) będzie co będzie...nic na siłę..;) pozdrawiam:)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~sześciopak
    ~sześciopak
    Napisane 22 czerwca 2012 - 10:06
    ...Ehhhhhh.... @zołza jak Ty mnie świetnie rozumiesz .... Gdzie można spotkać takie jak Ty kobiety? Czy Ty aby nie jesteś facetem? ...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~_zołza_
    ~_zołza_
    Napisane 22 czerwca 2012 - 15:56
    wiem , wiem @sześciopak - jestem Wspaniała..;pi ...hmmm....teraz medycyna jest na takim poziomie ,że mogę być Facetem , o ile będę tego chciała..;p;p ...pozdrowionka Wszystkim Szaleńcom ;) i nieszczęśliwie Zakochanym ;);)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~inka
    ~inka
    Napisane 23 czerwca 2012 - 22:57
    Hej:) cóż piękny letni wieczór, aż chciałoby się posiedzieć na polu w miłych objęciach... Samotność ostatnimi czasy bardzo mi doskwiera, trochę jak na huśtawce , od szczęścia kiedy jesteśmy razem, potem nagle milczy przez tydzień, wysłałąm 3 sms, ale nie odpowiedział, potem jego propozycja spotkania, potem znów widzę i czuję jak oczy mu błyszczą, jak uśmiech nie schodzi mu z twarzy, potem tworzy jakiś dystans, mówi że jest zajęty pracą...może tak, może nie... chyba to jednak tylko moje złudzenia o uczuciu...Chodzi mi o to, że tu jest za dużo niewiadomych, a ja chciałabym tylko wiedzieć co w nim tkwi, czy jestem tylko zabawką, czy czymś wiecej....co ja mogę jeszcze zrobić by być tym czymś więcej....czy on myśli o mnie wieczorami..., Ja tu siedzę i tęsknie za nim

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~inka
    ~inka
    Napisane 23 czerwca 2012 - 23:07
    Moją największą wadą jest to, że nie umiem odpuścić, nie umiem powiedzieć nie to nie, trudno,nie umiem być obojętna, gdy mi na czymś zależy to na maxa, i tak jest właśnie w relacji z nim, zależy mi strasznie, powinnam odpuśić, ale nie umiem. Tak bardzo chciałabym z nim spędzać każdy czas, być blisko niego, gdyby on tylko tego chciał....

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~_zołza_
    ~_zołza_
    Napisane 24 czerwca 2012 - 12:42
    @inka ...nikt nie mówi,żebyś odpuściła....zrób krok w tył , by móc zrobić dwa w przód:)...potem jest już lepiej ;);) pozdrowionka..:)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~martini
    ~martini
    Napisane 26 czerwca 2012 - 00:44
    Zaszalejcie jak za młodu! Żyje się raz!
    sex był, jak nigdy wcześniej... oboje mamy niezły temperament...
    siła z jaką uczucia wróciły, jest powalająca.
    Mamy za sobą ok 10-letnie inne związki, mój zakońćzył się w lutym. w tym czasie spotykaliśmy się sporadycznie. raz na rok-dwa. jednak żadne znas nie legalizowało związku.
    Czy to ma prawo się udac?
    Czy mogliśmy być za młodzi na poważny związek?
    Czy wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki?
    znowu pragnę znim być i mieć go blisko....

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~inka
    ~inka
    Napisane 27 czerwca 2012 - 10:31
    coś sie tu piep....., widzieliśmy się, ale w powietrzu nie czuć było tego przyciągania, nie przytulał, pytałam co jest, skończyło się jak ostatnimi czasami :że nie chcę o tym gadać... prawie nie odpisuje już na smsy, jedynie na te o spotkaniu, tak bardzo bym chciała by wróciły tamte czasy, rok temu gdy miał tyle ze mną tematów, ja dalej to mam, tyle że on się od tego już odsuwa........teraz to już się naprawdę podłamałam, tak bardzo chciałam być dla niego kimś.. FACECI JEŚLI TU JESTEŚCIE, DAJCIE MI JAKĄŚ RADE, usycham bez niego

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~sześciopak
    ~sześciopak
    Napisane 28 czerwca 2012 - 05:56
    to bez sensu, dzieci z tego raczej nie będzie, nie może nie chce, odpuść i cześć!

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~inka
    ~inka
    Napisane 28 czerwca 2012 - 16:23
    To głupie, ale pewnie pobiegnę gdy napisze, bez totalnego szacunku dla siebie, muszę tylko mieć na tyle silnej woli by odmówić mu, chole..... nie wiem czy potrafie, ...może on ma kogoś lepszego, może teraz z nią piszą od świtu do nocy, dzwonią, spotykają się...wiecie jak to jest w zakochaniu, można nawet doprowadzić się do stanu takiego jak ja teraz...sytuacja w której odmówię będzie koszmarna to zniesienia, a gdy się zgodzę będę znów czuć jak ostatnio....ten świat jest do kitu,dajesz całe serce, i nikt go nie chce...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~sześciopk
    ~sześciopk
    Napisane 02 lipca 2012 - 14:28
    a tam zaraz nikt ... cała masa facetów po 40 tylko śni o tym aby poleciała na niego jakaś sporo młodsza panna :)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~inka
    ~inka
    Napisane 02 lipca 2012 - 22:31
    odmówiłam, żyje ...cóż, sam zdecydował by do takich poczynań doszło.

    Sześciopak ;) dzięki za otuchę

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~_zołza_
    ~_zołza_
    Napisane 03 lipca 2012 - 15:27
    ..bravo...:):)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Ntapek
    ~Ntapek
    Napisane 03 lipca 2012 - 18:23
    Dobrze zrobiłaś INKA. Nie warto być na czyjeś zawołanie. Ja szanuję kobiety, które szanują siebie. Pozdrawiam

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Peace no pis
    ~Peace no pis
    Napisane 23 sierpnia 2012 - 11:27
    A gdzie dostojności? Ocenianie samego siebie. Apoza tym jak to mówi piosenka z przed lat''relax...don`t do it when...itd''. Awogóle to trudnio sądzieć.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kryzysss-cóz robić
    ~kryzysss-cóz robić
    Napisane 19 kwietnia 2013 - 03:11
    Od 2 lat jestem "po 40-tce" i muszę przyznać ,że dopadło mnie. Jeszcze kilka lat temu śmiałem się z tego , ale teraz już nie jest mi do śmiechu . Najpierw zakup "orientalnego zwierza " , potem motor, sportowe auto - takie chyba zwykłe - symptomy kryzysu wieku średniego. I pewnie gdyby na tym pozostać to ok, ale mnie dopadło coś innego - tęsknota za pierwszym pocałunkiem , za pierwotnymi dreszczami emocji przy pierwszych ukradkowych , niby przypadkowych muśnięciach, niedopowiedzenia w rozmowie , spojrzenia obiecujące więcej niż słowa. Znalazłem to , pewnie na swoje nieszczęście, bo zawsze pojawć się może - oczekiwany pocałunek, delikatne z początku - niewinne albo 'niby w żarcie' wzajemne głaskanie .
    Przecież to bez przyszłości, mam super rodzinę - żonę , dwie córki - nie powinienem niczego już w życiu nie szukać , takie przygody już nie dla nas . Chyba bardziej odpowiednie jest dbanie o to co się ma i ewentualne szukanie "wieczności" w religii a z przemijaniem przybić sobie piątkę

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook