Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Romans i zdrada

Romans singla z mężatką

Rozpoczęte przez ~, 18 gru 2012
  • ~bess
    ~bess
    Napisane 27 października 2018 - 00:17
    rodzina sie ciebie wyrzekla Kris i miala racje,bo jestes niereformowalny.
    Burak pastewny-to delikatnie mowiąc......

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kristof
    ~Kristof
    Napisane 27 października 2018 - 00:30
    ~DamaKier napisał:
    Hahaha tani numer....z ilu jeszcze nickow piszesz kristof jako swoj wlasny poplecznik?


    Jaaa..... Piertole....
    Ale masz zaorane...
    Gdy braklo zdolnosci to szukasz gdzie indziej mozliwosci?

    Szkoda gadac

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Nick
    ~Nick
    Napisane 29 października 2018 - 11:54
    Jego żona podejmowała trzy próby samobójcze z powodu jego zdrady a facio twierdzi , że „nic się nie stało, bo pomógł jej odzyskać oddech”??
    No i w końcu sukces - bo teraz, to już żona chce zyc wlasnym życiem .

    A niby dlaczego miałaby chcec dalej żyć ze śmieciem przez którego tyle wycierpiała ?
    Na jej szczęście zrozumiała , że nie warto dla takiego facia się zadręczać , tylko uwolnić się od niego.

    A że taki degenerat znajduje popleczników dla jego wyjałowionej empatii i galaktycznego egoizmu ?
    Widocznie jest im potrzebny dla samousprawiedliwienia.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kristof
    ~Kristof
    Napisane 29 października 2018 - 12:43
    ~Nick napisał:
    Jego żona podejmowała trzy próby samobójcze z powodu jego zdrady a facio twierdzi , że „nic się nie stało, bo pomógł jej odzyskać oddech”??
    No i w końcu sukces - bo teraz, to już żona chce zyc wlasnym życiem .

    A niby dlaczego miałaby chcec dalej żyć ze śmieciem przez którego tyle wycierpiała ?
    Na jej szczęście zrozumiała , że nie warto dla takiego facia się zadręczać , tylko uwolnić się od niego.

    A że taki degenerat znajduje popleczników dla jego wyjałowionej empatii i galaktycznego egoizmu ?
    Widocznie jest im potrzebny dla samousprawiedliwienia.


    Boze kurwa ale przymuł.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kristof
    ~Kristof
    Napisane 29 października 2018 - 13:16
    ~Nick napisał:
    Jego żona podejmowała trzy próby samobójcze z powodu jego zdrady a facio twierdzi , że „nic
    Widocznie jest im potrzebny dla samousprawiedliwienia.


    Straszny z ciebie debil.
    Widac ze twoja percepcja i czucie rzeczywistosci szwankuja, masz problem z czytaniem i analizowaniem przekazywanej tresci. Najbardziej debilnym wnioskiem jest to zacytowane zdanie.
    Musisz isc do szkol wyzszych i troche przyswoic wiedzy bo myla ci sie pojecia, chlapiesz z tego straszne bzdury.
    Proba samobojcza a mysli samobojcze to bardzo odlegle tematy.
    Nie pojmujesz ich przyglupie ograniczony wiec lepiej milczec.

    To co opisalem to normalne zjawiska psychiczne matole, opisane w literaturze, to nic odkrywczego.
    Takie traumy sie zdarzaja w zyciu biedny ćwoku wiec troche nabierz dystansu bo robisz z siebie durnia.
    Poczytaj, postudiuj cos bo wygladasz mi na cwierc inteligenta.

    Debil.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Nick
    ~Nick
    Napisane 29 października 2018 - 14:46
    Nooooo, jeżeli żonie nie podejmowała prób samobójczych z Twojego powodu a jedynie zamierzała i jedynie miała napady paniki - na to rzeczywiście „nic się nie stało” , ale różnica .
    I facio jeszcze pisze ze to normalne , że przez niego ktoś się chce zabijać i to normalne w psychologii ze ma z jego powodu napady paniki.

    Ty się na pustelnika nadajesz, żeby ludzie przestali cierpieć z twojego powodu, a ty jeszcze masz tupet stroić się na przyszywanego ojca dzieci swojej kochanki.

    Jak za pare lat będą zamierzały się zabić z teojego powodując jak żona , to znowu powiesz ze wszystko Ok , jesteś bohaterem ! bo ty uratowales je od śmierci pomagając pokonać napad paniki .! ....

    Ale degeneractwo się szerzy,
    aż człowiek który nie ma do czynienia z taka patologią ma kłopot uwierzyć ze to może być jednak prawda.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 29 października 2018 - 19:44
    Rozwód, to nic innego jak,
    w świetle obowiązującego prawa -
    rozwiązanie związku małżeńskiego,
    wystarczy, że jedna ze stron tego żąda, a kiedy sąd się przychyli, małżeństwo przestaje istnieć. koniec. kropka.

    Przeciwnicy rozwodów,
    sami się nie rozwiodą, niemniej jednak powinni pamiętać, że ich współmałżonek ma do tego prawo.
    Kiedy komuś prawo nie odpowiada, należy się udzielać w różnego rodzaju projektach, w celu zmiany prawa obowiązującego, a mianowicie żeby rozwody zostały zniesione, żeby nie można było się rozwieść, nigdy i nikomu!
    wtedy pewna grupa ludzi będzie szczęśliwa - a inna nieszczęśliwa, bo teraz jest chyba na odwrót.

    Moje małżeństwo zostało rozwiązane za porozumieniem stron, mało tego, strony są zadowolone obecnie z zaistniałej sytuacji,
    rozwody są dla ludzi, dlatego ludzie z nich korzystają, nie muszą, tylko Ci, którzy chcą..
    i wystarczy, że tylko jedna ze stron chce.
    Dlaczego chce?
    bo, tak postanowiła i tylko sąd może uznać, czy to wystarczający powód, gdy tak uzna.. nikt z boku nie powinien tego kwestionować,

    Nie uważam, żeby obecna partnerka @Kristofa zrobiła z męża wała, nie ma też żadnych przesłanek, żeby uważać, że również z niego zrobi.. no, bo jakie?
    jeśli uznała, że jest źle traktowana przez męża - nawet mimo tego, że mąż uważa coś innego - miała prawo rozstać się i to zrobiła,
    to, że ktoś uważa, że miała prawo odejść ale nie do kogoś, to jego widzimisię i nic więcej, miała prawo również do kogoś, spotkała @Krisa, zaufała mu, uwierzyła i odważyła się..
    i wszystko jest nadal zgodnie z prawem..

    Nawet jeśli im się nie uda stworzyć oczekiwanego przez obojga związku, to absolutnie:
    -nie jest to kara boska,
    -ani powracająca karma,
    -ani dobrze Ci tak!
    a tylko konfrontacja chęci do możliwości.
    Niemniej jednak, zawsze jest to wygrana - zakończenie nieudanych małżeństw.

    Rodzice, którzy - niezależnie co dziecko zrobi i ile by nie miało lat - wyrzekają się dziecka, bo postępuje inaczej niż oni sami by chcieli - nie zdają egzaminu na rodzica, to źli rodzice..
    -to tak na marginesie..

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Nick
    ~Nick
    Napisane 29 października 2018 - 21:48
    @alutka - przyznasz, że są rozstania i „rozstania”, rozwody i „rozwody”.
    Nie spłycaj oceny tych rozstań i rozwodów od światopoglądu.
    Bo tak odczytuje miedzy wierszami.

    Wystawienie kogoś do wiatru, zszarganie czyjegoś zaufania tak że obija się o zamiary samobójcze , doznaje napadów paniki - takie zachowanie, w społeczeństwie w którym drugi człowiek jest wartoscia sama w sobie a nie tylko narzędziem do osiagania celów, jest zawsze ocenione tak samo negatywnie, niezależnie od światopoglądu.

    Nawet sądy rodzinne , orzekając o rozwodzie biorą pod uwage zachowanie podstawowych zasad współżycia międzyludzkiego .
    Dlatego winny rozpadu małżeństwa nie otrzyma rozwodu bez zgody pokrzywdzonego.
    Dlatego pokrzywdzony musi udowodnić , że nie zgadzając się na rozwód nie działa z np. chęci zemsty.
    Dlatego nie otrzyma rozwodu ktoś kto chce porzucić współmałżonka w ciężkiej chorobie.

    Tak, rodzice widocznie wyznają inne wartości, w których jest miejsce na empatię , współczucie i lojalność, uczciwość .
    Rodzice morderców tez wyrzekają się swoich dzieci z tych samych powodów , a nie z powodu swojej zaściankowości czy światopoglądu . To tez źli rodzice ?

    Zreszta, co ja będę tłumaczył ,dlaczego skoorwysynstwo jest skoorwysynstwem.
    I ze doprowadzanie kogoś na krawędź życia a potem ratowanie nie jest żadnym bohaterstwem.

    Jeżeli kogoś rajcuje skoorwysynstwo i kibicuje mu - jego sprawa, chce się babrać w błocku proszę bardzo.

    Na szczęście jego żona wybrała najlepsza drogę - pozbyć się jak najszybciej szuji ze swego życia , życzyć mu szczęścia i jak najszybciej o nim zapomnieć.

    Nie wiesz, czy jego nowa pani zrobiła swojego męża w wała ?
    Zdradziła go .
    Nie wystarczy ?

    Nie miał odwagi odejsc, jeżeli było jej zle, jeżeli wyczerpała już wszystkie możliwości naprawy swojego zwiazki.
    Musiała znaleźć sobie druga gałąź, żeby odważyć się na rozwód .

    Są siebie warci.
    Związek o podwyższonym stopniu ryzyka, znacznie podwyższonym stopniu ryzyka, biorąc pod uwage psychopatyczne skłonności Krissa.

    Zli rodzice ,odcięli się od swojego psychopaty . Bardzo źli .
    Tak samo źli jak żona decydująca się na rozwód żeby wyjść z patologii ?
    Czy może trochę bardziej ?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Nick
    ~Nick
    Napisane 29 października 2018 - 21:59
    Zreszta, jest prawdopodobne , ze jego nowa partnerka to sobą rzeczywiście skrzywdzona , zagubiona która dała się nabrać psychopacie na jego bezwartościowe obietnice i deklaracje. Podzieli los jego poprzednich partnerek.
    Przynajmniej jedna z nich o mało nie przypłaciła swoim życiem znajomosc z tym typem.
    Żal bierze, że jego ofiarami mogą być tez jej dzieci.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 29 października 2018 - 22:27
    wiesz co @Nick
    jak sam, już wcześniej napisałeś,
    nie ma sensu rozmawiać..

    bądź konsekwentny,
    tak jak również pisałeś do @Kristofa:
    -"Chcesz sobie jeszcze poskomleć ?
    Proszę bardzo ! :)"
    -czyli może, czy nie może????

    Nigdy nie wyrzekłabym się swojego syna, cokolwiek by nie zrobił. Czy po tym, przestałby być moim synem??? nigdy nie przestanie nim być, kocham go, takim jakim jest.

    Chęć zakończenia małżeństwa - nie jest tożsamym z doprowadzeniem kogoś na krawędź życia..
    to tylko i wyłącznie zdolność tej osoby do radzenia sobie z problemami, są osoby, które chcą popełnić samobójstwo, bo szef ich zwolnił z pracy po 20 latach.. ale są też tacy, którzy pija przez tydzień, zbierają się i znajdują sobie nową pracę..

    To olbrzymie nadużycie,
    obarczać zwalniającego za reakcję na zwolnienie..

    zdradziła go?
    i to dla Ciebie być może wystarczy, żeby uznać , że to było zrobienie kogoś w wała. Dla mnie nie.

    I nie pisz, że ktoś nie ma odwagi odejść sam inie linczuj go za to..
    mnie, nikt nigdy nie zarzuci braki odwagi,
    to nie o odwagę chodzi,
    ja miałam odwagę,
    ale nie miałam sumienia,
    kopać kogoś skomlącego,

    Tkwiłabym do dziś w tym małżeństwie, gdybym wyznawała Twoje zasady, równie dobrze mógłbyś mnie zastrzelić..
    romans mnie uratował - pokazał wyjście z sytuacji bez wyjścia..
    chciałam odejść, a nie mogłam mu tego zrobić.

    Zakończę to tak:
    nigdy w życiu nie atakowałam ludzi, którzy chcą żyć inaczej ode mnie, natomiast pół życia odpierałam ataki ludzi takich jak Ty, podłych ludzi..
    w żaden sposób nie identyfikujesz się z @Kristofem,
    dlaczego nie odpierdolisz się od niego?

    o co Ci chodzi, człowieku???
    czy ktoś zabrania Ci żyć tak jak chcesz?
    czy ktoś grzebie Ci w rozporku?


    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Nick
    ~Nick
    Napisane 29 października 2018 - 23:16
    @alutka, dlaczego Ty traktujesz historie Kristoff tak bardzo emocjonalnie ??
    Odbierasz słowa o nim, jakby to były słowa o Tobie...
    Opisujesz swój stosunek do syna, opisujesz szczęsci ex-męża, po co ?

    wyluzuj, nie o Tobie piszę.

    A grzebanie w cudzym rozporku od oceny faktu,, że niszczy ludzi ( choćby i tym rozpiętym rozporkiem) to dwie rożne rzeczy.

    Strata z pracy a zdrada ukochanego to dwie rożne jakościowo sprawy.
    Kiepskie porównanie..

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 29 października 2018 - 23:29
    Nieprawda,
    To Ty traktujesz historię @Kristotfa bardzo emocjonalnie,
    i nie wiedzieć czemu?
    praca a zdrada ukochanego?????
    nie zdradza się ukochanego,
    zdradza się kogoś od, którego chce się odejść.
    -zauważ różnicę.

    I nigdy, nikt nie niszczy nikogo, to ktoś sam siebie niszczy..
    będąc słabym..

    ależ, ja jestem bardzo wyluzowana..
    od czasu do czasu się spinam tylko,
    w przeciwieństwie do Ciebie,
    jesteś ciągle spięty,
    również wyluzuj..
    "Opisujesz swój stosunek do syna, opisujesz szczęscie ex-męża, po co ?"
    A Ty po co piszesz???

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~shaggy
    ~shaggy
    Napisane 29 października 2018 - 23:52
    hehehe, mamuśka się piekli bo ją dopadły demony z jej przeszlości i musi się wybielić żeby spokojnie zasnąć.

    Daj se spokój Nick, ciule były i bedą.
    Patole zawsze będą się wspierać :)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 30 października 2018 - 00:05
    A to ciekawe:)
    bo my, też Was nazywamy patole..
    Palotole, łączcie się! może znajdziemy wspólny mianownik: człowiek?
    jest nadzieja..


    i ja, akurat zawsze dobrze sypiam.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Garry
    ~Garry
    Napisane 30 października 2018 - 00:08
    "nie zdradza się ukochanego,
    zdradza się kogoś od, którego chce się odejść.
    -zauważ różnicę."

    Zdradzam żonę bo mam ochotę na seks większy niż ona.
    Ale nie chcę od niej odchodzić.
    Trzeba zachowac dystans i oddzielić seks od uczuć.

    a jak bedę chciał odejść, to żadna kochanka mi do tego nie jest potrzebna.

    Zdrada sama w sobie może być dobra dla malżeństwa.
    O ile nie angażuje emocjonalnie.
    To byłoby skurwysyństwo odchodzić do kogoś.
    Ja po seksie z kolezanką zadowlony to i żona zadowolona, dzieci zadowolone.
    Wszystko gra, trzeba tylko wyznaczyć granice.
    Seks to tylko seks, jakby żona chciala mieć ekstra odlot z dziesiecioma na raz, nie miałbym z tym kłopotu.
    Byleby nie przy mnie i bez skutkow dla rodziny.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 30 października 2018 - 00:18
    no ,
    i na tym poprzestańmy..
    definicja Skórwysyństwa..
    co głos, to opinia..
    odezwał się obrońca RODZINY :D

    poddaję się,
    za RODZINĄ nie byłam i nigdy już nie będę..
    w rozumieniu rodzinnych, rzecz jasna...: D

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kristof
    ~Kristof
    Napisane 30 października 2018 - 00:26
    ~Nick napisał:
    Zreszta, jest prawdopodobne , ze jego nowa partnerka to sobą rzeczywiście skrzywdzona , zagubiona która dała się nabrać psychopacie na jego bezwartościowe obietnice i deklaracje. Podzieli los jego poprzednich partnerek.
    Przynajmniej jedna z nich o mało nie przypłaciła swoim życiem znajomosc z tym typem.
    Żal bierze, że jego ofiarami mogą być tez jej dzieci.


    Ty nie jestes debilem.
    Ty jestes jak widze zdrowo popierdolony.
    To co piszesz przypomina rozbiegajacy sie silnik ktorego wirnik za chwile eksploduje od wysokich obrotow.
    Uzywasz slow ktore wybierasz z moich zdan, wyodrebniasz je pozbawiajac kontekstu, ale co gorsza obciazasz je silniejsza waga i wstawiasz w zdania ktore brzmia jak karykatura nie majaca nic z rzeczywistym obrazem.

    Na psychopate wygladasz mi jednak ty.
    Sprawiasz wrazenie czlowieka, do ktorego nie dociera nic, zaden argument.
    Tlumaczenie ci czegokolwiek dalej jest pozbawione sensu, bo zwyczajnie jestes zdrowo pierdolniety.

    Mozesz nadal pierdolic te brednie a tymczasem ja:
    Wlasnie wynajmuje z moja kobieta i dziecmi mieszkanie,
    Moja w sumie byla zona kumpluje sie w umiarkowanym stopniu z moja obecna partnerka,
    Starsze dziecko wyraznie powiedzialo popierdolonemu tatusiowi ze cieszy sie ze mama od niego odchodzi a mlodsze dziecko biegnie do mnie i gubi buty gdy mnie widzi i sie przytula, bo popierdolony tatus tylko potrafi drzec ryja i ogladac mecze,
    Przypominasz mi tego debila, bylego meza, tez tak bredzicie obaj,
    Jej mama juz stanela po naszej stronie, bo widzi ze jestesmy szczesliwi i dzieci tez.

    I mozesz pierdolic co tylko chcesz... Ale i tak finalnie kazdy ma w dupie to co ty uwazasz, to bez znaczenia.
    Kazdy zrobi i tak to co uzna za stosowne, bo kazdy odpowiada za siebie.

    Dla bardziej rozumnych, wyjasnie ze opisalem standardowy proces psychiczny pojawiajacy sie przy rozstaniach, czyli okres uwolnienia, po ktorym sa napady rozpaczy a potem zaczyna sie ukladac.
    To wymaga jednak pracy i sporej wiedzy aby tym pokierowac.

    Mam prawo do decydowania o swoim zyciu.

    A tobie chuj do tego matole ograniczony.


    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kristof
    ~Kristof
    Napisane 30 października 2018 - 00:34
    ~Garry napisał:
    .

    Zdrada sama w sobie może być dobra dla malżeństwa.


    Ty rozumiesz co piszesz?

    Powiem jedno... Tez tak myslalem.
    Kilka lat.
    A ta fikcja upada zawsze z hukiem.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 31 października 2018 - 19:34
    Dziś, przynajmniej u mnie, Halloween..
    a więc, postraszę trochę :)

    zawsze mnie to zastanawiało i intrygowało,
    wątek tematyczny..
    wydawałoby się, że piszą zainteresowani,
    nie koniecznie zwolennicy, również przeciwnicy,
    proszę bardzo, każdy ma prawo..
    ale
    zauważcie drodzy Państwo,
    przeciwnicy czegokolwiek,
    nigdy nie piszą sami z siebie, nie zakładają sami wątków, nie wygłaszają swoich racji, nie...
    oni
    tylko, obgryzają kości..
    cudze.
    jak piranie,
    żadni krwi, niczego innego..
    jak znika autor wypowiedzi, znikają piranie również,
    bo one nie istnieją beż żeru, nie ma ich..
    pojawi się wypowiadający, pojawią się też piranie..
    tym się karmią..
    tylko tym się karmią..
    cudzym,
    ja tak myślę, tak czuję, tak robię..
    -źle myślisz, źle czujesz, źle robisz..

    popisuję sobie na różnych wątkach - zawsze to samo - znikąd pijawki nie mające nic do powiedzenia, od siebie samych - tylko atak - jestem przeciwko - załóż swój wątek, przedstaw swój pogląd, broń go, szukaj zwolenników,broń się przed przeciwnikami, ale nie pluj w czyjąś kaszę, zwyczajny tchórzu...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kristof
    ~Kristof
    Napisane 01 listopada 2018 - 19:54
    Coś w tym jest... Ciekawy punkt widzenia.
    Nie pomyślałem o tym.

    Ja generalnie pisze to co jest, opisuje swoj przypadek, bo doswiadczenie jest ekstremalne, trudne... Ale jest moje.
    Pisze troche dla siebie tez chyba, aby ubierac w slowa to co sie dzieje i co czuje aby poukladac fakty.
    Przy okazji, moze sie komus przyda moje doswiadczenie. Bo w tlumie ludzi, jednak wierze ze wiekszosc to rozumne istoty, ciekawe swiata.

    Moja wada jest to, ze lubie rozmawiac i dyskutowac z debilami rowniez.
    W zasadzie nie potrafie milczec gdy slysze przyglupa.
    Uwielbiam sie wtedy bawic... Slowem... Emocjami... To rodzaj treningu.
    Dobrze mi robi takie manipulowanie kims komu sie wydaje ze cos wie.
    Najlatwiej sterowac kims kto ma ustalone zasady i kodyfikuje zycie, ktore jest w rzeczywistosci procesem losowym i stanem nieustalonym.

    Słyszałem taki tekst:
    "kibic, eunuch
    z jednej są parafii,
    Każdy wie jak robić,
    Żaden nie potrafi"

    Tak jest z naszymi eunuchami tutaj.

    Krytykuje mnie gosc, ktory zyje w wygaslym zgnilym zwiazku, ktory kocha pozycje, status i konto... I za jakis czas okaze sie ze stara ma czterech facetow na boku, a nawet jego brat ja pierdoli w pierdzielnik po sumie w niedziele.

    To co jeszcze lubie to w obec agresywnych oponentow piranii uzywac mocnego jezyka, nie przebierac w slowach... Luuubie to. Poprostu.

    Licze wtedy zawsze na wyrozumialosc ludzi rozumnych.

    Bo z anglikiem mowie po angielsku,
    Z Norwegiem po norwesku
    a z chujem czy kutasem porozumiewam sie wulgaryzmami.
    To oznaka mej calkowitej pogardy dla takich gadów.




    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook