Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

Dialog między kobietą a mężczyzną - mission impossible ???

Rozpoczęte przez ~alutka, 14 paź 2013
  • ~Kobieta_40+
    ~Kobieta_40+
    Napisane 16 kwietnia 2014 - 21:14
    Facet
    To, co napisałeś :
    napisał:
    Ale mogę Wam Panie powiedzieć nie pozwalajcie na to . Wiem po sobie, że potrzeba ciepła, bliskości i bezpieczeństwa jest w życiu najważniejsza . Jeżeli mężczyzna nie jest wyzerowany z poprzedniego związku nie pozwalajcie sobie na zbytnie zbliżenie

    To bardzo ważne, Tak jesteśmy traktowane/traktowani, jak sobie na to pozwalamy. Cierpimy, bo pozwalamy na to, by ktoś nas źle traktował. Jednak jest też tak, że potrzeba bycia kochanym, rozumianym, potrzebnym zapcha nas o jeden most za daleko… czasem trudno zapanować nad uczuciami i emocjami.
    Wiem też, że po tym co mnie spotkało jestem inna osobą. Pracowałam nad sobą kilka miesięcy, wiem, czego nie chcę. Być może mam wygórowane oczekiwania od życia, ale dla mnie ważna jest lojalność wobec drugiej osoby, wierność własnym wartościom. Wiem też, że za chwilę bycia kochanym, a właściwie za iluzje tej chwili czasem płaci się bardzo wygórowana cenę.
    Tak naprawdę ta moja nie do końca miła przygoda zmieniła moje myślenie, moje poglądy na życie. Głupio to zabrzmi, ale jestem na dzień dzisiejszy dojrzalsza, pewniejsza siebie, znam swoja wartość i powiem Ci „ facet ” za tanio się nie sprzedam. Teraz wiem, że lepiej mi samej niż w kiepskim toksycznym związku.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kobieta_40+
    ~Kobieta_40+
    Napisane 16 kwietnia 2014 - 21:21
    ~facet napisał:
    Teraz już chcę walczyć tylko o siebie . Oddałem całego siebie na 20 lat . W tym związku więcej już tego nie zrobię . To byłaby jedyna droga do szczęścia . Ale już nie mojego . Też może w końcu je sobie narysuję ?

    Więc walcz ... a malowanie szczęścia zacznij od zakupu najlepszych kredek i porządnej temperówki.
    Wybacz mi to pytanie, może zbyt osobiste : potrafisz jeszcze marzyć ??
    jeśli tak - to i życie i świat stoi przed Tobą otworem.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~facet
    ~facet
    Napisane 16 kwietnia 2014 - 21:29
    Marzyć ???? Tak mi się wydaje . Na razie jednak wydaje mi się, że marzę o gumce do mazania .
    I dopiero na czystej kartce zacząć malować .
    Doskonale wiem, że potrzeba bliskości potrafi zapędzić nas za daleko . Ale wydaje mi się postępując od początku według pewnych zasad można oszczędzić sobie i innym późniejszych rozczarowań i cierpień .
    Chociaż może łatwo mi się tylko tak mówi ???

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~LUNA
    ~LUNA
    Napisane 16 kwietnia 2014 - 21:52
    ~facet napisał:
    Marzyć ???? Tak mi się wydaje . Na razie jednak wydaje mi się, że marzę o gumce do mazania .
    I dopiero na czystej kartce zacząć malować .a
    Doskonale wiem, że potrzeba bliskości potrafi zapędzić nas za daleko . Ale wydaje mi się postępując od początku według pewnych zasad można oszczędzić sobie i innym późniejszych rozczarowań i cierpień .
    Chociaż może łatwo mi się tylko tak mówi ???



    Hej szkoda tylko że nie ma takiej gumki która wymazała by przeszłość ,cierpienie i takich kredek które po narysowaniu czegokolwiek pomogą nam być szczęśliwszymi... musimy pocierpieć przeczekać... wyciągnąć wnioski... tylko jak zabić miłość która trwa choć była długo ukryta 15 lt i choć się nie prosiłam ktoś pojawił się i tak dłubał i dłubał w moich uczuciach aż ją znowu wydłubał po paru miesięcy i zostawił choć zapewnia jak bardzo kocha... może jest tak słaby jak FACET i nie potrafi zawalczyć. Macie taką gumkę która to wymaże???? ODDAM WSZYSTKO ZA NIĄ...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kobieta_40+
    ~Kobieta_40+
    Napisane 16 kwietnia 2014 - 22:11
    ~facet napisał:
    Marzyć ???? Tak mi się wydaje . Na razie jednak wydaje mi się, że marzę o gumce do mazania .
    I dopiero na czystej kartce zacząć malować .
    Doskonale wiem, że potrzeba bliskości potrafi zapędzić nas za daleko . Ale wydaje mi się postępując od początku według pewnych zasad można oszczędzić sobie i innym późniejszych rozczarowań i cierpień .
    Chociaż może łatwo mi się tylko tak mówi ???

    Ktoś mądry powiedział ... nie da się cofnąć czasu i napisać nowego początku, ale mam y wpływ na zakończenie ...
    Więc trzymając się tego - staram się, aby każdy dzień miał w sobie jakiś miły dla mnie akcent, choćby kawałek fajnej książki na koniec dnia ..
    Nauczyłam się czegoś, co pozwala mi bardzo fajnie funkcjonować, pokochałam siebie ;-) Głupio to brzmi, ale to bardzo ważne., Nikt tak nie zadba o nas, jak MY sami. Tak naprawdę realizuję swoje małe marzenia ;-) Zmieniłam fryzurę, zapuściłam włosy, mam piękne błyszczące falowane blond włosy, marzyłam o takich od zawsze... dbam o siebie, dbam o to, by zawsze mieć fajne kolorowe kiecki, noszę tylko i wyłącznie szpilki, no chyba że sytuacja wymaga innych butów .. namalowałam siebie od nowa, nowymi kredkami, Dobrze mi ze samą sobą, uśmiecham się dużo, dbam o swój dobry nastrój. Staram się swoje smutki zamykać w domu, nie zabieram ich do pracy... I powiem Wam , powoli to zaczyna działaś.
    Polecam ... Dobrej nocy, sen leczy smutki ;-)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kobieta_40+
    ~Kobieta_40+
    Napisane 16 kwietnia 2014 - 22:15
    facet
    I jeszcze jedno - Twoje szczęście zależy od Ciebie. zarówno Twoje życie jak i Twoje szczęście jest w Twoich rękach, ja osobiście życzę Ci odwagi i szczęścia ;-)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~LUNA
    ~LUNA
    Napisane 16 kwietnia 2014 - 22:43
    ~Kobieta_40+ napisał:
    ~facet napisał:
    Marzyć ???? Tak mi się wydaje . Na razie jednak wydaje mi się, że marzę o gumce do mazania .
    I dopiero na czystej kartce zacząć malować .
    Doskonale wiem, że potrzeba bliskości potrafi zapędzić nas za daleko . Ale wydaje mi się postępując od początku według pewnych zasad można oszczędzić sobie i innym późniejszych rozczarowań i cierpień .
    Chociaż może łatwo mi się tylko tak mówi ???

    Ktoś mądry powiedział ... nie da się cofnąć czasu i napisać nowego początku, ale mam y wpływ na zakończenie ...
    Więc trzymając się tego - staram się, aby każdy dzień miał w sobie jakiś miły dla mnie akcent, choćby kawałek fajnej książki na koniec dnia ..
    Nauczyłam się czegoś, co pozwala mi bardzo fajnie funkcjonować, pokochałam siebie ;-) Głupio to brzmi, ale to bardzo ważne., Nikt tak nie zadba o nas, jak MY sami. Tak naprawdę realizuję swoje małe marzenia ;-) Zmieniłam fryzurę, zapuściłam włosy, mam piękne błyszczące falowane blond włosy, marzyłam o takich od zawsze... dbam o siebie, dbam o to, by zawsze mieć fajne kolorowe kiecki, noszę tylko i wyłącznie szpilki, no chyba że sytuacja wymaga innych butów .. namalowałam siebie od nowa, nowymi kredkami, Dobrze mi ze samą sobą, uśmiecham się dużo, dbam o swój dobry nastrój. Staram się swoje smutki zamykać w domu, nie zabieram ich do pracy... I powiem Wam , powoli to zaczyna działaś.
    Polecam ... Dobrej nocy, sen leczy smutki ;-)



    Ja staram się zawsze tak postępować... no z wyjątkiem tych szpilek... wolę boso . l bywają chwile kiedy czuje się szczęśliwa ale nadal brakuje Jego i tej bliskości... może to tylko kwestia czasu... on uleczy w końcu rany..?Dobranoc. Trzymajcie się ciepło... bo dziś przymrozi...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kobieta_40+
    ~Kobieta_40+
    Napisane 17 kwietnia 2014 - 08:37
    LUNA
    Jedno jest pewne, miłość nie rani. Miłość daje poczucie bezpieczeństwa, pozwala rozwijać się ludziom będącym w tej relacji. Jeśli "to coś" rani, wpędza w depresję, bezsenność etc. to nie jest normalna zdrowa miłość.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~LUNA
    ~LUNA
    Napisane 17 kwietnia 2014 - 19:34
    ~Kobieta_40+ napisał:
    LUNA
    Jedno jest pewne, miłość nie rani. Miłość daje poczucie bezpieczeństwa, pozwala rozwijać się ludziom będącym w tej relacji. Jeśli "to coś" rani, wpędza w depresję, bezsenność etc. to nie jest normalna zdrowa miłość.



    Mnie niestety kojarzy się zawsze z cierpieniem... widocznie nie mam szczęścia w miłości... w hazardzie wbrew przysłowiu tez nie...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~LUNA
    ~LUNA
    Napisane 19 kwietnia 2014 - 23:19
    Wszystkim forumowiczom życzę PIĘKNYCH SPOKOJNYCH SZCZĘŚLIWYCH ,PEŁNYCH MIŁOŚCI I BLISKOŚCI ŚWIĄT WIELKANOCNYCH.

    Oraz bardzo mokrego śmiguska...
    Luna

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Jaro
    ~Jaro
    Napisane 19 kwietnia 2014 - 23:27
    A ja, chciałbym, żeby odezwał się ktoś, kto tego doświadczył...sam, jestem po drugiej stronie szyby..

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kobieta_40+
    ~Kobieta_40+
    Napisane 20 kwietnia 2014 - 13:53
    ~Jaro napisał:
    A ja, chciałbym, żeby odezwał się ktoś, kto tego doświadczył...sam, jestem po drugiej stronie szyby..

    Doprecyzuj, czego doświadczył? Co konkretnie Ciebie interesuje ?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Ohydka
    ~Ohydka
    Napisane 21 kwietnia 2014 - 23:09
    Najlepszego po świętach, dobrze wiedzieć że forum działa ;)
    Delta jeszcze się chlapiesz w tym błotku? Zastanawia mnie co Ci to daje? Jaką potrzebę w ten sposób zaspokajasz?
    pozdrawiam

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~besslein
    ~besslein
    Napisane 22 kwietnia 2014 - 13:04
    ~Kobieta_40+ napisał:
    ~Jaro napisał:
    A ja, chciałbym, żeby odezwał się ktoś, kto tego doświadczył...sam, jestem po drugiej stronie szyby..

    Doprecyzuj, czego doświadczył? Co konkretnie Ciebie interesuje ?

    Sformułowałaś to pytanie niczym handlarz płyt DVD z treścią pornograficzną na jarmarku. Coś mi się wydaje, że kalkulator to Twój ulubiony gadżet.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kobieta_40+
    ~Kobieta_40+
    Napisane 22 kwietnia 2014 - 14:33
    ~besslein napisał:
    ~Kobieta_40+ napisał:
    ~Jaro napisał:
    A ja, chciałbym, żeby odezwał się ktoś, kto tego doświadczył...sam, jestem po drugiej stronie szyby..

    Doprecyzuj, czego doświadczył? Co konkretnie Ciebie interesuje ?

    Sformułowałaś to pytanie niczym handlarz płyt DVD z treścią pornograficzną na jarmarku. Coś mi się wydaje, że kalkulator to Twój ulubiony gadżet.


    No cóż, lepiej dopytać, niż się domyślać.
    Wątek : dialog między kobietą a mężczyzną : misja niemożliwa/niewykonalna ???
    Ok ... w jakiej kwestii? Z jakiej strony do tego podejść? Na innym wątku Jaro ( być może ten sam) pisze o swojej kobiecie ( a właściwie dwóch kobietach)
    Po co więc się motać, skoro można dopytać?
    Mam podobne pytanie- czy dialog K/M jest możliwy?
    Mam przyjaciela, rozumiemy się na wielu płaszczyznach ... Rozmawialiśmy o wszystkim, z wyjątkiem tego, że mamy wobec siebie inne oczekiwania. Ten temat jest tabu. Na zadane pytanie w tym temacie nie otrzymuję żadnej odpowiedzi. Więc mogę tylko ( czego nie lubię) domyślać.
    Ze względu na powyższe - moje pytanie do Jaro - uważam za zasadne.
    Kalkulator - no cóż, lubię wiedzieć co z czego i co do czego.
    Pozdrawiam :P

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~LUNA
    ~LUNA
    Napisane 01 maja 2014 - 10:39
    Oj coś sie tu pusto zrobiło...
    powiało nudą...
    Udanego długiego weekendu... kto ma to ma... haha

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kaczka/miłość
    ~kaczka/miłość
    Napisane 12 maja 2014 - 13:50
    ~Kobieta_40+ napisał:
    LUNA
    Jedno jest pewne, miłość nie rani. Miłość daje poczucie bezpieczeństwa, pozwala rozwijać się ludziom będącym w tej relacji. Jeśli "to coś" rani, wpędza w depresję, bezsenność etc. to nie jest normalna zdrowa miłość.


    Witam,rzadko tu zaglądam,bo nie mam czasu ,zresztą ,jak widać wciąż te same tematy i problemy.
    Zgadzam się z tym ,że '' miłość nie rani Miłość daje poczucie bezpieczeństwa, pozwala rozwijać się ludziom będącym w tej relacji''. A to co rani,faktycznie nie jest miłością ,ale proszę nie obwiniać partnera za te rany. To nie ma nic wspólnego z miłością drugiej osoby do nas. Każdy sam siebie rani swoimi reakcjami na niespełnione oczekiwania i potrzeby. Trudno jest się całkowicie pozbyć oczekiwań ,ale tu tkwi cały problem. Miłość nie jest potrzebą,a często te dwie kwestie są mylone. Potrzebę bierze sie za miłość - to nie jest zdrowa ,normalna miłość

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kobieta_40+
    ~Kobieta_40+
    Napisane 13 maja 2014 - 12:48
    ~kaczka/miłość napisał:
    ~Kobieta_40+ napisał:
    LUNA
    Jedno jest pewne, miłość nie rani. Miłość daje poczucie bezpieczeństwa, pozwala rozwijać się ludziom będącym w tej relacji. Jeśli "to coś" rani, wpędza w depresję, bezsenność etc. to nie jest normalna zdrowa miłość.


    Witam,rzadko tu zaglądam,bo nie mam czasu ,zresztą ,jak widać wciąż te same tematy i problemy.
    Zgadzam się z tym ,że '' miłość nie rani Miłość daje poczucie bezpieczeństwa, pozwala rozwijać się ludziom będącym w tej relacji''. A to co rani,faktycznie nie jest miłością ,ale proszę nie obwiniać partnera za te rany. To nie ma nic wspólnego z miłością drugiej osoby do nas. Każdy sam siebie rani swoimi reakcjami na niespełnione oczekiwania i potrzeby. Trudno jest się całkowicie pozbyć oczekiwań ,ale tu tkwi cały problem. Miłość nie jest potrzebą,a często te dwie kwestie są mylone. Potrzebę bierze sie za miłość - to nie jest zdrowa ,normalna miłość

    Przyznam, że dawno nie czytałam tak trafnego spostrzeżenia ... frustrują nas nasze zawiedzione nadzieje i niespełnione oczekiwania .
    Brawo !! Dziękuję za przypomnienie :)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Jaro
    ~Jaro
    Napisane 15 maja 2014 - 10:40
    Tylko miłość platoniczna nie jest potrzebą, miłość zmysłowa i namiętna, jest jedną wielką tęsknotą, a tym samym wiąże się się z cierpieniem.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Jaro
    ~Jaro
    Napisane 16 maja 2014 - 07:30
    Być może Panie, uznają to za pożądanie a nie miłość.
    Ale dla mnie, nie ma miłości bez pożądania.
    I to jest dla mnie zdrowa, normalna miłość.
    Nie znam też nikogo, kto nie miałby potrzeby bycia kochanym.
    Ja, mam.
    I nie chciałbym i nie chcę być z kimś, komu jest wszystko jedno, po której stronie zamykam drzwi, przychodząc czy wychodząc, bo i tak jest szczęśliwa, niezależnie od tego, co ja zrobię.
    Może, dla kogoś to jest właśnie zdrowa miłość, ale na pewno, nie do mnie.
    Co sam chciałbym zobaczyć w oczach kobiety? że mnie pragnie, że mnie potrzebuje, że Jej zależy, że tęskni.
    Ale jeszcze bardziej od powyższego, pragnę, żeby Ona chciała zobaczyć to wszystko w moich oczach.
    Moja żona, tkwi w naszym małżeństwie, bo zadowala się byle czym, bo nie jest jej źle, bo nie ma potrzeb? Czy to oznacza, że mnie kocha? być może, ale dla mnie, bycie tak kochanym, to za mało.
    Chciałbym odejść.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook