Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

kogo kocha kochanke czy żone

Rozpoczęte przez ~nika, 01 sty 2014
  • ~Żona 8
    ~Żona 8
    Napisane 27 stycznia 2016 - 10:57
    Tak byłam kiedyś singielką bezdzietną, atrakcyjną kobietą nie narzekającą na brak zainteresowania ze strony mężczyzn. Byli kawalerowie, byli rozwodnicy i byli też „nieszczęśliwi” posiadacze żon i dzieci, szukający seksu, zrozumienia, miłości.
    O ile mogłam rozważać randkę z dwoma pierwszymi typami tak żonatych facetów eliminowałam w przedbiegach. Nie mam zrozumienia dla kobiet wikłających się w takie układy ani jako singielka ani jako zamężna kobieta!! Ja decyduję, nie facet!! Nie przemawiają do mnie argumenty typu „nie wiedziałam, że ma żonę”, „tak jakoś wyszło „ , „oszalałam z miłości”. W pułapkę romansu nie wpada się ot tak, z dnia na dzień. Głęboka więź emocjonalna to wiele miesięcy rozmów, spotkań itd. Kochanka wchodzi w „układ” z pełną ŚWIADOMOŚCIĄ i nikt mi nie wmówi, że jest inaczej. Mąż też : ) Żeby nie było, że obwiniam o rozpad małżeństw kochanki. Za rozpad małżeństwa odpowiedzialni są oboje małżonkowie, wina leży po środku, ale za zdradę małżeńską odpowiedzialny jest tylko i wyłącznie zdradzający małżonek!!
    Tak, nie znoszę kochanek, dla mnie to kobiety bez charakteru, bez godności osobistej. I w d....i.e mam, że teraz odezwie się stado nieszczęśliwych, zgorzkniałych byłych kochanek! Nie szanuję Was - bo MOGĘ! : )
    Co do reszty zarzutów, to nawet nie wiem czy jest sens je odpierać, bo przecież nieszczęśliwe, porzucone kochanki wszystko wiedzą najlepiej. Ba! To przecież Wasze prywatne forum : ) Trochę się tylko z tematem mijacie, wylewając tutaj wszystkie żale świata. Złe żony, źli mężowie, SAMO ZŁO, tylko Wy biedulki niewinne, pokrzywdzone. Ano stało się. Następnym razem nie wiąż się z mężczyzną, który ma rodzinę, bo już przecież wiesz jak to się skończy : )

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~żona 8
    ~żona 8
    Napisane 27 stycznia 2016 - 11:07
    Tak byłam kiedyś singielką bezdzietną, atrakcyjną kobietą nie narzekającą na brak zainteresowania ze strony mężczyzn. Byli kawalerowie, byli rozwodnicy i byli też „nieszczęśliwi” posiadacze żon i dzieci, szukający seksu, zrozumienia, miłości.
    O ile mogłam rozważać randkę z dwoma pierwszymi typami tak żonatych facetów eliminowałam w przedbiegach. Nie mam zrozumienia dla kobiet wikłających się w takie układy ani jako singielka ani jako zamężna kobieta!! Ja decyduję, nie facet!! Nie przemawiają do mnie argumenty typu „nie wiedziałam, że ma żonę”, „tak jakoś wyszło „ , „oszalałam z miłości”. W pułapkę romansu nie wpada się ot tak, z dnia na dzień. Głęboka więź emocjonalna to wiele miesięcy rozmów, spotkań itd. Kochanka wchodzi w „układ” z pełną ŚWIADOMOŚCIĄ i nikt mi nie wmówi, że jest inaczej. Mąż też : ) Żeby nie było, że obwiniam o rozpad małżeństw kochanki. Za rozpad małżeństwa odpowiedzialni są oboje małżonkowie, wina leży po środku, ale za zdradę małżeńską odpowiedzialny jest tylko i wyłącznie zdradzający małżonek!!
    Tak, nie znoszę kochanek, dla mnie to kobiety bez charakteru, bez godności osobistej. I w d....i.e mam, że teraz odezwie się stado nieszczęśliwych, zgorzkniałych byłych kochanek! Nie szanuję Was - bo MOGĘ! : )
    Co do reszty zarzutów, to nawet nie wiem czy jest sens je odpierać, bo przecież nieszczęśliwe, porzucone kochanki wszystko wiedzą najlepiej. Ba! To przecież Wasze prywatne forum : ) Trochę się tylko z tematem mijacie, wylewając tutaj wszystkie żale świata. Złe żony, źli mężowie, SAMO ZŁO, tylko Wy biedulki niewinne, pokrzywdzone. Ano stało się. Następnym razem nie wiąż się z mężczyzną, który ma rodzinę, bo już przecież wiesz jak to się skończy : )

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~asdfgh
    ~asdfgh
    Napisane 27 stycznia 2016 - 11:53
    ~żona8 napisał:
    Tak, nie znoszę kochanek, dla mnie to kobiety bez charakteru, bez godności osobistej. I w d....i.e mam, że teraz odezwie się stado nieszczęśliwych, zgorzkniałych byłych kochanek! Nie szanuję Was - bo MOGĘ! : )


    Przyganiał kocioł garnkowi. Sama się zaangażowałaś w pozamałżeński związek, a teraz jedziesz po kochankach. Jestem ciekawa czym się od nich różnisz? Do tego pozwalasz na to, by mąż wzdychał do innej, nawet się z tym nie kryjąc. On na ciebie pluje, a ty mówisz, że deszcz pada, więc gdzie w tym godność i charakter?

    ~żona8 napisał:
    Wracając do tematu forum, kogo kocha mój mąż? Mnie? Na pewno.


    Gdyby cię tak mąż kochał, jak twierdzisz, to by cię tu nie było. :-) Gdyby mąż zdradził, ale wrócił naprawdę na łono rodziny to nastąpiłby koniec tematu. A u ciebie temat się nie skończył.

    PS Nie jestem ani nie byłam kochanką żonatego faceta.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 27 stycznia 2016 - 12:03
    @Żono8 mam wrażenie że "trafił swój na swojego" więc się świetnie z mężem dogadujecie:)

    Facet utrzymuje nadal kontakt z kochanką-niech Tobie wmawia że z powodu wyrzutów sumienia-a Ty mu wierz, bo w końcu coś Tobie mówić musi. Mówisz, że póki z nią ma kontakt nadal romans trwa-ale świadomie się na to godzisz i ciągle żyjesz w trójkącie. Bezsensu.Robisz to dla kasy?bo sama już nie wiem co myśleć, przecież Twój obraz szczęsliwego małżeństwa jest żałosny po prostu:) W ogóle Twoja postawa jest żałosna. Bo albo facet kończy romans i zyje z zoną, albo znów kombinuje, a Ty się jeszcze przyglądasz.Masakra totalna.,

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~żona 8
    ~żona 8
    Napisane 27 stycznia 2016 - 12:11
    Kotłem nie jestem raczej, bo nie byłam w związku z żonatym facetem i nie uprawiałam seksu z moim "przyjacielem" - singlem : ) Był moim powiernikiem i oczywistos - chciał więcej, ale nie dostał. Tak, była to zdrada emocjonalna, był mi bliższy niż mąż.
    Dlaczego czytam forum? Bo mnie dotyczy. Czytam je od lat ale pierwszy raz napisałam : ) Z tego co mi wiadomo forum służy wymianie zdań, doświadczeń. Dostaję powiadomienie o nowych wpisach, wchodzę, czytam : ) Normalka : )
    Nie rozumiem natomiast dlaczego Ty tak się tu ambitnie udzielasz, skoro temat nie dotyczy Ciebie w żadnym calu? Że czytasz, oki, co kto lubi, ale udzielanie rad przy zerowym doświadczeniu? Dziwne nieco : ) Pozdrawiam!

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~żona 8
    ~żona 8
    Napisane 27 stycznia 2016 - 12:20
    ~Pogubiona napisał:
    @Żono8 mam wrażenie że "trafił swój na swojego" więc się świetnie z mężem dogadujecie:)

    Facet utrzymuje nadal kontakt z kochanką-niech Tobie wmawia że z powodu wyrzutów sumienia-a Ty mu wierz, bo w końcu coś Tobie mówić musi. Mówisz, że póki z nią ma kontakt nadal romans trwa-ale świadomie się na to godzisz i ciągle żyjesz w trójkącie. Bezsensu.Robisz to dla kasy?bo sama już nie wiem co myśleć, przecież Twój obraz szczęsliwego małżeństwa jest żałosny po prostu:) W ogóle Twoja postawa jest żałosna. Bo albo facet kończy romans i zyje z zoną, albo znów kombinuje, a Ty się jeszcze przyglądasz.Masakra totalna.,

    A co z resztą tego co napisałam? : ) Typowe dla Ciebie - wybiórcze czytanie i czepialstwo :) Pogubiona jakaś Ty POGUBIONA! : )

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~gosc
    ~gosc
    Napisane 27 stycznia 2016 - 12:47

    Złe żony, źli mężowie, SAMO ZŁO, tylko Wy biedulki niewinne, pokrzywdzone- a ty co skonczyłas sie tak czuć? Penie nie.
    Żona jakim ty jadem wiejsz, żłośliwością.... ty nie jesteś szczęsliwa w tym w czym tkwisz. Gdyby było tak wspaniale jak piszesz byłyby w tobie inne emocje. to co napisałaś napisała kobieta przegrana. Chcesz coś komuś udowodnic, wiec piszesz. Pytanie komu i po co? samej sobie? Siebie sama chcesz przekonac, ze twoj zwiazek jest tak wspanialy? twoj zwiaze nie jest wspanialy, twoj zwiazek to jedno wielkie klastwo, ktore naginasz do swoich potrzeb. Odnieśc można wrażenie, ze jestes odrealniona, masz zaburzone postrzeganie rzeczywistosci, nie chcesz wierzyc ze twojego zwiazku malżenskiego nie ma, bo to o czym piszesz to nie malzenstwo a jakiś układ, coś co ktoś tu oreślił ostatnio biznesowym układem.



    ~Żona napisał:
    Tak byłam kiedyś singielką bezdzietną, atrakcyjną kobietą nie narzekającą na brak zainteresowania ze strony mężczyzn. Byli kawalerowie, byli rozwodnicy i byli też „nieszczęśliwi” posiadacze żon i dzieci, szukający seksu, zrozumienia, miłości.
    O ile mogłam rozważać randkę z dwoma pierwszymi typami tak żonatych facetów eliminowałam w przedbiegach. Nie mam zrozumienia dla kobiet wikłających się w takie układy ani jako singielka ani jako zamężna kobieta!! Ja decyduję, nie facet!! Nie przemawiają do mnie argumenty typu „nie wiedziałam, że ma żonę”, „tak jakoś wyszło „ , „oszalałam z miłości”. W pułapkę romansu nie wpada się ot tak, z dnia na dzień. Głęboka więź emocjonalna to wiele miesięcy rozmów, spotkań itd. Kochanka wchodzi w „układ” z pełną ŚWIADOMOŚCIĄ i nikt mi nie wmówi, że jest inaczej. Mąż też : ) Żeby nie było, że obwiniam o rozpad małżeństw kochanki. Za rozpad małżeństwa odpowiedzialni są oboje małżonkowie, wina leży po środku, ale za zdradę małżeńską odpowiedzialny jest tylko i wyłącznie zdradzający małżonek!!
    Tak, nie znoszę kochanek, dla mnie to kobiety bez charakteru, bez godności osobistej. I w d....i.e mam, że teraz odezwie się stado nieszczęśliwych, zgorzkniałych byłych kochanek! Nie szanuję Was - bo MOGĘ! : )
    Co do reszty zarzutów, to nawet nie wiem czy jest sens je odpierać, bo przecież nieszczęśliwe, porzucone kochanki wszystko wiedzą najlepiej. Ba! To przecież Wasze prywatne forum : ) Trochę się tylko z tematem mijacie, wylewając tutaj wszystkie żale świata. Ano stało się. Następnym razem nie wiąż się z mężczyzną, który ma rodzinę, bo już przecież wiesz jak to się skończy : )

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~asdfgh
    ~asdfgh
    Napisane 27 stycznia 2016 - 13:02
    Droga żono8
    Bądź uprzejma nie dezawuować tego, co ktoś pisze z powodu nicka, bo to źle świadczy o tobie. Niedawno to pisałam: brak argumentów = obrażanie (wyzywanie, przezywanie etc.) Pohamuj swoje emocje i staraj się pisać na temat. Chyba nie przyszłaś się tu awanturować o nicki?

    ~żona napisał:
    Kotłem nie jestem raczej, bo nie byłam w związku z żonatym facetem i nie uprawiałam seksu z moim "przyjacielem" - singlem : ) Był moim powiernikiem i oczywistos - chciał więcej, ale nie dostał. Tak, była to zdrada emocjonalna, był mi bliższy niż mąż.


    Ale czegoś ci w życiu zabrakło i dopełniłaś sobie tym facetem. Kochankom też czegoś braknie i dopełniają sobie żonatym. Jaka to różnica? Że one uprawiały seks, a ty nie?

    ~żona napisał:
    Dlaczego czytam forum? Bo mnie dotyczy.


    No tak, ale opisujesz swoje małżeństwo jako pełnię szczęścia (kupuje ci, jeździcie, nie rozwiódł się, nosi na rękach), a jednocześnie to forum ciebie dotyczy. Trochę bez sensu jest to co piszesz.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~żona 8
    ~żona 8
    Napisane 27 stycznia 2016 - 13:03
    ~gosc napisał:

    Złe żony, źli mężowie, SAMO ZŁO, tylko Wy biedulki niewinne, pokrzywdzone- a ty co skonczyłas sie tak czuć? Penie nie.
    Żona jakim ty jadem wiejsz, żłośliwością.... ty nie jesteś szczęsliwa w tym w czym tkwisz. Gdyby było tak wspaniale jak piszesz byłyby w tobie inne emocje. to co napisałaś napisała kobieta przegrana. Chcesz coś komuś udowodnic, wiec piszesz. Pytanie komu i po co? samej sobie? Siebie sama chcesz przekonac, ze twoj zwiazek jest tak wspanialy? twoj zwiaze nie jest wspanialy, twoj zwiazek to jedno wielkie klastwo, ktore naginasz do swoich potrzeb. Odnieśc można wrażenie, ze jestes odrealniona, masz zaburzone postrzeganie rzeczywistosci, nie chcesz wierzyc ze twojego zwiazku malżenskiego nie ma, bo to o czym piszesz to nie malzenstwo a jakiś układ, coś co ktoś tu oreślił ostatnio biznesowym układem.

    Jaaa? Jadem i "żłośliwością"? : ) hehehe Ja w ogóle nie miałam zamiaru wywołać w kimś tak negatywnych emocji! Serio! : )! I co teraz? Powinnam wywalić męża z domu uprzednio kopnąwszy go w dupę? : ) Kto będzie szczęśliwy? Ja, mąż czy kochanka? : ) O właśnie! Proszę napisz, co Ty zrobiłabyś na moim miejscu? Ps. Nie zapomnij określić swojego statusu : ) Kochanka??? Nie może być!!!! : )

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~żona 8
    ~żona 8
    Napisane 27 stycznia 2016 - 13:18
    ~asdfgh napisał:
    Droga żono8
    Bądź uprzejma nie dezawuować tego, co ktoś pisze z powodu nicka, bo to źle świadczy o tobie. Niedawno to pisałam: brak argumentów = obrażanie (wyzywanie, przezywanie etc.) Pohamuj swoje emocje i staraj się pisać na temat. Chyba nie przyszłaś się tu awanturować o nicki?

    No masz! asdfgh i pogubiona po jednej stronie barykady!! : ) Cieszę się, żę moja skromna osoba być może zapoczątkuje wielką przyjaźń do niedawna zwaśnionych forumowiczek! : ) :) Nie wiedziałam, że można kogoś obrazić nazywając go "pogubionym" ? Pohamuj emocje? : ) Dobre. Oki pohamuje ;)

    ~żona napisał:
    Kotłem nie jestem raczej, bo nie byłam w związku z żonatym facetem i nie uprawiałam seksu z moim "przyjacielem" - singlem : ) Był moim powiernikiem i oczywistos - chciał więcej, ale nie dostał. Tak, była to zdrada emocjonalna, był mi bliższy niż mąż.


    Ale czegoś ci w życiu zabrakło i dopełniłaś sobie tym facetem. Kochankom też czegoś braknie i dopełniają sobie żonatym. Jaka to różnica? Że one uprawiały seks, a ty nie?
    ...dopełniają braki żonatymi... : ) Pytanie retoryczne. Przeczytaj jeszcze raz forum ; )
    ~żona napisał:
    Dlaczego czytam forum? Bo mnie dotyczy.


    No tak, ale opisujesz swoje małżeństwo jako pełnię szczęścia (kupuje ci, jeździcie, nie rozwiódł się, nosi na rękach), a jednocześnie to forum ciebie dotyczy. Trochę bez sensu jest to co piszesz.

    Jestem w pełni szczęśliwa? Będę już na zawsze? Ja tego nie wiem ale pewnie zaraz się dowiem : )

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~asdfgh
    ~asdfgh
    Napisane 27 stycznia 2016 - 13:36
    Mylisz się, sądząc, że jestem zwaśniona z Pogubioną. Mamy inne zdanie na temat romansów i tyle. A w każdym razie, ja nie żywię do niej niechęci.

    ~żona napisał:
    Jestem w pełni szczęśliwa? Będę już na zawsze? Ja tego nie wiem ale pewnie zaraz się dowiem : )


    Chyba nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi. To jeszcze raz: z jednej strony piszesz, że jesteś wielce szczęśliwa w małżeństwie, z drugiej, że to forum ciebie dotyczy. Wszyscy ci zwracają uwagę, że albo jedno albo drugie. Nie można być wielce szczęśliwą małżonką, będąc zdradzaną. Wierność to jedna z podstaw zdrowego małżeństwa, a u ciebie od dawna jej nie ma.

    ~żona napisał:
    ...dopełniają braki żonatymi... : ) Pytanie retoryczne. Przeczytaj jeszcze raz forum ; )


    Nie zadałam pytania tylko stwierdziłam fakt.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~żona 8
    ~żona 8
    Napisane 27 stycznia 2016 - 13:54
    ~asdfgh napisał:

    Chyba nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi. To jeszcze raz: z jednej strony piszesz, że jesteś wielce szczęśliwa w małżeństwie, z drugiej, że to forum ciebie dotyczy. Wszyscy ci zwracają uwagę, że albo jedno albo drugie. Nie można być wielce szczęśliwą małżonką, będąc zdradzaną. Wierność to jedna z podstaw zdrowego małżeństwa, a u ciebie od dawna jej nie ma.

    Gdzie? Gdzie napisałam, że jestem wielce szczęśliwą małżonką? No gdzie? Forum mnie dotyczy - Ciebie - NIE!!! Ale jak lubisz sobie tak popisać to ja nie mam nic przeciwko : ) Troszkę teorii nikomu nie zaszkodzi ;)
    ~żona napisał:
    ...dopełniają braki żonatymi... : ) Pytanie retoryczne. Przeczytaj jeszcze raz forum ; )


    Nie zadałam pytania tylko stwierdziłam fakt.
    Zadałaś. Czym się różnią od tych co nie sypiają z żonatymi.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 27 stycznia 2016 - 14:00

    A co z resztą tego co napisałam? : ) Typowe dla Ciebie - wybiórcze czytanie i czepialstwo :) Pogubiona jakaś Ty POGUBIONA! : )

    Przeczytałam dokładnie to co napisałaś. Z mojego doświadczenia i obserwacji mojego byłego - z którym jak wiesz mam kontakt nadal wywnioskowałam, że dalsza Twoja wypowiedź jest po prostu nierealna.Chociaz nie.Jest realna ale gdy ma sie po 20 -30 lat i z 5 lat małżeństwa. Jak zona, która przez 20-30 lat gotuje,pierze,kocha,wydaje na świat dzieci, oddaje się życiu rodzinnemu w całości po zdradzie kilkuletniej męża, ba!mąż dalej ma kontakt z kochanką -jak normalna kobieta/żona ma być szczęsliwa?szczęsliwy seks?bez myśli "ciekawe czy z tamta też..""ciekawe czy tamta tez tak robiła", nosz kurde, może jestem pogubiona, może bardzo kocham swojego byłego, ale mimo że go tak bardzo kocham dostrzegam pewne jego wady, tylko że te wady np.ciągle okłamywanie jej że nie ma ze mna kontaktu-wcale mnie nie krzywdzą.To ją ponownie skrzywdzi, gdy znów przypadkowo cos odkryje.Nieważne że nas dziś nic nie łączy poza rozmowami, niewazne że on chce do mnie wrocić, ale nie sądzę by ta kobieta była szczęśliwa az tak jak Ty-mimo że nie wie do konca prawdy,Zna tylko prawdę, ale nie jej czarność. I może jestem pogubiona, ale ja nie jestem głupia,widzę,czytam, wyciągam wnioski, analizuję kilka spraw i nie musisz mnie wcale obrazać, bo nawet jeśli sprawia Tobie to przyjemność to zachowaj chociaż pewien szacunek do osób tu piszących.I jeszcze jedno: gdyby mój były okazał się takim bezwzględnym gościem, jak Twój mąż, to chyba bardzo szybko bym sie odkochała w nim.
    aha i jeszcze jedno. Kiedy napisałam tu pierwszy raz, w pełni cierpienia, bólu, zaiwedzionych nadziei, rozczarowania wypisywałam wiele wiele różnych rzeczy.Nawet nie chce wracać do tego co było, jak bardzo poddałam się złym emocjom, które mna kierowały. żałuję w wielu wypowiedzianych tutaj słów, niektórych wręcz się nawet wstydzę-bo mimo że myslałam inaczej, pisąłam inaczej a jeszcze inaczej mnie odbierano, tylko wiesz co?nie boję się do tego przyznać!Minęło kilka lat, opadły emocje, ja go kocham nadal, on chce wrócić-ale ja już nie chce być kochanką i jesli nie zdecyduje sie na rozwód to nie będzie mnie miał. Nie wiem czy on to analizuje czy nie, czy kontakt nasz sie urwie czy nie, ale wiem jedno:mnie dużo to nauczyło, to taka bolesna lekcja życia, która zmusiła mnie do zmiany toru drogi życiowej a Ty neistety mam wrażenie przyglądasz się czemuś, co nadal trwa i udajesz być szczęsliwą, to jest właśnie dla nie bezsensu.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~gość
    ~gość
    Napisane 27 stycznia 2016 - 14:21

    Wakacje z kochaną zoną..Słonce grzeje, piach parzy, jeden drink, drugi drink , zona sie tuli do męża a w tle sms od kochanki o tresci na przyklad czesc co slychac,tesknie za tona bardzo,moze sie spotkamy gdy wrocisz z urlopu.
    a zona patrzy w ekran najnowszej generacji smartfona ,spoglada na meza, usmiecha sie i mowi do niego tekst np. alez ona cie kocha,moze pojdziemy poplywac?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~żona 8
    ~żona 8
    Napisane 27 stycznia 2016 - 14:36
    Pogubiona, mimo wszystko nie cieszy mnie Twoje cierpienie. W moim mniemaniu dla Ciebie jest tylko jeden ratunek - ZAKOŃCZYĆ TĄ ZNAJOMOŚĆ DEFINITYWNIE. To jedyna droga do Twojego nowego życia. Przestań się oszukiwać, że potrafisz się z nim przyjaźnić. NIE POTRAFISZ. Wiesz o tym w głębi serca...
    Każda miłość się kończy, nawet Wasza...


    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~asdfgh
    ~asdfgh
    Napisane 27 stycznia 2016 - 14:49
    ~żona napisał:
    Mąż nosi mnie na rękach, obsypuje prezentami, zabiera na romantyczne wyprawy, okazuje czułość, mamy naprawdę świetny seks ale.. raz na jakiś czas mu odwala : ) Ja taka normalna babeczka jestem, nie wierzę w romantyczne bzdety, ale wierzę w to, że dwoje ludzi może cholernie dbać o związek tak, aby fajnie przeżyć życie : )


    Tutaj, moim zdaniem, napisałaś, że jesteś szczęśliwa, bo mąż cię dobrze traktuje, tylko jest takie jedno małe "ale", czyli kochanka. To "ale" cię gryzie i dlatego tu jesteś. Jak widzę, sama dobrze wiesz, że powinnaś się domagać od męża zerwania kontaktu z tamtą. Z jakiegoś niezrozumiałego powodu tego nie robisz tylko czytasz sobie forum i zaczęłaś się wyżywać, ale to w niczym nie zmieni twojej sytuacji. Wiesz co trzeba zrobić, więc to zrób. A więc odejdź od komputera, przemyśl sobie najpierw dokładnie na czym polega twoja krzywda, a potem mu powiedz. Bo on teraz dostaje od ciebie przekaz w stylu "rób sobie co chcesz", więc robi co chce. Niby nie jesteś jego mamusią, by go wychowywać, ale jak robi coś, co cię krzywdzi, to trzeba zaprotestować.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 27 stycznia 2016 - 14:54
    ~żona napisał:
    Pogubiona, mimo wszystko nie cieszy mnie Twoje cierpienie. W moim mniemaniu dla Ciebie jest tylko jeden ratunek - ZAKOŃCZYĆ TĄ ZNAJOMOŚĆ DEFINITYWNIE. To jedyna droga do Twojego nowego życia. Przestań się oszukiwać, że potrafisz się z nim przyjaźnić. NIE POTRAFISZ. Wiesz o tym w głębi serca...
    Każda miłość się kończy, nawet Wasza...



    N ie pisałam że potrafię się przyjaxnić, ale chce sie przyjaxnić, a Ty tego nie potrafisz zrozumieć. To tak jakbym Tobie napisała, że powinnas skończyć to małżeństwo definitywnie, bo wiele sie rozpada, Wasze sie też rozpada/rozpadnie.

    Nie mów mi jak mam zyć, bo żyje jak chcę żyć.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~żona 8
    ~żona 8
    Napisane 27 stycznia 2016 - 14:58
    ~Pogubiona napisał:
    ~żona napisał:


    Nie mów mi jak mam zyć, bo żyje jak chcę żyć.

    Nie no jak chcesz "tak" żyć to ja przepraszam. Żyj. Powodzenia.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~żona 8
    ~żona 8
    Napisane 27 stycznia 2016 - 15:05
    ~asdfgh napisał:

    A więc odejdź od komputera.

    Ok, odchodzę : )

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 27 stycznia 2016 - 15:09
    Tak chce tak żyć i nie widzę nic w tym złego:) bo nic zlego nie robie.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook