Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Romans i zdrada

Romans singla z mężatką

Rozpoczęte przez ~, 18 gru 2012
  • ~Kobietka
    ~Kobietka
    Napisane 05 stycznia 2018 - 16:54
    Do mezatka-tak ma.prawde nie wiesz czyja.zona.bys byla gdybyś w tamtym czasie inaczej ulokowala uczucia,bo wówczas całe twoje.zycie.wygladaloby inaczej.Prawda jest taka że jeśli jestes z facetem 10 lat po ślubie i twierdzisz że go kochasz(mowa.o twoim mężu)tzn.ze musi być dobrym człowiekiem. Inne powinnaś żałować niczego,zjadłam z nim beczkę soli,byliście razem w dobrych i złych montażu,przeszłości wspólnie.pewnie niejeden kryzys a skali uczuć nie możesz porównywać do wybuchu wielkiej chwilowej namiętności z.kochamkiem,po czymś takim z czasem zostaje tylko dym....początki zawsze są urocze i takie pełne uniesień,dopiero życie.codzienne wieloletnie z drugim człowiekiem ukazuje jak silne jest nasze uczucie-a z dwojga tych dwóch rzeczy myślę że ważniejsze jest w tym męskie to co czujesz do męża po tych 10 latach niż to co czujesz teraz do kochanka,bo gdybyś odeszła od męża do niego to nie wiesz co byś czuła za.kolejna dekadę.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kobietka
    ~Kobietka
    Napisane 05 stycznia 2018 - 16:56
    Widzę że wkradł się literówki.niestety pisze z tel.mam nadzieję że się rozczytasz

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~spiderman
    ~spiderman
    Napisane 05 stycznia 2018 - 17:14
    no nie mozna wiedziec co sie bedzie czuło za 10 lat ale gdy sie spotyka ta jedyna i tego jednynego to sie wtedy czuje zgodnosc charakterów i to cos co ja poczułem nigdy sie nie zakochałem w zajetej osobie jak teraz ...wiem jedno ze przez ta tesknote do niej zmienilem sie calkowicie i juz nie jestem tym samym czlowiekiem co kiedys ...mezatka cos jest w twoim malzenstwie nie tak bo inaczej bys meza nie zdradziła moze jest dobry i tak dalej ale nie ma tego czegos co czujesz teraz do tego drugiego ..tez bardzo ci wspułczuje bo wiem jak cierpisz i tesknisz ale ty zawsze mozesz zmienic swoje zycie a ja jestem na przegranej pozycji ( :(:(

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~spiderman
    ~spiderman
    Napisane 05 stycznia 2018 - 17:19
    i mezatka nie mow tak ze zasugujesz na cierpienie nikt nie zasuguje a czym ja sobie zasuzylem ze tak mnie odstawiła nagle bo chciałbym wiedziec czy zrobilem nie tak czy cos powiedzialem w złosci a ja tego nie wiem i nigdy sie nie dowiem :(

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Mężatka
    ~Mężatka
    Napisane 09 stycznia 2018 - 17:30
    Do Kobietki
    To nie jest wybuch chwilowej wielkiej namiętności.. Uwierz mi. Musisz wiedzieć jak to jest trafić na tą przysłowiową drugą połówkę, to się poprostu wie. Jestem świadoma, że źle zrobiłam zdradzając męża, tego nie usprawiedliwia nawet nasza wielka miłość, moja miłość do Niego.. Dopiero On pokazał mi co to prawdziwe szczęście, co znaczy martwić się o drugą osobę, poświęcać się dla niej.. I to nie wcale w wielkich sprawach, ale w taki zupełnie drobnych. Kiedy zazna się tak wielkiej radości i wielkiego szczęścia, jakiego doświadczyłam z Nim, to wszystko inne blaknie..
    Męża poznałam bardzo wcześnie, pokochałam go taką miłością szczenięcą. Nie mówię, że jest ona zła.. Ale nie ewoluowała ona w tą dojrzałą, zatrzymaliśmy się na etapie z lat młodości. Jego natomiast pokochałam bardzo świadomie i dojrzale, nawet wiedząc, że robię źle dopuszczając tą miłość do siebie. Wciąż Go kocham.. Nie przestanę.

    Spiderman, nie tylko ja jestem winna, bo jednakowo wine ponosi mój mąż jak i kochanek. Zawsze wina leży po obu stronach. ALE to ja nie powinnam do tego wszystkiego dopuścić, to ja powinnam mimo wszystko pielęgnować miłość do męża, nie pozwalając, żeby do serca wkradł się ktoś inny. Dlatego jestem główną sprawczynią i to ja głównie powinnam ponieść konsekwencje czynów. Swoich, męża i Jego. Już po części ponosze, załamaniem, depresją, oddaleniem mojej miłości- już samo to tak skutecznie zatruwa moje serce i głowę. Ciężko mi się skupić, płacze w nocy, płacze w pracy. A uważałam się za silną kobietę .. Dlatego napisałam, że należy mi się to cierpienie , bo to głównie moja wina.
    Piszę teraz chyba już jak potluczona. Ale zrozumcie, że pisząc o tym wszystkim targają mną tak silne emocje i uczucia...ehh.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~spiderman
    ~spiderman
    Napisane 09 stycznia 2018 - 18:20
    mezatka ja cie rozumiem bardzo dobrze bo sam jestem w smutku i depresji wiem co czujesz spotkalas tego jedynego ktorego kochasz prawdziwie...pokochalas jego calego jego charakter dotyk i zapach ... mnie praktycznie to samo spotkalo ale niestety się wszystko rozwaliło :( teraz tesknisz tak jak ja i niewiem dlaczego nas to spotkalo taka trudna milosc ...chcialbym ja miec blisko siebie ale odeszla na zawsze ... :(

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Mężatka
    ~Mężatka
    Napisane 10 stycznia 2018 - 18:05
    Spiderman, czy to jest pewne, że straciłeś ją już na zawsze? Nie ma nawet cienia szansy?

    Moje doświadczenie, to co przeżyłam, nauczyło mnie, żeby nigdy nie mówić nigdy. Chociaż Jemu powiedziałam, że już nigdy. Ale w głębi serca wiem, że.. Eh, gdyby się ode mnie nie odwrócił i nie zerwał totalnie kontaktu to dopuszczam możliwość, żeby.. Żeby znów się do Niego przytulić.. Łatwiej byłoby mi znieść to wszystko, gdybym wiedziała, że się zakochał i jest szczęśliwy. Ciężko mi znosić i swoje cierpienie i Jego cierpienie. Być może to paradoks, ale chcę, żeby znalazł kobietę, która Go uszczesliwi, da Mu dzieci, których tak bardzo pragnie. Okropnie patrzeć ma cierpienie osoby, którą kochasz i w dodatku jeśli to Ty sam jesteś powodem tego cierpienia.
    W ten sposób ja odzyskam odrobinę równowagi psychicznej, bo będę wiedziała, że ten rozdział jest zamknięty już na zawsze.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~spiderman
    ~spiderman
    Napisane 10 stycznia 2018 - 18:48
    Raczej ja stracilem bez powrotnie:( nie chce sie do mnie odzywac wogole bo odezwala by sie juz dawno ...:( a ja bym ja tak bardzo chcial mocno przytulic jak dawniej to wszystko... .Jestesmy w bardzo podobnej sytuacji niestety :( ona zerwala ze mna kontakt :( ..ja sie juz napewno nie zakocham bo te chwile z nia byly wyjatkowe nigdy sie juz takie nie trafia mielismy podobne charaktery a to sie raczej czuje ..napisze jeszcze tak z mojej perspektywy ...jesli naprawde cie kochal i cos do ciebie czul to nie znajdzie juz innej kobiety chocby bardzo tego chcial wszystko bedzie mu sie kojarzylo z toba wspolne miejsca wspomnienia i cala ty zapach twoj dotyk i tak dalej...ale to on i ona zerwali z nami kontakt to chyba im tak bardzo nie zalezalo na nas tak jak nam na nich :(:(:(;(

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Mężatka
    ~Mężatka
    Napisane 10 stycznia 2018 - 19:23
    Ja nie mam do Niego żalu o to, że zerwał ze mną kontakt. Może w ten sposób jest mu odrobinę lżej? Bo nie widzi mnie z mężem..
    Spiderman, ja nigdy nie przestanę Go Kochać i wiem, że On mnie też nie. Byliśmy sobie przeznaczeni, naprawdę. To nie były chwilowe uniesienia. Mieszkamy stosunkowo niedaleko siebie, mamy podobną drogę do pracy, są wokół nas te same sklepy, w których robimy zakupy.. A mimo wszystko ani razu na siebie na wpadliśmy, chociaż nie raz starałam się pojawiać w znanych nam miejscach w godzinach, w jakich wcześniej on często się pojawiał. Chcę Go zobaczyć, chcę przejść obok Niego i Go powąchać, poczuć :(
    Ale kiedy postanowiłam, że wracam do męża On jasno powiedział, że nie chce półśrodków, bo nie jest w stanie już żyć jako ten drugi, nie móc pochwalić się całemu światu, że się zakochał, spacerować za rękę po mieście, pokazać jaki jest szczęśliwy. Chciał ślubu, chciał dzieci, chciał się ze mną zestarzeć :(.
    Ale ja też nie chciałam już żyć w dwóch światach, bo to było strasznie wyniszczajace. Psychicznie i fizycznie.

    Próbuje zakochać się jeszcze raz w Mężu..
    Boże, jakim jestem potworem...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Mężatka
    ~Mężatka
    Napisane 10 stycznia 2018 - 19:25
    Spiderman, mogę zapytać ile masz lat?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kobietka
    ~Kobietka
    Napisane 10 stycznia 2018 - 19:38
    Mężatka nie jesteś potworem...nie zrobiłaś tego z premedytacją.... Każdemu może się to zdarzyć....będzie Ci bardzo.ciezko,nie.raz będziesz się zastanawiać czy zrobiłaś dobrze zostając z mężem....nie.raz będzie cię.irytowal,tylko dlatego że.nie.mowi,nie pachnie i nie zachowuje się jak twój przyjaciel....czeka.cie.na.prawde.ciezka.i dluuuga praca,czas sprawi że nabierze dystansu ale.nie sprawi że zapomnisz,sama też byłam.w podobnej sytuacji,są.tu.moje wpisy sprzed kilku lat,jak będziesz miała.czas to sobie je przeczytaj-ja nie żałuję swojej decyzji,z tą jednak różnica.ze.ja.meza nie.kochalam,zbyt wiele wycierpialam,dziś nadal jestem szczęśliwa partnerka swojego byłego kochanka,a poznaliśmy się.miemal 6lat temu

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Mężatka
    ~Mężatka
    Napisane 10 stycznia 2018 - 19:53
    Dziękuję za Twoje słowa!
    Czytałam każdy wpis na tym forum z wielką uwagą, Twoje wpisy również. Pierwszy raz w życiu piszę coś w przestworza internetu, długo zastanawiałam się czy podzielić się moją historią. Bałam się strasznie fali nienawiści, jakbym nie miała dość nienawiści do samej siebie.
    Masz rację w tym co napisałaś, bo już tego doświadczyłam - irytacje z tego, że mój mąż nie jest Nim! Nie pachnie jak On, nie dotyka mnie tak jak On, nie kocha się ze mną jak On.. Mój mąż jest taki.. Mechaniczny w tym wszystkim. Ale podjelam już decyzję.

    Dziękuję Kobietka za każdy Twój wpis tutaj, między innymi dzięki nim i ja odważyłam się coś napisać. Życzę Ci dużo miłości!

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Mężatka
    ~Mężatka
    Napisane 10 stycznia 2018 - 19:57
    I Tobie też bardzo dziękuję Spiderman, że prowadziles ze mną rozmowę, że mogłam wyrzucić to z siebie, że mnie wysłuchałes.. Choć powinieneś mnie chyba nienawidzić, bo przecież jestem synonimem Twojej utraconej miłości..

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kobietka
    ~Kobietka
    Napisane 10 stycznia 2018 - 20:07
    Noe ma za.co.mezatka,wiem że w takiej sytuacji człowiek.potrzenuje się wygadac...chocby w cyberprzestrzeni... A to forum nie zostało stworzone dla ludzi świętych...więc nikt niea.prawa tu nikogo piętnowac....życzę Ci abyś wytrwala w swej decyzji i nigdy jej nie żałowałajpa

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kobietka
    ~Kobietka
    Napisane 10 stycznia 2018 - 20:08
    Noe ma za.co.mezatka,wiem że w takiej sytuacji człowiek.potrzenuje się wygadac...chocby w cyberprzestrzeni... A to forum nie zostało stworzone dla ludzi świętych...więc nikt niea.prawa tu nikogo piętnowac....życzę Ci abyś wytrwala w swej decyzji i nigdy jej nie żałowałajpa

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~spiderman
    ~spiderman
    Napisane 10 stycznia 2018 - 20:16
    Nawet nie wiesz jak twoja historia jest podobna do mojej troche odwrocona rzecz jasna ale bardzo podobna.... to samo robilem po zerwaniu kontaktu z jej strony ale musialem odpuscic bo przeciez ona nie chce sie ze mna juz kontaktowac jesli by jej zalezalo to by sie odezwala przeciez wyjasnila ...ja nawet nie wymagalem rozwodu od niej bo wiem ze to jest bardzo trudne ...a milosc tak naprawde pojawia sie raz i to z znienacka tak mnie wlasnie spotkalo .:( i przestan tak mowic ze jestes potworem wcale nim nie jestes i mam nadzieje ze ja tez nie bo niewiem dlaczego zerwala ze mna kontakt :( moze nie bylem idealny ....:( :( :( moze dla ciebie jest wyniszczajace zyc w dwoch swiatach ale ja niewiem czy ty to widzisz ze jeszcze bardziej cierpisz bez niego jak z nim ....ja tez bylem trzy metry nad niebem ale spadlem z wielkim hukiem :( bez niej to nie to samo zycie pomimo ze ma meza ale mnie to nie obchodzilo ze ma z nnim slub...chcialelbym sie nawet tylko widywac raz na jakis czas ale niestety chce za duzo :( ,nie zakochasz sie w mezu juz bo pokochalas innego ten drugi ma to cos czego twojj maz nie ma dlatego sie zakochalas ...gdy bralas slub nie moglas wiedziec ze mozna pokochac jeszcze bardziej niz wtedy nie moglas tego wiedziec ani przewidziec...hmm ile mam lat ?? nie jestem stary ani tez mlody ...mam nadzieje ze satysfakcjonuje cie moja odpowiedz :) mezatka jak los da mi druga szanse to napewno jej nie zmarnuje moze kiedys z zakretu wpadnie na mnie albo niewiem chcialbym bardzo... zeby tak sie stalo ...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~spiderman
    ~spiderman
    Napisane 10 stycznia 2018 - 20:27
    mezatka i nie moge cie przeciez znienawidziec za to co mnie spotkalo to przeciez nie twoja winna ...moze zasuzylem sobie na to wszystko ...tesknie za nia nawet nie wiesz jak bardzo ...:((

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Mężatka
    ~Mężatka
    Napisane 11 stycznia 2018 - 18:53
    Spiderman, to masz tyle samo lat co ja :)

    Piszesz, że nie chciałeś rozwodu, chciałeś poprostu z nią być, widywać ją.. Nie bolało Cię to, że ona przytula się do innego, być może kocha się z nim, śmieje. Widywales ich razem? Ją I męża?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~spiderman
    ~spiderman
    Napisane 11 stycznia 2018 - 19:48
    tak moze byc , mozemy miec tyle samo latek ;)
    Tak chcialem byc poprostu obok niej byc tym nr 2 ...widuje ich raze m ale mi to naprawde nie przeszkadzalo mi, wszystko wynagradzala jak sie spotkalismy ....a teraz nie spie i zrywam sie w nocy bo sni mi sie ona to wszystko takie jest trudne to zycie i to wszystko :(

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Mężatka
    ~Mężatka
    Napisane 12 stycznia 2018 - 03:16
    No ale co z zazdrością? Nie było jej? Nic a nic?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty