Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

kogo kocha kochanke czy żone

Rozpoczęte przez ~nika, 01 sty 2014
  • ~Sun
    ~Sun
    Napisane 25 lipca 2015 - 14:55
    Pogubiona na pewno nie
    A Ty się nie wyglupiaj tylko wpisz w wyszukiwarkę uciekamy do przodu. I odwiedź zakładkę Być kochanką (Median )
    Ja dzięki niej zaczynam dość dobrze funkcjonować
    Masz ode mnie zadanie domowe na weekend -przeczytaj wszystkie 54 strony komentarzy z tej zakładki

    Ściskam

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 25 lipca 2015 - 15:17
    Ale z czym mam sie nie wygłupiać?Przecież nic sobie nie zrobię. Po prostu zmieniło się moje nastawienie do życia teraz.
    Myślę, Że nie odrobię zadania domowego. Nie chcę czytać o kochankach, zdradzających i ich cudownych żonach.
    Sama mam problem ze swoim/nieswoim. Mam z nim przecież kontakt i to chyba też w jakiś sposób na mnie wpływa i na moje życie. Tak źle i tak niedobrze.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Sun
    ~Sun
    Napisane 25 lipca 2015 - 17:51
    Pogubiona zrobisz jak zechcesz ale nie bój się przeczytać prawdy
    To nie boli - to pomaga

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 25 lipca 2015 - 18:14
    Przewertowałam ten artykuł, abyś nie sądziła że się go boję.
    Ale znów Cię zaskoczę, bo nie odnalazłam tam siebie poza jednym,: czekałam na rozwój sytuacji, czekałam zbyt długo,tak bardzo długo że sie w tym zatraciłam, a gdybym wcześniej zabiegała o rozwód pewnie bym się go doczekała, a potem niestety wydarzyło się zbyt wiele innych rzeczy w moim i w jego życiu abyśmy ze soba byli.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Doru
    ~Doru
    Napisane 25 lipca 2015 - 21:07
    ~Sun napisał:
    Centro - tato moich dzieci ma z nimi nieograniczony kontakt. Aktualnie wraca z nimi z wakacji. Naprawdę da się. Dziś rozmawiałam z koleżanką o której po rozstaniu umowili się na 2tyg/2tyg. Da się? Da się. Uwierz gdyby to była prawdziwa miłość stanąłbys na wysokości zadania jak należy. Bo czy uważasz, że dobrem dziecka jest dom bez miłości? Ja bym wolała 2 z miłością i szacunkiem:)

    Tragiczny układ 2 tyg/2tyg
    Dzieci nie mają swojego miejsca -jak tobołki.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Olena
    ~Olena
    Napisane 26 lipca 2015 - 13:36
    haoox
    ty zdaje się też byłaś po tej drugiej stronie
    po co ta hipokryzja

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kinga
    ~Kinga
    Napisane 28 lipca 2015 - 13:36
    On, ja i jego żona. Romans kilkuletni, który z kochającej kobiety, kochanki zrobił wyrachowana, zimną sukę. Ciągłe obietnice, które nic nie wniosły.
    On kłamliwy manipulator bazujący ma emocjach kochanki i żony, jedna do łóżka, druga do prania jego brudnych majtek.
    Żona- teoretycznie biedna zahukana myszka a jeszcze bardziej wyrachowana od kochanki.
    Kochanka, mąż i jego żona- wszyscy warci siebie. Wszyscy o wszystkim wiedzacy, niby akceptująy. Po 6 latach zmęczeni sytuacją- żona z obmyślanym planem rozwodu, z opcją - jak najwięcej dla niej dóbr materialnych. Kochanka z opracowanym planem zemsty. On niczego nie świadom- pan i władca, mający swój harem. Zostanie z ręką w majtkach :-)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Sun
    ~Sun
    Napisane 28 lipca 2015 - 21:39
    Dobraliscie się idealnie - gratuluję ;)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kasia
    ~Kasia
    Napisane 30 lipca 2015 - 14:20
    Doczekałam się dalszego ciągu. Wygląda na to, że chce wrócić do tego co było. No i co teraz zrobić? Mogę powiedzieć nie, bez rozwodu nie masz co wracać albo się zgodzić. Tylko co wtedy? Co o tym wtedy on pomyśli? To jest pytanie do Panów.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Olena
    ~Olena
    Napisane 30 lipca 2015 - 17:36
    nie jestem facetem
    ale przecież to nie ważne co on pomyśli
    ważne o co tobie chodzi
    czy chodzi ci o związek
    czy o romans

    jak się zgodzisz, to nie odejdzie od żony, bo po co
    a jak nie, to nie wiadomo, ale pewnie też nie ;)
    ale przynajmniej to będziesz wiedzieć

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Sun
    ~Sun
    Napisane 30 lipca 2015 - 17:55
    Kasia nie wracaj do tego co było. Zniszczy Cię to.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~asdfgh
    ~asdfgh
    Napisane 30 lipca 2015 - 20:59
    ~Kinga napisał:
    On, ja i jego żona. Romans kilkuletni, który z kochającej kobiety, kochanki zrobił wyrachowana, zimną sukę. Ciągłe obietnice, które nic nie wniosły.
    On kłamliwy manipulator bazujący ma emocjach kochanki i żony, jedna do łóżka, druga do prania jego brudnych majtek.
    Żona- teoretycznie biedna zahukana myszka a jeszcze bardziej wyrachowana od kochanki.
    Kochanka, mąż i jego żona- wszyscy warci siebie. Wszyscy o wszystkim wiedzacy, niby akceptująy. Po 6 latach zmęczeni sytuacją- żona z obmyślanym planem rozwodu, z opcją - jak najwięcej dla niej dóbr materialnych. Kochanka z opracowanym planem zemsty. On niczego nie świadom- pan i władca, mający swój harem. Zostanie z ręką w majtkach :-)


    A najgorsze, że taka historia jak twoja, nikogo nie odstrasza. Po internecie krążą setki albo tysiące podobnie strasznych i jeszcze gorszych. Prawie każda kochanka się łudzi, że JEJ historia zakończy się szczęśliwie. Bo JEJ rzekoma miłość jest tak wielka, że pokona wszystkie przeszkody, tak jak w filmie. A w rzeczywistości ta niby miłość wykańcza i z normalnych ludzi robi wraki.

    Jeśli mogę ci coś doradzić to nie mścij się, zakończ to i postaraj się zapomnieć. I tak już straciłaś 6 lat swojego życia, których nie odzyskasz. Nie trać jeszcze więcej. Bo teraz myślisz o tym jak cię skrzywdził, a gdy się zaczniesz mścić twoje cierpienie będzie się rozciągało w czasie, bo będziesz rozmyślała jak ty skrzywdziłaś jego i życia ci nie starczy, by się od niego uwolnić.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kinga
    ~Kinga
    Napisane 30 lipca 2015 - 21:27
    Asdfgh to się już dokonuje. Jego żona w dniu dzisiejszym złożyła pozew do sądu. A ja co miałam zrobić -zrobiłam. Więcej czasu nie zamierzam tracić na niego, ale na sprawie rozwodowej jako świadek pojawie się z pełną satysfakcją. A i jego żona na mojej. Układ prosty i czysty- tak jak sam chciał, tylko tym razem nie mój z nim z maksymalną ilością obietnic i kłamstw a mój z jego żoną.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~asdfgh
    ~asdfgh
    Napisane 30 lipca 2015 - 22:04
    Tak myślałam, że chodzi o zeznawanie na rozprawie rozwodowej.

    Kobiety w emocjach potrafią robić szalone rzeczy, które jemu niewiele zaszkodzą, a ona ma emocji na kilka miesięcy i zamiast zakończyć jeszcze bardziej w to brnie. Kiedyś widziałam samochód na parkingu obrzucony zużytymi pieluchami. Ewidentnie jakaś kobieta się mściła. Ale co mu to zaszkodziło? Zdjął, wyrzucił do kosza, pojechał do myjni i po sprawie. A jej się wydawało, że Bóg wie jak się zemściła.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~meegi
    ~meegi
    Napisane 30 lipca 2015 - 22:19
    ~Sun napisał:
    Pogubiona na pewno nie
    A Ty się nie wyglupiaj tylko wpisz w wyszukiwarkę uciekamy do przodu. I odwiedź zakładkę Być kochanką (Median )
    Ja dzięki niej zaczynam dość dobrze funkcjonować
    Masz ode mnie zadanie domowe na weekend -przeczytaj wszystkie 54 strony komentarzy z tej zakładki

    Ściskam

    Sun DZIEKUJE.... Czytam codziennie wieczorem i stawia mnie to na nogi....jestem dosc swiezo po rozstaniu z biednym misiem...KKZB to niestety o mnie ale ciesze sie ze dosc szybko otworzylam oczy...;-):-*

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kinga
    ~Kinga
    Napisane 30 lipca 2015 - 22:56
    Asdfgh jak i ja tak i jego żona byłyśmy obie składowane. On najbardziej kocha kasę a tak naprawdę nie kochał chyba nigdy żadnej z nas. Żona poświęciła dla niego swoją karierę, a ja spory kawałek życia. Dostawałam prezenty o które nie prosiłam, sprzedałam mieszkanie. Zainwestowałam w coś wspólnego do mieszkania a oj chce mnie tego pozbawić, to samo czyni z żoną. Nie dość, że kłamał i oszukiwał nas obie chce nas pozbawić tego co w jakiś sposób jest moje a żony też ze wspólnego majątksą też inne wątki o których wspominać nie będę ale trzeba mieć jaja skoro on ich nie miał. Skoro pojawił się szantaż z jego strony, że pozbawi nas wszystkiego to sam zostanie z niczym :-)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Olena
    ~Olena
    Napisane 31 lipca 2015 - 01:47
    Kinga
    ale tak jak inni panowie w tej sytuacji
    uważał pewnie
    że jest bardzo odpowiedzialny ;)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Sun
    ~Sun
    Napisane 31 lipca 2015 - 08:20
    Meegi bardzo się cieszę. Nawet nie wiesz jak serce rośnie gdy czytam Ciebie. Mi też nie jest łatwo. Już raz zawróciłam by próbować utrzymać choć przyjaźń. Ale jaką do cholery przyjaźń skoro ten człowiek mnie zawiódł, zmanipulował, okłamał, zranił i straciłam przez niego całe poczucie bezpieczeństwa. Mam przyjaciół - ale w relacji z nimi nie płaczę tylko się uśmiecham, nie chodzę do psychologa tylko na imprezę.
    Nie można utrzymać czegoś co nie istniało. A jedynie zaklinałam rzeczywistość, że miałam to co sobie wymyśliłam.
    Czytaj, chłoń i nigdy nie pozwól sobie na ponowny kontakt. o zniszczy Cię tak jak mnie.
    Miałam może kilka cudownych chwil i mnóstwo marzeń. Jednak gra nie warta jest świeczki. Bo to co się działo później to straszny czas. Straszny.
    Trzymam kciuki abyś wytrwała. Good luck! :)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~gość
    ~gość
    Napisane 31 lipca 2015 - 09:26
    ~Sun napisał:
    Meegi bardzo się cieszę. Nawet nie wiesz jak serce rośnie gdy czytam Ciebie. Mi też nie jest łatwo. Już raz zawróciłam by próbować utrzymać choć przyjaźń. Ale jaką do cholery przyjaźń skoro ten człowiek mnie zawiódł, zmanipulował, okłamał, zranił i straciłam przez niego całe poczucie bezpieczeństwa. Mam przyjaciół - ale w relacji z nimi nie płaczę tylko się uśmiecham, nie chodzę do psychologa tylko na imprezę.
    Nie można utrzymać czegoś co nie istniało. A jedynie zaklinałam rzeczywistość, że miałam to co sobie wymyśliłam.
    Czytaj, chłoń i nigdy nie pozwól sobie na ponowny kontakt. o zniszczy Cię tak jak mnie.
    Miałam może kilka cudownych chwil i mnóstwo marzeń. Jednak gra nie warta jest świeczki. Bo to co się działo później to straszny czas. Straszny.
    Trzymam kciuki abyś wytrwała. Good luck! :)


    Nie rozumiem skąd te żale. Pakujecie się w relacje z żonatym facetem świadomie, pomijając te przed którymi ukrył facet obrączkę, ale tego też nie można zbyt długo ukrywać, więc o co wam chodzi?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 31 lipca 2015 - 10:21
    ~Sun napisał:

    Miałam może kilka cudownych chwil i mnóstwo marzeń. Jednak gra nie warta jest świeczki. Bo to co się działo później to straszny czas. Straszny.
    Trzymam kciuki abyś wytrwała. Good luck! :)



    Ano straszny....najstraszniejszy jaki może spotkać człowieka. Zazdroszczę ludziom, po których wszystko spływa...ja również straciłam wiele...siebie i zdrowia.To najgorszy czas w moim życiu a wiele już przeżyłam.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook