Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

kogo kocha kochanke czy żone

Rozpoczęte przez ~nika, 01 sty 2014
  • ~Dori
    ~Dori
    Napisane 17 lipca 2015 - 18:51
    ~Olena napisał:
    Dori
    ty zdaje się też... ;)

    Jasne Olena ;-)
    Nie ma jak solidarność byłych ( porzuconych) kochanek ;-))

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Sun
    ~Sun
    Napisane 17 lipca 2015 - 18:52
    A może rzeczywiście pozbawić się złudzeń i nawiązać kontakt (że tak to nazwę ) z jego żoną?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Olena
    ~Olena
    Napisane 17 lipca 2015 - 19:04
    Dori
    nie jestem ani byłą, ani porzuconą kochanką ;)

    a jeśli ty jesteś zdradzoną żoną,
    to powinnaś tu coś zrozumieć
    a nie żyć iluzją, że ktoś mężom wchodzi do łóżka

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Dori
    ~Dori
    Napisane 17 lipca 2015 - 19:25
    ~Olena napisał:
    Dori
    nie jestem ani byłą, ani porzuconą kochanką ;)

    a jeśli ty jesteś zdradzoną żoną,
    to powinnaś tu coś zrozumieć
    a nie żyć iluzją, że ktoś mężom wchodzi do łóżka


    Mój mąż wskakuje we wszystkie możliwe łózka.
    I to nie jest iluzja, tylko fakt. A później te jego " miłości życia" są zazdrosne jedna o drugą. Tak, jak już pisałam. Mój mąż - to patologiczny przypadek.
    Mieszka z nami, to fakt. Ale już nie długo.
    najpierw dostanie nakaz opuszczenia mieszkania, a później cała reszta.
    Sądy są bardzo opieszałe w pewnych kwestiach ;-)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Sun
    ~Sun
    Napisane 17 lipca 2015 - 19:50
    Dori
    Trzymam kciuki za Ciebie, żebyś się pozbierala po tym wszystkim...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~~mariusz
    ~~mariusz
    Napisane 17 lipca 2015 - 21:31
    ~Olena napisał:
    Mariusz
    nie chcę za wiele radzić, bo wiadomo jak to jest z radami
    ale pomyślałam, że w takiej sytuacji może byłoby twojej żonie łatwiej, gdybyś zrobił to stopniowo
    najpierw tylko na 2 dni w tyg., ale przychodził do synka i stopniowo kolejne dni
    wtedy nie ma takiego poczucia pustki
    jeśli miałeś jakieś ustalone swoje obowiązki typu zakupy, to też bym to póki co kontynuowała
    życzę ci, aby się udało wszystko poukładać jak najlepiej dla wszystkich

    Olena ja naprawdę chciałbtm żeby to wyglądało tak jak radzisz - piszesz, jakbyś czytała w moich myślach .... Powiedziałem juz to wcześniej żonie właśnie w taki sposób, ale ona chyba jeszcze nie jest gotowa na ten krok. Dam jej tyle czasu ile potrzebuje. Myśle że tak będzie ok

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Arthur
    ~Arthur
    Napisane 17 lipca 2015 - 21:45
    Drodzy Państwo, oto mamy przykład, jak kłótnie (idiotyczne pyskówki, zaczepki, bezpoziomowe "dyskusje" rodem z poczekalni do magla) kobiet skutecznie wypłoszyły mężczyzn z onegdaj męskiego forum.

    Tylko mieć nadzieję, że ci wszyscy kochankowie wasi kochankowie mieli swój fun, zatapiając się w mokrych czeluściach waszej kobiecości. Na końcu tylko to się
    Iiczy.

    A te, które wiercą się z myślą, co tu zrobić, bu MU rozwalic życie, bo "mnie oszukał", "ja biedna", w cholerę na stos do spalenia. Durne baby jesteście, drogie Panie.


    PS. Marcin, nie jęcz, miej jaja, one lecą tylko na siłę męską i kasę, nic więcej. Bądź silnym psychicznie to cię po stopach (też) będą lizać. Silnym, odważnym i sprawiedliwym, nie mylic z chamstwem. To ich domena.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Arthur
    ~Arthur
    Napisane 17 lipca 2015 - 21:52
    Do Marcina to było ale do Mariusza też.

    Nigdy nie pokazujcie ŻADNEJ kobiecie Waszej wrażliwości, zakochania, wnętrza bo one to odbiorą jako słabość, mimowolnie, podświadomie, niechcący nawet i po latach.

    Kobiety to nie są odrealnione istoty z naszych marzeń, oduchowione, lekkie, pełne poezji i finezji, delikatne, cudowne. To baby z krwi i kości. Bezwzględne, gdy dojdzie do starcia.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Olena
    ~Olena
    Napisane 17 lipca 2015 - 22:06
    Arthur
    zakochanie to podstawa
    bez tego nie ma nic
    a zwłaszcza seksu

    ale siła, odwaga i sprawiedliwość żadnemu facetowi nie zaszkodzi ;)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Olena
    ~Olena
    Napisane 17 lipca 2015 - 22:08
    a ty miałeś tą odwagę?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Arthur
    ~Arthur
    Napisane 17 lipca 2015 - 23:54
    Miałem odwagę na co? Na wkręcenie się w związek ze starą babą po 40-tece (bo o tym jest to forum, kiedyś o facetach po 40 roku życia i ich roztekach)?

    Zrozumcie to wreszcie, jesteście starymi babami bez przyszłości, tę mają tylko znienawidzone przez was 25-latki w wieku rozrodczym, uwielbiane przez nas, to czysta biologia więc miejcie trochę pokory, przyjmijcie to na "klatę" i pogódźcie się z tym. Miałyście cudowne lata ale teraz wasz czas minął. Bezpowrotnie. Jesteście stare, na wylocie. Doceniamy wasze doświadczenie ale.... Jak to jeden tu napisał - Nie macie szans w starciu z jakąkolwiek dwudziestką. Więcej pokory, drogie panie. Przekwitłyście.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Olena
    ~Olena
    Napisane 18 lipca 2015 - 00:52
    Arthur
    a masz odwagę na związek z uwielbianą 20 latką?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Dori
    ~Dori
    Napisane 18 lipca 2015 - 06:52
    ~Arthur napisał:
    Miałem odwagę na co? Na wkręcenie się w związek ze starą babą po 40-tece (bo o tym jest to forum, kiedyś o facetach po 40 roku życia i ich roztekach)?

    Zrozumcie to wreszcie, jesteście starymi babami bez przyszłości, tę mają tylko znienawidzone przez was 25-latki w wieku rozrodczym, uwielbiane przez nas, to czysta biologia więc miejcie trochę pokory, przyjmijcie to na "klatę" i pogódźcie się z tym. Miałyście cudowne lata ale teraz wasz czas minął. Bezpowrotnie. Jesteście stare, na wylocie. Doceniamy wasze doświadczenie ale.... Jak to jeden tu napisał - Nie macie szans w starciu z jakąkolwiek dwudziestką. Więcej pokory, drogie panie. Przekwitłyście.

    W realnym świec ie jesteś pewnie zwykłym " burakiem"

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~gość
    ~gość
    Napisane 18 lipca 2015 - 08:37
    ~Arthur napisał:
    Miałem odwagę na co? Na wkręcenie się w związek ze starą babą po 40-tece (bo o tym jest to forum, kiedyś o facetach po 40 roku życia i ich roztekach)?

    Zrozumcie to wreszcie, jesteście starymi babami bez przyszłości, tę mają tylko znienawidzone przez was 25-latki w wieku rozrodczym, uwielbiane przez nas, to czysta biologia więc miejcie trochę pokory, przyjmijcie to na "klatę" i pogódźcie się z tym. Miałyście cudowne lata ale teraz wasz czas minął. Bezpowrotnie. Jesteście stare, na wylocie. Doceniamy wasze doświadczenie ale.... Jak to jeden tu napisał - Nie macie szans w starciu z jakąkolwiek dwudziestką. Więcej pokory, drogie panie. Przekwitłyście.


    Kto ci tak dokopał,stara przekwitła czterdziestka, czy dwudziestoparoletnia bogini sexu? Biedny, stary ,w andropałzalnym rozkroku faceciku.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 18 lipca 2015 - 09:25
    Arthur - nie sądzisz że każdy kochanek powinien liczyć się z konsekwencjami romansu? Boli Was to że kochanki mówią żonom,bo zamykają Wam drogę na nowe dupcie?:) Myślisz że facet po 40 będzie zawsze fizycznie pociagający taką 20-tkę?Teraz chyba są czasy zresztą, że wyrwiesz takie młode na lsponsoring, bo raczej kobiety młode już bywają mocno pewne siebie.

    @Sun- nie rób tego. Ty niczego już nie zmienisz.Nie zrobisz chyba na żonie już nawet wrażenia, no chyba że ma jakieś nowe laski na boki i tylko potwierdzisz jej domysły w tym temacie, no ale tego nie wiesz.
    W Twoim przypadku/ w moim zresztą już też- donos nie zmieni nic.
    Ale nie powiem też mam czasem taką ochotę tylko po to by przeskoczyć przeszłość między co było a co jest.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 18 lipca 2015 - 09:27
    przepaść między tym co było a co jest-miało być.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 18 lipca 2015 - 09:27
    przepaść między tym co było a co jest-miało być.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 18 lipca 2015 - 09:35
    ~Dori napisał:

    Mieszka z nami, to fakt. Ale już nie długo.
    najpierw dostanie nakaz opuszczenia mieszkania, a później cała reszta.
    Sądy są bardzo opieszałe w pewnych kwestiach ;-)


    Dori co Ty piszesz....nie możesz ot tak wyrzucić człowieka z własnego mieszkania.Nakaz opuszczenia może otrzymać chyba w przypadku tzw.niebieskiej karty, przemocy w rodzinie- to szybciej pomaga tym temacie, ale to nie jest tak jak piszesz.
    Gdyby z Tobą nie zamieszkiwał to miałabyś również większe szanse na jakąś eksmisję tego człowieka, no ale....aby to wszystko zrobić trzeba mieć powód jakiś do tego.
    A jeśli jesteś po rozwodzie a on z Tobą mieszka to sprawa jest bardziej skomplikowana, bo z tego co mi wiadomo w trakcie rozwodu można od razu starać się o wyrzucenie z mieszkania-jednak nie zawsze Sądy są temu przychylne.


    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 18 lipca 2015 - 09:48
    @Naiwna- jeśli o Ciebie chodzi to napiszę krótko. Pomijając Twoją bajkową scenerię przygody miłosnej(tak , nie nazwę tego romansu, bo nie ma zbyt dużego zaangażowania) powinnaś zamknąć temat i ruszyć dalej. Zbyt wiele Was dzieli, musisz zrozumieć że donos tylko Ciebie pogrąży w tym wszystkim.
    Powodzenia życzę.

    @Sun jeszcze do Ciebie mam jedno zdanie- tak naprawdę zrób tak, jak dyktuje Tobie serduszko. Ja chyba Ciebie doskonale rozumiem,jednak musisz pamietać, że życie w niezgodzie z samym sobą jest bardzo ciężkie i bolesne.
    Jeżlei jedynym dobrym/najlepszym rozwiązaniem dla Ciebie jest ten donos to rozważ tą możliwość, ale licz się również z konsekwencjami-bo te mogą też się pojawić- zależy jakim człowiekiem jest Twój były kochanek.Możesz równiez mieć do końca życia wyrzuty że zniszczyłaś mu życie(jeżeli faktycznie się rozwiodą).
    Trzymaj się mocno i pisz co u Ciebie.Miłego weekendu życzę.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Sun
    ~Sun
    Napisane 18 lipca 2015 - 10:38
    Pogubiona nie zrobię tego bo wiem już że to wszystko z jego strony było po prostu kłamstwem. Niestety
    Nic kompletnie nic nie dałoby mi gdybym do niej zadzwoniła.
    Niech żyją w swoim świecie. Ja muszę iść dalej. Bez wspomnień o nim bo to nie był on.To była tylko i wyłącznie moja wyobraźnia :)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook