Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

kogo kocha kochanke czy żone

Rozpoczęte przez ~nika, 01 sty 2014
  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 11 lipca 2015 - 18:12
    ~Sun napisał:

    Pogubiona jak się masz ? Pozdrawiam szczególnie serdecznie:)


    Cześć Sun,
    dziękuję, miewam się dobrze. Nie wiem czy to dobrze czy nie-odzyskuję kontakt z moim/niemoim.Całą trójką mamy spieprzone zycie, ale prawdę mówiąc/pisząc tylko ja mam największe szanse naprawić swoje życie.

    Dodatkowo:
    Zakochał się we mnie nowo poznany facet-wcale tego nie chciałam nawet. Nie odwzajemniłam uczucia i postanowiłam uciąć kontakt.

    Ogólnie mam poczucie wiekszego bałaganu w moim zyciu i chyba sama sobie ten bałagan nieumyślnie robię.

    A co u Ciebie?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Sun
    ~Sun
    Napisane 11 lipca 2015 - 21:53
    Uczę się żyć z myślą że to koniec przez duże K

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 12 lipca 2015 - 08:31
    Sun, nie da się nauczyć z tym żyć, bo to cholernie boli.Jedynie dobra wiadomość to taka, że człowiek przyzwyczaja się do życia w bólu :)

    Życzę Tobie powodzenia i wytrwałości.

    P.S. To nie do końca prawda co napisałaś(chyba Ty) że gdyby Cię kochał to by był.
    Ja również tak myślałam kiedyś...ale to wszystko nie jest takie proste jak się nam kobietom wydaje.


    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Olena
    ~Olena
    Napisane 12 lipca 2015 - 18:51
    mam wrażenie, że na tym forum odwaga to
    dla kobiet zamknięcie nieudanego związku i zbudowanie nowej relacji
    dla facetów bohaterskie tkwienie w tym nieudanym związku

    a w portalu pojawił się właśnie artykuł o strachu przed emocjami...
    ciekawe co na to panowie?
    poniżej fragment

    Chodzi jednak o akceptację faktu, że mężczyzna jest również emocjonalną istotą i skrajne odcięcie od swoich emocji, często trudnych i bardzo głęboko schowanych, jest niezwykle destrukcyjnym sposobem na życie. Mówiąc wprost – jest żadnym sposobem na życie.
    Jacek Czerwieniec

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 12 lipca 2015 - 21:31
    ~Olena napisał:
    mam wrażenie, że na tym forum odwaga to
    dla kobiet zamknięcie nieudanego związku i zbudowanie nowej relacji
    dla facetów bohaterskie tkwienie w tym nieudanym związku


    Tak Olena masz rację. Mężczyźni myślą, że jak zostaną w domu to są odwazni by spijać naważoną pianę. Niestety to nie jest takie proste i piękne jak myśleli i życie weryfikuje ich podjęty wybór.Nie chodzi tu naskakiwanie żonce, chodzi o sumienie, uczucia, wspomnienia itp. Jednak zmiana ich wczęsniejszego wyboru(na pozostanie z kochanką) również jest dla nich mega cięzkie i jak zwykle....się boją podjąć tego kroku:) więc tkwią w swoim gównie dalej:)

    Trzymajcie się.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~centro
    ~centro
    Napisane 13 lipca 2015 - 00:30
    Olena, wyślij te wnioski razem z cytatem swojemu ukochanemu, na pewno wjedziesz mu na ambicje, przejrzy na oczy i będziecie żyli długo i szczęśliwie na wieki wieków ;)
    A serio, to powtórzę się, ale po paru misiącach na tym forum mam takie przemyślenia, ze kluczową kwestią jest moment zdrady, a właściwie nie zdrady tylko romansu. Mam wrażenie, że wikłamy si ę w romans w zupełnie innych momentach. Kobiety, kiedy ich małżeństwo nie istnieje, maja dość męża, a mężczyźni kiedy czegoś tam brakuje w związku (najczęściej sexu, namiętności), ale ogólnie nie narzekają na życie, nie uważają że są nieszczęśliwi będąc w tym małżeństwie. Kochanki tez to odbierają z kobiecej perspektywy, myślą, ze faceci zdradzają z tego samego powodu co kobiety, skoro uwikłali się w romans to znaczy, ze sa nieszczęśliwi, ich małżeństwo nie istnieje, lada chwila sami by się rozwiedli. I dlatego brną w to.

    To chyba jest kluczowa kwestia.

    Oczywiście są mężczyźni, których małżeństwo nie istnieje, sami są o krok od rozwodu, ale bardzo często sytuacja jest inna.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Olena
    ~Olena
    Napisane 13 lipca 2015 - 08:58
    centro

    przeczytaj może swój pierwszy wpis

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~niedostepna
    ~niedostepna
    Napisane 13 lipca 2015 - 09:27
    ~Olena napisał:
    niedostępna
    tak masz rację
    świadomie dokonałam wyboru pozwalając mu na przekraczanie różnych granic
    ale właśnie dlatego, że sama odpowiedziałam sobie na pytanie, dlaczego to robię i czego oczekuję
    może to naiwne, ale wydawało mi się, że w takiej konfiguracji towarzyskiej, to raczej nie myśli o romansie
    to byłoby nie dla mnie, bo wtedy chyba bym się już w ogóle nie pozbierała
    mam niestety poczucie, że to ten właściwy facet w moim życiu
    szkoda tylko, że nie we właściwym momencie
    coż, dałam mu do zrozumienia, że światy równoległe to nie dla mnie
    jesteśmy na etapie melancholii ;)
    zapewne zastanawia się, jak pozbyć się tego kłopotu, jakim są uczucia...
    a niestety nie wraca chętnie do domu
    naprawdę pomogło mi to forum ;)
    jakoś przeżyję



    Właśnie Ty wiedziałaś czego chcesz, ja też, a Oni nie do końca wiedzą :-)
    Ich życie ich wybory, może to ich kręci, a z drugiej strony czytałaś co pisał Jaro "zawsze ważniejszy będzie stary dom" , nasze dzieci będą na 3 planie... to tak jakby z deszczu pod rynnę :-)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Sun
    ~Sun
    Napisane 13 lipca 2015 - 09:42
    Dlatego wybierać wolnych, ogarniętych facetów a nie rozkraczonych chłopców co to decyzji w życiu żadnej nie podjęli bo albo mama albo żona ;)

    Ja tak jak powiedziałam- mówię pass i jest to koniec przez duże K

    nie chcę tego pielęgnować, pamiętać, rozdrapywać, łudzić się - chcę w końcu żyć
    Za młoda jestem na stawianie ołtarzyków ;)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~niedostepna
    ~niedostepna
    Napisane 13 lipca 2015 - 10:01
    ~Sun napisał:
    Dlatego wybierać wolnych, ogarniętych facetów a nie rozkraczonych chłopców co to decyzji w życiu żadnej nie podjęli bo albo mama albo żona ;)

    Ja tak jak powiedziałam- mówię pass i jest to koniec przez duże K

    nie chcę tego pielęgnować, pamiętać, rozdrapywać, łudzić się - chcę w końcu żyć
    Za młoda jestem na stawianie ołtarzyków ;)


    Trafnie ujęte :-)
    Sun tylko,ze ja się tego uczę i nie potrafię :-(, może masz jakiś podręcznik dla opornych w tym temacie :-). Robię krok w przód, a potem pięć do tyłu :-(

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~niedostepna
    ~niedostepna
    Napisane 13 lipca 2015 - 10:17
    ~centro napisał:
    Olena, wyślij te wnioski razem z cytatem swojemu ukochanemu, na pewno wjedziesz mu na ambicje, przejrzy na oczy i będziecie żyli długo i szczęśliwie na wieki wieków ;)
    A serio, to powtórzę się, ale po paru misiącach na tym forum mam takie przemyślenia, ze kluczową kwestią jest moment zdrady, a właściwie nie zdrady tylko romansu. Mam wrażenie, że wikłamy si ę w romans w zupełnie innych momentach. Kobiety, kiedy ich małżeństwo nie istnieje, maja dość męża, a mężczyźni kiedy czegoś tam brakuje w związku (najczęściej sexu, namiętności), ale ogólnie nie narzekają na życie, nie uważają że są nieszczęśliwi będąc w tym małżeństwie. Kochanki tez to odbierają z kobiecej perspektywy, myślą, ze faceci zdradzają z tego samego powodu co kobiety, skoro uwikłali się w romans to znaczy, ze sa nieszczęśliwi, ich małżeństwo nie istnieje, lada chwila sami by się rozwiedli. I dlatego brną w to.

    To chyba jest kluczowa kwestia.

    Oczywiście są mężczyźni, których małżeństwo nie istnieje, sami są o krok od rozwodu, ale bardzo często sytuacja jest inna.

    To mi podchodzi pod zabawę :-)
    Dobrze wiesz,że to tak nie działa.
    I znów potwierdzenie istnienia dwóch światów.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Jaakaś_Kobieta
    ~Jaakaś_Kobieta
    Napisane 13 lipca 2015 - 10:24
    ~niedostepna napisał:
    ~Sun napisał:
    Dlatego wybierać wolnych, ogarniętych facetów a nie rozkraczonych chłopców co to decyzji w życiu żadnej nie podjęli bo albo mama albo żona ;)

    Ja tak jak powiedziałam- mówię pass i jest to koniec przez duże K

    nie chcę tego pielęgnować, pamiętać, rozdrapywać, łudzić się - chcę w końcu żyć
    Za młoda jestem na stawianie ołtarzyków ;)


    Trafnie ujęte :-)
    Sun tylko,ze ja się tego uczę i nie potrafię :-(, może masz jakiś podręcznik dla opornych w tym temacie :-). Robię krok w przód, a potem pięć do tyłu :-(

    Tak, jest super pozycja w tej materii - polecam
    Toksyczne namiętności - Susan forward
    Jest nawet w pdf-ie dostępna w internecie, naprawdę polecam.
    I jeszcze :Nałogowa miłość - Eugenii Herzyk.
    Obie przeczytałam i przerobiłam w życiu.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Sun
    ~Sun
    Napisane 13 lipca 2015 - 10:36
    Niedostępna - bo najtrudniej uwierzyć, że to w naszej głowie się stworzyło niekoniecznie funkcjonuje w tej drugiej;))) Zobacz post Centro - mówi Ci to coś? Bo mi już tak. Ja być może jestem i krok dalej mimo tego, że znów zadzwonił i znów rozdrapał ale nie boli już tak jak na początku, z każdym dniem, tygodniem, miesiącem to będzie mijać. Tu akurat kobiety górą - bo my potrafimy zapomnieć - ale musimy chcieć-NAPRAWDĘ chcieć :)

    Ja już chcę - bo dotarło do mnie, że te wiele lat mojej wyśnionej, wyidealizowanej miłości, która tylko czeka na dogodny moment by wybuchnąć i zostać ze mną na zawsze to podbudowywanie jego ego i mnóstwo kłamstw. Nie mówiąc o niespełnionych obietnicach - a tego już miałam po kokardę w poprzednim związku. Po co mi jeszcze gorszy? ;)

    Powodzenia-da się - tylko uwierz w to
    Ja dziękuję, że pozwoliłam sobie na kontakt z nim - bo pokazał mi w końcu jego prawdziwe oblicze bez otoczki cudownych słów i spotkań. I wiesz co - okazało się, że zrobiło się szaro-buro i nijako. Smutno tak jakoś. Mi też.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~niedostepna
    ~niedostepna
    Napisane 13 lipca 2015 - 11:55
    ~Sun napisał:
    Niedostępna - bo najtrudniej uwierzyć, że to w naszej głowie się stworzyło niekoniecznie funkcjonuje w tej drugiej;))) Zobacz post Centro - mówi Ci to coś? Bo mi już tak. Ja być może jestem i krok dalej mimo tego, że znów zadzwonił i znów rozdrapał ale nie boli już tak jak na początku, z każdym dniem, tygodniem, miesiącem to będzie mijać. Tu akurat kobiety górą - bo my potrafimy zapomnieć - ale musimy chcieć-NAPRAWDĘ chcieć :)

    Ja już chcę - bo dotarło do mnie, że te wiele lat mojej wyśnionej, wyidealizowanej miłości, która tylko czeka na dogodny moment by wybuchnąć i zostać ze mną na zawsze to podbudowywanie jego ego i mnóstwo kłamstw. Nie mówiąc o niespełnionych obietnicach - a tego już miałam po kokardę w poprzednim związku. Po co mi jeszcze gorszy? ;)

    Powodzenia-da się - tylko uwierz w to
    Ja dziękuję, że pozwoliłam sobie na kontakt z nim - bo pokazał mi w końcu jego prawdziwe oblicze bez otoczki cudownych słów i spotkań. I wiesz co - okazało się, że zrobiło się szaro-buro i nijako. Smutno tak jakoś. Mi też.

    Ja jestem w pełni świadoma tego,że On nie ma mnie swojej głowie :-). Ja nawet wiem, że z tego nigdy już nic nie będzie . Kontakt też się urwał , a ja nie zamierzam go ponawiać. To nie jest obsesyjna miłość :-). Ja dam radę, ale pewnie jeszcze trochę czasu minie.Ja będę po tym silniejsza i bardziej doświadczona, a On może się okazać,że znów będzie szukał kogoś na podbudowanie ego :-), tylko mam nadzieje,ze juz nie będzie z tym kimś planował przyszłości i nie będzie mieszał w głowie :-), że już dorośnie i ustali granice :-).
    Sun ja wierze,ze się uda, ze zatrę te wspomnienia w pamięci, bo tego się nie da zapomnieć, ale masz racje jesteśmy zbyt młode i piękne,żeby tracić czas na złudzenia i na gości, którzy sami nie wiedzą co jest dla nich ważne :-).
    Powodzonka

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Sun
    ~Sun
    Napisane 13 lipca 2015 - 12:06
    Tobie również powodzenia w zacieraniu:)

    I jeżeli coś mogę Ci podpowiedzieć to nigdy nie ciesz się z tego, że znów pojawi się w Twoim życiu /a na 90% się pojawi/. Nigdy! :) uciekaj, wiej, a najlepiej wmów sobie, że ktoś się po prostu pomylił.
    Mnie ostatnio pewien mądry facet zapytał: "dlaczego uwierzyłaś, że skoro wtedy nie odszedł to tym razem będzie inaczej?" I cholera nadal nie wiem :))))

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~niedostepna
    ~niedostepna
    Napisane 13 lipca 2015 - 12:50
    ~Sun napisał:
    Tobie również powodzenia w zacieraniu:)

    I jeżeli coś mogę Ci podpowiedzieć to nigdy nie ciesz się z tego, że znów pojawi się w Twoim życiu /a na 90% się pojawi/. Nigdy! :) uciekaj, wiej, a najlepiej wmów sobie, że ktoś się po prostu pomylił.
    Mnie ostatnio pewien mądry facet zapytał: "dlaczego uwierzyłaś, że skoro wtedy nie odszedł to tym razem będzie inaczej?" I cholera nadal nie wiem :))))


    hehehehhe, mówisz,ze nie wiesz :-)
    On się nie pojawi już jestem tego pewna :-), "wszystkie znaki na niebie i ziemi, mówią,że to dla Niego skończone", więc na bank nie będę miała takiego problemu, a gdyby te znaki się jednak myliły, to ja już nie ufam, wiec na pewno będę ostrożna :-)
    Nie budujemy ołtarzyków :-)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Olena
    ~Olena
    Napisane 13 lipca 2015 - 14:02
    Centro

    raczej szczęśliwi mężowie nie pakują się w romans
    to sami faceci tu zawsze pisali

    ale odnośnie celów masz rację
    kobiety wchodzą w romans, gdy podejmą decyzję, że chcą wejść w związek z tym mężczyzną
    faceci, żeby nie musieć takiej decyzji podejmować

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Olena
    ~Olena
    Napisane 13 lipca 2015 - 14:26
    jeszcze taka ciekawostka dla panów
    czy wiecie co czuje kobieta podczas seksu z facetem, którego nie kocha
    otóż nic nie czuje
    dlatego właśnie nie chce z nim seksu

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~~mariusz
    ~~mariusz
    Napisane 13 lipca 2015 - 15:50
    Olena zapytam przewrotnie. Co powiesz o kobiecie, która mówi że kocha a nie chce seksu?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Sun
    ~Sun
    Napisane 13 lipca 2015 - 16:16
    Mariusz mam nadzieję, że to pytanie retoryczne ;)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook