Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Romans i zdrada

Kochanka i rozwód ?Czy można poznać kobiete zycia po 7 latach małżeńśtwa ?

Rozpoczęte przez ~Stefan, 01 sty 2019
  • ~Stefan
    ~Stefan
    Napisane 01 stycznia 2019 - 19:59
    Witam wszystkim. Chciałbym poznać opinie, zdanie osób które już taki problem przeszły. No właśnie czy to problem, czy to okazja czy prezent od Boga ?

    Od początku, mam 32 lata, 7 lat po slubie, żona to pierwsza miłość zmłodzienczych lat. NIe nalegała na ślub ale po 8 latach bycia razem to już było naturalne i sam sie oswiadczylem bez zadnych z boku nacisków.

    Narzeczenstwo, slub po ślubie. Ja zakladam firme ona dostaje prace w dobrej firmie. Mija rok dwa, kupujemy mieszkanie na kredyt, ja dużo pracuje , ona powoli też w firmie dobrze sobie radzi. Trzeci rok czwarty mówie coś o dziecku, dziadkowie się pytają , ona mówi szczerze że nie czuje ze jest gotowa. Czeka na instynkt macierzyński ale "kiedys bedzie trzeba" Nie naciskam rozumiem, to wazna decyzja, zyjemy dalej, seks jest normalny w miare okiej, ale czuje że brakuje czegoś w tym. Jest internet jest pornografia, chce się wiecej inaczej. Zona raczej grzeczna, zawsze ma ochote jak ja juz spie, a ja mam ochotę jak ona jeszcze spi.Wchodzi rutyna, internet mi swoje pomaga, mija kolejny rok dwa . Ona stanowisko ma dobre, samodzielna babka, ja firme kręcę idziemy na prżód ja mam swoje zainteresownia. Nadal nie ma cisnienia na dziecko , seks sporadycznie ale mysle ze tak ma być. Chociaz dalej internet mi swoje pomaga .... Jest ogólnie dobrze. Zero kłótni. Przychodzi siódmy rok 2018. Z głupoty zamieszczam ogloszenie, wolny wekend przede mna, ze spotkam sie chetnie z jakas dziewczyną na spotkanie, zrzucilem pare kg, brakuje mi czegos. W domu jakos ospale i juz tak nie smakuje ... I poznaję ją 19 lat, skromna , sliczna, dobrze wychowana, idealnych kształtów, normalnie Bogimi dla mnie. Pierwsze spotkanie było niesamowite, cel wiadomy, srodki równiez ... sponsorowane. Było tak nie samowicie że jestem w szoku. Nie wiem czemu powiedzialem od razu ze jestem zonaty... dziewczyna tak pierwszy raz sie spotkała, widać i czuć. od 3-4 spotkania mówi ze nie chce zadnych prezentów , ze jej tak dobrze ze mna ze chce sie spotykać tak dla przyjemności. Kolejne spotkania. Seks jest jak z kosmosu. czujemy się wogóle jakbysmy znali od lat. poznaje ja bardziej. naprawde dobra dziewczyna, super serce z dobrego domu. prawdopodbnie chec przygody taka sama jak moja ją do tego popchneła.... zaczeła nam na sobie zależeć, ona mnie kocha, powiedziała, ja nie jestem w stanie o niej zapomnieć ... Czuje ze zyje ale w domu mam dobrą żonę, wierną , pracującoą oddaną....wlasnie teraz gotowa na dziecko , chcaca rodziny. NIby dopiero ustabilizowała tarczyce a do tej pory ja myslac ze mnie nie chce , oddalilem sie od niej. Myslalem ze nie jestem materialem na ojca... I mija pare miesiecy,kontakt z kochanką ograniczony , próbuje ratować małżeńśtwo ale cienko mi idzie. Niby żona nic nie wie konkretnego, ale miała swoje przypuszczenia i temat był ruszony. Udaję ze wszystko ok. Tylko teraz boję się iść dalej, paraliżuje mnie myśl dziecka jeśli nie zapomnie o kochance i sie nie uwolnię... Rzucić małeżeńśtwo dla nowo poznanej 20 latki która zawróciła mi w głowie i daje mi radość z najmniejszych spraw.... jak wazny jest ten cholerny seks, ta realizacja... Z zoną nie mam takie przyjemnośći, nawet mam problem wystartowac bo głowa jest pełna pytań scenariusyz obaw strachu lęku i mega wyrzutów sumienia. Co powinien zrobić normalny facet ? ja narazie próbuje uratować w jakiś sposób małzenstwo. Uratować... tzn zyć dalej w sposób aby był zadowalający... Ale nie smakuje jak chwilę spędzonę z kochanką...Nie mówie tylko o łóżku tylko o każdym czasie spedzonym.
    Ile w tym jest fascynacji młodą laseczką, która mega dobrze czuje się w łóźku ze mną i nie da się tego udawać ... Ile w tym mojej męskiej chcicy, budowania siebie i zadowolenia się.

    Burzyć wszystko po latach ? Ale jesli to przed dzieckiem ... Nowa osoba jest gotowa na dziecko od razu ... I cały czas czeka ... cierpliwie, nie naciska....

    Ja zaraz zwariuje, nie wiem co robić. Czy ktoś już to przeszedł ? Kryzys wieku średniego ?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Adam
    ~Adam
    Napisane 02 stycznia 2019 - 21:43
    gdyby ona miała 30 a ty 40.
    ale ona ma 19 a ty 30 he he zapomnij. Twoje małżeństwo też się rozsypie bo nie ma fundamentów.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Beka
    ~Beka
    Napisane 10 stycznia 2019 - 06:05
    Przecież to napisała jakaś rozhisteryzowana kochanka, żeby sprawdzić jakie ma szanse, żaden normalny facet tak nie pisze.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry
1
Strona 1 z 1
Strona 1 z 1

Gorące tematy

facebook