Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

kogo kocha kochanke czy żone

Rozpoczęte przez ~nika, 01 sty 2014
  • ~kobietka
    ~kobietka
    Napisane 24 czerwca 2015 - 07:03
    hmmmmm.......
    Drogie PANIE
    rozumiem Wasze rozgoryczenie, ale z tego co piszecie bardzo winicie kochanki.
    Otóż mężczyzna, mąż i ojciec powinien zajmować się RODZINĄ. Rozwijać związek małżeński, podnosić jego jakość i przede wszystkim skupiać się na żonce.
    Jeśli szuka kochanki, to oznacza ,że tego nie robi, dba o swoje potrzeby i realizuje swój ukrywany plan. Tworzycie związki z Panami, nie z kochankami. Jeśli nie ta, byłaby inna. To ,że żonaty facet ma kochankę to przede wszystkim Jego wina. Wciąż patrzycie na sprawę ,po kobiecemu. Przecież mężczyźni tu piszą wyraźnie....jeśli sprawa stanie się faktem wolą być BIERNI .Niech kobiety decydują. Oni zrzucają ciężar odpowiedzialności z siebie. A WY się licytujecie która jest ważniejsza.....

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kobietka
    ~kobietka
    Napisane 24 czerwca 2015 - 07:03
    hmmmmm.......
    Drogie PANIE
    rozumiem Wasze rozgoryczenie, ale z tego co piszecie bardzo winicie kochanki.
    Otóż mężczyzna, mąż i ojciec powinien zajmować się RODZINĄ. Rozwijać związek małżeński, podnosić jego jakość i przede wszystkim skupiać się na żonce.
    Jeśli szuka kochanki, to oznacza ,że tego nie robi, dba o swoje potrzeby i realizuje swój ukrywany plan. Tworzycie związki z Panami, nie z kochankami. Jeśli nie ta, byłaby inna. To ,że żonaty facet ma kochankę to przede wszystkim Jego wina. Wciąż patrzycie na sprawę ,po kobiecemu. Przecież mężczyźni tu piszą wyraźnie....jeśli sprawa stanie się faktem wolą być BIERNI .Niech kobiety decydują. Oni zrzucają ciężar odpowiedzialności z siebie. A WY się licytujecie która jest ważniejsza.....

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 24 czerwca 2015 - 07:47
    ~Kobieta napisał:
    .

    To była ironia z mojej strony.

    Czy ja gdzieś pisałam że on mnie zmuszał itd?
    Nie pisałam.Nie wiesz co i jak, aja tez dużo tutaj nie opisuję bo nie mam takiej potrzeby, więc dalej trzymaj się zasady i nie komentuj wywodów kochanek.
    Natomiast mając długi romans z cudzym mężem nie możesz pisać o braku szacunku kochanki do siebie samej.To jest po prostu drugi, lecz niestety nielegalny związek w tym samym czasie i przyjmij to do swojej świadomości, że to nie akcja po %, nie jeden skok w bok, a długa relacja.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 24 czerwca 2015 - 07:57
    @kobieto:
    "Kochanka -wiedziała przez 15 lat, że weszła w relację z żonatym mężczyzną.
    Czy mąż mnie nie szanował ? Ja tego tak nie odbieram.
    Zapewnił mi życie na wysokim poziomie. Mi i naszym dzieciom. Czułam się kochana, mąż dbał o mnie. "

    Za to podziękuj w jakimś stopniu tej kochance, bo nawet większość kobiet/zon nie ma pojęcia jaki pozytywny wpływ na jej małżeństwo ma kochanka jej męża:)

    Brak szacunku kochanki do siebie? a spójrz na siebie.
    15 lat okłamywania i Ty chciałaś ratować małżeństwo?-ono już przecież nie istniało, to Twoje"życie na wysokim poziomie"-było tym małżeństwem, rodziną, tylko Was w tym nie było.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 24 czerwca 2015 - 08:22
    [quote=~Marcin38
    Bardziej dbamy o spokój który panuje póki żona nie wie chronimy tez kochanke przed tym co może ja spotkac jak ona się dowie . Uprawianie seksu z żoną kochając inną nie jest już takie samo i madre to odczują nie chwalimy ich robimy tylko sucho swoje.


    W 100% się z tym zgadzam.
    1. Mój/niemój dbał by ona sie nie dowiedziała. Ja zresztą tez nigdy nie chciałam donosić o romansie, bo po co kogoś krzywdzić?
    2.W 100% wziął winę na siebie gdy sie dowiedziała. Nie było konfrontacji, zapewnił mi pełną anonimowość, zapewnił mi spokój i nie musiałam bawić się w ich brudy.
    3.Powiedział mi że nigdy nie będzie miał już takiego seksu...takich chwil...bo te mogliśmy dać tylko sobie wzajemnie.
    4.Rozstawaliśmy się z ogromnym bólem. Kochaliśmy siebie wzajemnie, ale faktycznie...nie zadbałam o to wcześniej aby legalnie z nim móc być. Czy jeszcze kiedyś z nim będę ?nie wiem.

    Czy ja usilnie pragnę budować życie na cudzym nieszczęściu?
    Przecież małżonkowie robią to na cierpieniu kochanki-bo jaka by ona nie była, na pewno kocha Waszego męża.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kasia
    ~Kasia
    Napisane 24 czerwca 2015 - 08:36
    Tak swoją drogę, widzę że Kaś tu więcej. Ale cóż, takie prawidła forum bez logowania.

    Drogie żony. Tak naprawdę i żony i kochanki są w kiepskiej sytuacji. Można się licytować, która w gorszej, która bardziej winna. Ale to nic nie da.
    Ale przyjmijcie do wiadomości - szczęśliwy mąż nie szuka niczego poza domem, a nawet jak znajdzie przypadkiem to nie pójdzie za tym, bo nie będzie chciał ryzykować utraty tego co ma. Skoro kochanka się pojawia, to znaczy że w waszym związku coś jest nie tak, a kochanka wypełnia tę pustkę. I może dzięki temu, że ona jest wasz mąż jest w stanie funkcjonować jako tako. Może gdyby nie ona, ten mąż czując ogromne braki w swym związku odszedłby od was dużo szybciej. Albo zostałby, ale wcale nie był uśmiechnięty. A dlaczego o was dba? Aby sprawa się nie rypła. Abyście nic nie podejrzewały. Czemu nie podejmuje decyzji? Bo się boi konsekwencji. Z jednej strony chce być odpowiedzialny, z drugiej chce być szczęśliwy. Boi się waszej reakcji. Boi się szantażu, obwiniania o wszystko, groźby że sobie coś zrobicie. Jeśli macie normalny kontakt i czuje jeszcze o was troskę, to nie będzie chciał was aż tak krzywdzić. I czasem sądzi w ogóle, że zdrada zaboli was mniej niż jego odejście. A mówi że kocha, przynosi prezenty itd? Mówić zawsze można. Być grzecznym i uprzejmym też. A seks? To jest facet, dla niego seks nie musi się wiązać z uczuciem. Skoro może nie kochać kochanki i uprawiać z nią seks, to także może z żoną. Tym bardziej, że ma do tego prawo.
    Kochanki, patrzcie i wyżej i pomyślcie też o tym. Niestety prawda jest taka, że każda z was jest w jakiejś formie terapeutką dającą siłę.
    Poczytajcie co faceci tu pisali. Gdy kochanka odchodzi a oni zostają w domu funkcjonują, ale tylko funkcjonują. I jeśli to była ich decyzja, to czasem po jakimś czasie funkcjonowania na nowo zaczynają myśleć o sprawie. Bo dociera do nich jak będzie wyglądać ich życie. I inaczej wtedy oceniają odpowiedzialność i swoje pragnienia trochę inaczej. Bo już wiedzą, jak może wyglądać ich życie. I wtedy ta historia może zakończyć się inaczej.

    Kobieta
    Widać mimo wszystko byłaś bardzo dobrą żoną, tak jak żona Centro. I dlatego Twój mąż między innymi został. Bardzo dobrze, że masz podejście takie jakie masz. Dobrze dla Twojej psychiki. Ale nie każda kobieta będzie na to tak patrzyła. Szczególnie ta, która sama widziała jakieś deficyty w związku, ta która nie była śmiertelnie zakochana przez całe małżeństwo, ta która za czymś tęskniła, ta która nie miała aż tak dobrego męża. Naprawdę zastanawia mnie, jak byś patrzyła na tę sprawę gdyby choć jedną rzecz zmienić w waszym układzie. Wyłączyć np dostatnie życie. Dom zamienić na malutkie mieszkanko. Też byłabyś szczęśliwa jak dziś?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 24 czerwca 2015 - 08:38
    @Niedostepna :D
    Więc nie szukajmy gdzieś indzieś: pracuję na zayebistym stanowisku, mam zayebista pracę i w ogóle jestem fajna:D i z jakim temperamenteeeeeeeeeeeeem:D

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~niedostepna
    ~niedostepna
    Napisane 24 czerwca 2015 - 08:49
    ~Pogubiona napisał:
    @Niedostepna :D
    Więc nie szukajmy gdzieś indzieś: pracuję na zayebistym stanowisku, mam zayebista pracę i w ogóle jestem fajna:D i z jakim temperamenteeeeeeeeeeeeem:D


    hahahahhaha umiesz się zareklamować, tak trzymaj!!!!!!!!!!!!!!!
    Ja podobnie jak Ty świetna, odpowiedzialna praca, aczkolwiek bardzo stresująca. No i jestem zajebista, więc jest szansa,że się zgramy :-). Miłego Dnia Ci życzę :-)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 24 czerwca 2015 - 08:55
    ~niedostepna napisał:
    ~Pogubiona napisał:
    @Niedostepna :D
    Więc nie szukajmy gdzieś indzieś: pracuję na zayebistym stanowisku, mam zayebista pracę i w ogóle jestem fajna:D i z jakim temperamenteeeeeeeeeeeeem:D


    hahahahhaha umiesz się zareklamować, tak trzymaj!!!!!!!!!!!!!!!
    Ja podobnie jak Ty świetna, odpowiedzialna praca, aczkolwiek bardzo stresująca. No i jestem zajebista, więc jest szansa,że się zgramy :-). Miłego Dnia Ci życzę :-)



    Wzajemnie:D
    I później napiszą: i żyły długo i jak bardzo były szczęśliwe:D

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~gość
    ~gość
    Napisane 24 czerwca 2015 - 09:03
    O widzę, że kochanki znów zwarły szeregi, ,razem z nieszczęśnikiem, którego dziewczę zmusiło ciążą do ślubu.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~niedostepna
    ~niedostepna
    Napisane 24 czerwca 2015 - 09:21
    ~Pogubiona napisał:


    Wzajemnie:D
    I później napiszą: i żyły długo i jak bardzo były szczęśliwe:D



    No ja chyba nie mam tyle optymizmu co Ty, raczej znów po nas pojadą :-).

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 24 czerwca 2015 - 09:29
    ~niedostepna napisał:
    ~Pogubiona napisał:


    Wzajemnie:D
    I później napiszą: i żyły długo i jak bardzo były szczęśliwe:D



    No ja chyba nie mam tyle optymizmu co Ty, raczej znów po nas pojadą :-).


    Wyluzuj....uśmiechnij się i leeeeeeeeeeeeeej na to! :)
    Wiesz ilu facetów chciałoby mieć takie dwie jak my:D?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~niedostepna
    ~niedostepna
    Napisane 24 czerwca 2015 - 09:40
    ~Pogubiona napisał:
    ~niedostepna napisał:
    ~Pogubiona napisał:


    Wzajemnie:D
    I później napiszą: i żyły długo i jak bardzo były szczęśliwe:D



    No ja chyba nie mam tyle optymizmu co Ty, raczej znów po nas pojadą :-).


    Wyluzuj....uśmiechnij się i leeeeeeeeeeeeeej na to! :)
    Wiesz ilu facetów chciałoby mieć takie dwie jak my:D?

    [/quot
    Jestem wyluzowana :-) i mam to głęboko .......
    Posiadam takową wiedzę ;-), ale niestety w życiu nie można mieć wszystkiego, a Panowie są "odpowiedzialni" i maja co mają, a nie Nas :-)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~niedostepna
    ~niedostepna
    Napisane 24 czerwca 2015 - 09:42
    ~Pogubiona napisał:
    ~niedostepna napisał:
    ~Pogubiona napisał:


    Wzajemnie:D
    I później napiszą: i żyły długo i jak bardzo były szczęśliwe:D



    No ja chyba nie mam tyle optymizmu co Ty, raczej znów po nas pojadą :-).


    Wyluzuj....uśmiechnij się i leeeeeeeeeeeeeej na to! :)
    Wiesz ilu facetów chciałoby mieć takie dwie jak my:D?



    Jestem wyluzowana :-) i mam to głęboko .......
    Posiadam takową wiedzę ;-), ale niestety w życiu nie można mieć wszystkiego, a Panowie są "odpowiedzialni" i maja co mają, a nie Nas :-)

    ps. jeszcze raz bo tamto brzydko, wyszło :-)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 24 czerwca 2015 - 09:56
    ~niedostepna napisał:

    [/quot
    Jestem wyluzowana :-) i mam to głęboko .......
    Posiadam takową wiedzę ;-), ale niestety w życiu nie można mieć wszystkiego, a Panowie są "odpowiedzialni" i maja co mają, a nie Nas :-)


    Wiesz, coraz częściej się zastanawiam czy ja chcę być z tym niby"odpowiedzialnym" kocham go, ale po co mi facet który nie ma"jaj"?
    Czy ja nie kochając kogoś jestem z nim z odpowiedzialności?litości?

    Z litości to ja się koleguję z pewnym chłopakiem, którego poznałam - ale tu akurat mam inny cel:)




    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~niedostepna
    ~niedostepna
    Napisane 24 czerwca 2015 - 10:53
    ~Pogubiona napisał:

    Wiesz, coraz częściej się zastanawiam czy ja chcę być z tym niby"odpowiedzialnym" kocham go, ale po co mi facet który nie ma"jaj"?
    Czy ja nie kochając kogoś jestem z nim z odpowiedzialności?litości?

    Z litości to ja się koleguję z pewnym chłopakiem, którego poznałam - ale tu akurat mam inny cel:)



    Ja naprawdę rozumiem trochę to ich zachowanie, dlatego odpuściłam wszystko, nigdy nie chciałam go na siłę,zawsze uważałam, że to wszystko musi być Jego suwerenną decyzją, to On musi chcieć, a skoro nic nie robi w tym kierunku, znaczy,że nie chce. Też go kocham, ale facet ma być facetem, a nie "chciałbym, ale się boję" w życiu nic nie jest proste. Wybrał jak wybrał, dlatego ja już nie mam żadnych złudzeń życzę im jak najlepiej, niech ich naprawa będzie szczera i do deski grobowej, a nie dlatego, że jest dziecko. Dziecko dojrzeje i pójdzie swoją drogą, a oni wtedy dopiero zobaczą jaka jest pustka.

    Jeśli chcesz to posłuchaj mojej rady i nie chciej już "chcieć" :-)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 24 czerwca 2015 - 11:07
    ~niedostepna napisał:


    Jeśli chcesz to posłuchaj mojej rady i nie chciej już "chcieć" :-)



    Ja nie chcę nic -nie zmuszam nikogo do niczego przecież


    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~niedostepna
    ~niedostepna
    Napisane 24 czerwca 2015 - 11:17
    ~Pogubiona napisał:

    Wiesz, coraz częściej się zastanawiam czy ja chcę być z tym niby"odpowiedzialnym" kocham go, ale po co mi facet który nie ma"jaj"?



    O to mi chodziło, żebyś już przestała chcieć z Nim być. :-). Przecież wiem,że go nie zmuszasz, My nie musimy tego robić :-P

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 24 czerwca 2015 - 12:06
    ~niedostepna napisał:




    O to mi chodziło, żebyś już przestała chcieć z Nim być. :-). Przecież wiem,że go nie zmuszasz, My nie musimy tego robić :-P

    :D:D:D

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Dori
    ~Dori
    Napisane 24 czerwca 2015 - 12:13
    Jasssne !!
    Taka zaje**sta praca, że cały dzień na necie - musi być bardzo odpowiedzialna i absorbująca.
    Takie zaje**ste, że skusiły się na żonatych mężczyzn, bo wolni omijali szerokim łukiem.
    Dobrze, że jest Was dwie, możecie się wspierać w niedoli.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook