Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

kogo kocha kochanke czy żone

Rozpoczęte przez ~nika, 01 sty 2014
  • ~Kobieta
    ~Kobieta
    Napisane 31 stycznia 2016 - 20:20
    ~Arthur napisał:
    I tak, proszę Państwa, mamy kolejny dowód na potwierdzenie tezy, że - uwaga, to do Panów - nie ma sensu opuszczać żony i iść do kochanki, bo ONE WSZYSTKIE SĄ TAKIE SAME (nieeeeeee, to wy faceci jesteście wszyscy tacy sami, my jesteśmy, co do jednej, naturalnie, z definicji, wyjątkoooowe, każda inna!!!).

    Małżeństwo to w większosci przypadków mniejsza lub większa rzeźnia (niieeee, znam kilka bardzo fajnych - czyt.: oraz kilkadziesiąt innych niefajnych związków), więc drodzy faceci, oddawajcie Bogu (waszej bogini) co boskie a cesarzowej małżonce co cesarskie.

    Mądre słowa i się sprawdzają. Od dawna. Tylko: nie zakochujcie się jak szczeniaki i nie zatracajcie w hormonalnych spazmach i orgazmach z ową boginią bo - patrz wyżej.

    Zdarzają się naprawdę fajne małżeństwa, uwierz mi.
    Nie wszyscy faceci są tacy sami. Mojego męża nie wrzuciłabym do wora zraz z opisywanymi tu mężami i kochankami. Nie ta liga :-)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Ja
    ~Ja
    Napisane 01 lutego 2016 - 00:07
    ~Kobieta napisał:
    @smutna
    Mój mąż to dobry człowiek, byliśmy szczęśliwi wiele lat, wychowaliśmy dwoje fajnych dzieci. Dbał o dom, o dzieci i o mnie również. Starałam się dbać o nas.
    Zawiodła komunikacja - tak sądzę, Przez wiele lat kształciłam się, zdobywałam kolejne specjalizacje. Mąż robił karierę, ja również. Nie widzę w tym nic złego. Oboje pracowaliśmy i oboje dbaliśmy o dom.
    Mąż nie potrafił odejść z domu ale nie potrafił również zakończyć relacji z tamtą kobietą.
    Nie osądzam męża. Nie potrafi poukładać swojego obecnego świata.
    Być może powinien zamieszkać sam i poczuć się naprawdę wolny człowiekiem i wtedy dokonać wyboru? Być może.
    Nie wiem czy ona jest szczęśliwa i przyznam, że nie interesuje mnie to.
    Żyję swoim życiem i swojego szczęścia już nie uzależniam od nikogo.
    Nie wiem, czy mój mąż żyje nieuczciwie wobec swojej kobiety. Nie wchodzę w ich świat, bo on mnie nie interesuje.
    Szkoda mi go, po powiem jeszcze raz - to dobry człowiek.
    Nie zgodzę się z Tobą. Mój mąż kochał mnie. Wiem to i tego jestem pewna, czułam się kochana. Kochał również dzieci i kocha je nadal.
    Czy kocha tę kobietę - to mnie nie interesuje. Jest mu źle i ten fakt mnie nie cieszy, uwierz mi. Kilka miesięcy temu życzyłam mu źle. Ale teraz, no cóż, życie jest za krótkie, by je marnować.


    Mialam meza 23 lata staralam sie wszystkie te lata jak moglam i nigdy w domu nic nie robil wszystko przy dzieciach i w domu robilam sama.A do tego wiecznie sie odchudzalam dbalam zeby nie przytyc wiecej niz 52 kg.W sypialni dawalam co chcial bo kochalam i lubialam seks z nim.Niestety znalazl sobie 12 lat mlodszą kochanke ktora byla pulchna ,nigdy bym nie pomyslala ze to zrobi bo zawsze mowil ze kocha i naprawde byl dobrym czlowiekiem.Dzis blaga zebym zostala z nim ze to byl jego blad chcial sprubowac z inna kobietą bo ja bylam jedyna.Niestety tez dowiedzial sie ze maz kochanki stracil kase i nie mogla czerpac profitow z jego kasy a my mielismy BMW i troche pieniedzy bo niestety to ja dostalam odszkodowanie za blad lekarski a ona myslala ze moj maz jest bogaty.Dzisiaj nie wiem co mam zrobic jak zyc bo bylo nam dobrze a ja sie zawiodlam moje zaufanie jest zerowe nie wiem czy chce wrucic bo kocha a ja sie czuje ponizona bo poszedl za mlodą i stracilam poczucie swojej wartosci.Wiem ze nie chce wracac dla dzieci bo sa dorosle i ma tez nienajgorszą prace.Powiedzcie czy warto sprubowac czy szkoda tracic czas.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~asdfgh
    ~asdfgh
    Napisane 01 lutego 2016 - 08:22
    ~Ja napisał:
    .Powiedzcie czy warto sprubowac czy szkoda tracic czas.

    Obawiam się, że nikt ci nie powie, co powinnaś zrobić, bo za jakiś czas tu wrócisz i powiesz, że źle ci doradziliśmy. W przypadku kochanek sprawa jest oczywista, w przypadku żon, niestety nie. Nikt z nas nie zna twojego męża i trudno powiedzieć, czy raz spróbował i mu wystarczy, czy dopiero się zaczyna rozkręcać.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Olena
    ~Olena
    Napisane 01 lutego 2016 - 21:16
    Arthur
    Skoro znalazłeś taki praktyczny sposób na życie, to poleciłabym ci jakąś boginię z agencji.
    Zaoszczędzisz sobie stresów i raczej się nie zakochasz.
    A ona będzie marzyć, żebyś szybciej wyszedł do cesarzowej.
    No idealny układ przecież.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~smutna
    ~smutna
    Napisane 02 lutego 2016 - 07:03
    Do JA

    kolejny, dobry człowiek..
    nic nie robił w domu i przy dzieciach, zdradził,
    ale kochał i kocha nadal

    Próbować zawsze warto,
    uda się jeśli odzyskasz zaufanie i poczucie własnej wartości, jeśli nie odzyskasz, to się nie udało..

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~smutna
    ~smutna
    Napisane 02 lutego 2016 - 17:45
    Do ARTUR
    Mam pytanie..
    Czy facet. który ożenił się, umówił się na coś z żoną, na wierność i lojalność a złamał tą umowę, może mieć pretensje do kochanki, która złamała umowę między nimi? że, bez zobowiązań? dlaczego nie rozumie czegoś ,co sam zrobił?
    czy paląc mściwą kobietę na stosie, sam też się podpali?

    Czy nie powinien powiedzieć raczej, jest taka sama,jak ja ?
    Oszukała mnie, nie tak się umawialiśmy, tak jak, ja oszukałem?

    Czy widzisz tu jakąś różnicę?
    Kogo faceci szukają? podobnych do siebie kobiet? Czy zupełnie nie podobnych?

    Uczciwych? słownych? honorowych?
    Jakich?
    Które potrafią rozstać się z klasą?
    A czy wy potraficie?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~gosc
    ~gosc
    Napisane 03 lutego 2016 - 00:48
    KAŻDY CHCE KOCHAĆ, KAŻDY CHCE BYĆ KOCHANYM... po co się męczyć dla zasady?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~~mariusz
    ~~mariusz
    Napisane 03 lutego 2016 - 06:36
    Widocznie nie jest to proste. Gdyby to było takie proste to nikogo nie byłoby na tym forum ....

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 03 lutego 2016 - 08:16
    ~smutna napisał:
    Do ARTUR
    Mam pytanie..
    Czy facet. który ożenił się, umówił się na coś z żoną, na wierność i lojalność a złamał tą umowę, może mieć pretensje do kochanki, która złamała umowę między nimi? że, bez zobowiązań? dlaczego nie rozumie czegoś ,co sam zrobił?
    czy paląc mściwą kobietę na stosie, sam też się podpali?

    Czy nie powinien powiedzieć raczej, jest taka sama,jak ja ?
    Oszukała mnie, nie tak się umawialiśmy, tak jak, ja oszukałem?

    Czy widzisz tu jakąś różnicę?
    Kogo faceci szukają? podobnych do siebie kobiet? Czy zupełnie nie podobnych?

    Uczciwych? słownych? honorowych?
    Jakich?
    Które potrafią rozstać się z klasą?
    A czy wy potraficie?



    Przez jakiś czas również się nad tym zastanawiałam w odpowiednim dla siebie momencie.Facet zdradza i oszukuje własną żonę, kiedy kochanka nie panuje nad emocjami i "wylewa żale" ten się na nią obraża, czuje się mega skrzywdzony przez kochankę bo ta w końcu powiedziała mu prawdę w oczy i obraca wszystko przeciwko tej kobiecie.Zaznaczając że nigdy jej nie wybaczy, nie zaufa itd.To takie bezsensu. Bo ci faceci dobrze powinni zrozumieć te kochanki walczące o nich, przecież sami błagają żony, które mówią im też że nie wybaczą, nie zapomną i nie zaufają. Zastanawiałam się jakiś czas nad tym, ale szczerze mówiąc ja tego nie rozumiem. Facet zachowuje się jak ostatni podły cham a wymaga od kobiety odejścia z klasą gdy sam klasy nie ma. No i co w ogóle znaczy dla faceta kobieta z klasą w tej sytuacji?że zamknie swój ból i odejdzie z milczeniem?przecież to nie takie proste gdy pęka serca, złość wylewa się z człowieka na każdym kroku i ten ogromny żal...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 03 lutego 2016 - 08:29
    dodam jeszcze...tak elastycznie :)
    -mam wrażenie że po pierwsze faceci uwikłani w romanse w ogóle nie są świadomi jak krzywdzą swoje kochanki, bo kiedyś nadejdzie chwila gdy je skrzywdzą(bo żona się dowie) a wtedy gdy np.kochanka powie prawdę zonie, coś zrobi co się im nie podoba - są najgorsze na świecie.
    Arthur to świetnie pokazuje, Jest fajna zabawa, sielanka trwa i bach!żona się dowiedziała, trzeba usiąść na tyłku i mydlić jej oczy, ale..zakochałem się w kochance(trudno,życie) po czym kochanka rozmawia z żoną i mówi jej prawdę.Wtedy jest najgorsza na świecie bo go skrzywdziła!?(biedny chłopczyk, karma wróciła?) potem wylewa swoją złość,ból i gniewa, a sam u siebie nie widzi winy, ani jaką krzywdę wyrządził swojej kochance. Widział i czuł tylko to co "w nim się działo", a kochanka no cóż...była i jej nie ma, będzie nowa prawda Arthur?:))


    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 03 lutego 2016 - 08:36
    ~Olena napisał:
    Arthur
    Skoro znalazłeś taki praktyczny sposób na życie, to poleciłabym ci jakąś boginię z agencji.
    Zaoszczędzisz sobie stresów i raczej się nie zakochasz.
    A ona będzie marzyć, żebyś szybciej wyszedł do cesarzowej.
    No idealny układ przecież.


    @Olena
    Na boginię z agencji trzeba mieć dużo kasy.Boginia z agencji nie uprawia seksu z miłości, z czułością i namiętnością.Ona pieprniczy się mechanicznie-za kasę. To raczej facetowi się za bardzo nie podoba, bo brakuje "tego czegoś"(czułości,miłości,prawdziwego pożądania?)-a przecież oni mogą uprawiać seks niekochając kogoś:)
    po trzecie boginię mechaniczną to chyba ma w domu(żona) i sam wtedy tez jest mechaniczny więc po co wydawać kasę na laskę z agencji?W żonie też zamoczy ( mechanicznie) bo co mu pozostanie?Dmuchana lalka to nie żona, żona to nie kochanka, kochanka to nie laska z agencji-każda daje mu coś innego, najwięcej wyciągnie od kochanki-więc bierze.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Olena
    ~Olena
    Napisane 03 lutego 2016 - 21:20
    @pogubiona
    to była ironia
    bo on nie rozumie, że problem polega na tym, że aby zdobyć to czego potrzebuje czyli namiętność musi sprawić, aby kobieta się w nim zakochała, a wtedy racjonalne umowy przestają działać, bo w grę wchodzą uczucia i emocje.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 03 lutego 2016 - 22:48
    Widzisz Olena, ale sama chyba się domyślasz, że gdy facet po zdradzie wybiera mniejsze zło i zostaje w domu to trudno sprawic mu by się żona zakochała w nim na nowo. Na linii kochanka-on też został spalony za to co jej zrobił, więc ma jedno rozwiązanie:znaleźć nową kochankę. Czytając Arthura facet znajdzie nową kochankę, nie zakocha się w niej(nie będzie szalonego i namietnego seksu) bo szybciej ją wymieni na nowszą i tak...dla niego sielanka trwać będzie kosztem naiwności zarówno żon jak i kochanek.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Olena
    ~Olena
    Napisane 03 lutego 2016 - 23:21
    Z tego co pisze, to można śmiało założyć, że sielanki już nie zazna ;)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 04 lutego 2016 - 09:46
    Ja to sobie myślę tak. Jaki facet jest dziwny:)
    Uwikła się w długi romans, więc do kochanki coś na pewno czuje. W domu żona i jest fajnie.Gdy żona się dowiaduje wybiera żonę w imie odpowiedzialności za rodzinę. W taki sposób spala siebie u kochanki(która nie wiaodmo czy m kiedyś wybaczy co zrobił) oraz u żony(nie wiadomo czy m kiedyś wybaczy). Nie wiadomo też jak potoczyłyby sie losy całej trójki gdyby odszedł od żony i został z kochanką(nie ma gwarancji na szczęsliwy związek i długi).Wszyscy na tym ciągle cierpieć będą, bo wszyscy w jakiś sposób do końca życia będą ponosili odpowiedzialność za to co się stało. Kiedyś zapewne ustanie gniew,złość i kontrola żony, co wtedy zrobi facet?Poszuka nowej kochanki?, która go nie zna, która w niego uwierzy,zakocha się?(bo u starej jest spalony, stara dobrze już go zna)i ciagle będzie przyrównywał ją do tej poprzedniej?(tu chyba już własnie sielanki nie będzie)nie wiem, ale myślę że chyba cała trójka gdzies w głębi skazana jest na cierpienie,, mniejsze lub większe, ale jednak odbijać sie to będzie na każdym całe życie.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Nie popelniajcie bledu
    ~Nie popelniajcie bledu
    Napisane 04 lutego 2016 - 11:21
    ~Pogubiona napisał:
    Ja to sobie myślę tak. Jaki facet jest dziwny:)
    Uwikła się w długi romans, więc do kochanki coś na pewno czuje. W domu żona i jest fajnie.Gdy żona się dowiaduje wybiera żonę w imie odpowiedzialności za rodzinę. W taki sposób spala siebie u kochanki(która nie wiaodmo czy m kiedyś wybaczy co zrobił) oraz u żony(nie wiadomo czy m kiedyś wybaczy). Nie wiadomo też jak potoczyłyby sie losy całej trójki gdyby odszedł od żony i został z kochanką(nie ma gwarancji na szczęsliwy związek i długi).Wszyscy na tym ciągle cierpieć będą, bo wszyscy w jakiś sposób do końca życia będą ponosili odpowiedzialność za to co się stało. Kiedyś zapewne ustanie gniew,złość i kontrola żony, co wtedy zrobi facet?Poszuka nowej kochanki?, która go nie zna, która w niego uwierzy,zakocha się?(bo u starej jest spalony, stara dobrze już go zna)i ciagle będzie przyrównywał ją do tej poprzedniej?(tu chyba już własnie sielanki nie będzie)nie wiem, ale myślę że chyba cała trójka gdzies w głębi skazana jest na cierpienie,, mniejsze lub większe, ale jednak odbijać sie to będzie na każdym całe życie.

    Powiem ci ze uwiklalem sie w romans i zrozumialem ze to zone kocham byla moja pierwszą kobietą i chcialem sprubowac z inną i narobilem bigosu bo kochanka straszy mnie ze powie żonie a to ją kochałem i balem sie ze jak jej powie to odejdzie odemnie.I wcale nie chcialem wracac z obowiazku do zony tylko ja kocham i ciągne ten romans ze strachu z kochanką to robie mechanicznie.Boje si ze strace przez glupote rodzine.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~pogubiona
    ~pogubiona
    Napisane 04 lutego 2016 - 12:00
    ~Nie napisał:

    Powiem ci ze uwiklalem sie w romans i zrozumialem ze to zone kocham byla moja pierwszą kobietą i chcialem sprubowac z inną i narobilem bigosu bo kochanka straszy mnie ze powie żonie a to ją kochałem i balem sie ze jak jej powie to odejdzie odemnie.I wcale nie chcialem wracac z obowiazku do zony tylko ja kocham i ciągne ten romans ze strachu z kochanką to robie mechanicznie.Boje si ze strace przez glupote rodzine.


    Nieprawda.Ciągniesz ten romans bo chcesz go ciągnąć. Gdybyś chciał powiedziałbys żonie prawdę, dostał rozgrzeszenie i naprawiał swój błąd. Co tzn, kochanka straszy?T idż na policję, czemu tego nie zrobisz?tylko przed strachem, bo prawda uderzy najbardziej w Twoja zonę.Żona nie wybaczy Ci faktu, że ją tak długo oszukiwałeś. A teraz sam siebie oszukujesz.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~.......
    ~.......
    Napisane 04 lutego 2016 - 12:26
    ~pogubiona napisał:
    ~Nie napisał:

    Powiem ci ze uwiklalem sie w romans i zrozumialem ze to zone kocham byla moja pierwszą kobietą i chcialem sprubowac z inną i narobilem bigosu bo kochanka straszy mnie ze powie żonie a to ją kochałem i balem sie ze jak jej powie to odejdzie odemnie.I wcale nie chcialem wracac z obowiazku do zony tylko ja kocham
    Nieprawda.Ciągniesz ten romans bo chcesz go ciągnąć. Gdybyś chciał powiedziałbys żonie prawdę, dostał rozgrzeszenie i naprawiał swój błąd. Co tzn, kochanka straszy?T idż na policję, czemu tego nie zrobisz?tylko przed strachem, bo prawda uderzy najbardziej w Twoja zonę.Żona nie wybaczy Ci faktu, że ją tak długo oszukiwałeś. A teraz sam siebie oszukujesz.

    Tak boje sie ze strace zone,nie nawidze sie prez to bo pewnie strace najwspanialsza kobiete na swiecie.Zastanowcie sie koledzy co robicie bo nie wszystkie zony daja druga szanse a za bledy sie placi,ja wiem ze zaplace bo mi kiedys mowila ze zdrada to koniec zwiazku.Mowcie i piszcie co chcecie ale nie wszyscy facexi zakochuja sie w kochankach przewaznie to duzy bład.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Arthur
    ~Arthur
    Napisane 04 lutego 2016 - 13:22
    Najpierw odpowiedz szczerze przed samym sobą, dlaczego poszukałeś sobie kochanki. Te fanatyczki tu na forum tego nigdy nie pojmą ale założę się, że po prostu uciekłeś do innej - bo to zawsze jest ucieczka - przez brak seksu albo świętego spokoju w domu. To dwa podstawowe czynniki, które wpływają na takie decyzje mężczyzn w małżeństwie.

    A Wy drogie Panie zrozumcie wreszcie, że są kobiety, których się po prostu nie zdradza. Bo dają swemu mężczyźnie wszystko, czego on on W JEGO mniemaniu potrzebuje a nie to, co ONA sobie wyobraża, że on pragnie. Tu jest Wasza podstawowa błędna interpretacja i pełno tego jęczenia tu na forum, "wwzystko miał, i seks i obiadki bla bla bla".

    Guzik, nie miał wszystkiego. Dlatego poszedł do innej i dostał to, co mu trzeba.
    Tylko, że Wy nigdy tego nie zrozumiecie.

    Dlatego jeszcze raz, bykami, by pojęły:
    SĄ KOBIETY, ŻONY, KTÓRYCH SIĘ PO PROSTU NIE ZDRADZA.


    Jak to wszystko się czyta, Wy do nich nie należycie.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~......
    ~......
    Napisane 04 lutego 2016 - 15:06
    ~Arthur napisał:
    Najpierw odpowiedz szczerze przed samym sobą, dlaczego poszukałeś sobie kochanki. Te fanatyczki tu na forum tego nigdy nie pojmą ale założę się, że po prostu uciekłeś do innej - bo to zawsze jest ucieczka - przez brak seksu albo świętego spokoju w domu. To dwa podstawowe czynniki, które wpływają na takie decyzje mężczyzn w małżeństwie.

    A Wy drogie Panie zrozumcie wreszcie, że są kobiety, których się po prostu nie zdradza. Bo dają swemu mężczyźnie wszystko, czego on on W JEGO mniemaniu potrzebuje a nie to, co ONA sobie wyobraża, że on pragnie. Tu jest Wasza podstawowa błędna interpretacja i pełno tego jęczenia tu na forum, "wwzystko miał, i seks i obiadki bla bla bla".

    Guzik, nie miał wszystkiego. Dlatego poszedł do innej i dostał to, co mu trzeba.
    Tylko, że Wy nigdy tego nie zrozumiecie.

    Pisalem zona byla pierwsza moja kobieta i odwalilo mi chcialem spru owac z inną i sie wpakowalem w g...no tak trudno to zrozumiec.

    Dlatego jeszcze raz, bykami, by pojęły:
    SĄ KOBIETY, ŻONY, KTÓRYCH SIĘ PO PROSTU NIE ZDRADZA.


    Jak to wszystko się czyta, Wy do nich nie należycie.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook