Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

Dialog między kobietą a mężczyzną - mission impossible ???

Rozpoczęte przez ~alutka, 14 paź 2013
  • ~Roma
    ~Roma
    Napisane 31 marca 2014 - 16:54
    Pozwolisz Aga ,ze się wtrące dlaczego w większości przypadków romans kończy się gdy żona się o nim dowiaduje ? Ano dlatego ,ze kończy się zabawa pt. Miłość . Gdyby się nie skończyła to nie byłoby zabawy a prawdziwe uczucie .........szkoda ci jej mowię o kochance twojego męża , winisz swojego męża za to , ze ona się w nim zakochała ? .....Aga każda dupa która wchodzi w układ z żonatym facetem musi wiedzieć ,ze jest dodatkiem a chwile spędzone razem to CHWILE , chwile , których potrzebują obydwoje.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~aga40
    ~aga40
    Napisane 31 marca 2014 - 18:10
    Roma w tym drugim przypadku mogę się zgodzić że się zakochali bo zaczęło się to po jakimś miesiącu znajomości.Byc może mój mąż jak Delta nadal ją kocha. Ale nie powiesz mi ze w tym pierwszym przypadku baba się zakochała po 3 dniach znajomości.

    A tak abstrahujac szkoda że ja nie potrzebuje takich chwil.
    Chyba zacznę o tym myśleć.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Była żona
    ~Była żona
    Napisane 31 marca 2014 - 19:06
    To wracając do pytania AGA40 to dlaczego jak kochają jak sprawa się wydaje wracają do żony. Jak naprawdę kochają jak DELTA ?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~besslein
    ~besslein
    Napisane 31 marca 2014 - 22:41
    Kilka słów sprostowania Delta... Reprezentuję męską płeć oraz stosowny wiek, stąd moja obecność na forum. Wyrażam opinię budowaną na doświadczeniu, nie celuję, a mechanizmy generujące męskie zachowania są mym ulubionym przedmiotem obserwacji.
    Esencja wypływająca z Twoich komentarzy to wypadkowa lansu, podpierana użalaniem po utracie obiektu seksualnego.
    Co do butelki... Zalewanie robaka jako medykament na utraconą miłość. Nie polecam. Wielu widocznych na polskich ulicach to ofiary drugiej i kolejnej butelki.
    Twoje hobby nie powala mnie . ot, klasyczny trainspotting.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Dela-Echo-Sierra
    ~Dela-Echo-Sierra
    Napisane 31 marca 2014 - 23:24
    Besslein, nie znasz mnie więc nie oceniaj na podstawie kilku postów na forum. Może Ty należysz do sporej grupy ludzi, którzy z kolei nie są w stanie pojąć, że można się zakochać na amen i bez sensu. Oni idealnie kontrolują uczucia i nimi sterują, planując, "tu się zaangażuję bo mi się to opłaca" itp.

    Ona była obiektem seksualnym ma początku. Aż mnie strzeliło. Poza tym, jaki obiekt seksualny, skoro widywaliśmy się co 2 miesiące.. Maile smsy, skype.

    Nie piję, to była aluzja, nie wiem, jak wyglądają ulice polskich miast, rzadko je widzę. Lans? Bzdura. Nie ten adres. Moje hobby sprawia mi frajdę, wielu facetów marzy o tym, jest nawet na liście tutaj na stronie. Jeśli nie jesteś typowym, któremu w ostatnich dwudziestu latach przybyło 40 latach zapraszam do mnie, chętnie "przewiozę" Cię szybowcem, niesamowita frajda, zaręczam.


    Chłopie, ja się zakochałem w młodej kobiecie i nie mogę z tego wyjść. Byłem z nią bliżej niż z własną żoną.
    Rozumiesz?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~besslein
    ~besslein
    Napisane 31 marca 2014 - 23:30
    ~Była napisał:
    To wracając do pytania AGA40 to dlaczego jak kochają jak sprawa się wydaje wracają do żony. Jak naprawdę kochają jak DELTA ?

    wracają do przewidywalności, strudzeni bagażem emocji i bezsilni w ciągłym zakłamaniu. Wbrew potocznemu obrazowi następuje stan powrotu do równowagi, gdyż gra w dwa związki to energochłonna czynność, i te porównania kochanki do żony: w łóżku niekoniecznie kochanka prezentuje lepsze umiejętności, cała tajemnica tkwi w zróżnicowaniu, a i obiadki u żonki smaczniejsze. Poza tym, nie ma ekonomicznych żon; o ekonomicznych kochankach świat nie słyszał. Facet wraca jako przegrany... taka złamana osobowość pod ciężarem jąder.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Była żona
    ~Była żona
    Napisane 31 marca 2014 - 23:31
    ~Dela-Echo-Sierra napisał:
    Besslein, nie znasz mnie więc nie oceniaj na podstawie kilku postów na forum. Może Ty należysz do sporej grupy ludzi, którzy z kolei nie są w stanie pojąć, że można się zakochać na amen i bez sensu. Oni idealnie kontrolują uczucia i nimi sterują, planując, "tu się zaangażuję bo mi się to opłaca" itp.

    Ona była obiektem seksualnym ma początku. Aż mnie strzeliło. Poza tym, jaki obiekt seksualny, skoro widywaliśmy się co 2 miesiące.. Maile smsy, skype.

    Nie piję, to była aluzja, nie wiem, jak wyglądają ulice polskich miast, rzadko je widzę. Lans? Bzdura. Nie ten adres. Moje hobby sprawia mi frajdę, wielu facetów marzy o tym, jest nawet na liście tutaj na stronie. Jeśli nie jesteś typowym, któremu w ostatnich dwudziestu latach przybyło 40 latach zapraszam do mnie, chętnie "przewiozę" Cię szybowcem, niesamowita frajda, zaręczam.


    Chłopie, ja się zakochałem w młodej kobiecie i nie mogę z tego wyjść. Byłem z nią bliżej niż z własną żoną.
    Rozumiesz?


    To dlaczego facet wróciłeś do żony a nie walczyłeś o miłość? Nie byłbyś teraz szczęśliwszy?
    Jak się czuje ktoś kiedy kobieta która śpi obok nie jest tą o której myśli? I to już ponad rok?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Delta-Echo-Sierra
    ~Delta-Echo-Sierra
    Napisane 31 marca 2014 - 23:38
    ~Dela-Echo-Sierra napisał:
    Besslein, nie znasz mnie więc nie oceniaj na podstawie kilku postów na forum. Może Ty należysz do sporej grupy ludzi, którzy z kolei nie są w stanie pojąć, że można się zakochać na amen i bez sensu. Oni idealnie kontrolują uczucia i nimi sterują, planując, "tu się zaangażuję bo mi się to opłaca" itp.

    Ona była obiektem seksualnym ma początku. Aż mnie strzeliło. Poza tym, jaki obiekt seksualny, skoro widywaliśmy się co 2 miesiące.. Maile smsy, skype.

    Nie piję, to była aluzja, nie wiem, jak wyglądają ulice polskich miast, rzadko je widzę. Lans? Bzdura. Nie ten adres. Moje hobby sprawia mi frajdę, wielu facetów marzy o tym, jest nawet na liście tutaj na stronie. Jeśli nie jesteś typowym, któremu w ostatnich dwudziestu latach przybyło 40 latach zapraszam do mnie, chętnie "przewiozę" Cię szybowcem, niesamowita frajda, zaręczam.


    Chłopie, ja się zakochałem w młodej kobiecie i nie mogę z tego wyjść. Byłem z nią bliżej niż z własną żoną.
    Rozumiesz?




    Erratum:

    Miało być 40 kilo nie lat.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~besslein
    ~besslein
    Napisane 31 marca 2014 - 23:48
    czy ty kontrolujesz swój stan? Jesteś upojony młodą cipą! Jeszcze chwila i przepiszesz na nią dorobek życia. Wybacz, ale takie objawy obnażałem w wieku 19 lat, kiedy zakochałem się w pewnej nastolatce, która wróciła po czterech dniach do rodzinnej Warszawy. Była niczym przeszkoda w mym życiu, które przyjęło całkowicie inny kierunek. Konsekwencje tego uczuciowego zatopienia trwały kolejne 10 lat. Więc skoro Twoje dorosłe życie wykoleja, jak to zdefiniowałeś: patologia, to znaczy, że jesteś wciąż w okresie ewolucyjnym, przynajmniej na poziomie emocji.
    Nie proponuj mi lotów szybowcowych. To lep na nastolatki.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Delta-Echo-Sierra
    ~Delta-Echo-Sierra
    Napisane 01 kwietnia 2014 - 00:12
    Nie moje dorosłe życie wykoleja tylko psychikę, czytaj uważnie. To obsesja, ona mi się śni po nocach i TEGO nie kontroluję. Młoda cipa? Oczywiście, po dwóch dekadach burzliwego małżeństwa czgo byś oczekiwał?
    Wróciłem do odpowiedzialności, do dziecka, do mego znanego życia. I nie z podkulonym ogonem.

    Nie, nie poleciałbym z tobą. Tam trzeba do tego mieć feeling bo to fizyka i sztuka, natura i finezja a ja tu czuję motocykle. Sorry.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~besslein
    ~besslein
    Napisane 01 kwietnia 2014 - 00:32
    ~Delta-Echo-Sierra napisał:
    Nie moje dorosłe życie wykoleja tylko psychikę, czytaj uważnie. To obsesja, ona mi się śni po nocach i TEGO nie kontroluję. Młoda cipa? Oczywiście, po dwóch dekadach burzliwego małżeństwa czgo byś oczekiwał?
    Wróciłem do odpowiedzialności, do dziecka, do mego znanego życia. I nie z podkulonym ogonem.

    Nie, nie poleciałbym z tobą. Tam trzeba do tego mieć feeling bo to fizyka i sztuka, natura i finezja a ja tu czuję motocykle. Sorry.

    brak mi słów... zacznę przeklinać.
    anyway, nie jestem Twoim wrogiem, staram się Ciebie zrozumieć. Ale przygniatasz mnie tą finezją.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Roma
    ~Roma
    Napisane 01 kwietnia 2014 - 08:17
    Aga różnie to bywa z zakochaniem się ale wiem na pewno , że gro ludzi myli zakochanie z zauroczeniem .
    Zastanawiasz się czy Twój mąż nadal kocha tę inną po co ? to widać , to czuć , kiedy zamiast swojego męża masz u boku roślinkę bujającą w obłokach .Nie da się grać 24h na dobę .

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Roma
    ~Roma
    Napisane 01 kwietnia 2014 - 08:21
    ~besslein napisał:
    ~Była napisał:
    To wracając do pytania AGA40 to dlaczego jak kochają jak sprawa się wydaje wracają do żony. Jak naprawdę kochają jak DELTA ?

    wracają do przewidywalności, strudzeni bagażem emocji i bezsilni w ciągłym zakłamaniu. Wbrew potocznemu obrazowi następuje stan powrotu do równowagi, gdyż gra w dwa związki to energochłonna czynność, i te porównania kochanki do żony: w łóżku niekoniecznie kochanka prezentuje lepsze umiejętności, cała tajemnica tkwi w zróżnicowaniu, a i obiadki u żonki smaczniejsze. Poza tym, nie ma ekonomicznych żon; o ekonomicznych kochankach świat nie słyszał. Facet wraca jako przegrany... taka złamana osobowość pod ciężarem jąder.


    zgadzam się z Tobą besslein.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~aga40
    ~aga40
    Napisane 01 kwietnia 2014 - 08:41
    Roma szczerze mówiąc nie obchodzi mnie to specjalnie czy udaje czy kocha, faktem jest że mam ograniczone zaufanie co do jego zachowania. Mój mąż tak się rozpedzll w felefonowaniu do niej., , że przez pomyłkę zadzwonil do mnie. W sluchawce usłyszałam słowa:Iwonka słoneczko to przygotujesz mi na dziś wieczór te oferty. A serce to mu tak walilo że przez telefon słyszałam. No i maz nie mówił do mnie slonko
    .A jaksię sprawa rypla to słowo słonko słyszałam tyle raz że aż mnie mdlilo.Tak wiec chyba można grać Roma nawet całe życie.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Roma
    ~Roma
    Napisane 01 kwietnia 2014 - 09:40
    Chcesz mi powiedzieć Aga , że Twój mąż nadal utrzymuje kontakt z byłą kochanką ?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kaczka/miłość
    ~kaczka/miłość
    Napisane 01 kwietnia 2014 - 13:26
    Witam Wszystkich

    Dawno tu nie zaglądałam ,widzę ,że to forum dalej ''żyje''. Szkoda ,że nie ma Alutki ,ciekawe co u niej? Jak mają się jej związki ?

    Jak widać problemy są wciąż te same. Nic się nie zmieniło. Ach ta miłość ! Ile ona miesza ludziom w głowach. Dlaczego coś tak pięknego stwarza nam tyle problemów? Miłość czy obsesja ? Może by tak na chwilę zatrzymać myślenie....wyłączyć umysł.....przestać analizować ,gdybać, marzyć i zacząć zwyczajnie żyć tu i teraz,całkowicie odciąć się od przeszłości.

    ehhhhhhh ta miłość.......co z nią jest nie tak ?

    Pozdrawiam i miłego dnia






    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Roma
    ~Roma
    Napisane 01 kwietnia 2014 - 13:44
    ~kaczka/miłość napisał:


    ...przestać analizować ,gdybać .... i zacząć zwyczajnie żyć tu i teraz,całkowicie odciąć się od przeszłości.



    i tu się z Tobą zgodzę
    również pozdrawiam

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Delta-Echo-Sierra
    ~Delta-Echo-Sierra
    Napisane 01 kwietnia 2014 - 14:02
    ~besslein napisał:
    ~Delta-Echo-Sierra napisał:
    Nie moje dorosłe życie wykoleja tylko psychikę, czytaj uważnie. To obsesja, ona mi się śni po nocach i TEGO nie kontroluję. Młoda cipa? Oczywiście, po dwóch dekadach burzliwego małżeństwa czgo byś oczekiwał?
    Wróciłem do odpowiedzialności, do dziecka, do mego znanego życia. I nie z podkulonym ogonem.

    Nie, nie poleciałbym z tobą. Tam trzeba do tego mieć feeling bo to fizyka i sztuka, natura i finezja a ja tu czuję motocykle. Sorry.

    brak mi słów... zacznę przeklinać.
    anyway, nie jestem Twoim wrogiem, staram się Ciebie zrozumieć. Ale przygniatasz mnie tą finezją.



    Besslein, postaraj się więc mnie zrozumieć i doradź czy wesprzyj na duchu, whatever. Nie daję rady, to we mnie siedzi jak alien i jest przecież pozbawione najmniejszego sensu. A ja się psiakrew męczę. Nie wynurzę się przed kumplami bo mnie wyśmieją, nie pójdę do psychologa bo stwierdzi, że mi odbiło, będę w kartotece, nie dostanę medical i bye bye, finezjo szybowcowa. Dlatego uprawiam tu istny ekshibicjonizm licząc na jakikolwiek drogowskaz, co z tą dziewczyną w mej głowie zrobić. A co dostaje? Strzał w pysk. To forum i tak już jest totalnie zfeminizowane i zaanektowane przez rozszalałe kobiety po 40-tce. Putin psiakrew chyba studiował przejęcie Krymu na przykładzie tego forum i ataku kobiet na niego.

    Jeśli więc jesteś dobrym analitykiem zachowań mężczyzn będących w mym położeniu to poradź coś, bo nie jestem pierwszy i nie ostatni, tu musi być widoczny wzór zachowań i recepty na nie.


    Bo to nie był tylko seks jak pisałem. Fakt, kochałem ją, rżnąłem niesamowicie, profesjonalnie ale dałem jej uczucie jej nieznane w swiecie, warstwie, z której się wywodzi. Płakała mi wielokrotnie, mówiąc przez łzy, że czegoś takiego nie doznała i już nie przeżyje. A jednak przeżywa znów na nowo..

    Pierwszego dnia już jej powiedziałem, że jestem żonaty, mam małe dziecko i że jego nie opuszczę. A jednak zabawa się zaczęła i nie zorientowaliśmy się, kiedy byliśmy wtopieni po uszy. To trwało ponad rok. Ja szukałem ucieczki przed pułapką mego małżeństwa (nieprawdopodobna agresja werbalna przy wysokiej inteligencji mojej żony plus brak seksu, najpierw z jej strony - byłem "chory i zboczony" bo chciałem co 3-4 dni - potem z mojej, nie chciałem dotykać wroga).
    Znalazłem ukojenie w ciele owej dziewczyny ale ona była już myślami ze mną i dwójką dzieci w naszym domku na przedmieściu.

    Rozstaliśmy się w gniewie, nienawiści. Na końcu ordynarnie ujawniła się, by moja żona też cierpiała. "jeśli ja nie mogę mieć, to przynajmniej jej zniszczę" - jej słowa.

    Co mi po niej zostało, spaliłem: kilkadziesiąt mych listów, zdjęć, setki smsów skasowałem, mam jeszcze ponad 4000 maili od niej. Niezły bilans, psiakrew.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~besslein
    ~besslein
    Napisane 01 kwietnia 2014 - 14:14
    Są w życiu utwory muzyczne, które uruchamiają procesy pamięciowe: takie zewnętrzne wsparcie przeciw zapomnieniu. Tak też jest z zapachami...
    Jednym z moich faworytów jest MR. MISTER - "Broken Wings".
    Polecam na urodziny wiosny.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Delta-Echo-Sierra
    ~Delta-Echo-Sierra
    Napisane 01 kwietnia 2014 - 14:44
    ~besslein napisał:
    Są w życiu utwory muzyczne, które uruchamiają procesy pamięciowe: takie zewnętrzne wsparcie przeciw zapomnieniu. Tak też jest z zapachami...
    Jednym z moich faworytów jest MR. MISTER - "Broken Wings".
    Polecam na urodziny wiosny.



    To chyba nie prima aprilis, ja właśnie przy takich numerach rozklejam się totalnie myślą o niej! Przecież ja czuję jeszcze jej zapach, smak jej kobiecości, widzę jej uśmiech, tę lekkość i spojrzenie, czuję w dłoniach gęstość jej ciemnych, prawie czarnych włosów..

    To jest makabra. I tak to już rok trwa...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook