Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

kogo kocha kochanke czy żone

Rozpoczęte przez ~nika, 01 sty 2014
  • ~DO 3 RAZY SZTUKA..
    ~DO 3 RAZY SZTUKA..
    Napisane 09 sierpnia 2014 - 23:51
    ~DO napisał:
    Nie każdy facet to k..arz
    Dobrze że są jeszcze ludzie wierzący w miłość.
    Macie rację dziewczyny tak trzymać. Niech miłość zwycięża. Czym byłoby życie bez miłości, zbycie z kimś z przyzwyczajenia. Wy wbrew wszystkiemu kichacie i wierzę że jesteście kochane.
    Wiki gratuluję
    Luna czekaj bo uważam że warto. Jak okaże się ze nie , będziesz bogatsza w doświadczenia. Jak kocha to wróci...ty jak kochasz to poczekasz, tak jest od wieków.
    Trzymajcie się dziewczyny Powodzenia,


    Napisałam Wy wbrew wszystkiemu kichacie i wierzę że jesteście kochane.
    A miało byc kochacie.
    Nie kichajcie tylko kochajcie,

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Max
    ~Max
    Napisane 14 sierpnia 2014 - 10:11
    Ja pierdzielę czytam i oczom nie wierzę. 14 lat czekania żeby kochanek związał z się na stałe, 14 - znoszenia wybryków męża i 14 - wygody z dwiema dupami, chociaż się jaj nie ma. Matko nie szkoda Wam życia ? macie jakieś problemy psychiczne? Po tym co czytałam na 100%.Cała Wasza "trójca" nie ma ani godności, ani charakteru o jajach nie wspomnę. A kużwa myślałam, że to ja mam problemy w związku. Po tym co przeczytałam - nie mam.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~DO 3 RAZY SZTUKA..
    ~DO 3 RAZY SZTUKA..
    Napisane 14 sierpnia 2014 - 23:14
    ~Max napisał:
    Ja pierdzielę czytam i oczom nie wierzę. 14 lat czekania żeby kochanek związał z się na stałe, 14 - znoszenia wybryków męża i 14 - wygody z dwiema dupami, chociaż się jaj nie ma. Matko nie szkoda Wam życia ? macie jakieś problemy psychiczne? Po tym co czytałam na 100%.Cała Wasza "trójca" nie ma ani godności, ani charakteru o jajach nie wspomnę. A kużwa myślałam, że to ja mam problemy w związku. Po tym co przeczytałam - nie mam.



    To fajnie ze nie masz problemów. A co do Luny i Wiki to ich przykład pokazuje że warto wierzyć w miłość o której pewnie zapomniałaś . Historia odnalezienia się po latach,uczucie nie wygasło mimo trudów życia... to wg mnie piekne. Jest takie przysłowie ze prawdziwy mężczyzna prawdziwą miłością obdarza tylko jedną kobietę. Tu masz na to przykład. Potwierdzenie. W życiu pełnym nienawiści przewrotności i fałszu jest jeszcze miejsce na miłość,Widocznie nie u Ciebie.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~LUNA
    ~LUNA
    Napisane 14 sierpnia 2014 - 23:34
    ~DO napisał:
    ~Max napisał:
    Ja pierdzielę czytam i oczom nie wierzę. 14 lat czekania żeby kochanek związał z się na stałe, 14 - znoszenia wybryków męża i 14 - wygody z dwiema dupami, chociaż się jaj nie ma. Matko nie szkoda Wam życia ? macie jakieś problemy psychiczne? Po tym co czytałam na 100%.Cała Wasza "trójca" nie ma ani godności, ani charakteru o jajach nie wspomnę. A kużwa myślałam, że to ja mam problemy w związku. Po tym co przeczytałam - nie mam.



    To fajnie ze nie masz problemów. A co do Luny i Wiki to ich przykład pokazuje że warto wierzyć w miłość o której pewnie zapomniałaś . Historia odnalezienia się po latach,uczucie nie wygasło mimo trudów życia... to wg mnie piekne. Jest takie przysłowie ze prawdziwy mężczyzna prawdziwą miłością obdarza tylko jedną kobietę. Tu masz na to przykład. Potwierdzenie. W życiu pełnym nienawiści przewrotności i fałszu jest jeszcze miejsce na miłość,Widocznie nie u Ciebie.



    Dzięki DO 3 RAZY SZTUKA.... widać ze ktoś to zrozumiał...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kobieta
    ~Kobieta
    Napisane 15 sierpnia 2014 - 14:43
    LUNA - patologia rodzi patologię. To co opisujesz i Ty i Wiki - to patologia. patologiczny facet tworzy patologiczne związki i razem tworzycie patologiczny świat . Co w tym pięknego pytam ??

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kobieta
    ~Kobieta
    Napisane 15 sierpnia 2014 - 17:13
    do 3 razy ...
    To co piszesz - to też jest patologia, sama tkwisz w podobnym patologicznym związku z mężem i jego kochankami . Te pierdy o miłości - a gdzie godność i szacunek ?? U was takie pojęcia nie istnieją po prostu

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~WIKI
    ~WIKI
    Napisane 15 sierpnia 2014 - 19:44
    ~Kobieta napisał:
    LUNA - patologia rodzi patologię. To co opisujesz i Ty i Wiki - to patologia. patologiczny facet tworzy patologiczne związki i razem tworzycie patologiczny świat . Co w tym pięknego pytam ??



    Co widzisz patologicznego w tym ze nieszczęśliwy w małżeństwie facet spotyka miłość i z nią buduje dalsze życie/? Jest nareszcie szczęśliwy? Nie ma do tego prawa? Takie sytuacje zdarzają sie ba całym świecie? Nie jest patologią życie z kimś na siłę, znienawidzenie się z czasem tworzenie chorego zimnego związku i wychowywanie w nich dzieci? Pomijając że zony bywają zaborcze do bólu nie patrząc jak tym ranią i niszczą? To jest właściwe? To kobieto prowadzi do o wiele większych nieszczęść. Własnie powiesił się mąż mojej koleżanki . Rok temu chciał odejść mówił dalej nie dam rady, nie kocham cię już. Wzięła go na litosć na dzieci , został, i teraz muszą sie zmagać z takim nieszczęściem Zapytaj te dzieci czy wolą tak jak jest czy gdyby tata żył gdzieś obok był z kimś szczęśliwy ale Zył?
    To nie jest patologia wg Ciebie?
    Żyjmy w nieszczęśliwych związkach bo tak wypada... na pewno wychowamy pokolenie szczęśliwych ludzi...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~ninka
    ~ninka
    Napisane 15 sierpnia 2014 - 22:09
    Kobiety szanujcie sie, jak chce mu sie kochanki to niech idzie, nie ma co na sile zatrzymywac. Moj byly blagal mnie abym nie wystepowala o rozwod, kazal mi sobie znalezc kochanka bo inaczej mu nie wybacze.To on plakal na sprawie rozwodowej a nie ja. Przeszlam w tym czasie przez pieklo rozwod, wylew mamy, zdjagnozowana choroba psychiczana siostry ktora zakonczyla sie smiercia- same nieszczescia . Pieklo na ziemi. Potrzebowalam go, jego wsparcia: maz , ojciec: jedyne na co go bylo stac to pieprzenie sie z malaolata, niech spada ja sobie poradze, mam swoj honor i niepozwole sobie na takie traktowanie: dzieki temu to on wie co stracil, a ja przynajmniej nie musze nikomu prac majtek ktore sciaga przy innej. Chcialam zobaczyc jak to jest byc kochanka, nie podobalo mi sie to cale ukrywanie i wysluchiwanie jak to zona go nierozumie, ale dzieci, karjiera, majaatek itp. pogonilam i kochanka. Jestem sama, trudno, pewnie Pan Bog zapomnial o mojej drugiej polowce- ale patrze codziennie na siebie w lustrze i wiem ze jestem czlowiekiem z zasadami i ze ludzie mnie szanuja i podziwiaja, a amoje dziecko nie musi wstydzic sie matki i mnie szanuje i podziwia.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kobieta
    ~Kobieta
    Napisane 15 sierpnia 2014 - 22:24
    Tak WIKI, to, o czym Ty piszesz- to czysta żywa patologia. Normalny mężczyzna ( NORMALNY zaznaczam, taki , który wie co to szacunek dla siebie i innych, honor i moralność ) w sytuacji, gdy mu jest źle, występuje o rozwód, a nie certoli się jak Twój fagas. Żeby "budować dalsze życie" trzeba zakończyć to pierwsze. Jeśli tego nie robi, tylko szuka kochanki - to jest czysta żywa patologia. I nie wymyślaj szemranych historyjek.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~WIKI
    ~WIKI
    Napisane 15 sierpnia 2014 - 23:15
    ~Kobieta napisał:
    Tak WIKI, to, o czym Ty piszesz- to czysta żywa patologia. Normalny mężczyzna ( NORMALNY zaznaczam, taki , który wie co to szacunek dla siebie i innych, honor i moralność ) w sytuacji, gdy mu jest źle, występuje o rozwód, a nie certoli się jak Twój fagas. Żeby "budować dalsze życie" trzeba zakończyć to pierwsze. Jeśli tego nie robi, tylko szuka kochanki - to jest czysta żywa patologia. I nie wymyślaj szemranych historyjek.



    Jak byś czytała moje posty to wiedziałabyś że mój facet odszedł od żony końcem marca od czerwca mieszka ze mną , rozwód w toku za 2 tyg pierwsza rozprawa, tyle ze żona załatwia żółte papiery, nagle ma poważna nerwicę co ma utrudnić otrzymaniu przez Mojego rozwody. Tak ją namówiła koleżanka któraz z takim skutkiem już 2 lata utrudnia mężowi rozwód. To wg ciebie nie jest patologia. Wszytkie chwyty dozwolone byle nie odszedł. To jest ok? I tak do niej nie wróci. Już mi się oświadczył i chce ze mną sie zesrtarzeć. To wg ciebie nie są konkretne poważne zamiary. Czekamy tylko na rozwód i wtedy my będziemy małżeństwem.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~WIKI
    ~WIKI
    Napisane 15 sierpnia 2014 - 23:21
    ~ninka napisał:
    Kobiety szanujcie sie, jak chce mu sie kochanki to niech idzie, nie ma co na sile zatrzymywac. Moj byly blagal mnie abym nie wystepowala o rozwod, kazal mi sobie znalezc kochanka bo inaczej mu nie wybacze.To on plakal na sprawie rozwodowej a nie ja. Przeszlam w tym czasie przez pieklo rozwod, wylew mamy, zdjagnozowana choroba psychiczana siostry ktora zakonczyla sie smiercia- same nieszczescia . Pieklo na ziemi. Potrzebowalam go, jego wsparcia: maz , ojciec: jedyne na co go bylo stac to pieprzenie sie z malaolata, niech spada ja sobie poradze, mam swoj honor i niepozwole sobie na takie traktowanie: dzieki temu to on wie co stracil, a ja przynajmniej nie musze nikomu prac majtek ktore sciaga przy innej. Chcialam zobaczyc jak to jest byc kochanka, nie podobalo mi sie to cale ukrywanie i wysluchiwanie jak to zona go nierozumie, ale dzieci, karjiera, majaatek itp. pogonilam i kochanka. Jestem sama, trudno, pewnie Pan Bog zapomnial o mojej drugiej polowce- ale patrze codziennie na siebie w lustrze i wiem ze jestem czlowiekiem z zasadami i ze ludzie mnie szanuja i podziwiaja, a amoje dziecko nie musi wstydzic sie matki i mnie szanuje i podziwia.



    I tak trzymać. Jesteś wartościową kobietą i masz do siebie wielki szacunek który też kiedyś ktoś wartościowy w tobie dojrzy. Ja tez nie trzymałam meża na siłe i to ja sie z nim rozwiodłam, było cieżko i ale sama tez byłam szczęśliwa nie prosiłam sie o romans z kimś z przed lat .Ale nie było ukrywania, żona prawie od poczatku o nas wiedział jak szedł do mnie też wiedziała . Nie chciałam tego ale uległam i warto było. A teraz mam wiele więcej. MIŁOŚĆ CIEPŁO ZROZUMIENIE I BLISKOŚĆ JAKIEJ NIGDY NIE ZAZNAŁAM. Ale czekałam na to 5 lat od rozwodu. Powodzenia.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~marcin38
    ~marcin38
    Napisane 15 sierpnia 2014 - 23:36


    ~LUNA napisał:

    Raczej są targani uczuciami że żona cierpi że żle robią że dzieci...bo to też miłosć, ale najczęściej życie na siłę nie wychodzi ale zgadzam sie z reguły czekają na krok żony bo tak chyba łatwiej jak to ona powie dość.

    Najgorsze szkody jakie M zrobił to szkody w dzieciach, córka patrzała na to nasze wożenie się aż sama poczuła się odsunięta i zawaliła szkołę. Jak zmusiłam M żeby ja do siebie wziął to zawalili razem szkołę jeszcze bardziej. Ten argument odpada.
    Jest tylko sztucznym argumentem, facetom zwisają ich dzieci.


    ~LUNA napisał:
    Tyle ze to co my myślimy że ich trzyma przy żonie a to co myślą oni to dwa różne światy...


    To prawda, mi za każdym razem mówił ze KONIEC kiedy ona stała obok i słuchała Ze 4 razy telefonicznie ze mną zrywał, za każdym razem z kochanką na głośnomówiącym. Jak był ze mną twarz w twarz się z tego wycofywał.

    ~LUNA napisał:
    Męka teoria brzmi że jak naprawde kocha to wkońcu odejdzie ale to zawsze trwa bo on musi mieć pewność że to nie zauroczenie,że żona da sobie radę musi dać jej czas...to nie takie proste spakować sie i odejść,mój już był spakowany ale jej przeżywanie tego rozstania go dobiło, nie spodziewał się bo dopuki nie było mnie to ona go pakowała i straszyła że wyrzuci...
    Nie da się tak łatwo przekreślić iluś tam lat życia i iść w nieznane...to taka mała obrona facetów ale ja przeszłam to ze swojej strony, mimo iż moje małżeństwo prawie nie istniało to też nie chciałam tak po prostu odejść mimo iż ktoś na mnie czekał...to nie jest takie proste...
    a teraz stoje po tej złe stronie barykady i się miotam. Mam za swoje...ale kocham ...kocham kilkanaście lat.,on też i teraz może....odnaleśliżmy sie znowu...ale to dopiero 10mc szarpania...

    Tu masz racje, szykuje ci się rok rollercostera, jak by chciał odejść i była byś najważniejszą osoba jego życia zrobił by to z dnia na dzień. Byłaś z nim jak piszesz, miał czas na przemyślenia, teraz, jak znowu jesteście razem powinien "rzucić" wszystko bo przecież wie czego chce.

    :)

    Wrzesień - pakowałam ja, kocyk, misia i podusie.
    Listopad - opcja wywalanie oknem i walizki za drzwiami z ogromną awanturą. Styczeń - on się pakował bez kocyka, podusi same potrzebne rzeczy.
    Kwiecień - pakował się z nią na linii telefonicznej bo się bała go zostawić na minutkę ze mną że znowu w łóżku wylądujemy.
    Ja MU naprawdę proponowałam wielokrotnie żeby "odszedł ode mnie" tak konkretnie bez mieszania MI w głowie. To w 50% trzymałam go ja w drugim 50% on się mnie trzymał kurczowo.
    Wiesz mojemu M wygodnie było - wtorek, środa, czwartek - ja i dzieci, piątek sobota, niedziela i poniedziałek kochanka. Tu ciepła NUDNA, STARA, WIERNA żonka z obiadem i uprasowanymi gaciami. Tam kochanka z wycieczkami motorem lub samochodem, dyskotekami, GORĄCYM sexem non stop.
    Co wybrać, szarość dnia czy rozkosze poranka?
    To jest łatwe tylko tylko trzeba chcieć.


    Nawet kobiety nie wiecie co piszecie. To dla męszczyzny wcale nie jest łatwe i to nie znaczy że tej drugiej nie kocha. Dla nas poczucie obowiązku jest też bardzo ważne, a jak są dzieci to miłość do nich moze być nawet decydująca. Nie mówcie za nas tylko dlatego że twój maż wygląda na to nie kochał żadnej z was dlatego się tak wahał. Kompletnie nas nie znacie. Wiki i Luna co do postępowania mężczyzny w tym wypadku mają całkowita racje.
    Miłość jest dla nas bardzo ważna ale to głupota i nieodpowiedzialność to rzucic wszystko n od razu. Jak po czasie sie okaże że to nie to skrzywdzi i żone i kochanke. Jak definitywnie zmienić swoje życie to trzeba być tego pewnym sprawdzić grunt u kochanki reakcje jej dzieci przygotować rodzinę jej i swoją i dopiero działać. A to wymaga czasu. Czasem to są lata nie miesiące zależnie od sytuacji rodzinnej. I nie ma gdzieś dzieci to wasza chora teoria. Jak odchodzi od razu to znaczy że tylko szukał pretekstu do odejścia od żony i tyle... i pretekst każdy dobry.
    Więc chcecie wiedzieć jak to jest to słuchajcie mężczyzn a nie twórzcie swoich wygodnych teorii.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kobieta
    ~Kobieta
    Napisane 16 sierpnia 2014 - 07:27
    WIKI " żółte papiery" na nerwicę ??
    Weźmiesz ślub z takim śmieciem ? co nie potrafił żyć normalnie, normalnie zakończyć związku ? powodzenia , a chwilę powstanie nowe patologiczne małżeństwo. Czytałam Twoje posty, a właściwie bajki, to co piszesz nie trzyma się kupy,

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~WIKI
    ~WIKI
    Napisane 16 sierpnia 2014 - 16:15
    ~Kobieta napisał:
    WIKI " żółte papiery" na nerwicę ??
    Weźmiesz ślub z takim śmieciem ? co nie potrafił żyć normalnie, normalnie zakończyć związku ? powodzenia , a chwilę powstanie nowe patologiczne małżeństwo. Czytałam Twoje posty, a właściwie bajki, to co piszesz nie trzyma się kupy,


    Właśnie oceniłaś człowieka którego wcale nie znasz., nazywając go śmieciem. Tak trudno kobiecie przyjąc że to kobieta właśnie ma toksyczny charakter i niszczy wszystkich w koło którzy ja kochają. Człowiek który przez lata próbował to znieść dla dzieci, jest po próbie samobójczej pewnie bez powodu? Nie wiesz kompletnie jakim dobrym miłym i ciepłym człowiekiem jest dla ludzi dzieci a ty nazywasz go śmeciem. Chyba masz problemy ze sobą skoro tak boli cię ze ktoś jest w koncu szczęśliwy że komuś się udało. Nie wiem co ona tam sobie załatwia., lata po psychologach i psychiatrach bo jej koleżanka załatwiła sobie zaświadczenie ze ma silną nerwice i na tej podstawie sąd nie dał im rozwodu, wiec ona też tak próbuje. A On chce normalnie to zakończyć sam złożył pozew chce jej wszystko zostawić tylko żeby mu spłaciła pewną sume a to niewiele w stosunku do majątku i pare maszyn i samochód jeden z czterech...to tak wiele. Jej zostanie dobrze prosperująca, znana na rynku firma a on zacznie od zera. Tak wg ciebie postępuje śmieć? Jakby ona zachowywała sie z godnością wiele by jej pomógł tylko ze to ona wszystko niszczy. Już nawet ich jedyne nieletnie dziecko woli przebywać u nas niz w domu. dwoje mimo super warunków mieszkaniowych, duzy dom i komfort woli wynajmować mieszkanie...On to znosił chciał dobrze ale czasem sie nie da. A jak kogoś dziwi moje życie i wg niego nie trzyma się kupy to nie mój problem. Dla mnie to tez dużo na raz ale się w tym odnalazłam i jestem szczęśliwa. Nie zawsze to facet jest tym złym, 15 procent wg statystyk ofiar przemocy zwłaszcza psychicznej w rodzinach to faceci. nie każdy potrafi lub chce kobietę walnąć za jej zachowanie, woli zamknąć sie w sobie, czasem udaje im sie odejść. On też musi kożystc z porad psychologa żeby całkiem stanąć na nogi i zacząć żyć normalnie. Dla was to dupa a nie facet ale dla bliskich to wrażliwy kochający ciepły człowiek. Może to właśnie problem że jest wrażliwy a nie cham, ale dla mnie to właśnie zaleta.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kobieta
    ~Kobieta
    Napisane 17 sierpnia 2014 - 14:41
    WIKI - żaden normalny mężczyzna nie szuka kochanki, zanim nie zakończy małżeństwa. Facet, który jedzie na dwa fronty, to śmieć. Źle mu było z żoną, mógł zakończyć związek i wtedy szukać kogoś. Twoje bajanie jako to on dobry, jaki to hojny bo zastawia majątek - wsadź między bajki, Twój facet to śmieć bez jaj i tyle.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Jaro
    ~Jaro
    Napisane 17 sierpnia 2014 - 16:51
    A Twój facet kim jest?
    Skoro weszłaś na ten wątek a nie jesteś kochanką, to pewnie żoną.
    Czyżby faceta bez jaj i śmiecia?
    Nie znam go, ale cokolwiek nie zrobił, z pewnością za długo czekał.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Jaro
    ~Jaro
    Napisane 17 sierpnia 2014 - 17:12
    Normalny mężczyzna?
    Normę ustala większość, a większość mężczyzn, nie odejdzie z domu gdzie są dzieci tylko dlatego, że nie chce być już z ich matką.
    Może powinni, ale to wcale nie znaczy, że są bez jaj.
    Tak mnie wychowali, wpoili poczucie odpowiedzialności, i tak ją postrzegam.
    Nie kocham, ale to nasz wspólny "kram" , nie zakończyłem wcześniej swojego małżeństwa, bo uważałem, że dzieci potrzebują mnie na miejscu. Nie czułem się spełniony jako partner ale jako ojciec, tak.
    Dopiero jak kogoś pokochałem, zacząłem w ogóle rozważać taką ewentualność.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~LUNA
    ~LUNA
    Napisane 18 sierpnia 2014 - 20:05
    ~Kobieta napisał:
    WIKI - żaden normalny mężczyzna nie szuka kochanki, zanim nie zakończy małżeństwa. Facet, który jedzie na dwa fronty, to śmieć. Źle mu było z żoną, mógł zakończyć związek i wtedy szukać kogoś. Twoje bajanie jako to on dobry, jaki to hojny bo zastawia majątek - wsadź między bajki, Twój facet to śmieć bez jaj i tyle.


    Normalny mężczyzna pewnie i nie szuka ale czasem nie szukając spotyka na swojej drodze miłość...miłość której nie szukał , przed którą się broni bo stara sie jak napisał Jaro dbać o ten wspólny KRAM . ale która w końcu zwycięża.
    Uważacie ze facet przestaje kochać dzieci jak przestaje kochać ich matkę. Mój znajomy wczoraj powiedział że że kobieta odchodząc zawsze z reguły zabiera dzieci. Pozwólcie facetowi kiedy chce odejść zabrać dzieci... to odejdzie znacznie szybciej , już nie powiecie że zostaje z wygodnictwa. On po prostu kocha, kocha swoje dzieci kocha kochankę i nie raz jest to wybór między miłością a miłością...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~LUNA
    ~LUNA
    Napisane 18 sierpnia 2014 - 20:09
    ~Jaro napisał:
    Normalny mężczyzna?
    Normę ustala większość, a większość mężczyzn, nie odejdzie z domu gdzie są dzieci tylko dlatego, że nie chce być już z ich matką.
    Może powinni, ale to wcale nie znaczy, że są bez jaj.
    Tak mnie wychowali, wpoili poczucie odpowiedzialności, i tak ją postrzegam.
    Nie kocham, ale to nasz wspólny "kram" , nie zakończyłem wcześniej swojego małżeństwa, bo uważałem, że dzieci potrzebują mnie na miejscu. Nie czułem się spełniony jako partner ale jako ojciec, tak.
    Dopiero jak kogoś pokochałem, zacząłem w ogóle rozważać taką ewentualność.



    Śledzę Twoje posty od początku i zastanawiam się dlaczego teraz.? Co takiego sie stało że jednak postanowiłeś odejść? O ile wiem obie akceptowały taką sytuację...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~LUNA
    ~LUNA
    Napisane 18 sierpnia 2014 - 20:17
    ~Kobieta napisał:
    WIKI - żaden normalny mężczyzna nie szuka kochanki, zanim nie zakończy małżeństwa. Facet, który jedzie na dwa fronty, to śmieć. Źle mu było z żoną, mógł zakończyć związek i wtedy szukać kogoś. Twoje bajanie jako to on dobry, jaki to hojny bo zastawia majątek - wsadź między bajki, Twój facet to śmieć bez jaj i tyle.



    Odnośnie tego że mógł zakończyc związek wcześniej ... gwarantuje ci że gdyby był w Normalnej jak dla faceta sytuacji finansowej czyli własna praca własna pensja to odszedł by już dawno. Rok temu to zrobił bo udało mu się skombinować troche kasy i nie było mnie w jego życiu... wyprowadził się do kolegi to zona narobiła takiego rumoru ze ja okradł,,, zapomniała że to ich wspólna kasa... że ona trzymając całość bez dostępu męża do konta tez go okrada. Ale był za dobry wrócił i oddał kase... bo dzieci go prosiły.... taki to śmieć Teraz gdyby mu dała jak obiecała i nie szalała znowu roznosząc plotki niszcząc moje dzieci, to nie pomyślał by nawet o powrocie do domu... . dzwoni prawie codziennie, więc chyba mu nie zależny na ratowaniu małżeństwa... . I długo w ten sposób go nie zatrzyma.... predzej wykończy... ale kobiety są dobre to mężowie są źli...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook