Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Jak odnieść sukces nie rujnując związku

Związek

Jeśli podporządkujesz swój związek realizacji planów tylko jednego z was, możesz być pewien, że zapłacicie za to bardzo wysoką cenę. Dowiedz się, jak uniknąć katastrofy w związku i spełniać się zawodowo.

Tagi: związek , sukces , kariera menedżerska , szczęśliwy związek , praca a związek

Związek Jak odnieść sukces nie rujnując związku

Zacząłem spotykać się z moją obecną żoną w momencie, który był przełomowy w mojej karierze zawodowej. Pracowałem przy dużym projekcie i wszystko zmierzało do tego, że w ciągu najbliższego roku zostanę jego szefem. Moje godziny pracy były nienormowane i niemożliwe do przewidzenia.

Zdarzało się, że raz na jakiś czas odwoływałem randkę w ostatniej chwili, bo „zatrzymali mnie w pracy”, a kiedy już nie byłem w pracy, mówiłem o pracy, myślałem o pracy i planowałem pracę. Chciałem zostać szefem projektu – tylko to się liczyło.

Kiedy w końcu dostałem awans, nie byliśmy już razem. Nawet ze sobą nie rozmawialiśmy. Zostałem sam. Sam realizowałem swój cel i dotarłem do niego bez partnerki.

Szczęśliwie dostałem drugą szansę i udało nam się to odbudować, ale musiałem naprawdę wiele zmienić, by to było w ogóle możliwe.

To, że „musisz pracować”, nie sprawia, że nie masz obowiązków w swoim związku

Koncentracja na karierze, skupienie na realizacji celów - do tego zachęca się każdego menedżera i od tego zaczyna się każdą książkę o sukcesie zawodowym. Wykorzystywałem to jako pretekst, by uciec od obowiązków, które łączyły się ze związkiem. Jak lew broniłem branych nadgodzin, bagatelizowałem ryzyko fizyczne wiążące się z pracą ponad możliwości organizmu i oczekiwałem, że moja ciągła dostępność pod telefonem zostanie zrozumiana i zaakceptowana.

Nigdy jednak nie brałem pod uwagę partnerki. Nigdy nie zauważałem, że mogła i miała prawo oczekiwać, by jej mężczyzna był z nią i dla niej. Oczekiwałem i żądałem zrozumienia, bo, no, wiesz, to moja kariera.

Nic dziwnego, że w dniu, gdy dostałem awans, byłem sam. Konsekwentnie do tego doprowadziłem.

W swojej wizji sukcesu bierz pod uwagę także swój związek

Kiedy zaczynałem snuć wielkie plany, byłem sam. Zacząłem poważny związek, ale nigdy nie zmieniłem swojej wizji tak, by było w nim też miejsce dla kogoś innego. Moje marzenia pozostały zupełnie niezależne od mojej partnerki i to związek na tym ucierpiał.

Nie możesz mierzyć sukcesu tylko osiągnięciami zawodowymi. Dotyczy on także twojego życia. Kiedy zaczynasz określać cele i definiować sukces, musisz włączyć w tę wizję także plany dotyczące związku.

W każdym związku musi być miejsce na marzenia obojga

Kiedy nasza relacja się zaczynała, nawaliłem pod wieloma względami. Zawsze jednak będę dumny z tego, że gdy moja partnerka rozmawiała ze mną o porzuceniu stabilnej pracy w jednej z dużych firm, by móc zrobić podyplomowe studia i zostać psychologiem, byłem za. Chciałem tego dla niej. Jej cel od razu stał się moim.

Związek nie przetrwa, jeśli jedno marzenie staje się dominujące. Nie może chodzić o jedną osobę. Dzielicie życie. Istotne są marzenia was obojga.

Traktuj partnerkę jak doradcę

Pomagałem żonie podejmować decyzje zawodowe. Wspólnie decydowaliśmy o tym, gdzie będziemy mieszkać i gdzie się przeprowadzimy, gdy trzeba było zaplanować jej staż. Ustaliliśmy, jak pogodzimy moją pracę z jej nauką i szkoleniami.

Nie jestem już szefem tamtego projektu, prowadzę własną firmę consultingową. Doradztwo nie jest specjalnością mojej żony, ale zawsze konsultuję z nią swoje decyzje biznesowe, strategie i plany. Jest moim doradcą, kibicem i największym wsparciem. I wiem, że jestem tym samym dla niej.

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie

Gorące tematy

TO MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ:
alt
Jakimi jesteśmy ojcami? Raport z badań

Ulegamy zachciankom swoich dzieci i chcemy spędzać z nimi więcej czasu nawet kosztem pracy. A gdy już mamy czas dla nich to... rozmawiamy. A... więcej

Zamknij
facebook
raporty
Raporty