Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Proste wina do kuchni domowej

Barek

Barek Proste wina do kuchni domowej

Często do win naprawdę wysokiej klasy najlepiej pasują dania zupełnie codzienne i niewyszukane. Lecz znacznie częściej pijemy wina codzienne – proponuję zatem krótki przegląd kulinarnej użyteczności kilku z nich. Wybrałem je spośród tych, które na polskim rynku są dostępne, jeśli nie zawsze w supermarketach, to na pewno w sklepach specjalistycznych.

Tagi: kuchnia , wino

Barek Proste wina do kuchni domowej

Na początek – valpolicella, klasyczny partner pizzy oraz dań z sosem pomidorowym. Sporo owocu, garbnikowa podbudowa na ogół słaba, cena przystępna – jeśli nie chodzi o dania mięsne, to valpolicellę bez żenady można uczynić swoim „winem domowym”. Bardziej uniwersalne, bo mające co najmniej tyle owocu przy znacznie mocniejszych garbnikach, są portugalskie mieszanki wieloszczepowe. Bez wahania podaję je do mięs i drobiu, jak również do dań z roślin strączkowych, na przykład fasoli, grochu czy soczewicy. Sos pomidorowy również dobrze znoszą. Są jednak od valpolicelli nieco droższe.

Większe wahania cenowe zachodzą przy winach bordoskich z kategorii Bordeaux lub Bordeaux Supérieur (to ostatnie bywa dłużej starzone w beczkach dębowych). Proporcje szczepów w tych winach różnią się diametralnie – możemy mieć 100 procent merlota lub 100 procent cabernet sauvignon, bądź ich dowolne kompozycje, niekiedy z dodatkiem cabernet franc, petit verdot, a nawet malbeka. Producentów tych win jest kilka tysięcy, więc o różnorodność nietrudno, choć o szczególnie wysokiej jakości nie ma mowy. Kluczem przy doborze wina powinna być procentowa zawartość cabernet sauvignon bądź merlota. Do dań pikantnych, bliskich orientalnej czy latynoskiej palecie smaków, bezpieczniejsze są wina ze zdecydowaną przewagą merlota. Dania europejskie bądź bliskowschodnie, zwłaszcza te mięsne, wolą caberneta.

A kto się boi beaujolais? Nie tego nouveau, rzecz jasna, bo kto żyw, ucieka przed nim jak diabeł przed wodą święconą, tylko normalnego, mającego rok, dwa lub trzy wina na bazie gamay? Są to bardzo sympatyczne wina, na ogół miękkie i układne, przydatne w wielu okolicznościach kulinarnych. Drób i wieprzowina są z nimi w dobrej komitywie, podobnie jak warzywa zapiekane z jajami, śmietaną i serem. Do wędlin i pasztetów nadają się dobrze, zaś korniszon czy grzybek marynowany wielkiej krzywdy im nie zrobi.

Do dań mięsnych i drobiowych właściwych kuchniom Europy Środkowej często pasuje austriacki zweigelt, i to jak ulał. Wino potrafi być mocno garbnikowe, ale równie dobrze – mięciutkie, więc trzeba zdegustować kilka przed podjęciem decyzji. Jednak łatwiej dostępny, i zdecydowanie bardziej konsekwentnie garbnikowy jest egri bikavér. Te lepsze są jednak dość drogie, a na polskim rynku ilościowo przeważają słabsze.

Przechodzimy do białych. Tym, czym dla pizzy jest valpolicella, dla sałatek, mozzarelli z ziołami, lekkich makaronów czy owoców morza jest soave. Mortadelę, salami czy inne wędliny na włoską modłę robione również można popić soave. Portugalskie vinho verde kojarzymy przede wszystkim z morskimi stworami, podobnie jak hiszpańskie albariño. Jednak 

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty