Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

O czym nieszczęśliwi mężowie boją się mówić głośno

Związek

Czy kiedykolwiek obawiałeś się powiedzieć prawdę o tym, czego pragniesz w swoim małżeństwie? Czy twoje niespełnione i nigdy nie wyrażone pragnienia sprawiają, że jesteś nieszczęśliwy? Czas to zmienić.

Tagi: pragnienia , spełnienie , relacje w związku , rozmowa o emocjach

Związek O czym nieszczęśliwi mężowie boją się mówić głośno

Nieszczęśliwi mężowie opowiadają mi wiele historii. Nie ma w nich nic ładnego. W historiach, nie w mężach, oczywiście. Moim zadaniem jest pomóc im rozwiać mgłę w umyśle i rozsupłać węzeł w brzuchu, by mogli jasno myśleć i podejmować trudne decyzje. Jedną z najtrudniejszych dla nich decyzji jest to, czy powiedzieć partnerce o tym, o czym myślą, czy nie.

Brzmi łatwo, ale wcale takie nie jest. Obawiasz się mówić o rzeczach, o których zawsze chciałeś mówić głośno, ale boisz się, że możesz w ten sposób spowodować problemy. Okazać słabość. Wkurzyć ją. Doprowadzić do rozwodu.

Problem polega na tym, że nawet, jeśli ona już dawno się obraziła albo wściekła, nawet, jeśli już rozważacie rozwód, to ty wciąż nic nie mówisz.

Czego pragniesz? Oto 21 przerażających odpowiedzi

Oto słowa, których rzeczywiście użyli prawdziwi mężczyźni, by opowiedzieć mi o tym, co naprawdę chcieliby powiedzieć swoim żonom. To ich najgłębiej skrywane sekrety, dotyczące tego, na czym najbardziej zależy im w związku. Obawiają się, że słowa te staną się kroplą, która przepełni czarę i sprawią, że ona w końcu wyjdzie, trzaskając drzwiami.

1. Chcę czuć się w domu mile widziany i doceniany.

2. Chcę mieć poczucie, że możemy zaufać sobie nawzajem i że będziemy się wzajemnie wspierać.

3. Chcę móc jej powiedzieć o czymś tak, by nie odebrała tego od razu jako coś, co ja zrobiłem źle.

4. Chcę wiedzieć, że cieszy się, że budzi się obok mnie. Choćby uśmiech – to byłoby już coś.

5. Chcę czuć się słuchany.

6. Chcę czuć się rozumiany.

7. Chcę czuć, że ona docenia to, co jej daję.

8. Chcę czuć się pożądany.

9. Potrzebuję seksualnej bliskości.

10. Potrzebuję zróżnicowanego i spontanicznego seksu.

11. Chcę czuć się przy swojej żonie swobodnie.

12. Chcę, by mówiła mi o tym, czego potrzebuje.

13. Chcę, by pozwalała mi spełniać swoje potrzeby.

14. Chcę czuć się bezpiecznie podczas rozmów o naszych potrzebach.

15. Chcę, żebyśmy byli zespołem.

16. Chcę, by wierzyła, że mam wobec niej dobre intencje.

17. Chcę, by wierzyła mi i wierzyła we mnie.

18. Chcę, by doceniała mój wkład jako ojca.

19. Chcę angażować się w rozmowy z nią i móc okazywać uczucia, nie bojąc się osądzania.

20. Chcę, by szanowała moją potrzebę rozwoju osobistego i znajdowania czasu tylko dla siebie.

21. Chcę ją kochać i czuć się kochany.

I cały ten wstyd

Kiedy mężczyzna mówi mi, że obawia się wypowiedzieć te zdania głośno, tak naprawdę sygnalizuje mi, że wstydzi się wypowiedzieć je głośno.

Wstydzi się mówić otwarcie o swoich największych pragnieniach z jedyną kobietą na świecie, która może je spełnić. Jest absolutnie przerażony. Bez sensu, prawda?

Rozumiem, bo znam to z autopsji. W głowie pięknie wychodziło mi opowiadanie o tym, czego chcę i na co zasługuję. Przyrzekłem sam sobie, że kiedyś otrzymam to, czego w głębi duszy pragnę. Pomyślałem: Tak, może to oznaczać nawet rozwód. Trudno. To prawo człowieka. Nie ma nic złego w tym, czego chcę, i nie mylę się, pragnąc właśnie tego! Problem w tym, że partnerka nie miała o tym moim dialogu wewnętrznym nawet bladego pojęcia.

Tak naprawdę mężczyźni często wstydzą się mówić o tym, czego potrzebują. To nie jest smutne. To raczej podłe. Prawdziwi mężczyźni nie rozmawiają. Trzymają to w sobie. Bo przecież kobiety czują się zagrożone, gdy mężczyźni mówią o swoich najgłębszych pragnieniach. Bo lepiej chodzić na paluszkach i nie zaburzać chwiejnej równowagi.

Może kiedyś będzie lepiej. Może w przyszłym roku…

A co, jeśli powiesz prawdę?

Czasem widzę, co się dzieje w tych najtrudniejszych chwilach w związku, kiedy mężczyzna postanawia zacząć mówić. Pozwala mu to albo zabrać się za rozwiązywanie problemu na poważnie, albo świadomie podjąć decyzję o rozstaniu. W każdym razie posunąć sprawę w jakimś kierunku. Żadnych żali i pretensji.

Opowiedz o wszystkim i niech ona (i cały świat) sobie jakoś z tym poradzi. Rezultaty są różne. Widziałem związki w ten sposób uratowane. I widziałem sytuacje, w których przyspieszyło to rozwód (tak jak w moim przypadku).

Nie powinieneś jednak otwierać serca przed nią lub przed światem, oczekując na jakikolwiek rezultat. Jedyne, co mogę ci zagwarantować, jeśli powiesz prawdę wprost, to że z pewnością zmienisz status quo.

Nie mówisz o tym, żeby wygrać. Nie opowiadasz o swojej niepodlegającej negocjacjom potrzebie życia, którego dla siebie pragniesz, po to, żeby ktoś ci gratulował. Robisz to, bo zrozumiałeś, że nigdy nie osiągniesz tego, czego pragniesz, jeśli nie powiesz o tym na głos i bez lęku.

Nie może cię obchodzić to, co ktokolwiek ma na ten temat do powiedzenia lub co o tym myśli. Cokolwiek stanie się później – miało się stać. Wszystko będzie dobrze.

 

Bartek Kulesza

Wejdź na FORUM!
Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty