Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

Dialog między kobietą a mężczyzną - mission impossible ???

Rozpoczęte przez ~alutka, 14 paź 2013
  • ~miłość/kaczka
    ~miłość/kaczka
    Napisane 28 lipca 2014 - 14:43
    ~Torin napisał:
    Ale Torin żył z M. przez 4 lata 24/7/h i tego mu teraz brakuje - nie marzeń westchnień pragnień i innych takich ....

    Torin


    Przywiązałeś się do niej i dlatego ci teraz jej brakuje :-) A w tej chwili tradycyjnie skupiasz się na brakach i potęgujesz tym samym tęsknotę. Nie widzisz tego co masz ! WIdzisz tylko ten brak .Doceń swoją wolność ,swoją samotność. Człowiek jest taką dziwną istotą ,że najczęściej tęskni ,pragnie tego czego nie może mieć. 4 lata życia razem to ani dużo ani mało. Skończyło się wtedy, kiedy miało się skończyć.Pomyśl ,gdyby miało być inaczej, to byłoby inaczej i bylibyście nadal razem. Ale widocznie tak miało być.Nie dane wam jest być dłużej, chociaż kto wie.......może jeszcze M wróci do ciebie,czego życzę ci z całego serca. Zaakceptuj tą sytuację ,bo nie ma sensu tego cały czas rozdrapywać. Co ma być to będzie :-)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Torin
    ~Torin
    Napisane 28 lipca 2014 - 16:41
    Przywiązałem - chmmm myślę, że to jednak coś więcej ..
    Jasne, ze brakuje mi wszystkiego teraz. Ale sukcesywnie i świadomie staram się budować świat bez M. Ale jest to trudne. Do samotności jestem przyzwyczajony. Ale...
    Takiej z mojego wyboru.
    W końcu kiedyś może to zaakceptuje.
    Pierwej pewnie po prostu się z tym pogodzę ... przywyknę
    Czy M. kiedyś wróci ?
    Tego nie wie nikt - lasy nasze były poplątane. Ale jak wróci to raczej za lata i to grube nie wcześniej. Kim wtedy będziemy - któż to wie ..
    Nie myślę o tym. Bo to już całkiem bezproduktywne myśli..
    Żyję - staram się żyć tu i teraz.
    Mimo, że boli.

    Torin

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~LUNA
    ~LUNA
    Napisane 28 lipca 2014 - 23:03
    ~miłość/kaczka napisał:
    @Luna - ''każdy psycholog twierdzi że powinno się odczekac ponad 2 lata aż minie pierwsze zakochanie i wtedy do głosu dochodzi rozum i zacząć sie nim kierować ''

    nie mogę się z tym zgodzić w całości. Pierwsza część ,że należy odczekać kilka lat ,aż minie zauroczenie ,zakochanie - TAK ,ale nie że do głosu ma dojść rozum i nim się kierować. Te pierwsze uczucia takie jak zauroczenie,zakochanie powinno przetransformować się w dojrzałą ,prawdziwą miłość,świadomość swojego wyboru.Rozum tu nie ma nic do rzeczy.Kiedy rozum dochodzi do głosu pojawiają się ''interesy'' ,a to nie to samo co dojrzałe uczucie. Rozum kalkuluje,spekuluje,jest nastawiony na korzyści. Rozum oczywiście należy używać w interesach, w pracy ,firmie ,ale nie w związkach miłosnych,a małżeństwo z czasem zmienia się w instytucję,przedsiębiorstwo. I dlatego po jakimś czasie wszystko się psuje ,nudzi ,zmienia się w obowiązek. Nie ma tu spontaniczności ,tylko obowiązki ,powinności,a to niszczy piękno ,które było na początku znajomości.






    Pisząc że do głosu dochodzi rozum nie miałam na myśli chłodnego kalkulowania tylko właśnie tę świadomą miłość...kiedy przestajemy sie kierować wyłącznie uczuciem za którym każdy by poszedł bez zastanowienia nie myśląc o konsekwencjach. decyzja o rozstaniu z kimś zwłaszcza ze współmałżonkiem powinna być przemyślana a nie podjęta pod wpływem impulsu...tak samo jak wejście w nowy związek. Zmieniamy wtedy całe nie tylko swoje życie wiec lepiej dać sobie czas i dojrzeć do tych decyzji....
    Jestem niestety tą która musi czekac na taką czyjaś decyzję...nie naciskam kocham i cierpię i liczę sie z tym że może nie być ona po mojej myśli ale wolę żeby podjoł tę decyzję całkiem świadomie niż żałował za rok czy dwa...bo tym samym i mnie unieszczęśliwi...
    próbowałam to zakończyć spasowałam ale raczej odniosło to odwrotny skutek...
    W grę echodzą uczucia...silne uczucia...więż emocjonalna której nie można tak poprostu przekreślić...jak i lat małżeństwa.
    Będzie co ma być. Dobranoc.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Moon
    ~Moon
    Napisane 07 sierpnia 2014 - 11:55
    ~Torin napisał:
    Ale Torin żył z M. przez 4 lata 24/7/h i tego mu teraz brakuje - nie marzeń westchnień pragnień i innych takich ....

    Torin

    Torin czy ja dobrze zrozumiałam, odszedłeś do kochanki, w 2009 roku poznała "buddystę" a teraz w 2013 czy 2014 poznała kolejnego Pana dla którego to Pana cię zostawiła i ty teraz po tym jak cię porzuciła rozpaczasz.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Torin
    ~Torin
    Napisane 13 sierpnia 2014 - 12:03
    Hmmm moon tak się zastanawiam, czy Ci współczuć, czy zazdrościć ..
    Ewidentnie nie dane Ci było przeżyć miłości która ogarnia całą duszę i całe ciało.
    Gdybyś przeżyła coś takiego, nie pisała byś takich hmmm, nie ważne, nie pisałabyś takich postów :)

    Pozdrawiam
    Torin

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Jaro
    ~Jaro
    Napisane 14 sierpnia 2014 - 08:59
    TORIN- udało Ci się w końcu rozwieść? Ja, właśnie złożyłem pozew.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~LUNA
    ~LUNA
    Napisane 14 sierpnia 2014 - 23:31
    ~Torin napisał:
    Hmmm moon tak się zastanawiam, czy Ci współczuć, czy zazdrościć ..
    Ewidentnie nie dane Ci było przeżyć miłości która ogarnia całą duszę i całe ciało.
    Gdybyś przeżyła coś takiego, nie pisała byś takich hmmm, nie ważne, nie pisałabyś takich postów :)

    Pozdrawiam
    Torin


    Zgadzam się . Trzeba to przeżyć żeby choć trochę zrozumieć....

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~RoseanSon
    ~RoseanSon
    Napisane 18 grudnia 2014 - 11:24
    logopeda warszawa mokotów, logopeda warszawa nfz

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~RoseanSon
    ~RoseanSon
    Napisane 18 grudnia 2014 - 11:42
    logopeda w warszawie, logopeda warszawa

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Lilka
    ~Lilka
    Napisane 23 grudnia 2014 - 23:53
    Poproszę może jeszcze w tym wątku. Potrzebuję porady od mężczyzny, bo nie umiem znaleźć odpowiedzi na moje wątpliwości tak do końca na forum. Muszę jednak napisać coś więcej o nas żeby wyjaśnić sytuację, a nie chcę czynić tego publicznie. Także proszę o kontakt na maila któregoś z panów. Będę bardzo wdzięczna.
    matylda_om@o2.pl

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 04 czerwca 2015 - 23:16
    DIALOG, między Kobietami a Mężczyznami? chyba nie istnieje..
    albo zakłócenia są zbyt duże..

    Ale, wystarczy jedna kobieta i jeden mężczyzna...
    I nawet jeśli, cała reszta jest po drugiej stronie,
    nie dajcie się...
    i żyjcie tak, jak chcecie...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Alicja
    ~Alicja
    Napisane 24 czerwca 2015 - 01:41
    ~alutka napisał:
    DIALOG, między Kobietami a Mężczyznami? chyba nie istnieje..
    albo zakłócenia są zbyt duże..

    Ale, wystarczy jedna kobieta i jeden mężczyzna...
    I nawet jeśli, cała reszta jest po drugiej stronie,
    nie dajcie się...
    i żyjcie tak, jak chcecie...

    :) zajrzałam "po latach" i widzę znajomy nick :) pozdrawiam i popieram ;) - żyjcie jak chcecie. :)
    Co do dialogu... zależy od rozmówców (danego mężczyzny i danej kobiety ;) ) i od dnia.. ;)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Idiota
    ~Idiota
    Napisane 21 kwietnia 2016 - 14:17
    Zradzilem zone z młodszą przez jakis czas bylem zachwycony.Dziś jestem sam zona którą kochałem odeszła płakała.Tak jestem idiotą bo jak się kocha to sie nie zdradza ale ja jak to facet mysli po fakcie.Dowartosciowanie nie pomogło jestem samteraz ona jest z innym a ja co ja zostałem z czym zasłuzylem z samotnoscią bo to ją kochałem.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~ona
    ~ona
    Napisane 21 kwietnia 2016 - 22:54
    ~Idiota napisał:
    Zradzilem zone z młodszą przez jakis czas bylem zachwycony.Dziś jestem sam zona którą kochałem odeszła płakała.Tak jestem idiotą bo jak się kocha to sie nie zdradza ale ja jak to facet mysli po fakcie.Dowartosciowanie nie pomogło jestem samteraz ona jest z innym a ja co ja zostałem z czym zasłuzylem z samotnoscią bo to ją kochałem.


    i na dodatek jesteś kobietą ;)))

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~?
    ~?
    Napisane 26 kwietnia 2016 - 16:17
    ~ona napisał:
    ~Idiota napisał:
    Zradzilem zone z młodszą przez jakis czas bylem zachwycony.Dziś jestem sam zona którą kochałem odeszła płakała.Tak jestem idiotą bo jak się kocha to sie nie zdradza ale ja jak to facet mysli po fakcie.Dowartosciowanie nie pomogło jestem samteraz ona jest z innym a ja co ja zostałem z czym zasłuzylem z samotnoscią bo to ją kochałem.


    i na dodatek jesteś kobietą ;)))



    Pewnie jestes kochanką i myslisz ze zostawi żonę.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Rejczel...
    ~Rejczel...
    Napisane 26 kwietnia 2016 - 20:03
    ~? napisał:
    ~ona napisał:
    ~Idiota napisał:
    Zradzilem zone z młodszą przez jakis czas bylem zachwycony.Dziś jestem sam zona którą kochałem odeszła płakała.Tak jestem idiotą bo jak się kocha to sie nie zdradza ale ja jak to facet mysli po fakcie.Dowartosciowanie nie pomogło jestem samteraz ona jest z innym a ja co ja zostałem z czym zasłuzylem z samotnoscią bo to ją kochałem.


    i na dodatek jesteś kobietą ;)))


    Pewnie jestes kochanką i myslisz ze zostawi żonę.


    I na dodatek zaraz doniesie żonie, że mężuś ma kochankę :P

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Rejczel...
    ~Rejczel...
    Napisane 26 kwietnia 2016 - 20:03
    ~? napisał:
    ~ona napisał:
    ~Idiota napisał:
    Zradzilem zone z młodszą przez jakis czas bylem zachwycony.Dziś jestem sam zona którą kochałem odeszła płakała.Tak jestem idiotą bo jak się kocha to sie nie zdradza ale ja jak to facet mysli po fakcie.Dowartosciowanie nie pomogło jestem samteraz ona jest z innym a ja co ja zostałem z czym zasłuzylem z samotnoscią bo to ją kochałem.


    i na dodatek jesteś kobietą ;)))


    Pewnie jestes kochanką i myslisz ze zostawi żonę.


    I na dodatek zaraz doniesie żonie, że mężuś ma kochankę :P

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~ona
    ~ona
    Napisane 26 kwietnia 2016 - 22:20
    właśnie odesłałam żonie takiego, co to nie wie co z życiem zrobić
    hehe, nawet by mi do głowy nie przyszło być czyjąś kochanką
    żałosny jest dla mnie facet, który nie umie rozwiązać swoich problemów

    ale jedyne o czym taki marzy, to żeby żona jakimś cudem zniknęła,
    miłości to tam nie ma...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Adam,s
    ~Adam,s
    Napisane 26 stycznia 2019 - 09:20
    Zawsze trzeba walczyć, tylko w inteligentny sposób. Facet to takie nieskomplikowane" bydle",(ha,ha ,ha),więc trzeba mówić wprost A nie ogródkami. To, że facet akurat czyta nie świadczy o braku zainteresowania żoną czy partnerką. Jestem po 40, i wszystko w moim związku wydawało mi się ok, póki nie nakryłem w telefonie żony przez przypadek sms-ów z innym facetem. Po wyjściu tego na światło dzienne myślałem poważnie o odejściu, ponieważ mojej żonie przez myśl nie przeszło się wytłumaczyć poza zdawkowym to nic poważnego. 8 marca ,wasze święto A poczułem się oszukany. Po przemyśleniu tej sytuacji na chłodno, postanowiłem zawalczyć o nasz związek, bo okazało się,że połowa winy leży po mojej stronie ....no i dalej ją kochałem....rozmowy były trudne, i mimo wyjaśnienia sobie wzajemnych pretensji, wracało to do mnie jak BUMERANG. Dziś mam nadzieję, że jest już dobrze, minął prawie rok, ale zaufanie pękło jak bańka mydlana. Naprawdę trudno jest zaufać kolejny raz,choć przez ostatnie 20 lat nie miałem z tym problemu. Wychodziłem z założenia ,że skoro uroczyście sobie przysięgaliśmy Miłość, Wierność, w Zdrowiu i Chorobie to będzie tak zawsze. Dziś już wiem , że się myliłem i że Zawsze trzeba walczyć o relacje, o intymność w związku ,pozostawiając partnerowi odrobinę wolności i samodzielności i swojego marginesu. Dalej jest mi trudno zaufać,choć moja żona przysięga ,że jest dobrze już i więcej już się to nie powtórzy. Jednak skaza jest już skazą i Oboje pracujemy nad tym . Myślę, że po tej trudnej sytuacji oboje jesteśmy mądrzejsi. Więc jeśli istnieje choć jeden powód dla ratowania Relacji to warto o to Walczyć z całych sił. Już to przerobiliśmy i warto było, a bywało ciężko i trudno w chwilach zwątpienia.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 26 stycznia 2019 - 22:54
    To mój wątek:)
    odgrzebany po latach..
    więc pozwolę sobie zajrzeć..

    "Zawsze trzeba walczyć, tylko w inteligentny sposób."

    - nie musi być, w sposób inteligenty, cokolwiek to znaczy:)

    wystarczy, że oboje zawalczą..

    jestem zmęczona..

    na pożegnanie, chciałabym przeprosić za wszystko ROBERTA..
    tak naprawdę, nie pisałam nigdy do Ciebie,
    a do tych, którym nie zdążyłam czegoś powiedzieć,
    nie powinnam była tego robić.
    Przepraszam.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry
poprzednia
Strona 48 z 10
poprzednia Strona 48 z 48

Gorące tematy