Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Romans i zdrada

Panowie wypowiedzcie się .

Rozpoczęte przez ~Beata, 11 lut 2016
  • ~Beata
    ~Beata
    Napisane 11 lutego 2016 - 23:07
    Witam
    Z tej strony ja Beata (zdradzona żona)czytam o waszych zdradach o tym z jaką łatwością piszecie o kochankach wyborach ..Nie ma w Was Facetach uczuć ? Czy ja głupia przejechana przez "walec"życia kobieta nie umiem zrozumieć Waszego punktu widzenia?
    Moja historia życia z moim mężem zakończyła się bezpowrotnie 11 stycznia tego roku.
    9 lat byłam mega uczciwa nigdy nawet nie flirtowałam z facetami bo mąż..
    W domu sex w każdej konfiguracji ( a i nawet pod blokiem wracając z imprezki)i jestem czysta zadbana mam bardzo ładne ciało stęskniona i bardzo kochająca męża ,obiady ,wyjścia ,wyjazdy,wyprasowane koszule rozmowy ,dzieci itd wspólne pasję -nie było bólu głowy -NIGDY- i zwariował mój mąż rozwód w toku .Jej się wypiera a ja mam w ręku zdjęcia z jego telefonu i jest gorsza brzydsza ode mnie ...a zdjęcia takie same robił i mnie i jej .. ktoś mi to wytłumaczy????
    Dlaczego pieprzycie coś co jest dobre ? Dlaczego krzywdzicie te kobiety które kochacie?I CZY MOŻNA KOCHAĆ DWIE KOBIETY NA RAZ ???

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Beata
    ~Beata
    Napisane 11 lutego 2016 - 23:17
    a i jeszcze coś napiszę obiecałam sobie że z nikim go nie zdradzę do momentu orzeczenia rozwodu żebym zawsze mogła myśleć o sobie z godnością .
    Finał jest taki że skręca mnie w łóżku bo uwielbiam sex i jak sobie pomyślę że jeszcze parę miesięcy bez... to ... o Boże ..

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~lovekrove
    ~lovekrove
    Napisane 14 lutego 2016 - 18:36
    Heh, dobre. Niby bidulka, a myśli przede wszystkim o seksie. Kto ci powiedział, że musisz czekać kilka miesięcy. Dziś sobie kogoś znajdź.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Artur Jacek
    ~Artur Jacek
    Napisane 01 marca 2016 - 18:06
    Bo w wiekszosci jestesmy prymitywami. Debilami sterowanymi jednym drazkiem. Egoistami przekonanymi, ze "raz zdobyte juz do nas nalezy", bo mamy spaprane mozgi. Bo bezwiednie popadamy, w "cud" niepamieci... i jedyne, co dociera do nas jasno to czas zaplaty... Moj, juz niedlugo.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Beata
    ~Beata
    Napisane 05 marca 2016 - 21:16
    Hej
    Twoja odpowiedż wygląda na szczerą .Dużo prostej prawdy jest w tym co napisałeś chyba też czegoś żałujesz .Niestety nie współczuję.
    Ja podjęłam decyzję której absolutnie nie zmienię.W moim przypadku mąż od paru tygodni wygląda coraz gorzej.Chyba bardzo żaluje a jego kur.....wienie chyba już nie wchodzi w grę Już nie błyszczy tak jak wcześniej ..Jeżeli owoc już nie zakazany to już tak nie smakuje.
    Bardzo mi niestety dokucza .i to w taki przykry sposób ..a wiem że ja nie wrócę .
    A co do sexu calkowicie mi się odechciało.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Artur Jacek
    ~Artur Jacek
    Napisane 05 marca 2016 - 21:55
    ~Beata napisał:
    Dużo prostej prawdy jest w tym co napisałeś chyba też czegoś żałujesz .Niestety nie współczuję...o.


    Chcialas prawdy to Ci ja napisalem i nie musisz mi wspolczuc. Nie zdradzilem zony jezeli to mialas na mysli. Dalem dupy i zawiodlem ja, kiedy mnie potrzebowala. Nie polecam Panowie. Lepiej zebrac dobry wpier***ol, mniej boli...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~mm
    ~mm
    Napisane 09 marca 2016 - 09:57
    Twoj opis to jak zona/partnerka idealna. Tak sie widzisz? Ciekawe jak opisalby to twoj malzonek. Chyba jedank cos zaniedbalas - bo zakladam, ze ewentualna wina lezy rowno po obu stronach. On poprostu pekl pierwszy. Myslisz, ze zaluje? watpie, ma tylko kaca po postapil jak zwykly oszust, a tego nie lubi nikt.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Beata
    ~Beata
    Napisane 10 marca 2016 - 20:15
    Z moim mężem jest coś nie tak lub może ze mną bo nadal go nie rozumiem.
    Nie dość że ja zostałam zdradzona to na jaw wyszło że on zdradził z innymi kobietami swoją główną kochankę,nie dość tego Pani chce być moim świadkiem na mojej sprawie rozwodowej -chwała jej za to !!! Ja mam dalsze dowody na jego kontakty seksualne z pięcioma innymi kobietami.
    No ludzie ..masakra jakaś.Nie jestem ideałem mam wady ale ja go strasznie kochałam urodziłam mu dzieci nigdy nie zdradziłam nigdy a możliwości i sytuacji miałam naprawdę dużo.Tylko że teraz nie o mnie a o nim -ja sobie nie radzę wiecie z czym????Otóż z jego zamęczaniem mnie ( smsy ,telefony,straszenie policją ,wszelkie możliwe formy dokuczania jakie istnieją ,dzwonienie do moich koleżanek,obrażanie) co się stało z moim wspaniałym mężem oszustem ?Przeżyć nie może że ja go nie chcę ?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Gość
    ~Gość
    Napisane 11 marca 2016 - 17:42
    Twój mąż nie tyle przeżyć nie może,że go nie chcesz,ile zdał sobie sprawę z tego ile stracił. Dom,rodzinę i kochanki też. To typ zwykłego tchórza. Jeszcze miesiąc temu był super maczo ( praca,dom,rodzina i kochanki na zawołanie),dziś to tylko troki. Żona go nie chce.przestał być atrakcyjnym żonkosiem do wyrwania (ukrywanie się,potajemne spotkania są przecież tak podniecajace i atrakcyjne-sarkazm). Jest dalsza rodzina,która w większości opowie się po Twojej stronie. Znajomi i przyjaciele,którzy sie odsuną. Nawet jeżeli jakiś mu pozostanie to jego żona/partnerka zadba o to,aby trzymać go z daleka od Twojego męża,żeby przypadkiem nie pociągnął go za sobą.
    Trzeba dalej wymieniać? A swoją drogą,trzeba być idiotą,aby kolekcjonować fotki kochanek w telefonie, będąc mężem innej kobiety.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Marisa
    ~Marisa
    Napisane 13 marca 2016 - 14:17
    Czego tu nie rozumieć.
    Jest wściekły, bo popsułaś mu wizerunek społeczny i jego "poukładane życie", wszystko dobrze działało, a tu takie kłopoty ;)
    Jak to możliwe, że nic nie wzbudzało wcześniej twoich podejrzeń?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Beata
    ~Beata
    Napisane 13 marca 2016 - 19:56
    Witam Forum
    Spróbuję odpowiedzieć.
    Przypuszczenia miałam podejrzenia również..w przypadku moich jakichkolwiek zapytań mojego złego samopoczucia mąż się uaktywniał i działał.Z reguły jak myślę przy zdradach pojawia się brak sexu lub mężczyzna traci nim zainteresowanie wraz z pojawieniem się nowej kobiety,w moim przypadku tego nie było.
    Natomiast to co znalazłam w telefonie spowodowało że osunęłam się po ścianie i wyłam.Nie znałam go nie wiem kim jest nie mogę na niego patrzeć.
    Robiliśmy mojemu synowi imprezę urodzinową na paintbolu laserowym,była cała klasa syna nasi znajomi mieliśmy wynajęty grill i salę dla dzieciaków.
    Co znalazłam w telefonie? 22 zdjęcia wysłane do kochanki tylko na żadnym nie było mnie ..a mam świadków przyjaciół że-przytulał mnie całował ściskał żartował i przyrządzał smakołyki z grilla dla mnie.
    Dalej kochanka w smsie pyta ......gdzie jesteś bo kolacja gorąca a on wysyła zdjęcie chłopców odrabiających lekcje przy stole i ja w tamtej chwili siedziałam z nimi.
    Mnie wyciął a sam jadł moją kolację.
    Sylwester poprosiłam o ten wieczór bez nikogo bez znajomych żebyśmy byli sami z chłopakami ok jest zgoda ludzie do nas wydzwaniają nie dziękujemy my dzisiaj sami w domu i co ? Pijemy tańczymy kolacja całujemy się chłopcy idą grać do swojego pokoju my super extra numerek na stojąco w kuchni ,fajerwerki szampan znowu sex zarąbisty wybiła północ Sylwester a co znajduję w telefonie 11 stycznia ????
    29 minut po północy ten fiut wysyła do kochanki email z telefonu że jest młlością jego życia powietrzem i takie tam Jezu upadłam ...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Beata
    ~Beata
    Napisane 13 marca 2016 - 20:10
    W dzień kobiet przyszedł z wielkim bukietem róż spytałam czy to dla mnie powiedział że dla chłopców żeby mi wręczyli spytałam czy szybko biega i ten bukiet wypieprzyłam za balkon.Nic od niego nie chcę.Przychodzi i mnie zamęcza nęka śledzi itd.
    W czwartek wieczorem pozdejmował moje perfumy z półki i powiedział że jak będę się ruch......ać . z moimi kontrahentami to żebym się nie perfumowała tymi które od niego dostałam.
    W sobotę rano przyszedł i płakał że mnie bardzo kocha.
    We wszystko miesza dzieci i przy chłopakach robi mi afery.Bez mojej wiedzy poszedł do psychologa i płakał u Pani że on chce rodziny a żona niedobra nie chce.I żle go traktuje.Tu jest trochę racji bo mam temperament i jeśli jestem pewna swojej racji to raczej na żadne ustępstwa nie pójdę.A w szczególności nie po tym co zobaczyłam co przeczytałam i tyle.
    W przypadku dzieci bólu nie ma bo ogólnie jesteśmy przyzwyczajeni do jego długich nieobecności.A teraz też chłopcy są pół tygodnia u mnie i pół u niego.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Beata
    ~Beata
    Napisane 13 marca 2016 - 20:17
    eI jeszcze do Pana o nicku GOŚĆ praktycznie wszystko co Pan napisał jest prawdą dziewczyny się boją bo mąż współpracuje z ich facetami ,jego mama a moja ukochana teściowa za mną murem ,teść tak samo i jego jedyna siostra też.Reszta rodziny nie wie.Przyjdzie czas to się dowiedzą.Moi rodzice nie żyją brat w Brazylii też nic nie wie.
    Koleżanki moje współczują i mówią że nie wierzą w to co się stało wszyscy w szoku.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Gość
    ~Gość
    Napisane 16 marca 2016 - 21:42
    Na szczęscie nikt nic Ci nie radzi. Napisz nam jaką podjęłas decyzję.
    Jakąkolwiek podejmiesz,ja trzymam za Ciebie kciuki.. Pamiętaj tylko,ze to ma być decyzja z dobrem dla Ciebie.


    Powodzenia.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Beata
    ~Beata
    Napisane 19 marca 2016 - 06:43
    Witam
    Po calym tygodniu zawirowań wczoraj miałam spotkanie z mecenasem i wiem jakim torem będzie szło moje całe postępowanie dotyczące rozwodu.
    Bo w moim przypadku innego wyjscia nie ma.Może kiedyś zapomnę co przeczytałam i zginie obraz zdjęć jakie zobaczyłam ale na to potrzebuję czasu .Mój mąż swoim natręctwem dokuczaniem nachodzeniem niczego nie ułatwia.Przez parę ostatnich dni miałam :kilkadziesiąt smsow telefonów nagłe pojawianie się w godzinach wieczornych kiedy wracalam z chlopakami z zajeć i chowanie pod klatką schodową wyjmowanie na siłę moich zakupów z mojego samochodu potem poranne zajechanie drogi i szarpanie sie ze mną o 7.30 rano pod blokiem gdy chcialam wyjechać do pracy.Ta sytuacja wyprowadzila mnie tak strasznie z rownowagi ze ludzie ktorzy szli rano z bulkami i psami patrzyli na mnie krzyczącą żeby mnie zostawił w spokoju i odjechał.I wreszcie jego wejscie jego do mieszkania i robienie mi zdjeć itd itd.
    Nie rozumie ten czlowiek ze ja juz go nie chce i nie daje mi spokoju.
    Ktoś ze znajomych skomentował zachowanie męża pod klatką schodową kiedy się szarpaliśmy a potem za mną jechał ..no to masz problem kobieto bo chyba masz stalkera..

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Gość
    ~Gość
    Napisane 19 marca 2016 - 16:11
    Zaczęła sie jazda bez trzymanki. Masz kilka wyjść z tej sytuacji. Zaznaczę tu,że to Ty znasz swojego męża. Ty wiesz do czego jest zdolny i na tej podstawie powinnaś podjąć odpowiednie kroki. Zgłoś te sytuacje adwokatowi. Jeżeli czujesz sie zagrożona to wzywaj policję( kazde wezwanie będzie udokumentowane),ale jeżeli uważasz to za za drastyczne skutki to może weź kogoś z rodziny umów się z mężem w miejscu publicznym( kawiarnia,pub) na kawę i wyjaśnij mu co zamierzasz i wytłumacz,ze na to wszystko patrzą również dzieci. To dla nich jest potężna trauma i dorośli nawet nie zdają sobie z tego sprawy co one przezywają i jaki to ma wpływ na ich dorosłe zycie. Tak naprawdę,ani Ty,ani Twój mąż w całym tym zamieszaniu nie jesteście najważniejsi. Najważniejsze są Wasze dzieci i na tym sie skup. Jezeli podjęłas już decyzję taką ostateczną(rozwód) powiedz to mężowi i niech nie robi sobie zadnych nadziei (jest szansa,ze zaprzestanie tego co robi) i zwróć też jego uwagę na dzieci. Zatraciliście sie teraz w swoim cierpieniu,ale dzieci nie są temu nic winne. Musisz spróbować pozałatwiać swoje sprawy tak,żeby one na tym jak najmniej ucierpiały. Powodzenia.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Beata
    ~Beata
    Napisane 20 marca 2016 - 09:07
    Witam
    Trafne podsumowanie "jazda bez trzymanki"....Od rozwodu odwołania nie ma -jestem tego pewna jak nigdy niczego w życiu.Nie jestem w stanie wybaczyć i zapomnieć i tak jak pisałam wcześniej liczę na to że kiedyś to co teraz jest we mnie żywą raną po upływie czasu się zabliźni.Co do policji miałam dwa spotkania jedno z naszym dzielnicowym gdy mąż poinformował mnie że obleje mi twarz kwasem i jak mi chluśnie to się zamknę (chodziło o moich teściów -nie może przeżyć że mnie wspierają)więc poszłam porozmawiałam zostałam pouczona, ale że nie miałam świadków nagrania itd sprawa się rozmyła.Jedyny plus jest taki że dzielnicowy porozmawiał z nim i powiedział ze jest to karalne a straszenie oblania kwasem jest podciąganie pod paragraf zagrożenia życia.
    Drugi raz to był chyba taki plan zemsty -ty poszłaś to ja też-więc któregoś dnia zadzwonił mówiąc ze chce mi oddać torbę z treningu starszego syna powiedziałam ok przyjdź jak będą chłopcy czyli około 15.30 ok.Jest 14.30 dzwonek do drzwi wiec mowie nie wpuszcza cie bo się boje ze coś mi zrobisz wiec się zaczęło walenie dzwonienie kopanie w te drzwi a potem słyszę ze zgłasza tę sprawę na policję.
    Policja przyjechała wpuściłam ich, w domu posprzątane obiad się gotował kwiatki na stole, pokazałam obraźliwe smsy policji i powiedziałam ze mieszkam sama z dziećmi ze mąż ma drugie mieszkanie ze mnie nęka nachodzi i że się go boję wiec ich wizyta zakończyła się jego wprowadzeniem. Ale co z tego skoro poczekał pod szkołą i wszedł do mieszkania razem z chłopcami i znowu była awantura.
    Napisałeś że ja znam najlepiej męża-niestety okazuje się ze nie ,nie znam i to począwszy od jego zdrad do tych sytuacji które teraz się dzieją.Jak widać człowiek to taka skomplikowana struktura ze w skrajnych sytuacjach działania przybierają inny niż byśmy się spodziewali obrót.
    Wczoraj była sobota moi obaj chłopcy byli zaproszeni do kolegi , mąż oddając mi ich rzeczy oczywiście nie zwrócił mi kilku ważnych w tym plecaka z lekcjami .
    Poprosiłam o zwrot czekałam.Przyjechał zaczął gadać ze mnie kocha ze tęskni odpowiedziałam ze nie chce tego słuchać żeby oddał co chce i ja jadę bo się spieszę wiec zaczął mnie dotykać wiec znowu krzyk mój i to straszny ze jeśli mowie nie to znaczy nie i niech wypieprza z samochodu na co on....JESZCZE JESTEŚ MOJĄ ŻONĄ I MOGĘ CIĘ DOTYKAĆ KIEDY CHCĘ...
    Ja od tego 11 stycznia schudłam około 10 kg to wszystko na tle nerwowym.Nie chce się bać faceta z którym mam dzieci ale normalnych relacji nie jestem w stanie nawiązać i chociażby z tego względu ze gdy umawiam ze chce rozmawiać tylko na temat chłopaków to są teksty wprowadzane w rozmowę których nie chce słuchać -straszenie ,wyznania miłości ,žale.
    A co do spotkań na gruncie neutralnym.? Rodzice od tego 11 stycznia kilkakrotnie prosili i proponowali spotkania a on się nie pojawia.Po akcji z policją mój teść dzwonił do niego żeby mi dał spokój to ojcu kazał wykasować numer do matki powiedział ze jest gorsza ode mnie a siostrze żeby s....ła i się nie wtrącała w nasze małżeństwo..
    Ja tylko i wyłącznie będę dążyła do spotkań na gruncie prawnym z moim i jego mecenasem.Gdyby to była Ameryka to już by miał wystawiony zakaz zbliżania się do mnie.Ale to polskie realia i mamy dzieci wiec pewne rozwiązania prawne na tę chwilę nie wchodzą w grę.
    Myślę że gdybym teraz zamknęła twarz schyliła głowę i się z nim pogodziła to wszystko by się unormowało ale ze on strasznie mnie skrzywdził to moja decyzja jest nieodwołalna i on z tego sobie świetnie zdaje sprawę.
    pozdrawiam

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Darek
    ~Darek
    Napisane 22 marca 2016 - 11:40
    Cześć Beata, a co powiesz na odwrotną sytuację. Mąż harujący robiący wszystko dla spełnienia zachcianek żony! Dbający o dzieci i dla nich się wysilający. Może przez stres trochę zaniedbał ją, lecz nie z braku miłości tylko czasu, stresu, którego ona nie chciała pomóc rozładować. Nie otrzymał żadnego sygnału, że zostanie zdradzony i to z kim - kompletnym zerem, przygodnym prymitywnym lowelasem, ale młodszym. A wszystko po 20 latach razem. To jest koszmar!!!!! Teraz chcę znaleźć kobietę, kochankę (w najpiękniejszym tego słowa znaczeniu!!!!) która pokarze mi, że nie wszystkie kobiety to obłudne, zdradliwe i nie warte zachodu istoty.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Beata
    ~Beata
    Napisane 22 marca 2016 - 14:26
    Cześć Darku
    Mogę powiedzieć że mi jest bardzo przykro w związku z tym co napisałeś.Zarówno na Twoim i na moim przykładzie widać że wartości którym poświęciliśmy oboje swoje życia nie uświęciły środków.Co napisać o twojej żonie ?nie wiem nie znam ..Będzie żałowała bo z "lovelasem"daleko nie zajdzie.
    Nie wiem jakie ty podjąłeś decyzję i co dalej z Twoim związkiem.Ja odczuwam fizyczne obrzydzenie i wstręt do męża i chyba nienawiść oraz absolutnie nie jestem w stanie wybaczyć.W takich sytuacjach które nas dotknęły każde z wyjść i każda z podjętych decyzji zawsze będą z którejś strony złe.
    Wybaczysz -będziesz rozpamiętywał,nie wybaczysz żal i myślenie że to może błąd.?Pytanie czy kochasz żonę czy widać w niej żal i chęć ratowania waszego małżeństwa.Co z dziećmi?Co z Tobą i twoimi uczuciami.Strach że sytuacja się powtórzy jest zabójczy.Stres i nerwy.Masakra.Życzę Ci szczęścia i jeszcze raz napiszę że bardzo mi przykro i Ci współczuję.Trzymaj się chłopie.☺

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Eddi
    ~Eddi
    Napisane 19 kwietnia 2016 - 21:18
    ~Beata napisał:
    Z moim mężem jest coś nie tak lub może ze mną bo nadal go nie rozumiem.
    Ja mam dalsze dowody na jego kontakty seksualne z pięcioma innymi kobietami.
    No ludzie ..masakra jakaś (.......) co się stało z moim wspaniałym mężem oszustem ?Przeżyć nie może że ja go nie chcę ?

    Może cały czas prowadził podwójne życie i to mu dawało adrenaliny ? Życie w poczuciu ryzyka go kręciło i uzależnił się ? Ciesz się, że nie okazało się że nabrał kredytów za twoimi plecami, albo zadłużył się u waszych wspólnych znajomych. Nie miej do siebie wyrzutów. To co teraz robi to klasyczne nękanie. To jest karalne. Teraz dopiero może ci zatruć życie.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry
1 2 3
Strona 1 z 3
następna
Strona 1 z 3 następna

Gorące tematy

facebook