Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Romans i zdrada

Kochanka chce, żebym się dla niej rozwiódł

Rozpoczęte przez ~lover, 11 gru 2011
  • ~Eddi
    ~Eddi
    Napisane 06 kwietnia 2016 - 21:42
    ~Moon napisał:
    Dziękuję Dziękuję Dziękuję Dziękuję Dziękuję Dziękuję Dziękuję i jeszcze raz Dziękuję
    Kochance ze wlazła w nasze życie - szkolenie ona piękna sexowna on super męski Bosss . :) .
    Bez niej dalej bym była nieszczęśliwa w tym co mi w pakiecie małżeńskim dawał mój ex.
    Ochłapy.
    Będę jej wdzięczna całe życie. Bo mimo uczucia porażki (które minęło gdzieś po roku) zdałam sobie sprawę ze odkryłam w sobie kobiecość, sexapil, zadowolenie z życia. Wszystko ma sens i wszystko jest cudowne. Był stres, rozczarowanie, pustka, nawisać, samotność ale wszystko minęło.
    Teraz szukam Mężczyzny bo chłopca to ja w życiu już miałam.
    Dziękuję Dziękuję Dziękuję Dziękuję Dziękuję Dziękuję Dziękuję Dziękuję Dziękuję


    Dziękuj sobie kobieto, a nie jej. To wyłącznie twoja zasługa, że udało ci się przejść takie upokorzenie i powstać, i odnaleźć radość życia i siebie samą. To w tobie była siła i kobiecość, i sexapill , niedocenione przez hipokrytę który cię tłamsił.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Druga
    ~Druga
    Napisane 09 kwietnia 2016 - 23:55
    Panowie,Ci grubo :) po 40 ;) mam do Was pytanie: ile potrzebujecie czasu zeby zapomniec o kobiecie? Zapomniec jej zapach,jej smiech,ton glosu..... i czy po zrobieniu wielkiej glupoty faktycznie brakuje Wam odwagi zeby do niej napisac? Wydawac by sie moglo ze w tym pieknym dojrzalym wieku stac nas na wiele a rzeczywistosc okazuje sie z gola inna...pozdrawiam i zycze wiecej odwagi tym ktorzy sie boja !:)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Moon
    ~Moon
    Napisane 10 kwietnia 2016 - 01:34
    ~Druga napisał:
    Panowie,Ci grubo :) po 40 ;) mam do Was pytanie: ile potrzebujecie czasu zeby zapomniec o kobiecie? Zapomniec jej zapach,jej smiech,ton glosu..... i czy po zrobieniu wielkiej glupoty faktycznie brakuje Wam odwagi zeby do niej napisac? Wydawac by sie moglo ze w tym pieknym dojrzalym wieku stac nas na wiele a rzeczywistosc okazuje sie z gola inna...pozdrawiam i zycze wiecej odwagi tym ktorzy sie boja !:)

    Grubo po 40 to około 80 a co "narzeczony tyle miał, moze zapomniał.
    A tak na poważnie. Prawdziwej miłości sie nie zapomina. Zapomina sie błędy lub doświadczenia.
    Prawdziwej miłości nikt nie moze zakończyć przerwać czy odejść.
    ...puść wolno jak było twoje wróci jak nie nigdy nie było twoje... "Mały książę"

    Psycholog mi powiedział ze z toksycznej relacji wychodzi sie dwa razy tyle czasu co sie w niej trwało.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Druga
    ~Druga
    Napisane 10 kwietnia 2016 - 11:11
    Oh 'Maly ksiaze' lubie :) puscilam i najwyrazniej nie bylo to mone...tylko tak ciezko pogodzic sie z tym faktem :) czy mozna wystraszyc sie ucsucia??
    A grubo po 40 mialam na mysli 50 ;) chociaz nie mam nic przeciwko 80 :))) pozdrawiam

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~ona
    ~ona
    Napisane 19 kwietnia 2016 - 11:21
    @ Druga
    jakoś żaden nie odpowiada ;)
    Może im wstyd, w tym wieku to wybierają kapcie, a nie miłość. A... jeszcze szkoda im dorobku. No rozsądnie przecież. Po prostu prawdziwi faceci.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Eddi
    ~Eddi
    Napisane 19 kwietnia 2016 - 12:00
    ~Druga napisał:
    Oh 'Maly ksiaze' lubie :) puscilam i najwyrazniej nie bylo to mone...tylko tak ciezko pogodzic sie z tym faktem :) czy mozna wystraszyc sie ucsucia??
    A grubo po 40 mialam na mysli 50 ;) chociaz nie mam nic przeciwko 80 :))) pozdrawiam


    Może to nie była miłość, tylko facet chciał sobie coś udowodnić. Albo zagrał tobą by urozmaicić swoje małżeństwo, wzbudzić zazdrość w żonie, coś przećwiczyć. Taki plaster na nie udane lub znudzone sobą małżeństwo. To się zdarza im w tym wieku ale bezpieczeństwo i ciepła zupka jest dla nich ważniejsza niż "uczucia", szczególnie tej "drugiej". Smutne, ale prawdziwe.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Druga
    ~Druga
    Napisane 19 kwietnia 2016 - 14:40
    Pisze a to znika :) ok raz kolejny Psycholog w dosc duzym bledzie chociaz.... To nie byl zwiazek toksyczny....to wogole nie byl zwiazek ...jeszcze...a teraz juz ...to byla znajomosc z piekna perspektywa.Szczerze?bardziej liczylam na przyjazn bylismy jakby z tej samej gliny nooo ja troche lepiej wizualnie ze tak powiem wyszlam ale za to moj Pan potrafil pieknie mowic :) w kazdym razie wsystko nas laczylo a dziilo tak niewiele ...malzonkowie i odleglosc :) Najwyrazniej wystraszylam biedaczka mowilam ze mezczyzni sie mnie boja a on w to nie wierzyl ! I wyszlo znowu na moje:) Serce peka juz dziesiec razy dluzej niz psycholog przepowiedzial!!
    Ps gotuje rewelacyjnie tak na marginesie ;). nie zebym sobie pr wstawiala
    Sorki jak posty sie powtorza :)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Druga
    ~Druga
    Napisane 19 kwietnia 2016 - 14:42
    PS2
    To nie byla milosc to bylo "wiecej niz lubie" wiecie panowie co to za uczucie ?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Eddi
    ~Eddi
    Napisane 19 kwietnia 2016 - 14:45
    [quote=~
    Ps gotuje rewelacyjnie tak na marginesie ;). nie zebym sobie pr wstawiala
    Sorki jak posty sie powtorza :) I co, gotowałaś mu tak na odległość? W paczkach wysyłałaś, czy jak?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Eddi
    ~Eddi
    Napisane 19 kwietnia 2016 - 14:49
    ~Druga napisał:
    PS2
    To nie byla milosc to bylo "wiecej niz lubie" wiecie panowie co to za uczucie ?


    Zauroczenie jednym słowem :) Tak miałam w liceum, co tydzień inny chłopak mi się podobał i w każdym byłam "zakochana" :D

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Druga
    ~Druga
    Napisane 19 kwietnia 2016 - 15:04
    Eddi kochana:) to nie ja wiecej niz lubie :) to jego slowa :) jesli chodzi o mnie to chyba z racji wieku ;) to zauroczenie trwa ponad rok o zastanawiam sie czy nie poddac sie hipnozie celem malego resetu :) samoistnie nie chce mi to przejsc :)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Druga
    ~Druga
    Napisane 19 kwietnia 2016 - 15:18
    Ciekawi mnie czy po tym zniknieciu moj bojazliwy ksiaze zdobedzie sie na odwage i jeszcze sie do mnie odezwie....pewnie nie ,siedzi teraz gdzies pod kamyczkiem i udaje niewiniatka :) zycze mu duzo szczescia !

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Moon
    ~Moon
    Napisane 19 kwietnia 2016 - 19:39
    Druga
    Prześmieszna jesteś. Gotujesz piekna jestes a książę został przy brzydkiej starej zonie. To co czujesz to zwykle odrzucenie. Bo nie potrafisz zrozumieć jak żonaty facet mogł taki "cud" zostawić.
    Nie zalezy ci na ukochanym tylko została urażona twoja kobieca duma.
    "Udaje niewiniątka" a moze zrozumiał ze mimo wszystko jestes tylko przygoda o której lepiej zapomnieć bo inaczej zniszczy całe dotychczasowe zycie.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~facet 50
    ~facet 50
    Napisane 19 kwietnia 2016 - 20:51
    ~Druga napisał:
    Ciekawi mnie czy po tym zniknieciu moj bojazliwy ksiaze zdobedzie sie na odwage i jeszcze sie do mnie odezwie....pewnie nie ,siedzi teraz gdzies pod kamyczkiem i udaje niewiniatka :) zycze mu duzo szczescia !
    Słuchaj kochanie. Zamiat tak się męczyć i zastanawiać czy było, czy nie było, czy kocha tylko się boi swojego uczucia do ciebie czy zapomniał, bo nic dla niego nie znaczyłaś, wyślij mu list z wyjaśnieniami tak jak obiecałaś. Może jak zdobędziesz się na odwagę i wszytko mu szczerze powiesz, dowiesz się jakich relacji się spodziewa, jakie uczucia żywi do ciebie i być może nie zostawi dla ciebie rodziny, ale może to być początek pięknej przyjaźni. Jeśli była chemia z obu stron to tego tak prędko nie wymaże z życiorysu. Spróbuj zaryzykować. Może wszystko się wyjaśni.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Druga
    ~Druga
    Napisane 20 kwietnia 2016 - 08:02
    Moon? Wlasnie tak uwazam-jak takie cudo tj mnie mogl zostawic maly brzydki starzejacy sie lysiejacy zakapiorek??? Doprawdy nie rozumi !!:) a tak powaznie dobrze znac swoja wartosc szczegolnie z perspektywy przezytych lat ale w tym wypadku nie chodzi ani o urode ani o zdolnosci kulinarne :) jest mi po prostu przykro ze tak odszedl nie mowiac nawet dowidzenia.Tak sie po prostu nie robi i tyle .ps nie chodzi o urazona dume a o zasady kultury i dobrego wychowania koniec kropka :)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Druga
    ~Druga
    Napisane 20 kwietnia 2016 - 08:08
    Facet 50 - nie napisze,nie zadzwonie , nie zrobie nic.Nooo najwyzej tutaj sobie pomarudze szukajac odrobiny zrozumienia meskiej psyche :) Jakos mi sie wydaje,ze to mezczyzna powinien byc ta strona inicjujaca znajomosc :) nic :) podobno przy takim stanie ducha powstaja najlepsze dziela :) moze zaczne malowac obrazy ??? W kazdym razie na pewno nie bede sie naprzykszac .Milego dnia zycze wszystkim :))))

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~facet 50
    ~facet 50
    Napisane 20 kwietnia 2016 - 09:05
    Kochanie. Dramatyzujesz niepotrzebnie. A czy ty powiedziałaś mu do widzenia ? Jesteś starzejącym się brzuchaczem , który nie ma mi nic do zaoferowania oprócz zabawy w podrzędnych hotelach w czasie swoich "wyjazdów służbowych" ? Tak sobie wyobrażałaś wasze relacje? Zabaweczka-przytulanka na czas kryzysu małżeńskiego ?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~facet 50
    ~facet 50
    Napisane 20 kwietnia 2016 - 09:48
    ~Druga napisał:
    podobno przy takim stanie ducha powstaja najlepsze dziela :) moze zaczne malowac obrazy ??? W kazdym razie na pewno nie bede sie naprzykszac .Milego dnia zycze wszystkim :))))

    Nie radzę ci malować obrazów, do tego potrzebny jest talent ;) Napisz lepiej pamiętnik, albo bloga i tam się wyżal, a najlepiej znajdź inne zdradzone kochanki tego pana i wspólnie sobie poblogujcie :))) A potem zarobicie na reklamach np. męskich zegarków ;) i będziecie szczęśliwe :D

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Druga
    ~Druga
    Napisane 20 kwietnia 2016 - 09:49
    Nie, nie powiedzialam.Nie chcialam zakonczenia tej znajomosci ,ukrycie liczylam na jej inny final.A propos w sumie nawet glupio mi o tym pisac ale .. nie zabawialismy sie ani w hotelach ani nigdzie :) nie zdradzilismy fizycznie naszych partnerow.Ciezko mi o tym pisac moj przyjaciel powiedzial krotko :facet nie widzial szans na szybki nimerek to uciekl .Brutalnie prawda? ale mi jakos ciezko w to uwierzyc najwyrazniej jestem smiesznie glupio naiwna :)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Druga
    ~Druga
    Napisane 20 kwietnia 2016 - 09:58
    talent,talent moze mam tylko ukryty :) na razie rola krolowej dramatu calkoem mi odpowiada:) wprawdzie moja przyjaciolka ma mnie juz dosc a jedynie przyjaciel znosi moje fanaberie ale ogolnie wiosna!!! I jestem pewna ze napisze czy nie napisze to takiej wariatki spontanicznej juz nie spotka !! A co !! ;))) tak wlasnie mysle :) i wole malowac niz pisac :)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook