Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

kogo kocha kochanke czy żone

Rozpoczęte przez ~nika, 01 sty 2014
  • ~niedostepna
    ~niedostepna
    Napisane 06 maja 2015 - 00:46
    ~sol napisał:
    do ~ sol~`

    Nie bądź naiwna :)



    Moja naiwność odeszła bezpowrotnie, jak zaczęłam poznawać Facetów o poglądach jak Twoje :-), a i bez ataków bo ja lubie rozmawiać, ale niekoniecznie muszę sie zgadzac z rozmowca :-)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~gość
    ~gość
    Napisane 06 maja 2015 - 11:47
    Jak niektóre żony potrafią być głupie i naiwne... nic tylko stanąć przed nimi i zaśmiać się im prosto w twarz ;-) albo poprostu nie chcą widzieć i wiedzieć... i udawają nadal piękne i idealne ;-) grają, grają i będa grać... i one i ich mężowie.
    Co za farsa, co za cyrk

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~asdfgh
    ~asdfgh
    Napisane 06 maja 2015 - 14:08
    ~niedostepna napisał:
    Czyżby w Twoich mądrościach ludowych, nie było tego rozdziału :-) , a juz myślałam, że coś wyniosę z dyskusji z Tobą,....


    To nie są moje mądrości ludowe tylko twarde fakty.

    Wiadomo, że jak się facet zakocha w kochance to będzie za nią biegał, ale za to jak się odkocha, to kochanka zostaje z niczym tak jak ty. Sama się przekonałaś, jak bardzo jesteś dla niego ważna. :-) Jesteś zupełnie nieważna. Wszystko było ważniejsze od ciebie. Na moment romansu się jakoś postarał, bo jakby się nie starał to byś uciekła, ale i tak wracał do żony. :-) Łudziłaś się nt. jego wspaniałości i swojej ważności no i tyle na ten temat.

    ~gość napisał:
    Jak niektóre żony potrafią być głupie i naiwne...


    Ale co masz na myśli?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~niedostepna
    ~niedostepna
    Napisane 06 maja 2015 - 15:11
    ~asdfgh napisał:
    ~niedostepna napisał:
    Czyżby w Twoich mądrościach ludowych, nie było tego rozdziału :-) , a juz myślałam, że coś wyniosę z dyskusji z Tobą,....


    To nie są moje mądrości ludowe tylko twarde fakty.

    Wiadomo, że jak się facet zakocha w kochance to będzie za nią biegał, ale za to jak się odkocha, to kochanka zostaje z niczym tak jak ty. Sama się przekonałaś, jak bardzo jesteś dla niego ważna. :-) Jesteś zupełnie nieważna. Wszystko było ważniejsze od ciebie. Na moment romansu się jakoś postarał, bo jakby się nie starał to byś uciekła, ale i tak wracał do żony. :-) Łudziłaś się nt. jego wspaniałości i swojej ważności no i tyle na ten temat.

    ~gość napisał:
    Jak niektóre żony potrafią być głupie i naiwne...


    Ale co masz na myśli?


    no,no bo Ty wiesz najlepiej jakie były fakty i kto dla Kogo jest czy był ważny, szkoda czasu na dyskusję z Tobą, wertuj sobie te mądrości ludowe dalej :-)
    I jakoś wcale mnie nie dziwi, że nie zrozumiałaś słów @gościa

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Olena
    ~Olena
    Napisane 06 maja 2015 - 16:13
    może bywają głupie i naiwne
    lecz raczej oszukiwane
    za to są skuteczne...
    no cóż po to powstała instytucja małżeństwa właśnie ;)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~asdfgh
    ~asdfgh
    Napisane 06 maja 2015 - 17:46
    ~niedostepna napisał:
    no,no bo Ty wiesz najlepiej jakie były fakty i kto dla Kogo jest czy był ważny, szkoda czasu na dyskusję z Tobą, wertuj sobie te mądrości ludowe dalej :-)
    I jakoś wcale mnie nie dziwi, że nie zrozumiałaś słów @gościa


    Mnie w sumie nie interesują kłótnie z tobą ani z kimkolwiek. To, że sugerujesz, że jestem tępa, zacofana albo jakakolwiek kompletnie nic dla mnie nie znaczy. Nie jesteś pierwsza, która mnie tu obrażała i pewnie nie ostatnia (jeśli oczywiście jeszcze będę tu coś pisać). To, że głośno krzyczysz wcale nie znaczy, że masz rację.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Olena
    ~Olena
    Napisane 06 maja 2015 - 18:37
    asdfgh
    oceniasz sytuację innych nie mając żadnych informacji
    nie wiem czemu w twojej sytuacji inteteresuje cię ten temat, ale może przyjmij do wiadomości, że sam fakt małżeństwa nie jest gwarancją szczęścia
    z różnych przyczyn
    bo nie było prawdziwej miłości, tylko najlepsza opcja
    bo nie znaliśmy wystarczająco dobrze przyszłego małżonka
    bo nie podoba nam się postawa drugiej osoby w różnych sytuacjach życiowych
    bo.... wiele innych przyczyn
    i nie da się tego zmienić, tylko dlatego, że tak byłoby lepiej
    więc gdy zakochasz się w kimś innym
    albo masz dość odwagi i odchodzisz, wybierasz ryzyko i może szczęście
    albo przeważnie nie masz na to odwagi i wegetujesz sobie nieszczęśliwie

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~zxc
    ~zxc
    Napisane 06 maja 2015 - 18:53
    ~gość napisał:
    Jak niektóre żony potrafią być głupie i naiwne... nic tylko stanąć przed nimi i zaśmiać się im prosto w twarz ;-) albo poprostu nie chcą widzieć i wiedzieć... i udawają nadal piękne i idealne ;-) grają, grają i będa grać... i one i ich mężowie.
    Co za farsa, co za cyrk

    A Ty bezsilna. Masz ogromną ochotę powiedzieć żonie ale się boisz, nie jesteś pewna swojej pozycji, a może nawet wiesz jakby to się skończyło dla Ciebie. Myślę, że niewesoło i dlatego tkwisz w takim chorym układzie, jak kret. zawsze w ukryciu.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Olena
    ~Olena
    Napisane 06 maja 2015 - 19:12
    zxc
    niestety w chorej sytuacji są wszystkie trzy osoby

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~asdfgh
    ~asdfgh
    Napisane 06 maja 2015 - 19:34
    Olena
    Pisałam wiele razy, że statystycznie zaledwie 2% mężów odejdzie od żony do kochanki, więc te statystyki są bardzo złe dla kochanki. Większość z tych nowych związków nie przetrwa, bo one są oparte na namiętności, a dwoje kochanków nie ma szansy poznać się w normalnych warunkach, bo gdzieś tam w tle krążą mężowie, żony, dzieci, teściowie i inni. Te bardzo niesprzyjające okoliczności powodują bardzo silne emocje, a będąc pod wpływem silnych emocjach bardzo ciężko jest rozpoznać, czy ktoś tu tak naprawdę kogoś kocha. Bardzo trudno też rozpoznać cechy charakteru drugiej strony, ponieważ zakochani nigdy nie widują się w normalny sposób czyli jawnie. Nie masz szansy zobaczyć go z rodziną i zaobserwować jak ich traktuje, co jest moim zdaniem bardzo ważne. Nie masz szansy zobaczyć go w sytuacjach problematycznych, bo jak się widzisz 3x w tygodniu po godzinie i większość czasu w łóżku to co tu można poznać? To nie jest takie ważne jak dokładnie było, kto kogo poderwał, czy żona była wredna, a mąż źle się zachowywał. Ta tajemnica wokół romansu jest zła. To oszukiwanie otoczenia jest złe.

    W małej ilości przypadków taki romans wypali. Ale ile takich jest, jak zaledwie 2 na 100 facetów odejdzie od żony? Strasznie mało.

    napisał:
    więc gdy zakochasz się w kimś innym
    albo masz dość odwagi i odchodzisz, wybierasz ryzyko i może szczęście
    albo przeważnie nie masz na to odwagi i wegetujesz sobie nieszczęśliwie


    Jak jest ci tak źle to się rozwodzisz i zaczynasz życie od nowa. Twój flirciarz podobnie i żyjecie długo i szczęśliwie. Ewentualnie po rozwodzie jesteś sama i szukasz w spokoju nowego kandydata. Jeśli zostajesz z mężem, to nie masz na co narzekać. Sama tak wybierasz no i tyle.

    Popatrz na siebie: flirtujesz już 4 lata i co REALNIE z tego masz? Nawet nie wiesz, czy on flirtuje tylko z tobą, czy z kimś jeszcze, bo i skąd masz to wiedzieć? Kompletnie nic z tego flirtu nie wynika. Tyle, że to cię emocjonuje i dzięki temu odgania nudę.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Olena
    ~Olena
    Napisane 06 maja 2015 - 20:44
    asdfgh
    pewnie jest trochę racji w tych ogólnikach o kochankach
    ale ludzie poznają się w rożnych okolicznościach
    swoich obecnych małżonków też mogli nie znać zbyt dobrze...
    to co do mnie przemawia to ten fakt oszustwa
    to może negatywnie wpłynąć na przyszłość takiego związku
    ja nie mogę sobie wyobrazić dwóch relacji równolegle
    to chyba tylko dla facetów nie jest problemem

    właśnie w tym pomogło mi to forum
    utwierdzić się w przekonaniu, że jedyna ewentualnie opcja to nowy związek, a nie romans
    a jak się ma dzieci, to nie wywraca się im życia bez konkretnej
    przyczyny rozwodem

    ale przestań wreszcie pisać o mnie i o innych wymyślane przez siebie rzeczy
    ja widuję się tylko jawnie, z rodziną też i w wielu innych okolicznościach, bo jesteśmy znajomymi
    a nuda to jest chyba jedną z najmniej prawdopodobnych przyczyn w takich sytuacjach

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~gosc
    ~gosc
    Napisane 06 maja 2015 - 20:56
    ~Olena napisał:
    może bywają głupie i naiwne
    lecz raczej oszukiwane
    za to są skuteczne...
    no cóż po to powstała instytucja małżeństwa właśnie ;)[/quot
    tyle, ze ta instytucja nie daje żadnej gwarancji...
    stąd też ich głupota i naiwność...



    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~gosc
    ~gosc
    Napisane 06 maja 2015 - 21:00
    ~zxc napisał:
    ~gość napisał:
    Jak niektóre żony potrafią być głupie i naiwne... nic tylko stanąć przed nimi i zaśmiać się im prosto w twarz ;-) albo poprostu nie chcą widzieć i wiedzieć... i udawają nadal piękne i idealne ;-) grają, grają i będa grać... i one i ich mężowie.
    Co za farsa, co za cyrk

    A Ty bezsilna. Masz ogromną ochotę powiedzieć żonie ale się boisz, nie jesteś pewna swojej pozycji, a może nawet wiesz jakby to się skończyło dla Ciebie. Myślę, że niewesoło i dlatego tkwisz w takim chorym układzie, jak kret. zawsze w ukryciu.

    ja z tym nie mam nic wspolnego- czytam, obserwuje i wyciagam wnioski
    i taka ze mnie kobieta jak z koziej dupy trąbka.
    Płci jeszcze nie zmieniłeM

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Olena
    ~Olena
    Napisane 06 maja 2015 - 21:37
    gość rodz. męskiego
    mało tu facetów ;)
    może jakiś męski punkt widzenia?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~gosc
    ~gosc
    Napisane 06 maja 2015 - 21:53
    ~Olena napisał:
    gość rodz. męskiego
    mało tu facetów ;)
    może jakiś męski punkt widzenia?


    Kobiety najczęsciej lecą na słowka a faceci jeśli seks to żaden się nie przyzna, ale okazje rzadko kiedy przepuszczą.
    Kobiecie rzucisz pare szeptów i ma mokro i od razu kocha... a facet to potencjalna swinia, która zdaje sobie z tego sprawę i chętnie to wykorzystuje.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~asdfgh
    ~asdfgh
    Napisane 06 maja 2015 - 22:35
    Olena

    Przejrzałam forum z ostatnich 2 miesięcy i widzę, że ty już od dwóch miesięcy w kółko wałkujesz to samo. Co najmniej kilka osób ci wyjaśniało co i jak w związku z romansem. Poza tym wcześniej też było wiele pisania na ten temat, a ty dalej swoje. Wątek ma już 115 stron i wszystko na ten temat już zostało napisane. Może przeczytaj cały wątek, ale tym razem ze zrozumieniem?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Olena
    ~Olena
    Napisane 06 maja 2015 - 23:18
    asdfgh
    ciebie też już parę osób prosiło żebyś dała spokój ;)
    tym bardziej, że nie masz z tym nic wspólnego
    a ja na razie lubię tu pisać ;)
    i lubię czytać męski punkt widzenia
    a ponieważ do rozstrzygnięcia mojej sytuacji muszę poczekać jeszcze pewien czas, to trochę ci jednak poprzeszkadzam

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Olena
    ~Olena
    Napisane 06 maja 2015 - 23:21
    gość
    a jak długo miałbyś cierpliwość na te słówka, gdyby chodziło tylko o seks?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~gosc
    ~gosc
    Napisane 06 maja 2015 - 23:37
    ~Olena napisał:
    gość
    a jak długo miałbyś cierpliwość na te słówka, gdyby chodziło tylko o seks?

    a to zalezy od rangi kobiety, od tego co można uzyskac.
    Można i dobry bajer mieć przez kilka lat- rozwiode sie jak dziecko podrosnie, jak sie wyprowadzi z domu, dla ciebie wszytsko kochana tylko jeszcze nie teraz- to akurat jesli chodzi o kochanke... a na jeden numerek to szybki bajer i albo mamy seks albo go nie ma ale mamy kolejna kobietke na oku

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Olena
    ~Olena
    Napisane 07 maja 2015 - 00:11
    gość
    słówka, ale takie nie wprost i różne takie tam trwają 2 lata
    okazywane też we wspólnym towarzystwie
    nie jestem kochanką
    to o co wg ciebie może chodzić?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook