Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Romans i zdrada

Mąż po zdradzie - czy mu wierzyć???

Rozpoczęte przez ~Lutiola, 09 sie 2018
  • ~Sowa
    ~Sowa
    Napisane 15 czerwca 2021 - 17:34
    Kiedy Cie zdradzil z tą koleżanką? Teraz?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~AB
    ~AB
    Napisane 15 czerwca 2021 - 21:51
    Na forum , tylko zdradzone żony się skarżą, lamentują , obwiniają się. Bo "on"
    Poszedł do innej.
    Dlaczego my kobiety tak bardzo rozpaczamy po odejściu męża? Decydujemy się na kompromisy i nawet pomoc u "psychologa"
    ( który i tak nie znajdzie odpowiedzi na nasze pytania)
    Faceci to , jak to powiedzieć - prymitwna rasa człowieka. Są tacy co mają serce i empatię i tacy co traktują jobietę jak " worek na sperme".
    Przez 10 lat cierpiałam po odejściu męża do kochanki( ona go i tak porzuciła)
    Teraz mam kogoś kto mnie kocha i ja jego.


    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Baranek777
    ~Baranek777
    Napisane 15 czerwca 2021 - 21:55
    napisał:
    W zeszłym roku chcialam zamknac moja przeszlosc dotyczaca rodziny i nas. Poprosilam byśmy zawsze byli szczerzy wobec siebie, wtedy się rozplakal i powiedział o zdradach i o tym ze za namowa kolegow jego pierwszy raz był z prostytutka mimo iż zawsze twierdzil ze bylam jego drugą i nikogo więcej nie miał


    Ja ze swojego doświadczenia i przekonania uważam, że to najlepsze co mógł zrobić. Dowodzi, że ma sumienie i na tyle mu zależy na Tobie, że dobrowolnie przyznał się do grzechu. Nawet nie wiesz jak ciężko niewolnik grzechu ma się wyrwać z tych kajdan. Dla każdego rodzica zdrowie i życie jego dzieci powinno być najwyższą świętością, zwłaszcza dla matki, która je 9mcy pod sercem nosiła, a tym czasem moja żona dwukrotnie bez mrugnięcia okiem zaparła się na ich zdrowie i życie, że mnie nie zdradziła. Jak to wytłumaczysz? Na pewno jest Ci ciężko, ale doceń to, że miał tyle odwagi i się przyznał. Jego zachowanie świadczy o tym, że chce Ci zadośćuczynić krzywdę. Rozumiem, że ludzie chcą Ci doradzić po swojemu, ale nie zawsze i w każdym przypadku "kopnij go w dupę" to najlepsze rozwiązanie. Każdy jest inny i nie każdy zdradzacz ma w głowie jak ten co pisał "Zdradziłem, żona mi wybaczyła, aż mnie mdliło jak mi nadskakiwała" Niektórzy z nich potrafią zrozumieć swoje błędy. Nie ma co ukrywać pogubiliście się trochę w życiu, ale najważniejsze, że się odnaleźliście. Najważniejsze, żebyś miała z kim o tym porozmawiać.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Ona
    ~Ona
    Napisane 16 czerwca 2021 - 07:03
    ~Baranek777 napisał:
    napisał:
    W zeszłym roku chcialam zamknac moja przeszlosc dotyczaca rodziny i nas. Poprosilam byśmy zawsze byli szczerzy wobec siebie, wtedy się rozplakal i powiedział o zdradach i o tym ze za namowa kolegow jego pierwszy raz był z prostytutka mimo iż zawsze twierdzil ze bylam jego drugą i nikogo więcej nie miał


    Ja ze swojego doświadczenia i przekonania uważam, że to najlepsze co mógł zrobić. Dowodzi, że ma sumienie i na tyle mu zależy na Tobie, że dobrowolnie przyznał się do grzechu. Nawet nie wiesz jak ciężko niewolnik grzechu ma się wyrwać z tych kajdan. Dla każdego rodzica zdrowie i życie jego dzieci powinno być najwyższą świętością, zwłaszcza dla matki, która je 9mcy pod sercem nosiła, a tym czasem moja żona dwukrotnie bez mrugnięcia okiem zaparła się na ich zdrowie i życie, że mnie nie zdradziła. Jak to wytłumaczysz? Na pewno jest Ci ciężko, ale doceń to, że miał tyle odwagi i się przyznał. Jego zachowanie świadczy o tym, że chce Ci zadośćuczynić krzywdę. Rozumiem, że ludzie chcą Ci doradzić po swojemu, ale nie zawsze i w każdym przypadku "kopnij go w dupę" to najlepsze rozwiązanie. Każdy jest inny i nie każdy zdradzacz ma w głowie jak ten co pisał "Zdradziłem, żona mi wybaczyła, aż mnie mdliło jak mi nadskakiwała" Niektórzy z nich potrafią zrozumieć swoje błędy. Nie ma co ukrywać pogubiliście się trochę w życiu, ale najważniejsze, że się odnaleźliście. Najważniejsze, żebyś miała z kim o tym porozmawiać.

    Tylko do dlaczego teraz straszy mnie separacja,rozwodem ze juz nie może wytrzymac

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Megi
    ~Megi
    Napisane 16 czerwca 2021 - 08:06
    ~AB napisał:
    Na forum , tylko zdradzone żony się skarżą, lamentują , obwiniają się. Bo "on"
    Poszedł do innej.
    Dlaczego my kobiety tak bardzo rozpaczamy po odejściu męża? Decydujemy się na kompromisy i nawet pomoc u "psychologa"
    ( który i tak nie znajdzie odpowiedzi na nasze pytania)
    Faceci to , jak to powiedzieć - prymitwna rasa człowieka. Są tacy co mają serce i empatię i tacy co traktują jobietę jak " worek na sperme".
    Przez 10 lat cierpiałam po odejściu męża do kochanki( ona go i tak porzuciła)
    Teraz mam kogoś kto mnie kocha i ja jego.



    Sami nakręcamy się, że jak mąż to nie ważne jaki by był ale do grobowej deski bo co ludzie powiedzą.
    Zostajemy dla ludzi i dla pieniędzy. Dajemy dzieciom przykład że można nami poniewierać.
    Jak ktoś chce odejść to trzeba mu pozwolić lub kopnąć w tyłek.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Ida
    ~Ida
    Napisane 16 czerwca 2021 - 09:51
    ~Ona napisał:

    Tylko do dlaczego teraz straszy mnie separacja,rozwodem ze juz nie może wytrzymac

    czy to nie Twoje słowa napisane wcześniej?:
    "Ostatnio straszyl mnie rozwodem, bo nie wytrzymuje juz moich wahań nastrojow, że go wypytuje itp."
    Przebił Cię nożem a później dziwi się, że cierpisz.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Baranek777
    ~Baranek777
    Napisane 16 czerwca 2021 - 10:19
    Ona
    napisał:
    Tylko do dlaczego teraz straszy mnie separacja,rozwodem ze juz nie może wytrzymac


    Ja swoją straszyłem rozwodem przed zdradą, chociaż tego wcale nie chciałem. A robiłem to, bo byłem głupkiem, który próbował w taki sposób zdyscyplinować zachowanie, którego nie akceptowałem. Po prostu nie znałem innej metody i nie miałem pojęcia, że można inaczej niż tylko szantażem. A dla czego Ty nie potrafisz wybaczyć, bo domyślam się, że stąd te ciągłe wahania nastroju??

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Ona
    ~Ona
    Napisane 16 czerwca 2021 - 10:34
    ~Baranek777 napisał:
    Ona
    napisał:
    A dla czego Ty nie potrafisz wybaczyć, bo domyślam się, że stąd te ciągłe wahania nastroju??

    Wubaczylam ale nie mogę zapomniec. Szczególnie że nie wiem dlaczego to zrobil. I to 2 razy. Skoro po pierwszym zalowal to czemu był kolejny raz

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Ida
    ~Ida
    Napisane 16 czerwca 2021 - 10:55
    ~Ona napisał:
    ~Baranek777 napisał:
    Ona
    napisał:
    A dla czego Ty nie potrafisz wybaczyć, bo domyślam się, że stąd te ciągłe wahania nastroju??

    Wubaczylam ale nie mogę zapomniec. Szczególnie że nie wiem dlaczego to zrobil. I to 2 razy. Skoro po pierwszym zalowal to czemu był kolejny raz


    Nie powinnaś zapomnieć ale też nie powinnaś wypominać, do niczego dobrego to nie prowadzi, chcesz z nim być i tworzyć związek a jednocześnie na wstępie już to zabijasz. Nie przerobiliście zdrad oboje i jeśli tego nie zrobicie nie uda Wam się. Myśleliście o terapii dla Was?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Baranek777
    ~Baranek777
    Napisane 16 czerwca 2021 - 12:38
    Ona
    napisał:

    Wubaczylam ale nie mogę zapomniec. Szczególnie że nie wiem dlaczego to zrobil. I to 2 razy. Skoro po pierwszym zalowal to czemu był kolejny raz


    No właśnie o to chodzi, że zostały te niewiadome, które nie pozwalają Ci pozostawić tego za sobą. Ja ze swoją temat wyczerpałem do najdrobniejszej kwestii. Nie bez powodu mówią, że diabeł tkwi w szczegółach. Zdradzacz czuje się upokorzony gdy się go o te szczegóły wypytuje. Trzeba go przekonać do tego, że dla dobra związku musi to znieść, choćby mu się wydawało, że tym rani Ciebie (bo rani) ale do całkowitego przebaczenia potrzebna jest cała prawda i szczerość. Twoją rolą, jest prawdę poznać i podjąć decyzję, czy będziecie trwać razem. Ale wybaczenie jest podstawą.
    Może faktycznie na terapi dowiecie się całej prawdy o sobie?

    Czemu był 2 raz? Bo jak człowiek 1 raz zgrzeszy, staje się niewolnikiem tego grzechu i za drugim razem sumienie już jest za cicho, żeby odeprzeć kolejną pokusę. Zwłaszcza, gdy odwracamy się od Boga.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry
poprzednia
1 2 3 4
Strona 4 z 4
poprzednia Strona 4 z 4

Gorące tematy