Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

kogo kocha kochanke czy żone

Rozpoczęte przez ~nika, 01 sty 2014
  • ~megi
    ~megi
    Napisane 19 grudnia 2014 - 00:01
    Olka nie licz na to, że wywalając jego, wywalisz wszystkie myśli. Tak się nie da.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Lilka
    ~Lilka
    Napisane 19 grudnia 2014 - 00:14
    Olka, ból pozostanie na pewno.
    Pytanie jest czy go kochasz, czy w ogóle jesteś w stanie pójść z nim jeszcze do łóżka itd. Czy nie chcesz rozwodu bo się boisz zostać sama czy inne tego typu rzeczy. Znajdź w sobie przede wszystkim odpowiedzi na te pytania. Bo nie chodzi o to żeby załagodzić ból tylko na chwilę, myśl całościowo. No i najważniejsze, czy on Ciebie jeszcze kocha, dlaczego zdradził. Jeśli nie, to tak, rozwód i tylko to. Życie z kimś kto Cię nie kocha i do tego tak zranił? Koszmar.

    Historie które tu czytasz nie są niestety z palca wyssane. Sama znam dziewczynę, która rozpętała burzę tylko za to, że inna próbowała poderwać jej męża. Nie skończyło się na krótkim wata w stosunku do dziewczyny ale na dzikiej awanturze w domu, że ktoś go podrywał, dzikiej awanturze w stosunku do tej dziewczyny, wymogu kasowania wszystkiego co mogło zostawić mu kontakt z tą dziewczyną. Co by zrobiła gdyby on ją faktycznie zdradził? Wolę nawet nie myśleć.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~megi
    ~megi
    Napisane 19 grudnia 2014 - 15:40
    Najważniejsze pytanie to :Dlaczego doszło do zdrady?

    I nie chodzi mi o aspekt wyłącznie fizyczny. Wypadałoby zastanowić się czego brakowało w związku... wyrażania swoich emocji i słuchania ich na wzajem, bycia miłym, pomagania sobie, więzi duchowej, akceptacji, wyrażania i spełniania potrzeb emocjonalnych i fizycznych /przytulanie, dotykanie, radosny sex a nie tylko po to, by siebie lub partnera zaspokoić itp./

    Często faceci nie potrafią wyrazić swoich flustracji nie dlatego, że nie chcą, lecz dlatego, że nie potrafią ich nazwać, nie wiedzą co ich boli, a partnerka skupiona na dbaniu o dom i dzieci, nie zauważa problemu, który dotyka jej faceta. A nawet jeśli zauważy, to on bagatelizuje sprawę, zwalając na problemy w pracy, brak kasy itp.
    Facet nie przyzna się, że ma problem i sobie nie radzi. Nie pójdzie do psychologa, bo psuje mu się związek.

    Olka zastanów się od kiedy zaczęło się między Wami psuć, co mogło być tego przyczyną i czy wogóle jest on z Tobą szczery, by odpowiadać na Twoje pytania. Radzę również pójść na terapię małżeńską, póki on jest chętny do naprawy czegokolwiek. Postaw mu ultimatum, jesli chce coś zrobić, to ma się zgodzić bez gadania i chodzić. To pomoże Wam uzmysłowić, co było nie tak, jakie błędy popełniliście, a co za tym idzie, dowiecie się, czy Waszą relację chcecie naprawić, czy nie ma na to szansy. Jeśli nie ma szansy, to sobie po prostu odpuść faceta.

    Na pytanie, czy będziesz umiała pójść z nim do łóżka, czy kochasz, czy on kocha, odpowiedz sobie później, gdy nieco opadną emocje. Poczekaj na rozwój sytuacji. Nie podejmuj decyzji pochopnie, emocje są złym doradcą.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~olka
    ~olka
    Napisane 19 grudnia 2014 - 19:49
    Wiem że rozstanie nie ukoi bólu ale nie wiedząc drania chyba mniej bym cierpiała a tak na sam widok złość mnie bierze.Kłócimy sie co chwile .Od kilku lat coś sie psuło bo on nadużywał alkoholu ale w większości było dobrze. Ona była tylko koleżanką tak mi mówił a tu prosze mają romans.
    Nie wiem co rozumiecie przez " pójść z nim do łózka" bo to chyba każda żona potrafi żeby tylko utrzymać go przy sobie tylko że inteligentny facet się szybko kapnie czy to udawane choćby po poziomie podniecenia czyli po ludzku czy "mamy mokrą pochwe " czy na sucho udajemy. Tak umiem ale kochać się z nim tak z uczuciem to sobie nie wyobrażam.
    Lilka , piszesz tu o chorobliwej zazdrości. Ciekawe czy faceci długo z taką kobietą wytrzymują . NIe chce mi się wierzyć bo facet potrzebuje i wolności i równocześnie zaufania, Bez tego skoro kobieta już go podejrzewa bez powodu to co ma do stracenia? A co dopiero uganiać sie za meżem poniżać to jakby prosić "gnój mnie " i tak cię kocham . To chore . Taka żona sama powinna sie leczyć odizolować od obiektu uzależnienia a nie leczyć jego.
    Ale debile się zdarzają i potem się dziwić że je mężowie zdradzają jak same sie o to proszą. Ja sama sie zastanawiam w jaki sposób też sie przyczyniłam do tej zdrady. I czy coś z tego bedzie?stale byłam zła o to picie i tak sie zaczeło. Teraz nie wiem co dalej robić bo on znowu sie zezłościł i do niej polazł.A a ja wściekła w domu odchodze od zmysłów. Może to nie taki zły pomysł tam pojechać?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~megi
    ~megi
    Napisane 20 grudnia 2014 - 15:46
    Olka pamiętaj, że pod wpływem emocji, my kobiety, robimy czasem bardzo głupie rzeczy, których potem żałujemy, albo się wstydzimy.
    Następnym razem, kiedy najdą Cię takie myśli, zaparz sobie meliskę, wypal fajkę /jeśli palisz oczywiście/ wyjdź na spacer, a dopiero później podejmuj decyzję. Na spokojnie.
    Ale musisz liczyć się z konsekwencjami swoich czynów. Zadaj sobie pytanie co chcesz uzyskać jadąc do niej/nich? Na to, że on potulnie wróci z Tobą do domu i już do niej nie pojedzie nie liczyłabym.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~olka
    ~olka
    Napisane 20 grudnia 2014 - 22:11
    megi to był sarkazm
    Po co ja miałabym tam leżć? Z draniem rozprawię się w domu jeśli wróci dziś a jak zostanie tam kilka dni to wszystko jasne która z nas ważniejsza. I niech się z nim użera. .
    Nie umiałabym się tak poniżyć żeby tam jechać. Nie jestem zdesperowaną kretynką jak żona t mam swoją godność i nie dopuściłabym do tego zeby jego kochanka widziała jak go błagam zeby ze mna jechał. To szczyt poniżenia i on już by mnie nigdy nie szanował a córkom nie spojżałabym za to w oczy. Musze je nauczyć szacunku do siebie a nie żeby facet kiedyś robił z nimi co chce. Po za tym jakby doszło do starcia między mną a nią? Przecież to nie jej wina , nie ona mi przyżekała wietrność tylko ten łajdak i to sprawa między nami. Nawet córki nie wiedxą co sie dzieje. Tato wyjechał i tyle.
    I nie dopuszczę do tego jak moja przyjaciółka. Jak odkryła zdrade to powiedziała że jeszcze raz się z ni,a spotka i między nami koniec. I polazł. potem awantura i to samo. Po kilku tygodniach odkryła że znowu się spotykają i to samo. Przesuwała granice za każdym razem . I tak ze trzy lata sie bujają, Zapytałam go dlaczego nie odejdzie skoro nie potrafi z tamtą skończyć? I tu sekret panów którzy zostają sie wyjawił.
    Otórz facet kiedy zakłada rodzinę bierze za nią odpowiedzialność I to jest dowód jego dojrzałości. On się teraz zakochał i nie potrafi z powodu poczucia odpowiedzialnosci odejść . Liczy że za którymś razem ona dotrzyma słowa i będzie koniec ale to ona zdecyduje i to jakby zwolni go z odpowiedzialności na zasadzie '' wyrzuciła mnie choć chciałem z nia być i nic już nie mogę zrobić, ale to była jej decyzja" i już mu lżej i nie ma wyrzutów bo przecież jej nie zostawił .
    Ale je nie zamierzam przesuwać granic i jestem coraz bardziej zdeterminowana żeby to zakończyć. Skoro 3 dzień ne wraca to chyba mówi wszystko.?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Nicola
    ~Nicola
    Napisane 20 grudnia 2014 - 23:43
    ~megi napisał:
    Olka pamiętaj, że pod wpływem emocji, my kobiety, robimy czasem bardzo głupie rzeczy, których potem żałujemy, albo się wstydzimy.
    Następnym razem, kiedy najdą Cię takie myśli, zaparz sobie meliskę, wypal fajkę /jeśli palisz oczywiście/ wyjdź na spacer, a dopiero później podejmuj decyzję. Na spokojnie.
    Ale musisz liczyć się z konsekwencjami swoich czynów. Zadaj sobie pytanie co chcesz uzyskać jadąc do niej/nich? Na to, że on potulnie wróci z Tobą do domu i już do niej nie pojedzie nie liczyłabym.



    Uważasz że takie zachowanie nic nie da? że nawet jak wróci z żoną do domu , to zakończy się awanturą powiedzmy że padną obietnice to i tak do niej pojedzie?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Lilka
    ~Lilka
    Napisane 20 grudnia 2014 - 23:43
    Olka
    Do kieliszka zagląda powiadasz? A chce się leczyć czy nie?
    Trucie o to by nie pił, to żaden powód do zdrady dla mnie. To nie jest trucie zrzędliwej kobiety, które niszczy facetowi życie. To on wam niszczy pijąc. I jeśli uważałby, że nie zapewniasz mu świętego spokoju więc ma powód do zdrady, to jest egoistą i hipokryta to entej potęgi.
    Olka, ja na Twoim miejscu w takiej sytuacji bym pożegnała Pana Męża. Pije i zdradza. Do tego 3 dni.
    Poza tym, jeśli teraz będziesz miękka, pokażesz mu że może z Tobą zrobić wszystko.

    Taki sekret facetów? Cóż, przewijało się to tu niejednokrotnie w sumie. Szkoda, że panowie nie pomyślą, że odpowiedzialność to też pozwolenie żonie na ułożenie sobie życia z kimś innym, kto ją będzie kochał skoro on już jej nie kocha. I odpowiedzialność przejawia się też w tym, że facet ma jaja to zrobić. Bo tak to, robi z siebie tchórzliwego misia na wzór panienki chciałabym ale się boję.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Lilka
    ~Lilka
    Napisane 20 grudnia 2014 - 23:46
    Nicola,
    Tak, jeśli kocha kochankę a nie żonę to pojedzie. Parę postów wcześniej Testosteron o tym pisał. To jest jak alkoholizm. Prędzej czy później facet ulegnie. Mało któremu się udaje nie zrobić tego. Ale przypłaca to ciężkim cierpieniem. I żonie nawet jak obiecał i chciał, szczęścia na nowo nie da.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~megi
    ~megi
    Napisane 21 grudnia 2014 - 12:52
    To jest tak Nicola, że facet ma albo związek, albo czuje się odpowiedzialny za...no właśnie za co? On sam nie wie dokładnie za co jest odpowiedzialny...dom, pieniądze dziecko, żona...to taka odpowiedzialność, która jest w głowie, funkcjonuje na zasadzie układu.
    Natomiast związek tworzy zwykle z kochanką, to mamy na poziomie emocjonalnym.
    I tu wracamy do pytania zasadniczego tego wątku..."Kogo kocha, kochankę czy żonę?"

    Olka, jeśli facet pije i kilka dni z rzędu nie wraca do domu, to wywal drania na zbity pysk. On już się określił, co kocha...wódkę i kochankę.

    Za kilka dni czeka mnie poważna rozmowa z moim...nie chcę poruszać drażliwych tematów w czasie świąt. Jestem ciekawa jak zareaguje na wiadomość, że ma poddać się badaniu wariografem. Zadowolony nie będzie...zwłaszcza, że raczej ma coś do ukrycia...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Lilka
    ~Lilka
    Napisane 21 grudnia 2014 - 15:23
    Megi, odpowiedzi już padła. Kocha kochankę. A do żony czuje jedno z uczuć, które jest między miłością, a obojętnością. Choćby troskę o to, czy sobie poradzi, jak zareaguje na jego odejście. Wyrzuty sumienia też nie znaczą o miłości do żony. Może je czuć, bo po prostu wie, że zawiódł, że ona budowała swoją przyszłość w oparciu o ich związek, a tu taka kicha.
    To czy facet ma wystarczająco dużo odwagi aby podjąć pewne kroki, to już inna para kaloszy.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~testosteron
    ~testosteron
    Napisane 21 grudnia 2014 - 17:14
    Drogie panie przyswójcie sobie bo to odpowiedz na wątek tego forum.
    Facet kocha tylko czynami nie słowami. Powiedzieć kocham moze zawsze zeby osiągnąć jakiś cel. Nie kocha żony jeśli ją zdradza a przyłapany ja okłamuje ściemnia nawet miesiącami się wypiera, Nawet o szacunku do niej nie może tu być mowy a co dopiero o uczuciu. Olewa jej potrzeby . ma gdzieś jej prosby , znika z domu , mimo obietnic nie zrywa z kochanką tylko bardziej się kamufluje.
    Nie kocha kochanki jak wpada na sex i zaraz znika , nie dzwoni nie odpisuje na smsy a jak mu się zachce to znowy wpada. Kłąmie nie dotrzymuje słowa.
    Kocha żonę jesli o nia dba pomaga w domu sam od siebie , nawet nieprzyjemne obowiązki wykonuje z przyjemnością bo widzi jej zadowolenie. Przyłapany na skoku w bok nie wypiera się odpowiada na każde pytanie sam z własnej niewymuszonęj woli zakańcza wszystko z tamtą i to on się stara o zonę dba naprawia.
    Kocha kochankę jeśli nie wpada na numerek tylko zostaje na dłużej choć wie co go za to czeka w domu ale to jest dla niego ważniejsze , lubi spędzać z nią czas , lubi spędzać czas z jej dzieckiem /dziećmi jesli ta je ma . Pomaga w domu nawet nieproszony ( Pomijam tutaj wspominane kiedyś że gotuje bo kochanka wróci zmęczona i głodna po długiej pracy sprząta , remontuje mieszkanie bo to już jak dla mnie pełny obraz uczuć i jakby ścielenie wspólnego gniazda ) . Tylko obserwując swojego mężczyzne i jego zachowanie wobec kobiety można odpowiedzieć sobie KOGO KOCHA.
    Nie zazdroszczę tym paniom z którymi taki niekochjący pan zostanie niezależnie od powodów.
    Powiedzieć kocham potrafi każdy ale okazać jesli uczucie nie jest szczere tylko na krótką mete mozna . Grać nie da się zbyt długo bo jak każda gra kiedyś zmęczy aż do bólu. A uciekanie od tego bólu to używki nałogi , uciekanie z domu . Która z was chce żyć z takim mężczyzną ? Bo jesli was nie kocha to tak skończy. Ktoś zapytał "ile można w czymś tkwić? Odpowiem. NIEDŁUGO.
    Myślę że macie swoją odpowiedz.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Lilka
    ~Lilka
    Napisane 21 grudnia 2014 - 17:59
    Testosteron, wspaniałe podsumowanie. Każda Pani znajdzie odpowiedź w tym jednym poście. Dziękuję.
    Szanowny administratorze, jeśli da się przykleić ten jeden post na początku tego wątku, oszczędziłby on wielu osobom czytania całości wątku, zadawania tego pytania tylko odnośnie jego relacji i wykładania po raz enty jak się sprawa ma w jakiej sytuacji.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~olka
    ~olka
    Napisane 21 grudnia 2014 - 18:37
    No tak faceci są prości to fakt. Będę obserwowała jak wróci o ile wroci
    Nie wiem czy mój maż musi się juz leczyć ale zdecydowanie wydje mi się że wypijanie kilku piw po pracy i w dni wolne nawet kilkunastu to nie lubienie piwa ale problem. Nie do kieliszka nie zagląda ale piwo w dużej ilości.I wiem bo już dawno zostałam uświadomiona że facet posiadający z pozoru szczęśliwą rodzinę nie zaczyna tak po prostu pić . Póbuje od czegoś uciec nadużywając. Tak że są jakieś ukryte powody ale nie daje mi sie ich znależć.To się zgadza testosteron . Picie ma swoje podłoże zawsze czyli ucieczkę od jakiegoś bólu. Tekst o miłości też udany.
    Chcę zapytać tu kobiety które przeżyły zdradę. Czy zawsze tak jest, czy wszystkie kobiety przeżywają te fazy po zdradzie.? Czy jak minie faz zaprzeczenia i dotrze do mnie to że łajdak mnie jednak zdradza to czeka mnie ból depresja i wiele innych uczuć zanim przyjdzie akceptacja.? I jak długo to wszystko trwa?

    megi na jakiej podstawie uważasz że sie określił ? Czy wystarczy że jest u niej kilka dni to już uważasz że wybrał?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~megi
    ~megi
    Napisane 21 grudnia 2014 - 18:46
    A kilkudniowe pobyty u kochanki niby czym są? Wakacjami? Z sexem i czułością do innej kobiety?
    Sama sobie odpowiedź.
    Albo inaczej...Dlaczego wraca?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~megi
    ~megi
    Napisane 21 grudnia 2014 - 18:50
    Myślę, że trzeba te etapy przejść.
    Raczej nie da się inaczej. Z pomocą psychologa pewnie jest szybciej...
    Ja jestem między bodaj czwartą a piątą.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Nicola
    ~Nicola
    Napisane 21 grudnia 2014 - 22:24
    ~megi napisał:
    To jest tak Nicola, że facet ma albo związek, albo czuje się odpowiedzialny za...no właśnie za co? On sam nie wie dokładnie za co jest odpowiedzialny...dom, pieniądze dziecko, żona...to taka odpowiedzialność, która jest w głowie, funkcjonuje na zasadzie układu.
    Natomiast związek tworzy zwykle z kochanką, to mamy na poziomie emocjonalnym.
    I tu wracamy do pytania zasadniczego tego wątku..."Kogo kocha, kochankę czy żonę?"

    Olka, jeśli facet pije i kilka dni z rzędu nie wraca do domu, to wywal drania na zbity pysk. On już się określił, co kocha...wódkę i kochankę.

    Za kilka dni czeka mnie poważna rozmowa z moim...nie chcę poruszać drażliwych tematów w czasie świąt. Jestem ciekawa jak zareaguje na wiadomość, że ma poddać się badaniu wariografem. Zadowolony nie będzie...zwłaszcza, że raczej ma coś do ukrycia...


    Czyli JAK KOCHA TO WRÓCI mimo protestów żony? tak uważasz?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Lilka
    ~Lilka
    Napisane 22 grudnia 2014 - 12:16
    Tetosteron, mam ogromną prośbę. Czy mógłbyś odezwać się do mnie na maila?
    W sumie inni panowie uczestniczący w forum też mogą, każdy ma coś ciekawego do powiedzenia.
    matylda_om@o2.pl

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kochanka
    ~kochanka
    Napisane 22 grudnia 2014 - 20:35
    Oj testosteron ale ty masz wzięcie. Najpierw Luna teraz Lilka. Nie nudzi ci się co?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Lilka
    ~Lilka
    Napisane 22 grudnia 2014 - 21:02
    haha
    Po prostu potrzebuję o coś dopytać, a muszę podać już pewne szczegóły i nie chcę czynić tego publicznie.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook