Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

kogo kocha kochanke czy żone

Rozpoczęte przez ~nika, 01 sty 2014
  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 30 czerwca 2018 - 15:59
    ~Robert1971 napisał:
    ~alutka napisał:
    Ach Robercie :)

    Chętnie pociągnę temat, ale zdaje się, że troszkę zboczyliśmy z tematu wątku. Zapraszam zatem na inny wątek, gdzie poruszamy temat oczekiwań kobiet względem mężczyzn i odwrotnie :-)...
    https://facetpo40.pl/forum/czego-oczekuje-dojrzala-kobieta-od-dojrzalego-mezczyzny,zwiazek,2014,26


    Dziękuję za rozmowę,
    ale nie skorzystam..
    Dojrzała kobieta, niczego nie oczekuje od mężczyzny.
    pozdrawiam

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~ensend
    ~ensend
    Napisane 30 czerwca 2018 - 17:14
    ~alutka napisał:

    Dojrzała kobieta, niczego nie oczekuje od mężczyzny.


    Jestem strasznie ciekawa jak wyglada zwiaze gdzie nikt niczego nie oczekuje ;) Moze twoj facet nie ma pojecia że jesteście w związku? przyznaj się : widujesz go tylko w pracy albo na klatce schodowej? hi hi hi I to są te mundrosci co prawi je alutka ? nie rozśmieszajcie mnie. Zaraz nam powiesz że nie jesz ani nie defekujesz, bo to zbyt przyziemne i dojrzałe kobiety tego nie robią hi hi hi
    to tak jakby zatrudnić pracownika wobec którego nie ma się żadnych wymagań. Podejrzewam, ze większosc z nas nie pojawiałaby się nawet w pracy. :)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Robert1971
    ~Robert1971
    Napisane 30 czerwca 2018 - 17:22
    ~alutka napisał:

    Dojrzała kobieta, niczego nie oczekuje od mężczyzny.

    Hehe... dobre sobie :-D...
    A dojrzały mężczyzna też niczego nie oczekuje od kobiety?
    To po co się dobierają w pary?
    Przecież w pojedynkę ma się ten osławiony 'święty spokój', czy nie...? No po co?
    A jednak się dobierają, bo czegoś od siebie nawzajem chcą, gdyby było inaczej byliby singlami i nie zawracali komuś głowy.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~ensend
    ~ensend
    Napisane 30 czerwca 2018 - 18:30
    Do Marty. i w gruncie rzeczy do każej kochanki. To co ci się przydarza teraz zostało poniekad opisane w biblii ok. 2 tys lat temu. Chodzi o przypowiesc o człowieku którry mial dwóch synów. Obydwu kazał iśc pracować do winnicy. Pierwszy powiedzial że pójdzie, ale nie poszedł. Drugi powiedzial że nie pójdzie, ale poszedł. To co zrobił ten drugi ma znaczenie, bo wykonał w winnicy pracę . To co zrobił pierwszy, tj. tylko powiedział że pojdzie, nie ma żadnego znaczenia. Słowa sa tanie i nie zawsze cokolwiek znaczą.
    Ten twój jest pierwszym synem z przypowieści. Gada ci rózne rzeczy, ale to zupełnie nic nie znaczy, bo on nic nie robi dla waszego, że tak powiem, związku. Robi wręcz na odwrót niż powiedzial. Ze teskni nijak się ma do tego, że wyjechał z żoną ratować małżenstwo. Nijak!!!
    Z samego gadania nic nie wynika. Slac smsy każdy glupii potrafi. I co z tego? smsami sie nie najesz ani nie napijesz.Bardzo Tanim kosztem cie utrzymuje przy sobie. Żona ma wakacje a ty masz smsy :) naprawdę nie widzisz, że robi cię w ciula? Niepojęte to dla mnie.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Diagnoza
    ~Diagnoza
    Napisane 30 czerwca 2018 - 20:31
    ~alutka napisał:
    Ach Robercie :)
    (...)
    Zaraz przeniosłam to co piszesz na wychowanie dziecka.
    Odkąd je miałam, zniknęłam w tym samym momencie, przestałam istnieć dosłownie z dnia na dzień.
    (...)
    Nie mogłam w danej chwili sama decydować o tym, co mam w danej chwili robić, o tym decydowało dziecko i jego potrzeby..
    (...)
    żeby nie zwariować musiałam mieć plan i nawet do głowy mi nie przyszło pytać się męża czy by coś zechciał zrobić dla mnie czy syna. Ja robiłam dużo, on musiał zrobić resztę.
    (...)
    zmęczyło mnie to do takiego stopnia, że rzuciłam wszystko z dnia na dzień, nawet nie poczekałam do pełnoletności syna, jak sobie sama obiecałam..
    (...)
    odeszłam i wyprowadziłam się z domu, do faceta, który ponad wszystko cenił sobie święty spokój :D, ale nie powiedział mi o tym wcześniej,
    (...)rozwiodłam i zaczęłam wszystko od nowa z czystą kartą.
    (...)
    Sama miałam święty spokój dopóki byłam sama,
    czas niezapomniany i bardzo potrzebny..
    Po takim okresie odzyskujesz tożsamość, co nie jest aż tak istotne w sumie jak to, że już jej nigdy nie stracisz z własnej woli..
    Każdy związek zjada nas w połowie, niektórych w całości..

    Ja potrafię żyć sama, być szczęśliwą..
    z moim facetem jestem już parę lat, niczego mi nie odbiera, nie ogranicza w niczym.
    Na pewno nie mogę powiedzieć, że
    chcę być sama, czy nie chcę być sama,
    chcę być w związku, czy nie chcę.
    Każdy wariant przyjmuję, nie boję się żadnego.
    Równowaga nie istnieje, (...)
    a wtedy druga strona dyktuje warunki.


    Alutko, wprawdzie powyższe słowa skierowałaś do Roberta, ale pozwól skomentuję...
    Związek zjada w całości lub częściowo tych, którzy nie potrzebują drugiego człowieka by czuć tzw. święty spokój. Dla których drugi zabieta ich przestrzeń.
    Czytając to co piszesz widzę kobietę samodzielną, ale niestabilną emocjonalnie...czy odpowiedzialną? Nie wiem, nie znam Cię...ale z tego co piszesz o dziecku o tym jak przestałaś istnieć z dnia na dzień ...nie rozumiem tego.
    Bardzo mnie to poruszyło.
    Alutko są ludzie, którzy nie powinni mieć dzieci, nie powinni być w związku i to też jest dobre życie... Po co dorabiać do tego teorię?
    Każdy z nas jest...wyjątkowy.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Nela
    ~Nela
    Napisane 30 czerwca 2018 - 22:22
    Brrr... straszni jesteście

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Nela
    ~Nela
    Napisane 30 czerwca 2018 - 22:22
    Brrr... straszni jesteście

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~ensend
    ~ensend
    Napisane 01 lipca 2018 - 11:40
    ~Nela napisał:
    Brrr... straszni jesteście


    Tylko pamiętaj że jak cię oszukają albo okradną to twoje pieniądze i inny majątek bardoz uszczęsliwią sprawcę i to jest najważniejsze. hi hi hi
    W żadnym razie nie idź na policję ani się nie skarz nikomu, bo ci jeszcze ktoś powie ze jesteś straszna i poradzi żebyś zapomniała o tym, tak samo jak ty mowisz nam.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Nela
    ~Nela
    Napisane 01 lipca 2018 - 21:12
    A ty ensend czyją jesteś własnością?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~ensend
    ~ensend
    Napisane 01 lipca 2018 - 23:06
    ~Nela napisał:
    A ty ensend czyją jesteś własnością?

    Niczyją. Ty to chyba jakaś feministka? moje aktualne życie to spelnienie marzeń twoich i alutki. Bo choc mam rodzine, faceta żyje na co dzien sama a nawet mam prace i sama sie utrzymuję.
    ja zostałam wykorzystana przez żonatego faceta co doprowadziło mnie do załamania nerwoweog i np musiałam spać z jakims światłem w pokoju, bo inaczej bałam sie położyc we własnym lózku albo płakałam po kilka razy dziennie albo nie miałam apetytu i jadłam na siłe albo czułam wtedy, ze ja już nie mam co robic na tym świecie. krótko mówiąc : Same przyjemności. Aalutka tak lekko mowi o rozwaleniu rodziny: "Och, nie chciałam być zoną bo dusiło mnie to sobie poszłam do innego z czystą kartą" a ty ją jeszcze podziwiasz. Tylko jaka to czysta karta? Obie w ogóle nie zastanawiacie sie nad tym jak się poczuli syn i mąż alutki. Domyślam się, ze gorzej niż ja, bo ja jednak nie dotarłam nawet dor ozmów o slubie. Jak po czyms takim jeszcze komus zaufać i ułozyć sobie życie na nowo ?
    jak kogoś małzeństwo i dzieci nudzą to niech nie zawraca gitary tym, których interesuje staly związek a nie potem odstawia cyrki i robi z siebie bohatera, bo sie odważnie uwolnił. Nie, on się nie uwolnił, tylko zniszczyl komuś innemu marzenia swoim egoizmem i glupotą.
    A wolności absolutniej nie ma na tym swiecie, chyba ze żyjesz na bezludnej wyspie. Wszyscy jestesmy do czegoś uwiązani, nawet jak masz swoja firme, swoj dom, i swoeje pieniadze to jestes uwiazany do klientów, do pracowników, do podatkow, do opłat za prad gaz wode nieczystosci i inne w tym rodzaju. Cały swiat nas dusi swoimi wymaganiami, a jednak wytrzymujemy, a tego jednego czyli małżeństwa i dziecka alutka nie mogła wytrzymać. Nie wydaje ci sie to dziwne?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Najgłupsze
    ~Najgłupsze
    Napisane 08 lipca 2018 - 10:38
    ~ensend napisał:

    Aalutka tak lekko mowi o rozwaleniu rodziny: "Och, nie chciałam być zoną bo dusiło mnie to sobie poszłam do innego z czystą kartą" a ty ją jeszcze podziwiasz. Tylko jaka to czysta karta? Obie w ogóle nie zastanawiacie sie nad tym jak się poczuli syn i mąż alutki.


    ensend - polecam kilka ostatnich stron z wątku (np. od strony 31) :
    https://facetpo40.pl/forum/moja-zona-nie-chce-seksu,zwiazek,1197,26,31

    Też nie mogę się dowiedzieć, co tak dusiło alutkę w małżeństwie. Czego konkretnie nie mogła robić, w czym ją ograniczało, jakie pasje blokowało...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~ensend
    ~ensend
    Napisane 08 lipca 2018 - 17:47
    ~Najgłupsze napisał:
    ~ensend napisał:

    Aalutka tak lekko mowi o rozwaleniu rodziny: "Och, nie chciałam być zoną bo dusiło mnie to sobie poszłam do innego z czystą kartą" a ty ją jeszcze podziwiasz. Tylko jaka to czysta karta? Obie w ogóle nie zastanawiacie sie nad tym jak się poczuli syn i mąż alutki.


    ensend - polecam kilka ostatnich stron z wątku (np. od strony 31) :
    https://facetpo40.pl/forum/moja-zona-nie-chce-seksu,zwiazek,1197,26,31

    Też nie mogę się dowiedzieć, co tak dusiło alutkę w małżeństwie. Czego konkretnie nie mogła robić, w czym ją ograniczało, jakie pasje blokowało...


    Myśle, że toku rozumowania alutki i tak nie ogarnę. Nie przekonuje mnie, że po 40 poczuła ze nic jej już nie czeka. to co ona pisze, to takie wydumane jak artykuł w jakimś Cosmopolitan albo innym Bravo, albo referat jakiejs nawiedzonej feminy na zjeździe "forum równości kobiet'. Ostatnio na WP był artykuł na temat jaka to wolnośc nie nosic biustonosza. Moze z takich mediów i artykulow alutka czerpie swoje "mondrości" i tak sobie tłumaczy swoj romans. A romans to po prostu romans, po co dorabiac do niego filozofię?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kasia
    ~Kasia
    Napisane 17 lipca 2018 - 02:40
    Moj kochanek tez jest w tej chwili na urlopie z zona. On nie walczy o utrzymanie malzenstwa, on ja utwierdza w przekonaniu, ze od wielu miesiecy nie ma mnie w jego zyciu. A cala reszta jak u Ciebie- ona trwoni zarabiane przez niego pieniadze, bo tak po prostu jej sie nalezy, bo jest zona, bez patrzenia w przyszlosc. Liczy sie "tu i teraz".
    Brylowanie w towarzystwie, bycie gwiazda.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Nela
    ~Nela
    Napisane 17 lipca 2018 - 05:53
    Kasia
    Ale ty jesteś dla niego społecznie niewidzialna... Odpowiada ci to?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Negatyw
    ~Negatyw
    Napisane 17 lipca 2018 - 09:55
    ~Nela napisał:
    Kasia
    Ale ty jesteś dla niego społecznie niewidzialna... Odpowiada ci to?

    Rolą kochanki czy kochanka nie jest bycie widocznym społecznie. Nela przyjmij założenie, że niektóre kobiety/ mężczyźni naprawdę wiedzą na co się decydują i czerpią radość z przyjemności jaką daje im obcowanie z kochankiem/kochanką.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Dori
    ~Dori
    Napisane 17 lipca 2018 - 11:28
    ~Kasia napisał:
    Moj kochanek tez jest w tej chwili na urlopie z zona. On nie walczy o utrzymanie malzenstwa, on ja utwierdza w przekonaniu, ze od wielu miesiecy nie ma mnie w jego zyciu. A cala reszta jak u Ciebie- ona trwoni zarabiane przez niego pieniadze, bo tak po prostu jej sie nalezy, bo jest zona, bez patrzenia w przyszlosc. Liczy sie "tu i teraz".
    Brylowanie w towarzystwie, bycie gwiazda.

    Ich świat ..ich życie a Tobie nic do tego.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Jakaś
    ~Jakaś
    Napisane 17 lipca 2018 - 12:52
    ~Kasia napisał:
    Moj kochanek tez jest w tej chwili na urlopie z zona. On nie walczy o utrzymanie malzenstwa, on ja utwierdza w przekonaniu, ze od wielu miesiecy nie ma mnie w jego zyciu. A cala reszta jak u Ciebie- ona trwoni zarabiane przez niego pieniadze, bo tak po prostu jej sie nalezy, bo jest zona, bez patrzenia w przyszlosc. Liczy sie "tu i teraz".
    Brylowanie w towarzystwie, bycie gwiazda.

    I tu tak jak poprzedniczka zgadzam się w 100% - ich świat,ich pieniądze ich problemy małżeńskie - to nie Twoja sprawa. Nie podoba się Tobie taki "układ" to się z niego wypisz. Nie oceniaj żony bo nikt nie dał Tobie takiego prawa ... Masz problem z kochankiem- to rozwiązuj go z kochankiem. Od żony trzymaj się z daleka :P

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kasia
    ~Kasia
    Napisane 17 lipca 2018 - 15:04
    ~Jakaś napisał:
    ~Kasia napisał:
    Moj kochanek tez jest w tej chwili na urlopie z zona. On nie walczy o utrzymanie malzenstwa, on ja utwierdza w przekonaniu, ze od wielu miesiecy nie ma mnie w jego zyciu. A cala reszta jak u Ciebie- ona trwoni zarabiane przez niego pieniadze, bo tak po prostu jej sie nalezy, bo jest zona, bez patrzenia w przyszlosc. Liczy sie "tu i teraz".
    Brylowanie w towarzystwie, bycie gwiazda.

    I tu tak jak poprzedniczka zgadzam się w 100% - ich świat,ich pieniądze ich problemy małżeńskie - to nie Twoja sprawa. Nie podoba się Tobie taki "układ" to się z niego wypisz. Nie oceniaj żony bo nikt nie dał Tobie takiego prawa ... Masz problem z kochankiem- to rozwiązuj go z kochankiem. Od żony trzymaj się z daleka :P


    Skoro slucham jego narzekan na nia, skoro jestem przez niego "wciagana" w jego, ich sprawy to on daje mi prawo to wypowiedzi w temacie.
    Skoro wypowiadam sie na forum, a wy mnie oceniacie, daje wam prawo do oceny.
    Kij ma dwa konce.
    A teksty o zonie zaczerpnelam z jego wypowiedzi.


    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kasia
    ~Kasia
    Napisane 17 lipca 2018 - 15:04
    ~Jakaś napisał:
    ~Kasia napisał:
    Moj kochanek tez jest w tej chwili na urlopie z zona. On nie walczy o utrzymanie malzenstwa, on ja utwierdza w przekonaniu, ze od wielu miesiecy nie ma mnie w jego zyciu. A cala reszta jak u Ciebie- ona trwoni zarabiane przez niego pieniadze, bo tak po prostu jej sie nalezy, bo jest zona, bez patrzenia w przyszlosc. Liczy sie "tu i teraz".
    Brylowanie w towarzystwie, bycie gwiazda.

    I tu tak jak poprzedniczka zgadzam się w 100% - ich świat,ich pieniądze ich problemy małżeńskie - to nie Twoja sprawa. Nie podoba się Tobie taki "układ" to się z niego wypisz. Nie oceniaj żony bo nikt nie dał Tobie takiego prawa ... Masz problem z kochankiem- to rozwiązuj go z kochankiem. Od żony trzymaj się z daleka :P


    Skoro slucham jego narzekan na nia, skoro jestem przez niego "wciagana" w jego, ich sprawy to on daje mi prawo to wypowiedzi w temacie.
    Skoro wypowiadam sie na forum, a wy mnie oceniacie, daje wam prawo do oceny.
    Kij ma dwa konce.
    A teksty o zonie zaczerpnelam z jego wypowiedzi.


    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kasia
    ~Kasia
    Napisane 17 lipca 2018 - 15:07
    ~Nela napisał:
    Kasia
    Ale ty jesteś dla niego społecznie niewidzialna... Odpowiada ci to?



    Jestem dla niego wystarczajaco widzialna. Jestem widzialna z nim dla innych. Mam byc niewidzialna dla niej.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty