Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

Dialog między kobietą a mężczyzną - mission impossible ???

Rozpoczęte przez ~alutka, 14 paź 2013
  • ~LUNA
    ~LUNA
    Napisane 16 czerwca 2014 - 16:59
    ~Delta-Echo-Sierra napisał:
    @Torin

    Trzymaj się chłopie mocno, bądź twardy, bądź silnym mężczyzną i płacz kiedy absolutnie nikt nie widzi. Nie Ty pierwszy przez to przechodzisz. Pamiętaj, że kobiety uczucia odbierają u mężczyzn jako słabość psychiczna, choć owych oczekują.
    I wcale nie przejmuj się negatywnymi opiniami piszących tu kobiet. One mają swój flight level za sobą a lustro przed i wiedzą to. Zranione ranią obcych.

    Ostatnia rada: dużo ćwicz, biegaj, pływaj, ruszaj się, idzie lato. I nie pij alkoholu.
    A z Twoim uczuciem i rozdartym sercem niestety musisz dalej żyć. To jak kalectwo. Nigdy jej nie zapomnisz. Codziennie będziesz o nie myślał.
    Jak ja o mojej M.


    Nie znam Cię ale ślę Tobie pozdrowienia.


    Kurde ach te M ....
    Ale mylisz się Delta... dla mnie łzy płynące z oczu ukochanego... jegi płacz w głos na moim ramieniu bo musi wracać do Niej... teraz łyka antydepresanty to tylko dowód że facet to CZŁOWIEK który czuje kocha i cierpi... każdy ma do tego prawo....
    I dobrze że nie jesteście nieczuli... nie potrzebujemy MACZO... ale wrażliwego partnera...
    A tak po za tym co u Ciebie? Jak samopoczucie? Ból w końcu mija? życie zaczyna mieć sens?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~aga40
    ~aga40
    Napisane 16 czerwca 2014 - 20:08
    ~Delta-Echo-Sierra napisał:
    @Torin

    Trzymaj się chłopie mocno, bądź twardy, bądź silnym mężczyzną i płacz kiedy absolutnie nikt nie widzi. Nie Ty pierwszy przez to przechodzisz. Pamiętaj, że kobiety uczucia odbierają u mężczyzn jako słabość psychiczna, choć owych oczekują.
    I wcale nie przejmuj się negatywnymi opiniami piszących tu kobiet. One mają swój flight level za sobą a lustro przed i wiedzą to. Zranione ranią obcych.

    Ostatnia rada: dużo ćwicz, biegaj, pływaj, ruszaj się, idzie lato. I nie pij alkoholu.
    A z Twoim uczuciem i rozdartym sercem niestety musisz dalej żyć. To jak kalectwo. Nigdy jej nie zapomnisz. Codziennie będziesz o nie myślał.
    Jak ja o mojej M.


    Nie znam Cię ale ślę Tobie pozdrowienia.

    Ale to wy nas ranicie ,najbliższe nam osoby.A potem płaczecie jak te wielkie miłości was zostawiają,bo tez zaczynają widzieć w lustrze przy sobie starców?
    Najpodlejszy tekst jaki mogłam przeczytać,ale cóż czego od takiego wymagać ,ktoś kiedyś powiedział "jaka wizyta taki zamach"parafrazując:jakie skrzydłaa taki lot.
    Powodzenia w wysokich lotach Delta.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~LUNA
    ~LUNA
    Napisane 16 czerwca 2014 - 21:26
    ~aga40 napisał:
    ~Delta-Echo-Sierra napisał:
    @Torin

    Trzymaj się chłopie mocno, bądź twardy, bądź silnym mężczyzną i płacz kiedy absolutnie nikt nie widzi. Nie Ty pierwszy przez to przechodzisz. Pamiętaj, że kobiety uczucia odbierają u mężczyzn jako słabość psychiczna, choć owych oczekują.
    I wcale nie przejmuj się negatywnymi opiniami piszących tu kobiet. One mają swój flight level za sobą a lustro przed i wiedzą to. Zranione ranią obcych.

    Ostatnia rada: dużo ćwicz, biegaj, pływaj, ruszaj się, idzie lato. I nie pij alkoholu.
    A z Twoim uczuciem i rozdartym sercem niestety musisz dalej żyć. To jak kalectwo. Nigdy jej nie zapomnisz. Codziennie będziesz o nie myślał.
    Jak ja o mojej M.


    Nie znam Cię ale ślę Tobie pozdrowienia.

    Ale to wy nas ranicie ,najbliższe nam osoby.A potem płaczecie jak te wielkie miłości was zostawiają,bo tez zaczynają widzieć w lustrze przy sobie starców?
    Najpodlejszy tekst jaki mogłam przeczytać,ale cóż czego od takiego wymagać ,ktoś kiedyś powiedział "jaka wizyta taki zamach"parafrazując:jakie skrzydłaa taki lot.
    Powodzenia w wysokich lotach Delta.



    Wiesz Ago masz racje ... ranią zawsze najbliższe osoby... ale musisz przyznać ze to nie jest takie na sucho... z wyrachowania... oni też prowadza wewnętrzną walkę ... uważają że kochają swoje żony próbują to zakończyć.... czasem jednak uczucia biorą górę... chcą byc szczęśliwi....nie da się jednak wszystkiego pogodzić... mój też chciałby zadowolić swoją zonę wiedząc że rani mnie i cierpi z tego powodu....ale wrócił do niej i milczy więc nie można mu zarzucić że nie próbuje ratować małżeństwa....
    Przecież żony też zostawiają mężów... zabierają im dzieci... nie patrząc że te tez cierpią bo tęsknią za tatusiem i muszą znosić nowego tatusia... więc i po jednej i po drugiej stronie bywają Ci porzucający i porzuceni... raniący i zranieni... a toksyczne żony też bywają... niestety
    Kiedy koleżankę chciał porzucić mąż to była tragedia... ona super on be... ale jak się powiesił...a z jej charakterem nikt nie potrafi długo wytrzymać....kilka godzin w pracy doprowadza nas do szału... ale ona uważa że nadal jest super a my be...
    to tak na marginesie... ale mężowie też muszą wiele znieść....

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Roma
    ~Roma
    Napisane 17 czerwca 2014 - 07:49
    Luna
    '' serce nie sługa '' też się z tym zgadzam ale jest jeszcze rozum i pewne wartości , którymi należy się kierować w życiu a w szczególności wobec drugiej osoby...
    piszesz coś o gruncie , który przygotowuje sobie facet przed odejściem od żony ...
    zastanów się czy warto być z facetem , który odchodzi od żony bo jest z nią nieszczęśliwy czy być z facetem , który odchodzi od żony bo ma do kogo ...

    Delta
    jak dobrze , że biegasz ....pomaga prawda?
    Widzę ,że podtrzymujesz na duchu Torina ....to dobrze o Tobie świadczy w końcu znalazł się w podobnej sytuacji co Twoja żona i jego żona ...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Roma
    ~Roma
    Napisane 17 czerwca 2014 - 07:55
    Lusi
    przykro to czytać i łatwo radzić ...ale.. nie stój w miejscu bo czas pracuje na Twoją niekorzyść

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~lusi
    ~lusi
    Napisane 17 czerwca 2014 - 19:29
    ~Roma napisał:
    Lusi
    przykro to czytać i łatwo radzić ...ale.. nie stój w miejscu bo czas pracuje na Twoją niekorzyść

    wiem,ze tak jest.....ale mam taki natłok myśli w głowie....że na razie nie wiem....ide do szkoły puki co....zajmę sie czyms...zmienie otoczenie nie bede mieć czasu na rozmyslania .....bo to nic nie zmieni...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Torin
    ~Torin
    Napisane 18 czerwca 2014 - 15:58
    Najtrudniejsze w ostatnim okresie dni za mną.
    Dużo nocnych rozmów z M. Dużo dziennych rozmów z M.
    I M. nie ma - wyjechała.
    Robimy przerwę w związku. Boję się że bezterminową. :| :(
    Piszecie, że kurestwo, piszecie różne nie miłe sprawy.
    A co można powiedzieć o małżeństwie które po 20-tach nawet nie jest zimne. Nie ma żadnej czułości nie ma seksu. Żona odsuwająca moich przyjaciół odemnie. Ja godzący się na to w ramach ratowania związku. Jedyne co zostalo to troska o dzieci.
    Brak chęci brak nawet świadomości żony że cokolwiek jest nie halo.
    Próby ratowania przez wizyty u psychologa i psychiatry ale tylko przeze mnie żona nie widziała problemu. Coś takiego nie wytrzyma. Można albo zacząć pić albo walnąć się z mostu. Albo odejść ...
    A teraz kurde - aaaa szkoda gadać

    Torin - stan straszny :|

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Roma
    ~Roma
    Napisane 19 czerwca 2014 - 15:18
    Torin
    Małżeństwo , ktore sie sypie...... albo sie kończy albo naprawia. Nie da sie jednocześnie przygotowywać " gruntu .....do odejścia od zony " jak to nazwała Luna i naprawiać związku w , którym aktualnie sie jest. To już za Tobą ... A przed Tobą chwile , ktore musiały przeżyć osoby, nazwę je "opuszczone, oszukane , zdradzone ...."przeżyjesz ......

    Lusi
    Nareszcie robisz coś dla Siebie .....nigdy nie pozwól na to by facet po zdradzie wrócił TYLKO do domu tzn.wydawalo mu sie , ze jego żona powinna sie cieszyć z faktu , ze pan wrócił , (siedzi w fotelu i buja w obłokach ).

    Aga40
    Nie gniewaj sie na Delte , facet pewnie napisał a potem pomyślał .....

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Torin
    ~Torin
    Napisane 19 czerwca 2014 - 20:55
    Taka krótka refleksja.
    Myślę, że prościej w życiu maja osoby które czuja mniej.
    Nie wiem, czy lepiej ale na pewno prościej ...

    Torin
    p.s.
    do Delta-Echo-Sierra: zaczynam trenować do lutowego spływu twardzieli ....

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Torin
    ~Torin
    Napisane 22 czerwca 2014 - 13:35
    LUNA - chyb nie dochodzą do Ciebie moje maile ;)
    Sprawdź spam albo cós :)

    p.s.
    sorry za prywatę na forum

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Tessa
    ~Tessa
    Napisane 22 czerwca 2014 - 23:06
    tak dokładnie, nie ma miłości bez pożądania.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~miłość/kaczka
    ~miłość/kaczka
    Napisane 11 lipca 2014 - 15:57
    Witam wszystkich

    Poczytałam sobie ostatnie wpisy ,dużo tego się uzbierało. Piękne historie .Ale zastanawiam się ,czy Wy piszecie o miłości? Wg mnie to wszystko o czym tu piszecie to nic innego ,jak namiętność ,którą ludzie przezywają z......kochankiem/kochanką. To nie jest codzienne życie. Chyba większość tęskni za tą namiętnością i bliskością cielesną,za niczym więcej. Ciekawa jestem ,co by napisał taki Tori za 15 lat ,gdyby żył z tą swoją M przez 24h na dobę? To co większość kochanków/kochanek przeżywa ,to coś tak pięknego ,to tylko dlatego ,że NIE MOGĄ BYĆ RAZEM ,tylko dlatego ,że na ich drodze jest tyle przeszkód do pokonania!!! To wzmacnia u nich tę tęsknotę i namiętność. Bo gdyby byli razem.......po nastu latach...............ciekawa jestem ,jakby wyglądała ta ich wspaniała miłość i uczucia. Właśnie dzięki temu ,że życie tak im się układa ,że nie mogą być razem ,że jest ta niepewność,że nie ma stabilności,wydaje się im ,że to ta jedyna ,wielka miłość !!! Większość chyba tradycyjnie skupia się na BRAKACH ,na tym czego nie ma i trudno to dostać .To wzmaga to ogromne pożądanie ,pragnienia i tęsknotę. Szczerze - powinni być wdzięczni losowi za taki obrót spraw ,bo tylko w ten sposób mogą doświadczyć tych cudownych uniesień,które nazywają potocznie miłością. Ale czy to jest na prawdę miłość?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Torin
    ~Torin
    Napisane 11 lipca 2014 - 16:06
    Ale Torin żył z M. przez 4 lata 24/7/h i tego mu teraz brakuje - nie marzeń westchnień pragnień i innych takich ....

    Torin

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~aga40
    ~aga40
    Napisane 11 lipca 2014 - 22:06
    To tylko 4 lata,a odpowiedz kiedy przestała podobać ci się własna żona,kiedy poczułeś,że już jej nie pragniesz,nie pożądasz,po ilu latach?Jesli to małżeństwo było do kitu,dlaczego odszedłeś dopiero do nowej dupy,bo chyba o to tu chodziło i nie ściemniaj że robiłeś to dla dzieci.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~DO 3 RAZY SZTUKA..
    ~DO 3 RAZY SZTUKA..
    Napisane 11 lipca 2014 - 23:33
    ~aga40 napisał:
    To tylko 4 lata,a odpowiedz kiedy przestała podobać ci się własna żona,kiedy poczułeś,że już jej nie pragniesz,nie pożądasz,po ilu latach?Jesli to małżeństwo było do kitu,dlaczego odszedłeś dopiero do nowej dupy,bo chyba o to tu chodziło i nie ściemniaj że robiłeś to dla dzieci.



    Wszyscy tu zapominamy z\e my Polacy ..kiedyś rzadko pobieraliśmy sie z miłości. Kobieta mając 25 lat była starą panną... fecet w tym wieku jak miał kogos to wypadało sie ożenić. A ilu młodych pobierało sie szybko, bo dziecko w drodze. i wtedy mało kto wiedział co to miłość czego dowodem są narastające rozwody w wieku 45/50 lat bo ci ludzie żyli nie dla siebie ale obok siebie dla dzieci.
    A teraz poznają kogoś i nareszczie dowiadują się co to znaczy kochać... i nie ma co pastwić sie nad nimi bo każdy człowiek chce być szczęśliwym a zostanie z współmałżonkiem na siłę nie służy nawet skrzywdzonej żonie bo On nic nie poradzi że jej nie kocha... chociaż próbuje stara się to nie da rady...i nie da jej szczęścia a takie małżeństwo nie służy dzieciom które czują napięcie między rodzicami. Miłość przychodzi kiedy jej się podoba a nie kiedy my chcemy...
    Młodzi są mądrzejsi.. czekają ze ślubem ,nie zachodzą teraz tak szybko w ciąże.Dziecko po 30stce..i mają czas przekonać sie czy to co jest między nimi to miłość i czy przetrwa.
    Torin się zakochał i wybrał miłość nie wiemy jak wyglądało jego małżeństwo ale czytając co napisał to nie przekreślił ot tak sobie lekką ręką tego małżeństwa.
    Długo myślał i pewnie sie starał ale nie dał rady ...jak każdy. Dodam że kilka moich znajomych kobiet po poznaniu tego jedynego...krócej tkwiło w swoich małżeństwach więc nie oceniajmy panów aż tak surowo.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Roma
    ~Roma
    Napisane 13 lipca 2014 - 15:15
    ~Torin napisał:
    Taka krótka refleksja.
    Myślę, że prościej w życiu maja osoby które czuja mniej.
    Nie wiem, czy lepiej ale na pewno prościej ...

    Torin
    p.s.
    do Delta-Echo-Sierra: zaczynam trenować do lutowego spływu twardzieli ....





    A na co, ..... po co ,......komplikować sobie życie ?
    Myślisz , ze ludziom , którzy czuja mniej żyje sie prościej? a ja myśle , ze ludziom uczciwym żyje sie prościej .

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Roma
    ~Roma
    Napisane 13 lipca 2014 - 15:19
    ~Tessa napisał:
    tak dokładnie, nie ma miłości bez pożądania.



    Jeśli nie ma miłości bez pożądania to na pewno jest pożądanie bez miłości! ......jak wiele osób myli to uczucie...:(

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~LUNA
    ~LUNA
    Napisane 13 lipca 2014 - 19:04
    ~Roma napisał:
    ~Torin napisał:
    Taka krótka refleksja.
    Myślę, że prościej w życiu maja osoby które czuja mniej.
    Nie wiem, czy lepiej ale na pewno prościej ...

    Torin
    p.s.
    do Delta-Echo-Sierra: zaczynam trenować do lutowego spływu twardzieli ....




    A na co, ..... po co ,......komplikować sobie życie ?
    Myślisz , ze ludziom , którzy czuja mniej żyje sie prościej? a ja myśle , ze ludziom uczciwym żyje sie prościej .





    A czy to nie jest uczciwe...Poznajemy kogoś , zakochujemy się nie chcemy tego... przez 2 lata toczy się walka z tym uczuciem bo dzieci rodzina...aż w końcu facet mówi żonie prawde i że odchodzi? To nie uczciwe> Uczciwiej byłoby zostać oszukiwac ją że się ją kocha a myśleć i tęsknić za inną przez co automatycznie nie bć emocjonalnie z żoną...ona by się zasatnawiała czemu tak jest dlaczego mąż ją tak traktuje,,,co złego zrobiła,,, jak by jej powiedział ze kocha inną ale został bo tak trzeba to była by nieszczęśliwa.... i tak jest nieszczęśliwa chociaż on jest obok...właśnie...OBOK.. i nie wiele może na to poradzić. Więc uczciwiej byłoby unieszczęśliwić siebie żone kochankę.. a przy tym i dzieci które czują że między rodzicami jest żle..?
    Uważam że tak jak postąpił Torin było uczciwe nie chciał odchodzić ale musiałby żyć wbrew uczuciom co nikogo by nie uszczęsliwiło... a tak postawił sprawę jasno żona pocierpiała i wiem że już jest szczęśliwa...
    jak napisała do 3 razy sztuka... chyba za młodo się pobieramy żeby wiedzieć czy to co czujemy na początku przetrwa...każdy psycholog twierdzi że powinno się odczekac ponad 2 lata aż minie pierwsze zakochanie i wtedy do głosu dochodzi rozum i zacząć sie nim kierować a młodzi zanim minie 2 lata byli już dawno po ślubie bawiąć już dziecko... decyzja o ślubie zapadała sama...presja i obowiązek a prawdziwa miłość przychodzi po latach... i... no to o czym się tu rozpisujemy i to w wielu wątkach....

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~grzes 66
    ~grzes 66
    Napisane 15 lipca 2014 - 07:51
    Ja nie jestem tchozem.Moja byla partnerta napisala mi przez sms ze w jej zyciu pokazal sie ktos . . ja nalegalem na rormowe zgodzila sie ale bylo juz za pozno lozko weszlo w gre .

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~miłość/kaczka
    ~miłość/kaczka
    Napisane 28 lipca 2014 - 14:21
    @Luna - ''każdy psycholog twierdzi że powinno się odczekac ponad 2 lata aż minie pierwsze zakochanie i wtedy do głosu dochodzi rozum i zacząć sie nim kierować ''

    nie mogę się z tym zgodzić w całości. Pierwsza część ,że należy odczekać kilka lat ,aż minie zauroczenie ,zakochanie - TAK ,ale nie że do głosu ma dojść rozum i nim się kierować. Te pierwsze uczucia takie jak zauroczenie,zakochanie powinno przetransformować się w dojrzałą ,prawdziwą miłość,świadomość swojego wyboru.Rozum tu nie ma nic do rzeczy.Kiedy rozum dochodzi do głosu pojawiają się ''interesy'' ,a to nie to samo co dojrzałe uczucie. Rozum kalkuluje,spekuluje,jest nastawiony na korzyści. Rozum oczywiście należy używać w interesach, w pracy ,firmie ,ale nie w związkach miłosnych,a małżeństwo z czasem zmienia się w instytucję,przedsiębiorstwo. I dlatego po jakimś czasie wszystko się psuje ,nudzi ,zmienia się w obowiązek. Nie ma tu spontaniczności ,tylko obowiązki ,powinności,a to niszczy piękno ,które było na początku znajomości.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook