Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

kogo kocha kochanke czy żone

Rozpoczęte przez ~nika, 01 sty 2014
  • ~centro
    ~centro
    Napisane 23 lipca 2015 - 12:33
    Niewykonalne samemu z siebie. Większość została zostawiona, bo kazała wybierać lub żona się dowiedziała.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~niedostepna
    ~niedostepna
    Napisane 23 lipca 2015 - 12:53
    ~Naiwna napisał:
    ~Adam napisał:
    Ale macie rację - odstawić kochankę to prawie niewykonalne.


    A dlaczego uwazasz ze to niewykonalne?
    Zobacz jak tu nas duzo - porzuconych kochanek...

    Jak żona zdobędzie wiedzę na temat posiadania Kochanki, to mu pomoże w tym niewykonywalnym zadaniu :-). Chyba, że już wie, ale wiesz te prezenty, posprzątana chata potrafią zrobić swoje :-P, więc może bawi się w najlepsze jak on bzyka kochankę :-)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Olena
    ~Olena
    Napisane 23 lipca 2015 - 13:29
    ~gość napisał:
    ~Pogubiona napisał:
    Za to byłoby więcej porzuconych żon i rozwodów.:)

    Przecież o to wam chodzi by porzucali te żony dla was, więc w czym problem?


    myślę, że nie o to
    ja przynajmniej oczekuję, że dorosły i odpowiedzialny facet
    najpierw zastanowi się o co mu w życiu chodzi
    a dopiero potem będzie mi zawracał głowę

    a już szczególnie, gdy jesteśmy wszyscy znajomymi...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Olena
    ~Olena
    Napisane 23 lipca 2015 - 14:01
    Naiwna
    zdaje się, że przestałaś być naiwna ;)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~gość
    ~gość
    Napisane 23 lipca 2015 - 14:08
    ~Olena napisał:
    ~gość napisał:
    ~Pogubiona napisał:
    Za to byłoby więcej porzuconych żon i rozwodów.:)

    Przecież o to wam chodzi by porzucali te żony dla was, więc w czym problem?


    myślę, że nie o to
    ja przynajmniej oczekuję, że dorosły i odpowiedzialny facet
    najpierw zastanowi się o co mu w życiu chodzi
    a dopiero potem będzie mi zawracał głowę

    a już szczególnie, gdy jesteśmy wszyscy znajomymi...


    Większość z nich dobitnie się wyraziła czego chcą,.
    Seksu, egzaltacji, koalicji przy świecach, czasem ze śniadaniem, a jeśli ty nie wiesz czego chce od ciebie twój "znajomy" ,zapytaj go wprost, po co karmisz się domysłami.
    Dzieci, psy, chomiki,kredyty, pranie i sprzątanie mają w domu.
    Dawniej miłe chwile mężczyźni spędzali w burdelach, dziś u kochanki (rozsądnej) bo taniej,ale jak zaczyna fikać to do widzenia.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Olena
    ~Olena
    Napisane 23 lipca 2015 - 14:18
    gość
    przykro mi, że tak widzisz świat
    dla mnie miłe chwile powinno się spędzać w domu

    wystarcza ci pranie?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~gość
    ~gość
    Napisane 23 lipca 2015 - 14:36
    ~Olena napisał:
    gość
    przykro mi, że tak widzisz świat
    dla mnie miłe chwile powinno się spędzać w domu

    wystarcza ci pranie?


    Widocznie oni uważają inaczej, cyrównać nie muszę bo sama czytałaś ich wypowiedzi.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~gość
    ~gość
    Napisane 23 lipca 2015 - 14:38
    Miało być "cytować"

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Olena
    ~Olena
    Napisane 23 lipca 2015 - 14:57
    gość
    po prostu sobie nie radzą z emocjami
    wydaje im się, że mają nad wszystkim kontrolę
    ale to złudzenie
    wszystko ma swoją cenę

    przede wszystkim powinno się dbać o swój aktualny związek
    ale jak to już niemożliwe, to mieć odwagę to zmienić

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~gość
    ~gość
    Napisane 24 lipca 2015 - 08:03
    ~Olena napisał:
    gość
    po prostu sobie nie radzą z emocjami
    wydaje im się, że mają nad wszystkim kontrolę
    ale to złudzenie
    wszystko ma swoją cenę

    przede wszystkim powinno się dbać o swój aktualny związek
    ale jak to już niemożliwe, to mieć odwagę to zmienić


    Czy ty dbasz o swój związek, nie tylko fizycznie ale i duchowo, czy twoja dusza codziennie ulatuje do twojego znajomego?
    Mnie też jest przykro że tak się dzieje, ale żeby zmienić cokolwiek każdy musi zacząć od siebie, i ty też.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Naiwna
    ~Naiwna
    Napisane 24 lipca 2015 - 08:54
    ~Olena napisał:
    Naiwna
    zdaje się, że przestałaś być naiwna ;)


    oj nie kochana, przede mna dluga droga...
    swoja slabosc do kochanka uwazam za wyjatek jedyny w swoim rodzaju, bo ogolnie to tacy faceci dla mnie sa zerem
    i pewnie jak juz ochlone i odkocham sie, to ON tez sie stanie zerem, nawet mniej niz zero. tylko potrzebuje na to czasu :)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Naiwna
    ~Naiwna
    Napisane 24 lipca 2015 - 08:58
    ~niedostepna napisał:
    Jak żona zdobędzie wiedzę na temat posiadania Kochanki, to mu pomoże w tym niewykonywalnym zadaniu :-). Chyba, że już wie, ale wiesz te prezenty, posprzątana chata potrafią zrobić swoje :-P, więc może bawi się w najlepsze jak on bzyka kochankę :-)


    oj kobiety czesto upadaja bolesnie na twarz, przyjmuja wiele bolesnych ciosow.... do czasu, bo zaraz potem wstaja dwa razy silniejsze i wtedy nie ma rzeczy niemozliwych....i sie kolega moze zdziwic, ze na pozor slaba psychicznie zona, ktorej jest pewny ze nie odejdzie bo dzieci itd wywali go na zbity psyk za drzwi szybciej niz mysli.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Naiwna
    ~Naiwna
    Napisane 24 lipca 2015 - 09:08
    ~gość napisał:
    a jeśli ty nie wiesz czego chce od ciebie twój "znajomy" ,zapytaj go wprost, po co karmisz się domysłami.


    co za bzdura.
    ja swojego kochanka pytalam wprost 100 razy czego chce, zeby wylozyl kawe na lawe i powiedzial mi szczerze i prosto z mostu o co chodzi. czy my mamy tylko romans czy to jest poczatek nowego stalego zwiazku i cos z tym zrobimy.

    zostalam zapewniona ze zony nie kocha, ze licze sie ja, ze bedziemy razem, bedzie slub, dzieci, wspolne zycie... a powtarzalam pytanie pare razy, przy roznych okazjach, mowilam zeby wrocil do zony jesli nie jest pewien itd ba, nie wspomne o tym ze mi sie oswiadczyl nawet. nawet sam sie upewnial milion razy ze jestem pewna ze on jest tym jedynym i chce z nim byc.
    i co? i tak sie karmilam "domyslami"...... zludzeniami, wiara, nadzieja itp
    i co? i mnie porzucil na zbity pysk, w chwili gdy zona zachorowala, nagle sobie uswiadomil, ze bedzie z nia.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~gość
    ~gość
    Napisane 24 lipca 2015 - 10:38
    ~Naiwna napisał:
    ~gość napisał:
    a jeśli ty nie wiesz czego chce od ciebie twój "znajomy" ,zapytaj go wprost, po co karmisz się domysłami.


    co za bzdura.
    ja swojego kochanka pytalam wprost 100 razy czego chce, zeby wylozyl kawe na lawe i powiedzial mi szczerze i prosto z mostu o co chodzi. czy my mamy tylko romans czy to jest poczatek nowego stalego zwiazku i cos z tym zrobimy.

    zostalam zapewniona ze zony nie kocha, ze licze sie ja, ze bedziemy razem, bedzie slub, dzieci, wspolne zycie... a powtarzalam pytanie pare razy, przy roznych okazjach, mowilam zeby wrocil do zony jesli nie jest pewien itd ba, nie wspomne o tym ze mi sie oswiadczyl nawet. nawet sam sie upewnial milion razy ze jestem pewna ze on jest tym jedynym i chce z nim byc.
    i co? i tak sie karmilam "domyslami"...... zludzeniami, wiara, nadzieja itp
    i co? i mnie porzucil na zbity pysk, w chwili gdy zona zachorowala, nagle sobie uswiadomil, ze bedzie z nia.


    To nie było pytanie do ciebie, powstrzymaj komentarz.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Naiwna
    ~Naiwna
    Napisane 24 lipca 2015 - 12:48
    ~gość napisał:
    To nie było pytanie do ciebie, powstrzymaj komentarz.

    Chodzilo mi o to, zeby pokazac, ze slowa mozna o kant dupy rozbic za przeproszeniem, ze teoria a praktyka to dwie rozne sprawy. Nalezy patrzec na czyny i po tym oceniac sytuacje.
    Bo uslyszec mozna wszystko co sie chce, ale zachowanie weryfikuje prawdziwosc tych slow.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~niedostepna
    ~niedostepna
    Napisane 24 lipca 2015 - 12:53
    ~Naiwna napisał:
    ~niedostepna napisał:
    Jak żona zdobędzie wiedzę na temat posiadania Kochanki, to mu pomoże w tym niewykonywalnym zadaniu :-). Chyba, że już wie, ale wiesz te prezenty, posprzątana chata potrafią zrobić swoje :-P, więc może bawi się w najlepsze jak on bzyka kochankę :-)


    oj kobiety czesto upadaja bolesnie na twarz, przyjmuja wiele bolesnych ciosow.... do czasu, bo zaraz potem wstaja dwa razy silniejsze i wtedy nie ma rzeczy niemozliwych....i sie kolega moze zdziwic, ze na pozor slaba psychicznie zona, ktorej jest pewny ze nie odejdzie bo dzieci itd wywali go na zbity psyk za drzwi szybciej niz mysli.

    Naiwna,
    W myśl zasady "co nas nie zabije to nas wzmocni", po takich wydarzeniach :-) wychodzimy pięć razy silniejsze i mądrzejsze , czego Ci bardzo życzę.
    Nie każda kobieta ma siły do samotnej egzystencji, a Panowie niestety to wykorzystują:-). Wiele Pań zawsze będzie bronic swoich biednych misiów.
    Żona mojego w akcie desperacji i zagrożenia zbluzgała tylko mnie, i tylko mnie uważała za winną. Więc masz przykład,że niekoniecznie kobiety wyrzucają na zbity pysk........ i kółeczko się kręci :-).

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~gość
    ~gość
    Napisane 24 lipca 2015 - 13:10
    ~Naiwna napisał:
    ~gość napisał:
    To nie było pytanie do ciebie, powstrzymaj komentarz.

    Chodzilo mi o to, zeby pokazac, ze slowa mozna o kant dupy rozbic za przeproszeniem, ze teoria a praktyka to dwie rozne sprawy. Nalezy patrzec na czyny i po tym oceniac sytuacje.
    Bo uslyszec mozna wszystko co sie chce, ale zachowanie weryfikuje prawdziwosc tych slow.


    Trzeba było ultimatum w postaci rozwodu i ewentualnego związku postawić zanim poszłaś z nim do łóżka. Krócej by to trwało i mniej bolało.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Naiwna
    ~Naiwna
    Napisane 24 lipca 2015 - 13:31
    ~gość napisał:
    Trzeba było ultimatum w postaci rozwodu i ewentualnego związku postawić zanim poszłaś z nim do łóżka. Krócej by to trwało i mniej bolało.


    Trzeba bylo w ogole sie w takie cos nie uwiklac, to wcale by nc nie trwalo i nie bolalo. Kazdy madry jest po fakcie. Stalo sie, czasu nie cofne.
    Nie musialam zadnego ultimatum stawiac, bo on od razu chcial sie od zony wyprowadzac i rozwodzic byc ze mna, ale to ja na poczatku nie do konca wierzylam w ten zwiazek. Potrzebowalam chwile czasu aby zrozumiec to co jest i co do niego czuje. Jesli czytales to co wczesniej pisalam, to wiesz rowniez, ze my duzo razem sluzbowo podrozowalismy i wiecej czasu w roku spedzalismy razem niz osobno, bycmoze dlatego tez rozwod to nie bylo dla nas priorytetowe, bo i tak bylismy ciagle we dwoje.
    Okazalo sie to bledem, ale na to juz nie mam wplywu. Oficjalna wersja jaka uslyszalam to to, ze zona zachorowala na raka i on nie moze jej tego zrobic. A jaka jest prawda, tego sie nigdy nie dowiem.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~niedostepna
    ~niedostepna
    Napisane 24 lipca 2015 - 14:02
    ~gość napisał:


    Trzeba było ultimatum w postaci rozwodu i ewentualnego związku postawić zanim poszłaś z nim do łóżka. Krócej by to trwało i mniej bolało.


    Nie potrzeba łóżka do tego,żeby popłynąć i zobaczyć to czy tamto w facecie, a w konsekwencji pokochać. Ale masz rację nie powinnyśmy w ogóle, zaczynać z kimś, kto ma już partnera, do tego zaślubionego.Dlatego mamy co mamy.
    Człowiek uczy się całe życie :-)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Sun
    ~Sun
    Napisane 24 lipca 2015 - 14:36
    Oj tak. Bolesna nauczka ale na błędach się człowiek uczy. Szkoda tylko, że nie cudzych :P Never ever!
    Uciekać, nie czekać, nie idealizować, chciałby być to by był.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook