Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Romans i zdrada

Romans singla z mężatką

Rozpoczęte przez ~, 18 gru 2012
  • ~Nick
    ~Nick
    Napisane 18 września 2018 - 22:29
    Kristoff, nie było mnie trochę ... patrzę a Ty po circa 3 tygodniach znajomosci z panią , robisz rewolucje w swoim życiu i chcesz żonę podmienić na nią.
    Szybko.
    Nawet Express . Super Express .

    Żona dalej taka szczęśliwa jak w sierpniu ?

    Ale , masz racje .
    Kobietę trzeba trzymać krótko .
    Maksimum dwa lata . :)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kristof
    ~Kristof
    Napisane 18 września 2018 - 22:36
    ~Nick napisał:
    Kristoff, nie było mnie trochę ... patrzę a Ty po circa 3 tygodniach znajomosci z panią , robisz rewolucje w swoim życiu i chcesz żonę podmienić na nią.
    Szybko.
    Nawet Express . Super Express .

    Żona dalej taka szczęśliwa jak w sierpniu ?

    Ale , masz racje .
    Kobietę trzeba trzymać krótko .
    Maksimum dwa lata . :)


    A co sie bede...... Pierd.....

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Uwaga
    ~Uwaga
    Napisane 18 września 2018 - 22:47
    Kristof to jest bardzo trudne opisać w kilku słowach czym dla mnie jest miłość, gdyż mogę przyglądać się jej z wielu perspektyw. Miłość to bezwarunkowa, pełna i radosna akceptacja drugiego człowieka takim jaki jest, to odpowiedzialność i radość zarazem, to poczucie jedności ciał i dusz, to rozumienie się bez słów, to chęć przebywania ze sobą.To poczucie, że jestem i On też jest niezależnie od zawirowań życiowych. Miłość to chęć uszczęśliwiania drugiej osoby, dawania jej siebie bez oczekiwania czegokolwiek w zamian. Miłość dla mnie jest bezwarunkowa.
    Czy miłość jest ogniem? Czy jest ciepłem? Czy miłość to motyle? Niekoniecznie, dla mnie motyle to tylko namiętność, która może przerodzić się w coś cudownego, ale nie musi. Miłość jest pojęciem bardzo złożonym i jedno jest pewne...nawet będąc ogniem przytłumionym potrafi sprawić, że patrząc sobie w oczy po wielu latach wspólnego życia razem kocha się bezwarunkowo.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kristof
    ~Kristof
    Napisane 18 września 2018 - 22:50
    ~Uwaga napisał:
    Kristof to jest bardzo trudne opisać w kilku słowach czym dla mnie jest miłość, gdyż mogę przyglądać się jej z wielu perspektyw. Miłość to bezwarunkowa, pełna i radosna akceptacja drugiego człowieka takim jaki jest, to odpowiedzialność i radość zarazem, to poczucie jedności ciał i dusz, to rozumienie się bez słów, to chęć przebywania ze sobą.To poczucie, że jestem i On też jest niezależnie od zawirowań życiowych. Miłość to chęć uszczęśliwiania drugiej osoby, dawania jej siebie bez oczekiwania czegokolwiek w zamian. Miłość dla mnie jest bezwarunkowa.
    Czy miłość jest ogniem? Czy jest ciepłem? Czy miłość to motyle? Niekoniecznie, dla mnie motyle to tylko namiętność, która może przerodzić się w coś cudownego, ale nie musi. Miłość jest pojęciem bardzo złożonym i jedno jest pewne...nawet będąc ogniem przytłumionym potrafi sprawić, że patrząc sobie w oczy po wielu latach wspólnego życia razem kocha się bezwarunkowo.


    Dlatego tyle rozwodów.... No nic... Troche jakby rozczarowany jestem.

    Ile masz lat?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Uwaga
    ~Uwaga
    Napisane 18 września 2018 - 22:56
    Dlaczego jesteś trochę rozczarowany? To moja definicja Kristof :)
    Jestem po 40 :)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kristof
    ~Kristof
    Napisane 18 września 2018 - 23:01
    ~Uwaga napisał:
    Kristof to jest bardzo trudne opisać w kilku słowach czym dla mnie jest miłość, gdyż mogę przyglądać się jej z wielu perspektyw. Miłość to bezwarunkowa, pełna i radosna akceptacja drugiego człowieka takim jaki jest, to odpowiedzialność i radość zarazem, to poczucie jedności ciał i dusz, to rozumienie się bez słów, to chęć przebywania ze sobą.To poczucie, że jestem i On też jest niezależnie od zawirowań życiowych. Miłość to chęć uszczęśliwiania drugiej osoby, dawania jej siebie bez oczekiwania czegokolwiek w zamian. Miłość dla mnie jest bezwarunkowa.
    Czy miłość jest ogniem? Czy jest ciepłem? Czy miłość to motyle? Niekoniecznie, dla mnie motyle to tylko namiętność, która może przerodzić się w coś cudownego, ale nie musi. Miłość jest pojęciem bardzo złożonym i jedno jest pewne...nawet będąc ogniem przytłumionym potrafi sprawić, że patrząc sobie w oczy po wielu latach wspólnego życia razem kocha się bezwarunkowo.


    "to chęć uszczęśliwiania drugiej osoby, dawania jej siebie bez oczekiwania czegokolwiek w zamian."
    Ta sentecja wlasnie doprowadza mnie do drugiego rozpadu zwiazku. Dawanie bez brania tego czego nam trzeba jest w dlugim dystansie zabojcze.
    To co teraz napisalem potwierdzil seksuolog u ktorego szukalismy pomocy.

    "Miłość dla mnie jest bezwarunkowa."
    Gdyby byla bezwarunkowa kochali by sie wszyscy we wszystkich. Wlasnie warunkowosc stanowi klucz w tym procesie. Abym kochal Zosie musi sie spelnic kilka warunkow.

    A reszta to bardziej poezja niz analiza...

    Probujemy dalej?




    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kristof
    ~Kristof
    Napisane 18 września 2018 - 23:03
    ~Uwaga napisał:
    Dlaczego jesteś trochę rozczarowany? To moja definicja Kristof :)
    Jestem po 40 :)


    Mężatka?
    Czyli mozesz mieć 41 ale i 76...:)

    Chcesz poanalizowac dalej milosc?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Uwaga
    ~Uwaga
    Napisane 18 września 2018 - 23:05
    Kristof,
    Chęć uszczęśliwiania bez oczekiwania w zamian to nie jest sentencja. Ale bardzo proszę przeanalizuj moje słowa.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kristof
    ~Kristof
    Napisane 19 września 2018 - 05:52
    ~Uwaga napisał:
    Kristof,
    Chęć uszczęśliwiania bez oczekiwania w zamian to nie jest sentencja. Ale bardzo proszę przeanalizuj moje słowa.


    Opieram to co pisze teraz na doswiadczeniu.
    Uszczesliwianie kogos bez oczekiwania czegokolwiek w zamian prowadzilo mnie do sytuacji w ktorej ja daję zonie wszystko aby byla szczesliwa ale nie oczekuje niczego w zamian wiec zona nie bardzo wiedziala czego ja potrzebuje, wiec oferowala mi to co myslala ze jest konieczne.

    Pierwsza zona poszla w tym w skrajnosc, uwazala ze gotujac obiad w domu codziennie uszczesliwi mnie. A reszta.... Byla niewazna... Itd

    Z druga zona taki rodzaj milosci doprowadzil do wyjalowienia zwiazku i do zaniku sfery erotycznej... A zwiazek przeksztalcil sie w silna przyjazn.
    Zorientowalismy sie w tym niedawno... A ja zdazylem sie zakochac...

    Oczywiscie sprawa jest bardziej skomplikowana.

    Ale takie romantyczne podejscie do zwiazku moze skonczyc sie marnie.

    Ja stawiam teze ze milosc jako uczucie nie istnieje, milosc jako autonomiczna emocja nie istnieje i jest nierzeczywista.

    Co Ty na to powiesz?

    Ps.mam to dosyc dobrze przeanalizowane

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kristof
    ~Kristof
    Napisane 19 września 2018 - 06:09
    Ps. Od kilku lat sie zajmuje tym tematem... Ale juz w sposob naukowy mozna powiedziec :)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Uwaga
    ~Uwaga
    Napisane 19 września 2018 - 09:35
    Kristof,
    Miłość istnieje. Oczywiście, że na początku dokonujesz wyboru. Podoba Ci się konkretna kobieta, jesteś nawet poruszony jak bardzo. Chcesz dawać i ta druga strona też, jeśli dobrze się rozumiecie, to powstaje silna wieź i wiesz że kochasz. Po prostu to wiesz. To nie jest romantyzm. Ja takiej miłości doświadczyłam.
    Jedni mają taką konstrukcję, że muszą zmieniać partnerów życiowych inni tego nie potrzebują. Nie piszę o poświęceniu czy o patrzeniu przez różowe okulary. Piszę o samoświadomości. Warto zadawać sobie pytanie o to czym jest miłość.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kristof
    ~Kristof
    Napisane 19 września 2018 - 10:09
    ~Uwaga napisał:
    Kristof,
    Miłość istnieje. Oczywiście, że na początku dokonujesz wyboru. Podoba Ci się konkretna kobieta, jesteś nawet poruszony jak bardzo. Chcesz dawać i ta druga strona też, jeśli dobrze się rozumiecie, to powstaje silna wieź i wiesz że kochasz. Po prostu to wiesz. To nie jest romantyzm. Ja takiej miłości doświadczyłam.
    Jedni mają taką konstrukcję, że muszą zmieniać partnerów życiowych inni tego nie potrzebują. Nie piszę o poświęceniu czy o patrzeniu przez różowe okulary. Piszę o samoświadomości. Warto zadawać sobie pytanie o to czym jest miłość.


    Czekaj czekaj... Milosc istnieje ale jako co?
    Przedmiot? Myśl? Wrażenie? Skojarzenie? Jako zapisany wzor chemiczny w komurkach pamieci?

    Czym ona jest w sensie pojecia, definicji, jak ja opisywac, klasyfikowac, porownywac... ANALIZOWAC ale co wazniejsze WNIOSKOWAC.

    Dokonujesz wyboru, dobrze, ale na podstawie czego??? Jakie byly powody i czynniki wplywajace na podjecie takiej decyzji... No?

    No wlasnie "poprostu to wiesz"... Ale skad wiesz?? Jesli cos wiesz, to dlatego ze posiadasz jakies dane, ktore mozna opisac.

    Np mam w pudle 10 kg jablek.
    Skad to wiem?
    Mozesz opisac proces myslowy i pomiarowy aby potwierdzic ze tak? Ze wiem ze mam 10 kg jablek w pudle?

    Ja naprawde to studiuje 3 lata i mw o tym pisze... No

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kristof
    ~Kristof
    Napisane 19 września 2018 - 10:17
    Co to znaczy dobrze sie rozumiec?
    Jak zdefiniowac to pojecie?

    Rozumiecie sie i to dobrze, no ale czemu?
    Jakie warunki musza zajsc aby tak bylo?

    Zwiazki sie rozpadaja, bo pojawil sie wlasnie problem w opisie i definicjach pojec tj milosc, zwiazek, szczescie, wolnosc, strach, czas itd... Ja powoli dochodzilem do pewnych wnioskow i chyba czegos tam dokonalem... Moze odkrylem.
    Konsultowalem to np z psychologiem i potwierdzil moje teorie od tej strony.

    Wiesz czemu ginie duzo motocyklistow?
    Zwiazki przypominaja jazde na moto... Ale... Jak chcesz to wyjasnie

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kristof
    ~Kristof
    Napisane 19 września 2018 - 10:54
    A bajdełej... Jak myslisz... Czemu rozmawiamy? Ja wlasnie tworze z Toba strukture kolejnego rozdzialu... Chcesz byc bohaterka w mojej opowiesci?
    Jest nim tez pan Kazek z ktorym rozmawialem pod marketem. Alkoholik prosto z afganistanu, strzelec wyborowy... Ktory za duzo widzial

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Uwaga
    ~Uwaga
    Napisane 19 września 2018 - 13:31
    Kristof nie wiem jak Ty, ale ja rozmawiam z Tobą, gdyż chcę poznać Twój punkt widzenia. Nie tworzę struktury kolejnego rozdziału.

    Każdy człowiek ma swoją definicję miłości i wie czego mu potrzeba do szczęścia. Pytając o miłość wymieniamy poglądy Kristof
    Nie ma wzoru na miłość, tak jak nie ma przepisu na szczęście.

    Miłość bezwarunkową rozumiem w ten sposób, że skoro wybrałam czy wybrałem Ciebie i pewne warunki brzegowe spełniasz to nie stawiam Ci kolejnych warunków, daję Ci wolność bycia lub niebycia razem. W tym sensie nie oczekuję. I jeśli nawet ja jestem niezmienna, stała w uczuciach, a mój partner nie to daję mu wybór.
    Jeśli każdego dnia potrafię odpowiedzieć sobie na pytanie dlaczego chcę budzić się obok niego to znaczy, że kocham czy nie kocham?

    Na pewnym etapie miłość może być także wyborem. I jeśli np. cenisz sobie taką wartość jak uczciwość to nie okłamiesz swojego partnera tylko powiesz mu prawdę o sobie.
    Nie ukrywasz tego co bolesne. Potrafisz rozmawiać.
    Związki rozpadają się z wielu powodów, główny to brak ochoty by wziąć odpowiedzialność, brak komunikacji, brak czasu dla drugiego człowieka. Nie słuchamy nie analizujemy nie myślimy.

    Skonsumować i już, jak się żona znudzi to się rozwieść, gotuje mi obiad ok nie gotuje ok, byle cycki jędrne miała i nie ta to inna. Taki mamy model.




    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Uwaga
    ~Uwaga
    Napisane 19 września 2018 - 13:35
    Zapisany wzór miłości ma w głowie zapisany każdy z nas.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kristof
    ~Kristof
    Napisane 19 września 2018 - 14:55
    ~Uwaga napisał:
    Zapisany wzór miłości ma w głowie zapisany każdy z nas.


    Czy ja moge nadal polemizowac z Toba?

    Czy wolisz abym juz zrezygnowal?
    Bo ja moge dlugo

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Uwaga
    ~Uwaga
    Napisane 19 września 2018 - 15:22
    Wolę, żebyś polemizował.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kristof
    ~Kristof
    Napisane 19 września 2018 - 15:54
    ~Uwaga napisał:
    Wolę, żebyś polemizował.


    Nie zdajesz sobie jaki wyklad... Napisalem

    Jak go mam wkleic teraz... Cholera

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kristof
    ~Kristof
    Napisane 19 września 2018 - 16:21
    Nie bez powodu posłużyłem się przykładem jazdy na motocyklu.
    Dzisiejsze czasy dają możliwość włożenia sobie między nogi urządzenia które może mieć kilkadziesiąt lub sporo ponad sto koni mechanicznych. Urządzenie może osiągać prędkości powyżej trzystu kilometrów na godzinę.
    Problem jest podobny w miłości i w jeździe na długim łuku o zmiennej krzywiźnie.
    Kiedyś świadomość związku i realia społeczne pozwalały jechać na Komarku pięć dych z niewielkimi konsekwencjami w razie wypadku, najwyżej obdarte gacie. Tak samo związek był ograniczony przez realia społeczne, mniej rozbudowane media i ogólnie mniejszą migrację i możliwość kontaktów między ludzkich. Społeczeństwo miało nałożonych więcej hamulców moralno etycznych, więc i wiedza z zakresu teorii miłości i związku była mniejsza, bo w pewnym sensie nie była potrzebna aż taka znajomość tematu. Tak samo gdy motocykle nie rozwijały kilkuset kilometrów na godzinę nie konieczna była głębsza wiedza na temat mechaniki ruchu.

    Problem w tym, że społeczeństwo poszło do przodu, technologie odbiegły prawie że w przyszłość, to już nie XXI wiek w sensie technologii, wydaje się że technika wyprzedza swe czasy. Kiedyś człowiek to robił a dziś robią to maszyny posiadające w sobie już nierzeczywiste byty, nazywane softwearem, to coś co jest ale czego nie ma.
    Człowiek jednak nie dotrzymał kroku.
    Możliwości kontaktów między ludzkich, możność poznania nowego partnera wzrosła pewnie kilkaset razy. Zwiększyła się świadomość kobiet i mężczyzn co do swoich potrzeb, więc każdy robi to na co pozwala technologia, ale... nikt nie poświęcił czasu aby się zająć tematem...uczuć. Czym są tak naprawdę mechanizmy kierujące ludzkimi zachowaniami. Czym jest miłość, czym jest szczęście, związek itd. I mamy problem, bo jak mamy poprawnie działać jeśli nie znamy pojęć? To tak jakbyśmy chcieli rozmawiać na zakładzie o maszynach nie określając wcześniej pojęć i znaczeń, języków itd., co ciekawe do opisu maszyn i urządzeń, programów stworzono dotychczas sporo języków programowania itd... a miłość nadal jest miłością, serduszkiem, czymś nieokreślonym, ulotnym, dla każdego znaczy co innego... no dobrze, ale jeśli tak, to jak mają się dogadać ludzie do cholery i to w dodatku kobieta z mężczyzną co już na wstępie jest prawie że niemożliwe bo mamy inne płyty główne na innym systemie operacyjnym. Nie kompatybilni jesteśmy. Więc co dopiero się dogadać i stworzyć związek?

    Ano ja stawiam tezę że się da, ale trzeba określić pojęcia. Zdefiniować je, tak aby dla każdego było zrozumiałe że miłość można ująć jako nie tylko słowo ale jako pojęcie i zdefiniować je.
    Od tego momentu, to co piszę to jedynie moja spekulacja, to moja teoria, można się z nią nie zgadzać, ale to nie zgadzanie się ze mną jest mi już obojętne.
    Uważam że ‘miłość’ jako pojęcie definiowalne, określa pewien zbiór emocji podstawowych.
    Mówiąc obrazowo, miłość nie jest uczuciem naturalnym, nie jest odczuwalne wprost przez nasz umysł. Dlaczego mówi się że kocha się ...sercem???
    Ano właśnie dlatego! Że pojęcie miłości jest wirtualne, nierzeczywiste, nie występuje w naturze, więc możemy kochać sobie sercem, łokciem a nawet piętą.
    ‘miłość’(jako pojęcie teoretyczne) jest zbiorem uczuć podstawowych tj. tęsknota, pociąg seksualny, potrzeba dotyku, kontaktu cielesnego i werbalnego, itp.

    I tutaj dowodzę że jest wzór na ‘miłość’, ‘szczęście’, ‘wolność’ itd., jest to po prostu zbiór.
    Zbiór uczuć.
    Każde uczucie wyższe to zbiór uczuć niższych.
    Zgadzałoby się to nawet z innymi schematami struktur, czy w matematyce, fizyce itd.
    Tak zbudowane są struktury, od prymitywów czyli podstawowych kształtów, sygnałów aż do np. zespójni tych kształtów czy sygnałów... kolorów etc.
    Tym jest Twoja miłość (tak spekuluję), to po prostu funkcja wielu zmiennych.
    Jeśli np. tęsknotę nazwiemy: tskn(x), a pociąg seksualny: sex(x), to niektórzy mogą sobie stworzyć funkcję składającą się z tych dwóch funkcji: Miłość(x) = tskn(x) + sex(x).

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty