Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Romans i zdrada

Kochanka chce, żebym się dla niej rozwiódł

Rozpoczęte przez ~lover, 11 gru 2011
  • ~ela
    ~ela
    Napisane 11 lutego 2013 - 11:59
    Amen

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~dziewczyna
    ~dziewczyna
    Napisane 16 lutego 2013 - 19:13
    czytam te wpisy i niektóre trochę mnie zaskakują....wiele lat temu byłam w "związku" z żonatym facetem...trwało to 5 lat, zaczęło się klasycznie od rewelacyjnego sexu, zawsze mi się podobał. Nigdy nie padło z mojej strony słowo na temat jego małżeństwa, rozwodu. Miałam swoje życie, a czas spędzony z nim był dla nas czymś wyjątkowym. Żonie oczywiście wreszcie ktoś doniósł, chciała rozwodu, On wyjechał na wiele lat. Małżonka jednak stwierdziła, że wybaczy i czekała na niego. 2 lata temu wrócił, mięlismy kontakt, ale tylko czysto koleżeński, choć oboje wiedzieliśmy,że kiedyś to i tak się zmieni...i zmieniło pół roku temu....znowu jesteśmy razem, jest super, chć ja doskonale zdaję sobie sprawę, że od żony nie odejdzie...jest zbyt honorowy....czekała tyle lat....i znowu mamy swoje życie i drugie wspólne....i bądź tu mądry jak to się skończy....:)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~bonobo
    ~bonobo
    Napisane 28 lutego 2013 - 16:23
    Jestem mężatką z 35-letnim stażem. Mój idealny mąż po raz pierwszy zdradził mnie po 8 latach, gdy mieliśmy 2 małych dzieci. Trwało to rok, wrócił, wybaczyłam... Potem miał parę przygód, oż po 25 latach bezczelnie powróciła dawna kochanka, już powtórnie zamężna, matka dorosłego syna i mój mąż na starość poszedł w nowy - stary romans jak w dym! Myślał że nigdy się o tym nie dowiem, bo działał na odległość, wyjeżdżając na 2-4 dni w miesiącu, niby służbowo. Gdy sprawę namierzyłam i poinformowałam o tym męża owej pani, dowiedziałam się że jestem "szpiclem i donosicielem, co jest 100x gorsze od zdrady, " takich tam, męsko- damskich spraw! Nie chce rozwodu, chce kontynuacji trójkąta, ja jestem zdruzgotana, i już nie wybaczę, nie żyjemy ze sobą mimo że do tego czasu było czasem bardzo miło...A jej mąż nie mógł uwierzyć, głupi rogacz wygadał wszystko swej wiarołomnej i tak dostało mi się rykoszetem...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 15 września 2013 - 09:03
    Przeleciałam niektóre wpisy i trwam.......w osłupieniu....patrząc na podejście wielu pań do małżeństwa, gdybym była facetem, nigdy w życiu bym się nie ożeniła, to pewne......nigdy też nie chciałabym, żeby ktoś mnie tak "kochał" jak @meni, jeżeli to można w ogóle nazwać miłością....każdy człowiek jest jednostką, sam ślub nie powoduje zrośnięcia się jak u bliźniąt syjamskich.....wspólnota, zgoda, ale należy zrobić wszystko by zachować jakąś swoją odrębność.....miłość powinna łączyć ludzi a nie przykuwać ich łańcuchami do betonowej ściany....obietnice, jakieś zobowiązania, odpowiedzialność za rodzinę, tak....ale nie może być czyimś obowiązkiem KOCHAĆ....@meni pisała, że rodzina była dla niej wszystkim.....widocznie dla jej męża tylko częścią Jego świata....nasuwa mi się jedno skojarzenie tylko......pies pasterski, umiejący tylko i wyłącznie pilnować swojego stada, zdycha, kiedy jego stado zmieni pastwisko.....dlaczego? bo nie umie robić nic innego.........małżeństwo nie powinno być sensem życia.....dzieci, rodzina, wspólne cele, zgoda, ale nie należy nigdy powierzać swojego życia czy losu w cudze ręce....a tak często robią kobiety.... a symbolem tego jest chociażby zmiana nazwiska, niezrozumiała dla mnie.....po ślubie pozbawiająca Jej własnej tożsamości.....od jutra nie ma już MNIE, jesteśmy MY !!!! czytałam gdzieś wypowiedź, jak w samolocie uczą postępowania w razie awarii ...."jak spadną maski tlenowe, nakładamy najpierw sobie a potem dopiero dziecku" bo jeśli sama nie będziesz miała tlenu, to nikomu już nie pomożesz.....dziewczyny, uczcie się, rozwijajcie, bądźcie niezależne....nie bądźcie tylko żonami....miłość czasami się kończy i nie musi to wcale oznaczać końca waszego życia !!!!............na łopatki również rozłożyła mnie @bonobo...nie wiem czym jest zdruzgotana...i dlaczego nie chce zgodzić się na trójkąt, skoro godziła się przez cale życie.....Twój mąż miał przyzwolenie na takie życie od Ciebie a informując męża kochanki, wystawiłaś sama sobie świadectwo.....godne politowania zresztą.......... "kochanka, chce, żebym się rozwiódł" .....sam tytuł mnie rozbawia... Panowie, .najpierw mamusia coś od Was chciała, potem żona, teraz kochanka... myślę, że to mężczyźni powinni zmieniać nazwiska.....to by wiele ułatwiło w poznaniu samego siebie i poznaniu Was przez innych....albo na panieńskie mamusi, albo na żony, albo na nazwisko kochanki......bo jeśli chcecie zostać przy swoim, to nie pytajcie co robić...i nie róbcie tego czego ktoś chce.....ZRÓBCIE TO CZEGO SAMI CHCECIE!!!!

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 15 września 2013 - 10:52
    Wielu mężczyzn znajduje na boku, to czego brakuje im w domu....nie chcą z niczego rezygnować, podobno też nikogo krzywdzić, krzywdząc wszystkich....ale zgadzam się, że nie tylko Panowie kłamią, kobiety kłamią wręcz po mistrzowsku....potrafią być wyrachowane, są świetnymi aktorkami i naprawdę potrafią manipulować facetem.....możecie nigdy nie dowiedzieć się jak Jej jest z Wami w łóżku i czy Was w ogóle kocha......wielu ludzi potrafi coś udawać, a im dłużej człowiek udaje, to sam zaczyna w to wierzyć......wielu z Was, żony już nie kochają....nawet jeśli wybacza zdrady, nawet jeśli walczą o Was, to wcale nie musi oznaczać miłości.......a np,strach przed samotnością, przed tym jak sobie poradzi, bo nie wyobraża sobie życia bez męża w ogóle jako takiego, niekoniecznie Was.....gdyby na odchodne dostały np. 10 mln zł.... większość po 20 latach małżeństwa, z facetem, o którym nie ma w sumie najlepszego zdania - poradziłaby sobie świetnie!!!!!! a weźmy pod lupę kochanki.......wiele romansów nawet by się nie zaczęła, gdyby Panów nie było na nie stać......hotele, wyjazdy, prezenty.....chcesz wiedzieć, czy kochanka Cię kocha? czy warto zaryzykować i dla Niej odejść? powiedz, że wszystko co masz i samochód, zostawiasz żonie....że przyjdziesz do Niej jak stoisz w jednej koszuli.....że będziecie żyć Wasza miłością, a Ty zaczniesz brać nadgodziny, żeby zarobić na alimenty......albo powiedz, że żona opuszcza dom i zostawia Tobie dzieci, że będziecie mogli razem je wychowywać, np córeczkę w wieku dojrzewania, która przechodzi trudny wiek !!!!! można się naprawdę łatwo przekonać jakie ktoś ma wobec nas plany......"kochanka, chce,żebyś się dla Niej rozwiódł?" to już oznacza,że sam wcześniej tego nie zrobiłeś, a to znaczy, że nie chcesz i pewnie tego nie zrobisz..... ale powiedz to, nie obiecuj, nie oszukuj.....dla mnie mężczyzna na rozdrożu, powinien na jakiś czas opuścić obie....zostać sam.....a dowie się, bez kogo nie może żyć....... bo nie jest niemęskie, zakochać się i mieć dylematy, niemęskim jest nie zapłacić za swoje błędy i nie posprzątać po sobie.....

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~tatian
    ~tatian
    Napisane 15 września 2013 - 19:30
    ciekawa wypowiedź alutka a skąd tak dobrze znasz takowe relacje, że tak konkretnie się na ten temat wypowiadasz?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~dada
    ~dada
    Napisane 15 września 2013 - 19:43
    @alutka
    zabawne, ale nie zwróciłam uwagi na temat tego wątku...
    czytając, myślałam, ze niektórzy zwyczajnie nie widzą związku skutku z przyczyną, ale jest znacznie gorzej:)
    miotają nimi jakieś ciemne moce, najpierw jak grom spadło na nich zadurzenie w innej pani, potem poślizgnęli się na bananie i wpadli do jej łózka, potem się boją, bo ona czegoś chce, a tu na dodatek ślubna nie pocieszy tylko się bardzo rozzłości... małpa jedna.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~joł
    ~joł
    Napisane 15 września 2013 - 19:51
    Ależ panowie doskonale wiedzą czego chcą… oni chcą mieszkać, być ze swoja żoną i dziećmi a z kochanką się spotykać a nie odwrotnie… mieszkać z kochanką a z dziećmi spotykać… i w większości przypadków nie zamierzają wyprowadzić się z domu… no chyba, że żona go wyrzuci na zbity pysk
    I kochanka powinna wiedzieć gdzie jej miejsce… a nie potem uskuteczniać płacze na forum.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 16 września 2013 - 20:44
    @joł......to nie jest tak do końca, pojęcie kochanki trochę się zmieniło od XIXw... wtedy były utrzymankami i znały swoje miejsce....i na to się godziły...teraz, utrzymanki pewnie też....ale jest mnóstwo kobiet, które myślą, że ich faceci je kochają, bo oni utwierdzają je w tym.....nie finansują im życia, za to obiecują wspólne.... to pewnie temat na inne forum, ale chciałabym spytać się panów, co oznacza dla nich w dzisiejszych czasach słowo HONOROWY ? dawniej ginęli za swoje słowo, dziś, ono nic nie znaczy.... mając żonę i kochankę, już zawsze będziecie samotni, bo to, czego szukacie tak naprawdę, to kobiety, przed którą nie będziecie musieli niczego udawać.....

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 17 września 2013 - 06:56
    Dopiero teraz zauważyłam, że forum było przez pół roku zawieszone....ciekawe... czyżby już wszyscy rozwiązali swoje problemy? chociaż z drugiej strony, na palcach można tu policzyć panów z dylematem jak w tytule.....zaciekawiły mnie wypowiedzi @grenadiera.. dziwne i osobliwe podejście, ale w zasadzie tylko i wyłącznie ponieważ rzadko spotykane....czy aby jednak na pewno? po chwili zastanowienia, model bardzo częsty, tylko nie nazwany po imieniu.....wiele żon, wie o romansie, tylko nie przyznaje się do tego, kochanki tym bardziej wiedzą o żonie i godzą się na to....jedyna różnica jest tylko taka, że obie panie od czasu do czasu pija razem kawkę....żeby nie było wątpliwości, mi taki układ też nie odpowiada, ale tylko dlatego, że nie lubię się dzielić....natomiast jeśli tym kobietom to pasuje, to dlaczego jest taka nagonka na @grenadiera? w zasadzie drogie panie, niewiele można mu zarzucić, z rzeczy, na które nie ma przyzwolenia u wszystkich...no bo, nie kłamie przecież, nie oszukuje, nikomu niczego nie obiecuje, nie zdradza za plecami......no ja, w sumie niczego nie mogę mu zarzucić...człowiek uczciwy!!!! czy nie tego wymagamy od innych?? każda z tych pań, wie na czym stoi i podejmuje decyzję....i podjęła....nie zgodzę się jednak z @grenadierem, że to będzie model obowiązujący w przyszłości, zbyt mało takich "przywódców" wśród mężczyzn, za jakiego sam się uważa....i coraz mniej kobiet uległych.....to raczej pójdzie w kierunku, samotnych, niezależnych kobiet, które tak naprawdę potrafią być samowystarczające i nie sądzę, żeby panowie jeszcze kiedykolwiek zdobyli taką pozycję, jaką posiadali kiedyś.....na własne życzenie, tracą autorytet, boją się swoich matek, boja się swoich żon i kochanek.....oddali decyzyjność bez walki....to smutne.....

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Ania 77
    ~Ania 77
    Napisane 18 grudnia 2013 - 13:05
    Wiesz ten tekst idealnie pasuje mi do mojej sytuacji, gdy mój mąż "zagmatwał" się w romans jak to sam określa i nie był pewien co te nowe dziewczę od niego chce ( które ma też męża i dwoje dzieci ), ja postanowiłam sprawę prosto, powiedz że żonie czyli mi zostawiasz wszystko (dom, samochód, wspólny interes ), jaki był efekt NOWA PANI JUŻ GO NIE CHCIAŁA, po prostu był w szoku !!!!! A tak mocno go kochała i nie mogła sobie poradzić z miłością,-stara żona jej to umożliwiła :-) .

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~bet
    ~bet
    Napisane 20 grudnia 2013 - 22:33
    miałam dom rodzinę męża nie idealnego ale go miałam....ale na drodze swej spotkałam pana który dawał mi to wszystko o czym mąż zapominał bo każdą wolną chwilę spędzał nad rzeką wędkując.....pan obiecywał ja wierzyłam i tak przez rok potem zaszłam w ciąże pan sie wystraszył i kasą chciał załatwic sprawę ...urodziłam prawie życiem przypłacając,nocami nie spałam wyrzuty sumienia miałam powiedziałam mężowi nie był zachwycony ale wybaczył po czym po pół roku sam poznał sobie pania ....a ja dostałam pozew rozwodowy teraz mieszkam sama z dziecmi pan odwiedza swoje dziecko a ja gdy go widzę mam ochote go zabić no cóż zniszczyłam sobie życie sama bo jestem dorosła i nikt do niczego mnie nie zmuszał ale pan umiał kłamać oszukiwać i łgać a ja tylko uwierzyłam.....

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Lola
    ~Lola
    Napisane 30 stycznia 2014 - 12:11
    Mnie przeraża ilość zdrad. Sama to przeżyłam, przezywają to moje koleżanki, znajome, znajome znajomych.
    Fałsz i zakłamanie pomiędzy ludźmi którzy się przecież "kochają".
    Przecież w każdym związku jest albo zdradzany mężczyzna (który o niczym pojęcia nie ma) że żona się świetnia bawi.
    Albo zdradzana żona (jw.)
    Wybierając partnera ufasz mu że zamiast zdradzać, w przypadku kryzysu, poszukacie problemów wewnątrz. Taka zamiana żony/męża z którą ktoś spędził 10, 15, 20 lat na kochankę/kochanka to często jak przysłowie "zamienił stryjek, siekierkę na kijek".
    Ale łatwiej jest "wymienić" egzemplarz niż się postarać zbudować coś na zgliszczach. Nikomu się już nie chce.

    A dziewczyny, SIĘ ŁUDZĄ że ich "partnerzy" pozostawiają dla nich żony. No zostawiają, zostawiają dzieci żony.
    Często kochanki słyszą że "żona jest fatalna, nie sypiamy ze sobą, nie mamy niczego wspólnego poza dziećmi", gówno prawda, jak by byłą fatalna to by się z nią natychmiast rozwiódł, (wiem z doświadczenia) a nie odkładał, odkładał, odkładał. Fatalnej żony człowiek się pozbywa od razu, a nie udaje przed kochanką że jej nie kocha.
    Wiem, miałam tak, kochanka w tle a my z (byłym) mężem mieliśmy najpiękniejszy sex świata, wręcz miałam romans z mężem jak on miał romans z kochanką za jej plecami, jej gadał ze u nas nie bywa, że się ze mną nie widuje, że przychodzi tylko dla dzieci (a przychodził do mnie) ech... A kochanka, płakała w telefon, szantażowała męża, dzwoniła i kontrolowała Go non stop, jak nakręcona była, ale było minęło, wspomnienia po małżeństwie przynajmniej fajne zostały... A i mąż po rozwodzie z inna się związał ku jej rozpaczy, ot rozwaliła mi małżeństwo i została sama. Bo mąż ją dla jeszcze młodszej wymienił.

    Jak kochanka zaczyna "szaleć" często też facet raczej szuka nowej kochanki niż z ciepłej żonki rezygnuje.
    No ale można "przypadkiem oczywiście" zaliczyć z takim czyimś mężem "wpadkę" i ślub nowy gotowy.
    Pamiętajcie dziewczyny, pewnego dnia możecie zostać również i wy wymienione dla nowszego egzemplarza. Lub wasze córki, jak się wtedy będziecie czuły...

    Rozwód, kochanka, zdrada czasami otwiera zdradzanym żonom/mężom okno na świat, wyfruwają dzięki zdradom mężów/żon, zaczynają dbać o siebie, zaczynają inaczej postrzegać świat, przez "przypadek" może z tego dobro wyniknąć.
    Sama znam ze 4 kobiety (w tym Ja), około 40-tki które dzięki rozwodom (zdrady mężów) mają dużo lepsze życie, mają dużo młodszych kochanków, super się bawią, korzystają z życia, z pieniędzy zarabianych. Człowiek nabiera innych perspektyw, po co mi forsa na koncie jak mogę się dobrze bawić. Maż i tak da mi alimenty na dzieci, zdradził zostawił teraz płaci.

    A mężowie, często taki potem utknie z kochanką w pieluchach. A byłą żona się bawi.
    I potem motają się jak z tego nowego życia "uciec"

    Jedna uwaga.
    Co innego mężowie mówią kochankom a co innego życie, w 90% kłamią.
    Zawsze można zostać wymienionym na jeszcze młodszy ładniejszy egzemplarz.
    Trzeba korzystać z życia bo za krótko trwa.
    Starość bywa samotna, szczególnie jak się utnie kontakty z dziećmi z pierwszego związku i mąż zostaje nagle sam.
    Każda opcja "rozwodowa" jest ogromnym obciążeniem finansowym (trzeb utrzymać dwa domy, szczególnie jak żona umie pilnować swoich interesów i alimenty są wysokie)



    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Lola
    ~Lola
    Napisane 30 stycznia 2014 - 12:13
    ~joł napisał:
    Ależ panowie doskonale wiedzą czego chcą… oni chcą mieszkać, być ze swoja żoną i dziećmi a z kochanką się spotykać a nie odwrotnie… mieszkać z kochanką a z dziećmi spotykać… i w większości przypadków nie zamierzają wyprowadzić się z domu… no chyba, że żona go wyrzuci na zbity pysk
    I kochanka powinna wiedzieć gdzie jej miejsce… a nie potem uskuteczniać płacze na forum.

    Potwierdzam, Potwierdzam, Potwierdzam, Potwierdzam,

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Lola
    ~Lola
    Napisane 30 stycznia 2014 - 12:23
    ~Konstancja napisał:
    dziękuje "Grenadierze" za odpowiedź ale to nie jest odpowiedź prawdziwego Faceta :) - tak sobie poczytałam Twoje posty i albo jesteś księdzem (libertynem, który kocha wszystko i wszystkich ale nie siebie i nie był z kobietą) albo leczysz na forum swoje kompleksy jako Sułtan Brunei - że niby mam harem i wszytko kontroluję /ale bzdura/- i do tego cytujesz złote myśli z makatek mojej Babci (puść wolno jak kochasz albo grzesz aby mieć co wspominać) - sorki taka mała złośliwość wybacz mi - zadałam konkretne pytanie i oczekuję konkretnej odpowiedzi jak od Prawdziwego Faceta - a nie tekstów z marzeń i snów! akurat banki jak i firmy giełdowe prezentują swoje wyniki finansowe oficjalnie - dlatego oczekuję danych oficjalnych. Wiem z rozmów z kumplami , że średnio dobrze sytuowany Facet po 40-tce wydaje ok 10-15 tys średnio m-cznie na Kochankę (Wzgórza Dylewskie, szpilki Laboutin, biżuteria Boucherton, bielizna min La Perla itd pod warunkiem że kupił jej już mieszkanie) i właśnie takich konkretów oczekuję ! Co do zdrowia fizycznego text że kontrolujesz jest słaby - tzn. z co ? że trzymasz swoje kobiety w klatce w kajdanach i co miesiąc ciągniesz do wenerologa ? że ufasz - ale komu? sobie ? żonie? kochance? przecież każdy człowiek i kobieta i mężczyzna ma wolną wolę - nie - to nie jest odpowiedź Faceta - czekam na konkrety od prawdziwych Facetów !

    ♥♥♥
    Potwierdzam, wydatki na dwa domy są wysokie są wysokie. Mąż (były) się w kredyty uwikłał bo budżecik miał skromniejszy niż 15 tys miesięcznie a z kochanką jak był to za każdym razem na zakupach on płacił, bez względu co kupowali, ot ona jakoś zawsze portfelika zapominała.
    I nie ważne było czy miał pieniądze czy nie, ot płacił i już.
    A i prezenty dla nas obu identyczne też tanie nie były, bo przecież ciężko ogarnąć co której kupił wiec kupował podwójnie, jak się dowiedziałam to śmiałam się że rabaty pewnie dostaje.
    Nikt nie powiedział ze facetom jest łatwo.

    PS.
    Na tym forum wielu Panów to tzw. grupa o której mówię "erotoman gawędziarz" nie mają pojęcia o posiadaniu kochanki a się chwalą, ot żeby podbudować lichutkie ego.
    Czy wystarcza "chłopcy"?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Artur Siekierski
    ~Artur Siekierski
    Napisane 18 lutego 2014 - 01:23
    Zawsze lubiłem posuwać laski w pracy czyli w jednostce JRG nr 4 na Chłodnej, waliłem je a czasem grałem z nimi w bilarda i darta w części wypoczynkowej, często Gosia przychodziła na nocki na jednostkę na numerek lub dwa, to były czasy...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~beata
    ~beata
    Napisane 19 września 2014 - 21:08
    faceci a wy myślicie, że kochankom jest łatwo, kochamy was a wy macie żony, rodziny . Nas trzymacie w tym chorym układzie, gdybyśmy was nie kochały nie trwałybyśmy w tym dramacie, można tak ranić? Macie serce?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~smartie
    ~smartie
    Napisane 28 września 2014 - 11:44
    jak tak wszystko czytam to widzę, że to wszystko czysta ekonomia. dlatego uważam, że w życiu należy być niezależnym. mój ex powiadał mi 'it's best to be single and independent, rather than married and totally dependent' ... nie rozumiałam go wtedy 20 lat temu i nie chodzi mi o znajomość j. angielskiego :) teraz wiem, że miał rację. żal mi kobiet, które bez chłopa na stałe są nieszczęśliwe. żal mi facetów, którzy wiążą się z kobietami, które nie spełniają ich oczekiwań w łóżku ... zastanawiam się, co ich łączy? bo jeśli nie sex, to co? dzieci? finanse? ...... nikt nie powiedział, że po ślubie zawsze będą motylki w brzuchu. małżeństwo to wspólna orka. tak czy siak, lepiej jest żyć w pojedynkę i być niezależnym .... mniej problemów :)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Nowa34
    ~Nowa34
    Napisane 02 października 2014 - 11:03
    Widzę ze wszystko wina tej złej seksownej kochanki ... A co zrobic gdy on nie daje kochance odejść? Spędza każdy czas z Tobą każda wolna chwile sam obiecuje ze zostawi żonę ze bedzie Tylko z Tobą nawet gdy kochanka go
    O to nie prosi ?? Co wy na to zony ?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~MŻK
    ~MŻK
    Napisane 02 października 2014 - 11:49
    Naiwność kobiet nie zna granic, dlatego mężczyznom się wydaje, że wszystko im wolno. Nie liczy się co mówi tylko co robi.
    Powiedz mu, żeby przestał obiecywać i w końcu odszedł od żony a jeżeli on tego nie zrobi ty załatwisz to z żoną sama - nie zapomnij obserwować reakcji kochanka. Możesz mu też powiedzieć, że skoro jemu wolno sypiać z żoną - zdradza cię w ten sposób - ty też się rozglądasz za kochankiem.
    Panowie mówią, że można kochać dwie kobiety ale już nie dopuszczają myśli, że ich kobiety kochają innych facetów.
    Poczytaj kobieto trochę i nie musisz daleko szukać - wystarczy TU.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook