Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

kogo kocha kochanke czy żone

Rozpoczęte przez ~nika, 01 sty 2014
  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 22 lipca 2015 - 10:04
    [quote=~Adam
    Ja nie kocham żony nagle !
    Ja ją lubię cały czas, nie było momentu żebym jej nie lubił - zrozum to.
    Spotkałem kobietę na szkoleniu.Może ona sobie na początku. roiła w głowie że dla niej zostawię rodzinę . Ale ja jej czegoś takiego nie obiecywałem i tyle w temacie.
    Był czas że mnie o to męczyła ale powiedziałem wprost jeśli kogoś mam zostawić to na 100% nie będzie to rodzina.
    Życie nie jest czarno/białe.

    Ależ ja Ciebie świetnie rozumiem. Nagłe kochanie było ironią z mojej strony.
    Nie wypowiadam się więcej w Twoim temacie, bo nie szanuję takich facetów egoistycznych niestety.Wprawdzie wszędzie , w każdym romansie jest Wasz egoizm aż zanadto widoczny, ale "płacenie" nie ma się nijak do romansów z uczuciami.
    Ty jestes jak widać facetem konkretnym i Twoja hitosia ma się tak:
    pomagam Tobie, Ty mi dajesz dupy,zero uczuć- i tyle, bo nie odejdę od żony, nie zostawię rodziny dla Ciebie, pasuje Tobie to w tym gównie tkwij, nie pasuje to odejdź:)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Adam
    ~Adam
    Napisane 22 lipca 2015 - 10:28
    ~gość napisał:
    ~Adam napisał:
    ~niedostepna napisał:
    Strach jest nieodłącznym elementem życia człowieka. Zawsze, boimy się,że nasze decyzje spowodują koszmarne nieodwracalne skutki. A jeśli mamy na tyle przyzwoitości i szacunku do drugiej osoby, to najnormalniej w świecie jest to cholernie trudna decyzja i ja jestem w stanie to zrozumieć.
    Szkoda tylko Panowie (czytaj Centro i Adam), że uważacie nas za puste laski dla których rodzina, dzieci,wszystko co się przez lata buduje nie ma znaczenia. Za takie, które czytają tylko romanse i chcą motyli w brzuchu, masakra. Z przykrością stwierdzam,ze nie macie zielonego pojęcia o kobietach,Dlatego macie jak macie, i zawsze będziecie mieli "jedną w domu, a druga na mieście:-)".
    @Adam tak wchodzenie w romans jak to nazywasz "z cudzym mężem" nie było uczciwe i wiele innych rzeczy też nie, ale ja przynajmniej mam odwagę się do tego przyznać, a Ty nadal uważasz,że to co Ty robisz jest fair wobec żony. To jest ta różnica między nami.

    Rożnica jest taka - moja zona jest szczęśliwa, ma dom i rodzinę i to mi powtarza.
    A Ty jesteś nieszczęśliwa.

    @ gość
    Może to cynizm ale tym będę martwił się -jak się dowie,


    Nie odpowiedziałeś na pytanie,
    a jak się mleko rozleje to niebędzie tylko twój problem ale zniszczysz to szczęście swojej żony, zachwiejesz poczuciem bezpieczeństwa swoich dzieci i choćbyś nie wiem co później zrobił, to będą zgliszcza.
    A ty wzorem innego tu przedstawiciela waszego gatunku czyli Artuto będziesz będziesz chciał palić na stosie wszystko kochanki.
    Ale w jednym się z tobą muszę zgodzić, gdyby nie godziły się uprawiać z wami seksu, nie mieli byście kochanek.

    Tak własnie uważam stara rynkowa zasada - jest podaż -jest popyt.
    I tak teraz myślę gdybym nie miał kochanki teraz na silę bym nie szukał.
    Teraz to już jest przyzwyczajenie że ona jest po prostu. Nie ma już tej pierwotnej fascynacji, nie czekam na spotkania jak kiedyś. Nie tęsknię, ale jest i potrzebuje mnie. Dzwoni i pisze. Czasem cały tydzień jej nie widuje.

    Czy będę palił na stosie ? Nie - takich zapędów nie mam.
    Żona się nie dowie. Kochanka ma za dużo do stracenia.
    Czy jestem uczciwy wobec zony? Nie nie jestem.Ale moją nieuczciwość sowicie jej wynagradzam. Jeśli się dowie, kochanka i idzie w odstawkę. A żona mi wybaczy, to wiem, bo będzie walczyć o nas i o rodzinę. Na tyle ja znam.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Adam
    ~Adam
    Napisane 22 lipca 2015 - 10:35
    ~Pogubiona napisał:
    [quote=~Adam
    Ja nie kocham żony nagle !
    Ja ją lubię cały czas, nie było momentu żebym jej nie lubił - zrozum to.
    Spotkałem kobietę na szkoleniu.Może ona sobie na początku. roiła w głowie że dla niej zostawię rodzinę . Ale ja jej czegoś takiego nie obiecywałem i tyle w temacie.
    Był czas że mnie o to męczyła ale powiedziałem wprost jeśli kogoś mam zostawić to na 100% nie będzie to rodzina.
    Życie nie jest czarno/białe.


    Ależ ja Ciebie świetnie rozumiem. Nagłe kochanie było ironią z mojej strony.
    Nie wypowiadam się więcej w Twoim temacie, bo nie szanuję takich facetów egoistycznych niestety.Wprawdzie wszędzie , w każdym romansie jest Wasz egoizm aż zanadto widoczny, ale "płacenie" nie ma się nijak do romansów z uczuciami.
    Ty jestes jak widać facetem konkretnym i Twoja hitosia ma się tak:
    pomagam Tobie, Ty mi dajesz dupy,zero uczuć- i tyle, bo nie odejdę od żony, nie zostawię rodziny dla Ciebie, pasuje Tobie to w tym gównie tkwij, nie pasuje to odejdź:)

    Bo na tym polega romans.
    Kochanka to kobieta na boku i godzi się na ROMANS
    Żona to żona i rodzina i związek
    Im prędzej to zrozumiecie drogie Panie tym mniej będzie bolało.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~gość
    ~gość
    Napisane 22 lipca 2015 - 10:41
    Za dużo do stracenia myślisz?
    Twoja żona będzie walczyła o rodzinę, nie konieczne o ciebie, jeśli uważasz że znasz ją dobrze jesteś w błędzie, sami siebie nie znamy dobrze a co dopiero drugiego człowieka.
    Spróbuj kochance powiedzieć że to koniec, i wprowadź plan w życie, na efekty nie będziesz musiał czekać, ale ty tego nie zrobisz bo znalazłeś się w potrzasku.
    Boisz się jednej i drugiej dlatego stoisz w rozkroku.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~niedostepna
    ~niedostepna
    Napisane 22 lipca 2015 - 11:19
    ~Adam napisał:

    Heh...
    Nawet nie staram się zrozumieć kobiet
    Szczęśliwa @ niedostępna opisuje swój koniec romansu z żonatym mężczyzną , który dla niej nie chciał zostawić zony i rodziny.
    Nie - no nie rozumiem i już
    Mój czas się skończył, praca wzywa.

    Nie staraj się nawet zrozumieć, bo widać,że to Cię przerasta :-)
    Płać Kochance dalej za sex :-), bo najwyraźniej na nic więcej nie zasługujesz i niczego więcej nie oczekujesz od życia.
    Oszukuj żonę, jak się dowie, dopiero będzie mega "szczęśliwa" i Ci podziękuje.
    A ja Kolego jestem szczęśliwa, bo szczęście dla mnie oznacza wiele innych spraw, nie tylko te związane z facetem, Jego bardzo mi brakuje, i to są bardzo smutne i przykre dni, ale co Ty możesz o tym wiedzieć kochając tylko siebie, dzieci, psa, bo co do chomika nie potrafiłeś się określić :-).

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 22 lipca 2015 - 12:22
    ~Adam napisał:
    Nie nie jestem.Ale moją nieuczciwość sowicie jej wynagradzam. Jeśli się dowie, kochanka i idzie w odstawkę. A żona mi wybaczy, to wiem, bo będzie walczyć o nas i o rodzinę. Na tyle ja znam.



    Nigdy nie mów nigdy. Może się dowiedzieć. I właśnie pokazałeś jak bardzo Tobie i innym zalezy na kochankach..Pójdą w odstawkę, bo przeciez żona wybaczy.
    Ach te głupie żony, głupsze pod nas:)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 22 lipca 2015 - 12:23
    ~gość napisał:
    Za dużo do stracenia myślisz?
    Twoja żona będzie walczyła o rodzinę, nie konieczne o ciebie, jeśli uważasz że znasz ją dobrze jesteś w błędzie, sami siebie nie znamy dobrze a co dopiero drugiego człowieka.
    Spróbuj kochance powiedzieć że to koniec, i wprowadź plan w życie, na efekty nie będziesz musiał czekać, ale ty tego nie zrobisz bo znalazłeś się w potrzasku.
    Boisz się jednej i drugiej dlatego stoisz w rozkroku.



    Zgadzam się w 100%.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 22 lipca 2015 - 12:29
    Dodam jeszcze:
    Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że najpierw lubicie kochanki, potem szanujecie i na swój sposób kochacie i tęsknicie, ale keidy sie dowiedziecie że chca donieść Waszym żonom:
    to natychmiast je wyzywacie, palicie na stosie, wyzywacie, nie szanujecie, przestajecie kochać, wręcz nienawidzicie, bo jest dla Was zagrożeniem(gdy te głupie żony poznaja w końcu prawdę najcześciej się rozwodzą), a wy wtedy macie za nic kochanki. Ja wyznaję zasadę "oko za oko" i na mojego/niemojego równiez przyjdzie czas:)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~sol
    ~sol
    Napisane 22 lipca 2015 - 12:33
    ~Adam napisał:

    Tak własnie uważam stara rynkowa zasada - jest podaż -jest popyt.
    I tak teraz myślę gdybym nie miał kochanki teraz na silę bym nie szukał.
    Teraz to już jest przyzwyczajenie że ona jest po prostu. Nie ma już tej pierwotnej fascynacji, nie czekam na spotkania jak kiedyś. Nie tęsknię, ale jest i potrzebuje mnie. Dzwoni i pisze. Czasem cały tydzień jej nie widuje.

    Czy będę palił na stosie ? Nie - takich zapędów nie mam.
    Żona się nie dowie. Kochanka ma za dużo do stracenia.
    Czy jestem uczciwy wobec zony? Nie nie jestem.Ale moją nieuczciwość sowicie jej wynagradzam. Jeśli się dowie, kochanka i idzie w odstawkę. A żona mi wybaczy, to wiem, bo będzie walczyć o nas i o rodzinę. Na tyle ja znam.

    Adam, obudź się! To, że Twoja żona jest szczęśliwa, kocha Cię, cieszy się, że ma rodzinę i to Ci powtarza nie oznacza, że Ci wybaczy zdradę co więcej długoletniego romansu. Ona jest szczęśliwa bo wierzy, że ma mężczyznę lojalnego i wiernego, godnego zaufania. Nie wiesz i nie możesz wiedzieć co się stanie gdy się dowie, że to była ułuda i była okłamywana. Jak myślisz dlaczego często słyszy się słowa, że ktoś po kimś nigdy by się czegoś nie spodziewał, że nie rozumie jego zachowania bo przecież ZNAŁ tę osobę? Dlatego, że nigdy do końca nie poznasz żadnego człowieka i nie będziesz pewny jego reakcji w konkretnych sytuacjach.
    A nawet można podejrzewać to, że żona powtarzając Ci, że jest szczęśliwa przekazuje Ci tymi słowami: "Nie spieprz tego" No ale Ty już spieprzyłeś.
    Na marginesie dwa pytania. Jak żona mówi Ci, że Cię kocha co jej odpowiadasz? Lubię Cie? A drugie : Jak byś się poczuł dowiadując się teraz, ze Twoja żona cały czas ma na boku mężczyznę a Tobie mydli oczy mówiąc, ze jest szczęśliwa? Miło?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Anioł
    ~Anioł
    Napisane 22 lipca 2015 - 12:48
    ~meegi napisał:
    Dziewczyny powiedzcie mi czy Wasi panowie opowiadali Wam o milych wekendach czy wyjazdach z zona...? Bo problem tkwi w tym ze troche sie pogubilam...jesli jestem dla kogos jedynie kumplem to mozemy sobie opowiadac ale wtedy sie nie bzykamy i nie zapewniamy o swojej milosci, jesli zas jestem kims wiecej to chyba raczej troche dziwne i niestosowne szczegolnie gdy wczesniej sprawialo sie wrazenie biednego nieszczesliwego misia...:-S


    A co opowiada?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Olena
    ~Olena
    Napisane 22 lipca 2015 - 14:17
    gość
    też myślę, że lepiej gdybyśmy nie były jako kobiety tak łatwowierne
    pozostałby im
    płatny sex
    albo
    rozwód

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Olena
    ~Olena
    Napisane 22 lipca 2015 - 14:24
    sol
    ja nawet myślę, że te słowa świadczą nawet o tym,
    że się czegoś domyśla ...
    tak kobiety raczej nie wyrażają swoich uczuć do mężczyzny

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Adam
    ~Adam
    Napisane 22 lipca 2015 - 17:31
    ~sol napisał:
    ~Adam napisał:

    Tak własnie uważam stara rynkowa zasada - jest podaż -jest popyt.
    I tak teraz myślę gdybym nie miał kochanki teraz na silę bym nie szukał.
    Teraz to już jest przyzwyczajenie że ona jest po prostu. Nie ma już tej pierwotnej fascynacji, nie czekam na spotkania jak kiedyś. Nie tęsknię, ale jest i potrzebuje mnie. Dzwoni i pisze. Czasem cały tydzień jej nie widuje.

    Czy będę palił na stosie ? Nie - takich zapędów nie mam.
    Żona się nie dowie. Kochanka ma za dużo do stracenia.
    Czy jestem uczciwy wobec zony? Nie nie jestem.Ale moją nieuczciwość sowicie jej wynagradzam. Jeśli się dowie, kochanka i idzie w odstawkę. A żona mi wybaczy, to wiem, bo będzie walczyć o nas i o rodzinę. Na tyle ja znam.

    Adam, obudź się! To, że Twoja żona jest szczęśliwa, kocha Cię, cieszy się, że ma rodzinę i to Ci powtarza nie oznacza, że Ci wybaczy zdradę co więcej długoletniego romansu. Ona jest szczęśliwa bo wierzy, że ma mężczyznę lojalnego i wiernego, godnego zaufania. Nie wiesz i nie możesz wiedzieć co się stanie gdy się dowie, że to była ułuda i była okłamywana. Jak myślisz dlaczego często słyszy się słowa, że ktoś po kimś nigdy by się czegoś nie spodziewał, że nie rozumie jego zachowania bo przecież ZNAŁ tę osobę? Dlatego, że nigdy do końca nie poznasz żadnego człowieka i nie będziesz pewny jego reakcji w konkretnych sytuacjach.
    A nawet można podejrzewać to, że żona powtarzając Ci, że jest szczęśliwa przekazuje Ci tymi słowami: "Nie spieprz tego" No ale Ty już spieprzyłeś.
    Na marginesie dwa pytania. Jak żona mówi Ci, że Cię kocha co jej odpowiadasz? Lubię Cie? A drugie : Jak byś się poczuł dowiadując się teraz, ze Twoja żona cały czas ma na boku mężczyznę a Tobie mydli oczy mówiąc, ze jest szczęśliwa? Miło?


    Co bym zrobił ?
    Spuściłbym łomot ( wperd**ol) gościowi aż miło.
    Żonie bym wybaczył - bo sam jestem w takiej sytuacji.
    Jak bym się poczuł ? Źle.
    Ale moja żona to moja żona - ona nie jest do tego zdolna.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Olena
    ~Olena
    Napisane 22 lipca 2015 - 17:39
    zabawne
    bo kilka żon tu pisze

    ale ty masz istotę nie z tego świata
    która na pewno nie potrzebuje miłości, faceta i seksu

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~gość
    ~gość
    Napisane 22 lipca 2015 - 17:41
    He,he, he dobry żart Adam.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Olena
    ~Olena
    Napisane 22 lipca 2015 - 17:58
    Adam
    mały poradnik na wypadek gdyby ;)
    jeśli żona ma romans to na pewno nikt jej do tego nie zmusza ;)
    jedyne czego chce to związać się z tym facetem, a nie zostać z mężem ;)

    więc jakby co
    to oszczędź gościa :) :) :)

    ale się ubawiłam
    posiadacze żon ;)
    czy też
    Perfekcyjnych Pań Domu

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 22 lipca 2015 - 18:13
    ~Adam napisał:

    Co bym zrobił ?
    Spuściłbym łomot ( wperd**ol) gościowi aż miło.
    Żonie bym wybaczył - bo sam jestem w takiej sytuacji.
    Jak bym się poczuł ? Źle.
    Ale moja żona to moja żona - ona nie jest do tego zdolna.


    Adam hahaha
    Po 1.oszczędź kolesia, bo może zakochany by był w Twojej żonie, nie wiesz c by między nimi było naprawdę.
    Po 2. Wybaczyłabyś, ale uwierz że sytuacje jednak byłyby inne.Ona jako kobieta kochała by tego faceta(przyjmij to na klatę)
    Po3. Poczułbyś się okropnie.
    P 4. Nie wiesz czy ona nie jest do tego żona, bo co najlepsze.Żony zdradzaczy myślą o Was dokłądnie to samo i dodają: On?niemożliwe, rodzina nadeń wszystko dla niego przecież:)
    Nikt nie potrafi oszukiwać tak jak Wy.

    Kiedyś...gdy zakończysz ten układ(bo zakończysz kiedyś) poczujesz smak tego, o czym my tu dyskutujemy. Ale to jeszcze nic, bo tak jak inni zdradzacze, sumienia do końca życia nie uciszysz-a niestety ktoś tu jest bardzo krzywdzony, nawet gdy w grę wchodzi kasa.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 22 lipca 2015 - 18:14
    nie wiesz czy ona nie jest do tego zdolna- miało być.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 22 lipca 2015 - 18:17
    ~Olena napisał:


    ale się ubawiłam
    posiadacze żon ;)
    czy też
    Perfekcyjnych Pań Domu


    Oni wszyscy maja takie ideały i perfekcyjne w domu, że ciągle szukają poza domem.
    Idealne i perfekcyjne to one chyba sa w "wybaczaniu":

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~gość
    ~gość
    Napisane 22 lipca 2015 - 18:57
    ~Pogubiona napisał:
    ~Olena napisał:


    ale się ubawiłam
    posiadacze żon ;)
    czy też
    Perfekcyjnych Pań Domu


    Oni wszyscy maja takie ideały i perfekcyjne w domu, że ciągle szukają poza domem.
    Idealne i perfekcyjne to one chyba sa w "wybaczaniu":


    Nie ładnie pogubiona, dlaczego drwisz z tych kobiet?
    Przecież sama niedawno byłaś tak samo oszukiwaną tyle że kochanką, ze smaczkiem na bycie perfekcyjną żoną.
    Wiem że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ale czasem warto popatrzeć w jednym kierunku.
    Czy była byś pewna że ciebie by nie spotkało to co żonę twojego kochanka, czyli następna po tobie, lub w trakcie tego sielankowego związku?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy