Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Kariera

powrot

Rozpoczęte przez ~vojtek, 30 kwi 2012
  • ~vojtek
    ~vojtek
    Napisane 30 kwietnia 2012 - 05:39
    Mam 'maly' dylemat wracac czy nie wracac.
    A o to moja krotka historia kariery zawodowej wybranej przez los;
    Zwyksztalcenia jestem nauczycielem zawodu w ktorym nigdy nie pracowalem.Dwadziescia lat temu wyemigrowalem szukac lepszego zycia.W pierwszym kraju poznalem smak pracy fizycznej czyli budowlanke { a matka zawsze mi powtarzala budowlaniec to pijak zlodziej i smierdziel }.Po 5 latach ciezkiej pracy u architekta inzyniera {choleryka }zauwazylem ze ta praca daje mi pieniadze i sztysfakcje ale nie samorealizacje.Wyjazd do Frankfurtu utwierdzil mnie w celnym wyborze zawodu.
    Lata praktyki zawodowej w Grecji bylo tylko przetsionkiem systemu budowlanego Niemiec.Wiekszosc majstrow niemieckich stwierdzila ze nic nie umiem.Przez dwa lata doskonalilem wszystkie techniki wykanczania i remontu mieszkan poznalem okolo 15 -stu zawodow.Od tego czasu postanowilem pracowac samodzielnie.Mialem szczescie trafilem na przetsiebiorce ktoremu wyremontowalem mieszkanie dom biuro fabryke.Czlowiek byl tak zachwycony moja praca i znajomoscja tylu zawodow ze
    pomogl mi otworzyc firme nieformalnie{nie mialem pobytu}.Dal mi tyle kontaktow do swoich kumpli ze musialem zatrudnic kilku pracownikow.Tak nauczylem sie organizacji pracy.Bylo pieknie....................musialem oposcic Niemcy.Dzisiaj kiedy widze prace wykonana przez fachowca przypominaja mi sie slowa starszego majstra niemieckiego:Nigdy nie wyrazaj opinii o pracach za ktore nie znasz ceny.W tamtych czasa MN bral 60-120 marek na godzine a polak 10-20 czyli co zrobil polak wszystko bylo piekne.Jestem w Polsce zakladam firme i zaczynam szukac zlecen.Mam wszystko do prowadzenia firmy narzedzia samochod zapal ambicie motywacie i............d..u..p...a.Opuszczam moje piekne mazury .Katowice sa moim miejscem biznesu.Poznaje duzo ludzi ,pracuje po16 i wiecej godzin dziennie.Zarabiam dobre pieniadze ale wypalam sie zawodowo.Poziom kultury pracy i stosunku do zawodu budowlanca jest tak niski w Polsce{Czym wyzsze stanowisko lub wyksztalcenie tym wieksza pogarda}
    ze zaczolem sie cofac.Przy kazdym zleceniu u "prezesika"psula sie kuchnia lazienka albp jakas altana.Pozniej tak im wszystkim weszlo w krew ze najpierw 'naprawa'a potem moze cos bedzie.Przypomnialem slowa matki.........k...a dobrze ze mi reke podali i sie nie brzydzili.Dzis mija 10 lat jak jestem NYC.prowadze firme remontowa mam stolarnie {moie hobbi i marzenie}fotografuje zagluje i jestem designerem projektuje meble z betonu,szkla stali drewna skory .Zawodowo czuje sie spelniony .Nastepnym moim wyzwaniem jest moje wyksztalcenie.Chce uczyc tego czego nauczylem sie od najlepszych i zalozyc szkole budowlana.Przekazac cale moja wiedze Polakom ktorzy tego chca i przelamac starotypy o polskich fachowcach.
    PS.przepraszam za bledy

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Darek
    ~Darek
    Napisane 29 lipca 2012 - 00:26
    @Vojtek - opisałeś swoją historię, czytając ją, mam dziwne wrażenie że skądś to znam. Też trafiłem najpierw do Grecji . Na początku robiłem co popadło - wiadomo - Polak wszystko potrafi ale bez języka było ciężko. Po roku trafiłem do firmy, gdzie nauczyłem się robić dachy z metalu (miedź, zinc, aluminium). Niestety Kryzys, który dotknął Grecję zmusił mnie do wyjazdu. 2 lata spędzone w Polsce i poszukiwanie dobrej pracy nie dały rezultatów. Wszędzie i na wszystko musisz mieć odpowiedni papier. Wyjechałem do Niemiec - bo otworzył się rynek pracy dla polaków. I co? Kiszka :( Nie znasz języka, nie masz pracy - nawet u polaka :( Miałem szczęście, trafiłem na jednego, który mnie przyjął jako kierowcę auta dostawczego do 3,5T ale moja przyszłość tu niedługo się kończy i tu dziwny paradoks. Zgodziłem się na niską stawkę więc jest problem bo prawdopodobnie kombinuję coś na lewo. Podwyżka nie wchodzi w grę bo to za duże obciążenie dla firmy. Co zatem dalej? Szukam wszędzie i cisza. Sam już nie wiem co dalej robić ale chyba rozumiem Ciebie. Dylemat powrotu lub nie jest trudny.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry
1
Strona 1 z 1
Strona 1 z 1

Gorące tematy

facebook