Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

kogo kocha kochanke czy żone

Rozpoczęte przez ~nika, 01 sty 2014
  • ~Pomyślcie troche
    ~Pomyślcie troche
    Napisane 04 marca 2016 - 08:15
    ~smutna napisał:
    Powtórzę jeszcze raz: ROMANS ZAWSZE DAJE COŚ, CZEGO NIE MA SIĘ W DOMU.

    Teoria:
    Coś mu nie odpowiada, powinien porozmawiać i rozwiązać problemy z żoną.
    Skoro nic nie mówi, to znaczy, że jesteśmy szczęśliwi.
    W praktyce:
    Większość facetów nie umie rozmawiać. Nie chce. I nie rozmawia. Dusi wszystko w sobie. Sporadycznie wysyła sygnały, które są tłamszone w zarodku. Mówią innym: próbowałem z nią rozmawiać, ale mnie nie słuchała. Próba nieudana może być pierwszą i ostatnią zarazem.
    W efekcie:
    Na dany moment ONA uważa, że jest wszystko w porządku,
    ON oddalony i rozczarowany wie, że w porządku nie będzie już nigdy.

    Większość mężczyzn nie szuka kochanki.
    Szukają zrozumienia,ciepła, czułości , uznania i podziwu..
    Romans im to daje, gdy na krótko, uważają, że to pomyłka kolejna, gdy na dłużej, odchodzą z domu..

    Nigdy nie pisałam, że osoba zdradzona jest winna zdradzie.
    Uważam jednak, że jest współwinna. Nie tylko kryzysowi. Związek to relacja dwojga ludzi.Zapatrzeni w swoje problemy zapominamy o drugiej osobie. Nie liczymy się z nią. Nie bierzemy pod uwagę jej potrzeb. Nie słuchamy i nie rozmawiamy. Nikt nie ma na to czasu.

    Nieliczni zaczynają rozmawiać po rozwodzie..
    Pozdrawiam @kobietę.. To najlepsze co mogłaś zrobić, odejść sama, I też uważam, że możecie jeszcze się zejść. Oczywiście już w innej formie, nie jako małżeństwo.
    A wracając do @ to znowu ja..To nie Twoja wina, że mąż Cię zdradził. To wasza wina..

    Jestem w szoku biedny mężulek nie potrafi powiedzieć żinie czego mu trzeba normalnie rozwaliłaś mnie z kochanką sie nie wstydzi prawda.Po tylu latach gdzie zona sie stara kochają sie prawie co dzień i nie wstydzi się zostawic brudnych majtek żonie do prania on szuka czułości i zrozumienia u kochanki.Normalnie nie moge ja rozumie gdy jedna ze stron nie robi nic szlaja sie po kolezankach kumplach nie pracuje znajomi są waźniejsi od rodziny to ok szukaj sobie kochanka czy kochanki.Ale jak w domu dostają miłość i zrozumienie to właśnie wtedy przeważnie szukają bo mają za dobrze w dupa.. .Ja rozumie wszystkoale kobieta zawsze jest dziw..ą jak zdradza a biedny misio nie miał w domu tego co z kochanką a pewnie ze nie miał bo w domu obowiązki dzieci i pomoc im w nauce czy trzeba zająć się sprzątaniem bo żona pracuje i wiele innych obowiązkow a kochanka go zrozumie bo biedny zmeczony niekochany trzeba zająć sie domem i zona przy dzieciach nie bedzie chetna nonstop i na golasa chodzić.U kichanki ma spokój bo przyjdzie ona nie zmeczona i zawsze chętna czeka na prezeciki z winkiem istna sielanka.No ale jemu wolno orzeciez nikt go w domu nie rozumie.To wszystko jest załosne.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~asdfgh
    ~asdfgh
    Napisane 04 marca 2016 - 08:38
    ~smutna napisał:
    Na dany moment ONA uważa, że jest wszystko w porządku,
    ON oddalony i rozczarowany wie, że w porządku nie będzie już nigdy.


    Jak kobieta może być współwinna czemuś, o czym nie miała pojęcia, bo facet nie powiedział? W internecie do obcych oraz do kochanki potrafi się wysłowić, a do żony nie?

    Pomyśl o sytuacji "Bez chęci do życia". Jej mąż opowiadał wszystkim naokoło jakie to kłamstwo jest złe, bo to była jego zasłona dymna. Nikomu nie przyszłoby do głowy (no mnie by przyszło, ale ja to przerabiałam), że on to opowiada, by nikt nie pomyślał, że kłamie. Więc "Bez chęci..." sądziła, że jest dobrze, bo mąż celowo ją w tym utwierdzał! Jak ona brać choć cień winy na siebie, jak była w wyrachowany sposób okłamywana?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Heh
    ~Heh
    Napisane 04 marca 2016 - 09:29
    ~asdfgh napisał:
    ~smutna napisał:
    Na dany moment ONA uważa, że jest wszystko w porządku,
    ON oddalony i rozczarowany wie, że w porządku nie będzie już nigdy.


    Cos ci się pomyliło to ONA jest oddalona i rozczarowana i wie ze nigdy nie bedzie w porządku po takiej podlosci a jmu się wydaje ze popieprz...ł na boku sprawdził czy jeszcze może opamiętał sie że ma w domu wszystko i udaje ze nic sie nie stało.

    Jak kobieta może być współwinna czemuś, o czym nie miała pojęcia, bo facet nie powiedział? W internecie do obcych oraz do kochanki potrafi się wysłowić, a do żony nie?

    Pomyśl o sytuacji "Bez chęci do życia". Jej mąż opowiadał wszystkim naokoło jakie to kłamstwo jest złe, bo to była jego zasłona dymna. Nikomu nie przyszłoby do głowy (no mnie by przyszło, ale ja to przerabiałam), że on to opowiada, by nikt nie pomyślał, że kłamie. Więc "Bez chęci..." sądziła, że jest dobrze, bo mąż celowo ją w tym utwierdzał! Jak ona brać choć cień winy na siebie, jak była w wyrachowany sposób okłamywana?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~rybka
    ~rybka
    Napisane 04 marca 2016 - 09:56
    ~Pomyślcie napisał:

    No ale jemu wolno orzeciez nikt go w domu nie rozumie.To wszystko jest załosne.

    Oj jak Ty nic nie rozumiesz ... : ) Też tak kiedyś myślałam i... ile złych rzeczy przez takie myślenie się wydarzyło w moim życiu...
    Faceci to nie woły robocze, które po całym dniu w pracy, ledwo przekroczywszy próg domu, otrzymują listę zadań do wykonania i worek pretensji... Nikt nie lubi być poganiany , napadany od wejścia, przymuszany miażdżącą argumentacją: " jesteś ojcem, jesteś mężem to zap....laj!". A nie lepiej tak przywitać chłopinę z uśmiechem na twarzy, zapytać co słychać, dać mu godzinkę na odpoczynek? Nawet jeśli nie tyra w fabryce 12 h, to przecież praca umysłowa też jest męcząca, czasem nawet bardziej niż ta fizyczna.
    JA już wiem, że jeśli sprawimy, że nasz mąż będzie się czuł ważny, doceniony to zwyczajnie sam z siebie zacznie pomagać w domu, przy dzieciach, nie będzie szukał ucieczki do kochanki u której dostanie i zrozumienie i podziw...
    To zrozumiałe, kobieto, że padasz na twarz i już nie wiesz w co ręce włożyć a on taki niedomyślny, niewyrywny do roboty... Ale po co od razu agresja, złość i wyrzuty? Wyznaczanie kar w postaci braku seksu, cichych dni itp? ZROZUM! Czym bardziej "nadzierasz papę", tym mocniej rodzi się w nim bunt. Przestaje lubić powroty do domu, marzy żeby gdzieś się wyrwać... Kocha dzieci nad życie, ale atmosfera w domu, którą Ty- kobieto tworzysz jest nie do zniesienia... Mężczyźni tak naprawdę są baaardzo prości w "obsłudze" : ) Spokój w domku, dużo "przytulanka" i szanowanie potrzeb partnera sprawi, że ten leniwy, niedomyślny, "podły zdradzacz", zmieni się w naprawdę fajnego chłopaka. Jeśli uda Ci się sprawić, że powrót do domu będzie dla Twojego mężczyzny przyjemnym, wyczekiwanym cały dzień doznaniem, to ... staniesz się "Kobietą, której się nie zdradza" ... ; )



    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Ratunku
    ~Ratunku
    Napisane 04 marca 2016 - 11:24
    ~rybka napisał:
    ~Pomyślcie napisał:

    No ale jemu wolno orzeciez nikt go w domu nie rozumie.To wszystko jest załosne.

    Oj jak Ty nic nie rozumiesz ... : ) Też tak kiedyś myślałam i... ile złych rzeczy przez takie myślenie się wydarzyło w moim życiu...
    Faceci to nie woły robocze, które po całym dniu w pracy, ledwo przekroczywszy próg domu, otrzymują listę zadań do wykonania i worek pretensji... Nikt nie lubi być poganiany , napadany od wejścia, przymuszany miażdżącą argumentacją: " jesteś ojcem, jesteś mężem to zap....laj!". A nie lepiej tak przywitać chłopinę z uśmiechem na twarzy, zapytać co słychać, dać mu godzinkę na odpoczynek? Nawet jeśli nie tyra w fabryce 12 h, to przecież praca umysłowa też jest męcząca, czasem nawet bardziej niż ta fizyczna.
    JA już wiem, że jeśli sprawimy, że nasz mąż będzie się czuł ważny, doceniony to zwyczajnie sam z siebie zacznie pomagać w domu, przy dzieciach, nie będzie szukał ucieczki do kochanki u której dostanie i zrozumienie i podziw...
    To zrozumiałe, kobieto, że padasz na twarz i już nie wiesz w co ręce włożyć a on taki niedomyślny, niewyrywny do roboty... Ale po co od razu agresja, złość i wyrzuty? Wyznaczanie kar w postaci braku seksu, cichych dni itp? ZROZUM! Czym bardziej "nadzierasz papę", tym mocniej rodzi się w nim bunt. Przestaje lubić powroty do domu, marzy żeby gdzieś się wyrwać... Kocha dzieci nad życie, ale atmosfera w domu, którą Ty- kobieto tworzysz jest nie do zniesienia... Mężczyźni tak naprawdę są baaardzo prości w "obsłudze" : ) Spokój w domku, dużo "przytulanka" i szanowanie potrzeb partnera sprawi, że ten leniwy, niedomyślny, "podły zdradzacz", zmieni się w naprawdę fajnego chłopaka. Jeśli uda Ci się sprawić, że powrót do domu będzie dla Twojego mężczyzny przyjemnym, wyczekiwanym cały dzień doznaniem, to ... staniesz się "Kobietą, której się nie zdradza" ... wiesz teraz kobiety pracują na rowni z męzczyznami i tak zle i tak nie dobrze bo albo facet obuzony bo bidulek tyra na krwiopijcow albo zle bo zona pracuje jak on i nie wita go bo sama jeszcze jest w pracy.Facet to by chcial zeby kobieta pracowala na dwa etaty w domu dzieci grzeczne poprane pospratane ugotowane co misio lubi i jeszcze ma go witac rozpromieniona na golasa zeby mial wszystko.To co piszesz jest idiotyzmem.Potrafisz czytac to zrozum są ze sobą tyle lat a on nie potrafi zonie powiedziec tej pracującen na dwa etaty ze czegos mu brakuje zastanow sie co piszesz i nie obrazaj kobiet tych co wlasnie sie starają zeby dup...wi dogodzic i wlasnie takie kobiety zdradzają kochające dbające o dom dzieci pracujące np.w sklepie.i kochające tych biednych misiaczkow.Nie ma zadnych kar z brakiem seksu przeciez on po 12 godzinach pada na ryj jest zmeczony a do seksu trza wigoru czlowieku.Powiem ci jedbo zona zawsze tez czeka na dobre slowi po 24 godzinnej harowie i potrzebuje dobrego milego slowa.W wiekszosci malzenstw seks jest co dzien,sa gorace wczasy wspólne a facet i tak musi sie sprubować czy nie wypadł z obiegu.Widzi sie grubych oblesnych facetow co sie slinią na widok młodych dziwczyn to jak sie dziwic ze taki spasiony stary bedzie szukal i pujdzie za kazdą byle se udowodnic ze moze jeszcze ze nie wypadł z obiegu A jak czytam ze nie mial czegos tam w domu to tylko kochanka może tak napisać bo mysśli ze jak pogłaska nawciska mu kitu ze taki wspanialy wiec mysli ze jest lepsza hahaha A taki gnojek kozysta i zuci taką jak sm.....te bo sam powie ze wiedziala ze zonaty i widocznie ma kompleksy bo kawaler nie chce takiej tknąc.


    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~.......
    ~.......
    Napisane 04 marca 2016 - 11:28
    ~Ratunku napisał:
    ~rybka napisał:
    ~Pomyślcie napisał:

    No ale jemu wolno orzeciez nikt go w domu nie rozumie.To wszystko jest załosne.

    Oj jak Ty nic nie rozumiesz ... : ) Też tak kiedyś myślałam i... ile złych rzeczy przez takie myślenie się wydarzyło w moim życiu...
    Faceci to nie woły robocze, które po całym dniu w pracy, ledwo przekroczywszy próg domu, otrzymują listę zadań do wykonania i worek pretensji... Nikt nie lubi być poganiany , napadany od wejścia, przymuszany miażdżącą argumentacją: " jesteś ojcem, jesteś mężem to zap....laj!". A nie lepiej tak przywitać chłopinę z uśmiechem na twarzy, zapytać co słychać, dać mu godzinkę na odpoczynek? Nawet jeśli nie tyra w fabryce 12 h, to przecież praca umysłowa też jest męcząca, czasem nawet bardziej niż ta fizyczna.
    JA już wiem, że jeśli sprawimy, że nasz mąż będzie się czuł ważny, doceniony to zwyczajnie sam z siebie zacznie pomagać w domu, przy dzieciach, nie będzie szukał ucieczki do kochanki u której dostanie i zrozumienie i podziw...
    To zrozumiałe, kobieto, że padasz na twarz i już nie wiesz w co ręce włożyć a on taki niedomyślny, niewyrywny do roboty... Ale po co od razu agresja, złość i wyrzuty? Wyznaczanie kar w postaci braku seksu, cichych dni itp? ZROZUM! Czym bardziej "nadzierasz papę", tym mocniej rodzi się w nim bunt. Przestaje lubić powroty do domu, marzy żeby gdzieś się wyrwać... Kocha dzieci nad życie, ale atmosfera w domu, którą Ty- kobieto tworzysz jest nie do zniesienia... Mężczyźni tak naprawdę są baaardzo prości w "obsłudze" : ) Spokój w domku, dużo "przytulanka" i szanowanie potrzeb partnera sprawi, że ten leniwy, niedomyślny, "podły zdradzacz", zmieni się w naprawdę fajnego chłopaka. Jeśli uda Ci się sprawić, że powrót do domu będzie dla Twojego mężczyzny przyjemnym, wyczekiwanym cały dzień doznaniem, to ... staniesz się "Kobietą, której się nie zdradza" ..


    ..... wiesz teraz kobiety pracują na rowni z męzczyznami i tak zle i tak nie dobrze bo albo facet obuzony bo bidulek tyra na krwiopijcow albo zle bo zona pracuje jak on i nie wita go bo sama jeszcze jest w pracy.Facet to by chcial zeby kobieta pracowala na dwa etaty w domu dzieci grzeczne poprane pospratane ugotowane co misio lubi i jeszcze ma go witac rozpromieniona na golasa zeby mial wszystko.To co piszesz jest idiotyzmem.Potrafisz czytac to zrozum są ze sobą tyle lat a on nie potrafi zonie powiedziec tej pracującen na dwa etaty ze czegos mu brakuje zastanow sie co piszesz i nie obrazaj kobiet tych co wlasnie sie starają zeby dup...wi dogodzic i wlasnie takie kobiety zdradzają kochające dbające o dom dzieci pracujące np.w sklepie.i kochające tych biednych misiaczkow.Nie ma zadnych kar z brakiem seksu przeciez on po 12 godzinach pada na ryj jest zmeczony a do seksu trza wigoru czlowieku.Powiem ci jedbo zona zawsze tez czeka na dobre slowi po 24 godzinnej harowie i potrzebuje dobrego milego slowa.W wiekszosci malzenstw seks jest co dzien,sa gorace wczasy wspólne a facet i tak musi sie sprubować czy nie wypadł z obiegu.Widzi sie grubych oblesnych facetow co sie slinią na widok młodych dziwczyn to jak sie dziwic ze taki spasiony stary bedzie szukal i pujdzie za kazdą byle se udowodnic ze moze jeszcze ze nie wypadł z obiegu A jak czytam ze nie mial czegos tam w domu to tylko kochanka może tak napisać bo mysśli ze jak pogłaska nawciska mu kitu ze taki wspanialy wiec mysli ze jest lepsza hahaha A taki gnojek kozysta i zuci taką jak sm.....te bo sam powie ze wiedziala ze zonaty i widocznie ma kompleksy bo kawaler nie chce takiej tknąc.



    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Beka
    ~Beka
    Napisane 04 marca 2016 - 11:38
    ~rybka napisał:
    ~Pomyślcie napisał:

    No ale jemu wolno orzeciez nikt go w domu nie rozumie.To wszystko jest załosne.

    Oj jak Ty nic nie rozumiesz ... : ) Też tak kiedyś myślałam i... ile złych rzeczy przez takie myślenie się wydarzyło w moim życiu...
    Faceci to nie woły robocze, które po całym dniu w pracy, ledwo przekroczywszy próg domu, otrzymują listę zadań do wykonania i worek pretensji... Nikt nie lubi być poganiany , napadany od wejścia, przymuszany miażdżącą argumentacją: " jesteś ojcem, jesteś mężem to zap....laj!". A nie lepiej tak przywitać chłopinę z uśmiechem na twarzy, zapytać co słychać, dać mu godzinkę na odpoczynek? Nawet jeśli nie tyra w fabryce 12 h, to przecież praca umysłowa też jest męcząca, czasem nawet bardziej niż ta fizyczna.
    JA już wiem, że jeśli sprawimy, że nasz mąż będzie się czuł ważny, doceniony to zwyczajnie sam z siebie zacznie pomagać w domu, przy dzieciach, nie będzie szukał ucieczki do kochanki u której dostanie i zrozumienie i podziw...
    To zrozumiałe, kobieto, że padasz na twarz i już nie wiesz w co ręce włożyć a on taki niedomyślny, niewyrywny do roboty... Ale po co od razu agresja, złość i wyrzuty? Wyznaczanie kar w postaci braku seksu, cichych dni itp? ZROZUM! Czym bardziej "nadzierasz papę", tym mocniej rodzi się w nim bunt. Przestaje lubić powroty do domu, marzy żeby gdzieś się wyrwać... Kocha dzieci nad życie, ale atmosfera w domu, którą Ty- kobieto tworzysz jest nie do zniesienia... Mężczyźni tak naprawdę są baaardzo prości w "obsłudze" : ) Spokój w domku, dużo "przytulanka" i szanowanie potrzeb partnera sprawi, że ten leniwy, niedomyślny, "podły zdradzacz", zmieni się w naprawdę fajnego chłopaka. Jeśli uda Ci się sprawić, że powrót do domu będzie dla Twojego mężczyzny przyjemnym, wyczekiwanym cały dzień doznaniem, to ... staniesz się "Kobietą, której się nie zdradza" ... ; )

    Kobiety pracują i kochają dzieci jak oni.Nie ma w domu zjej atmosfery,dlaczego wymyslasz dyrdymały.Dlaczego kobieta ma z siebie zrobic do tego stopnia zero tez pracuje i tez potrzebuje miłosci a nie puszczającego się męża który od tej wspanialej kochanki przynosi syfa


    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kawaler
    ~kawaler
    Napisane 04 marca 2016 - 14:35
    Jezu, jak się cieszę..
    że się nigdy nie ożeniłem

    asdfgh
    piszesz, że należy porozmawiać i spróbować rozwiązać problemy..
    No proszę, porozmawiaj z tymi Paniami..

    skoro się nie da? to wtedy należy odejść? jest wiele innych czynników, dla których tego faceci nie robią..radzą sobie jak potrafią..
    życie..
    Mam sąsiada, który całe dnie spędza w piwnicy, dziwny nie?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~rybka
    ~rybka
    Napisane 04 marca 2016 - 15:38
    Łeee jeny, nie zrozumiałyśmy się. Ja pisałam o w miarę porządnych facetach a nie o zbokach, seksoholikach i tym podobnych. Oczywiście, że kobiety też pracują zawodowo i nikt ich nie zwalnia z tego tytułu z obowiązków domowych! Moim celem nie było umniejszanie w jakikolwiek sposób kobietom, nosz k... przecież tez nią jestem! JA po prostu często zauważam, że baby mają taką tendencję, że nakazują facetom co mają robić: "wyrzuć śmieci!", "wyjdź z jamnikiem!", "zawieź Zenka na trening!" !!! Wszystko w trybie rozkazującym i natychmiast jak się pojawi na "placu boju". A przecież można na spokojnie, fajnie się zorganizować, znaleźć czas na urozmaicenie życia. Jak myślicie o jakim "świętym spokoju" mówią faceci? Ano właśnie o takim! Nie chodzi o to żeby kobieta słaniała się bezszelestnie po domu i nie odzywała słowem tylko o to żeby nie darła co chwilę jadaczki o jakieś bzdury. Czepianie się o wszystko i nieustanne wypominanie doprowadza do tego, że faceci nie słuchają tego co do nich mówimy. Przestają nas lubić, kochać, szanować. Normalny facet, NORMALNY - NIE ZBOK, nie ucieka bez powodu. Co z tego , że ma chatę wysprzątaną, dzieciaki ogarnięte, obiadek pod pysk podstawiony i seks codziennie? To nam kobietom wydaje się, że to szczyt szczęścia dla nich. A tu chodzi o coś więcej, o to "COŚ" między żoną a mężem.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~No nie
    ~No nie
    Napisane 04 marca 2016 - 15:53
    ~rybka napisał:
    Łeee jeny, nie zrozumiałyśmy się. Ja pisałam o w miarę porządnych facetach a nie o zbokach, seksoholikach i tym podobnych. Oczywiście, że kobiety też pracują zawodowo i nikt ich nie zwalnia z tego tytułu z obowiązków domowych! Moim celem nie było umniejszanie w jakikolwiek sposób kobietom, nosz k... przecież tez nią jestem! JA po prostu często zauważam, że baby mają taką tendencję, że nakazują facetom co mają robić: "wyrzuć śmieci!", "wyjdź z jamnikiem!", "zawieź Zenka na trening!" !!! Wszystko w trybie rozkazującym i natychmiast jak się pojawi na "placu boju". A przecież można na spokojnie, fajnie się zorganizować, znaleźć czas na urozmaicenie życia. Jak myślicie o jakim "świętym spokoju" mówią faceci? Ano właśnie o takim! Nie chodzi o to żeby kobieta słaniała się bezszelestnie po domu i nie odzywała słowem tylko o to żeby nie darła co chwilę jadaczki o jakieś bzdury. Czepianie się o wszystko i nieustanne wypominanie doprowadza do tego, że faceci nie słuchają tego co do nich mówimy. Przestają nas lubić, kochać, szanować. Normalny facet, NORMALNY - NIE ZBOK, nie ucieka bez powodu. Co z tego , że ma chatę wysprzątaną, dzieciaki ogarnięte, obiadek pod pysk podstawiony i seks codziennie? To nam kobietom wydaje się, że to szczyt szczęścia dla nich. A tu chodzi o coś więcej, o to "COŚ" między żoną a mężem.



    To cos zawsze było bez tego seksu codzien by nie było,może gdyby zona własnie była stanowcza to by do tego nie doszło.To cos znika jak taki biedny mąz co musi wyżucic smieci (śmiech) nie to cos co bylo tyle lat miedy małzonkami znika gdy ma w domu miłosc i szacunek a on zdradzi z jakąs starą panną albo z rozwódką i ciągnie to bo ona mu pięknie mówi No nie rób z facetow kretynów(śmiech)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~rybka
    ~rybka
    Napisane 04 marca 2016 - 17:12
    No wiesz... codzienny seks z żoną, może być tylko zaspokojeniem podstawowej potrzeby fizjologicznej ... Może brakuje mu emocji, pasji, namiętności ... Trudno o to po wielu latach małżeństwa ale da się! Niestety nienagannym porządkiem w domu i pysznym obiadkiem nic nie zdziałamy : ) Trzeba zrozumieć czym jest to " coś" ...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Masakrosci
    ~Masakrosci
    Napisane 04 marca 2016 - 20:21
    ~rybka napisał:
    No wiesz... codzienny seks z żoną, może być tylko zaspokojeniem podstawowej potrzeby fizjologicznej ... Może brakuje mu emocji, pasji, namiętności ... Trudno o to po wielu latach małżeństwa ale da się! Niestety nienagannym porządkiem w domu i pysznym obiadkiem nic nie zdziałamy : ) Trzeba zrozumieć czym jest to " coś" ...



    Ty jestes pewnie kochanką zo daje jakiemuś du...wi to COŚ TYLKO NIECH SIE Z TOBĄ OZENI JAHAHA

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Dorosły
    ~Dorosły
    Napisane 04 marca 2016 - 22:45
    ~rybka napisał:
    No wiesz... codzienny seks z żoną, może być tylko zaspokojeniem podstawowej potrzeby fizjologicznej ... Może brakuje mu emocji, pasji, namiętności ... Trudno o to po wielu latach małżeństwa ale da się! Niestety nienagannym porządkiem w domu i pysznym obiadkiem nic nie zdziałamy : ) Trzeba zrozumieć czym jest to " coś" ...


    A to ciekawe kochanka daje mu to Cos a on ma dalej takie potrzeby,rybko zastanow się co piszesz,nie siedzi się z kims dla fizjologii od tego sa burdele i kochanki.Cos mi się zdaje ze naprawde jesteś kochanką i myslisz ze ty dajesz mu to COS wiec daj ci Boze oby ciebie nie traktowal jak fizjologie.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~asdfgh
    ~asdfgh
    Napisane 05 marca 2016 - 10:21
    ~kawaler napisał:

    asdfgh
    piszesz, że należy porozmawiać i spróbować rozwiązać problemy..
    No proszę, porozmawiaj z tymi Paniami..

    skoro się nie da? to wtedy należy odejść? jest wiele innych czynników, dla których tego faceci nie robią..radzą sobie jak potrafią..
    życie..
    Mam sąsiada, który całe dnie spędza w piwnicy, dziwny nie?


    Ja z osobami na forum nie brałam ślubu. Mówiłam już kiedyś, że dobieram sobie osoby, które wpuszczam do mojego życia. Nie to, że jestem jaśnie pani, która się z plebsem nie zadaje, ale poniosłam straty na przyjaźniach i miłościach z niewłaściwymi osobami, więc chcę sobie oszczędzić dalszych cierpień. I tak każdy powinien robić. Pomyśl jak to możliwe, że para przed ślubem się dogaduje, po ślubie nagle nie może. Domyślam się, że w stanie zakochania (silnych emocji) mało kto sobie takim drobiazgiem jak komunikacja zawraca głowę i stąd późniejsze problemy. Mam taką parę w swoim otoczeniu. Od samego początku (dosłownie od drugiej albo trzeciej randki) kobieta sprawiała facetowi poważne problemy, spotykali się 2 lata zanim wzięli ślub i on doskonale wiedział co go czeka, a mimo to się z nią ożenił. No i co można na to poradzić? Świadomie tak wybrał.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Sum
    ~Sum
    Napisane 05 marca 2016 - 11:55
    ~asdfgh napisał:
    ~kawaler napisał:

    asdfgh
    piszesz, że należy porozmawiać i spróbować rozwiązać problemy..
    No proszę, porozmawiaj z tymi Paniami..

    skoro się nie da? to wtedy należy odejść? jest wiele innych czynników, dla których tego faceci nie robią..radzą sobie jak potrafią..
    życie..
    Mam sąsiada, który całe dnie spędza w piwnicy, dziwny nie?


    Ja z osobami na forum nie brałam ślubu. Mówiłam już kiedyś, że dobieram sobie osoby, które wpuszczam do mojego życia. Nie to, że jestem jaśnie pani, która się z plebsem nie zadaje, ale poniosłam straty na przyjaźniach i miłościach z niewłaściwymi osobami, więc chcę sobie oszczędzić dalszych cierpień. I tak każdy powinien robić. Pomyśl jak to możliwe, że para przed ślubem się dogaduje, po ślubie nagle nie może. Domyślam się, że w stanie zakochania (silnych emocji) mało kto sobie takim drobiazgiem jak komunikacja zawraca głowę i stąd późniejsze problemy. Mam taką parę w swoim otoczeniu. Od samego początku (dosłownie od drugiej albo trzeciej randki) kobieta sprawiała facetowi poważne problemy, spotykali się 2 lata zanim wzięli ślub i on doskonale wiedział co go czeka, a mimo to się z nią ożenił. No i co można na to poradzić? Świadomie tak wybrał.


    A ty na tych randkach byłaś i wszystko widziałaś i materacem ich byłaś,i teraz wiesz jakie ma z nią problemy.wygląda na to ze ten znajomy coś ci się zwierza za bardzo i tak wiele wiesz.Dobrałaś sobie ty kiepskiego znajomego a niby tak mądrze wybierasz.Nie mial by widzę kłopotow gdybys go nie wybrała.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~asdfgh
    ~asdfgh
    Napisane 05 marca 2016 - 12:13
    Rozmawiam z ludźmi i się nimi interesuję, więc dużo o nich wiem. Nie wiem czemu stanowi to dla ciebie aż taki problem, że aż musiałeś/aś wydalić z siebie te złośliwości.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Sum
    ~Sum
    Napisane 05 marca 2016 - 19:10
    ~asdfgh napisał:
    Rozmawiam z ludźmi i się nimi interesuję, więc dużo o nich wiem. Nie wiem czemu stanowi to dla ciebie aż taki problem, że aż musiałeś/aś wydalić z siebie te złośliwości.



    To nie jest dla nikogo zaden problem to mozna wywnioskowac z tego co piszesz.Pozjadalas wszystkie rozumy i ty wszystko wiesz najlepiej.A zeby wiedziec takie sprawy trzeba byc z kims bardzo blisko tyle w tym prawdy i problemow.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~WIKI
    ~WIKI
    Napisane 06 marca 2016 - 23:08
    .
    ~asdfgh napisał:
    Miałam zamiar coś odpisać w swojej obronie, ale stwierdziłam, że więcej nie będę odpowiadać na żadne ataki dotyczące mojej osoby. Ja nie jestem tematem tego wątku i pora przyjąć to do wiadomości. Ten wątek dotyczy tematu "Kogo kocha? Żonę czy kochankę?" i tego się trzymajmy.
    ze większych bzdur nie czyta
    Na przekręcanie moich wypowiedzi, wyrywanie z kontekstu, dopatrywanie się czegoś, czego nie napisałam albo przypisywanie mi myśli, których nie wypowiedziałam etc. także nie będę już odpowiadać.



    No własnie. Nie jesteś tematem tego wątku i nawet nie masz pojęcia o tym co czuja i przezywają bohaterowie tego wątku. Piszesz takie bzdury że włos się jeży na głowie. Gdybyś coś takiego doświadczyła sama tez byś stwierdziła że większych bzdur nie czytałaś. I wiele osób zorientowanych ci to tu pisze i psychologowie a ty nadal się bawisz w doradzanie jak ktoś to nazwała GŁODNEMU JAK NIE CZUĆ GŁODU BĘDĄC NAŻARTĄ. Jaki ty masz kobieto kompleks??? Lubie tu wracać i poczytać ale nie lubię bzdur .Przez ciebie mi się odechciewa a to forum dla nas a nie kogoś kto tego nie doświadczył. Kochałaś kiedyś naprawdę ? Nie sądzę.
    Ps. Pozdrawiam wszytkich znajomych.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Aga
    ~Aga
    Napisane 06 marca 2016 - 23:24
    Dla facetów : co myśleć o mężu który chce spać z kochanką w łóżku małżeńskim ?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Gumiś
    ~Gumiś
    Napisane 07 marca 2016 - 11:54
    Dla facetów : co myśleć o mężu który chce spać z kochanką w łóżku małżeńskim ?

    To samo co bys pomyślał o żonie która chce spać z ķochankiem w łóżku małżeńskim.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook