Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Dlaczego twoje związki to kompletna porażka?

Związek

Związek Dlaczego twoje związki to kompletna porażka?

- Pracowałam z klientem, który przez lata wikłał się w związki z kobietami, które go wykorzystywały - nie tylko materialnie, lecz także emocjonalnie. Był nieszczęśliwy i mocno zagubiony, bo był postrzegany przez kobiety jako silny, odważny i przebojowy.- Rozmowa z Grażyną Białopiotrowicz, coachem, trenerem biznesu, trenerem rozwoju osobistego oraz umiejętności interpersonalnych.

Tagi: związek , relacje , małżeństwo , kryzys , partnerstwo , badanie , film , izolacja

Związek Dlaczego twoje związki to kompletna porażka?

Sylwia Stodulska-Jurczyk: Od wielu lat pracuje Pani z osobami, które nie wiedzą, jak znaleźć partnera na stałe. W czym tkwi ich problem?

Grażyna Białopiotrowicz: W ostatnim czasie mam coraz więcej klientów, którzy zgłaszają się do mnie z konkretnym zadaniem: "proszę mi pomóc znaleźć partnera na stałe, moje dotychczasowe związki to jedna, wielka porażka, proszę powiedzieć, co robię nie tak, może ze mną jest coś nie w porządku."

Natomiast z wieloma innymi moimi klientami współpraca rozpoczynała się na polu biznesowym lub politycznym. Zatem trafia do mnie człowiek, który osiągnął w swojej karierze zawodowej określony pułap i ma pytanie o to, co dalej: jak się rozwijać, dokąd zmierzam, co tak naprawdę jest dla mnie ważne? Często są to osoby, które mają za sobą wiele sukcesów, są cenione, cieszą się uznaniem otoczenia.

Dlaczego do tej pory nie zdecydowały się na poważny związek?

W pracy nad rozwojem osobistym ważna jest weryfikacja życia osobistego klienta. Dość często okazuje się, że życie osobiste moich klientów bywa odłożone na bok, bywa gdzieś na drugim planie lub jest mało satysfakcjonujące. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest wiele, lecz można spośród nich wskazać dwie najczęściej spotykane.

Pierwsza przyczyna jest dość prozaiczna – brak umiejętności i doświadczenia w budowaniu bliskich relacji z innymi. Praca, którą lubimy, potrafi pochłonąć całą naszą energię, wypełnić nasz czas i wkrótce może wypełnić całe nasze życie. Wiele osób oddających się pracy, ma poczucie zadowolenia i szczęścia, bo realizują się, spełniają, rozwijają, i z czasem zapominają, że brak równowagi pomiędzy życiem zawodowym a życiem prywatnym wcześniej czy później da o sobie znać.

Wiele osób ma przekonanie, że na miłość, małżeństwo, rodzicielstwo przyjdzie jeszcze czas i że sobie z tym poradzą. Tymczasem wchodzą w luźne relacje oparte na wspólnej zabawie, wspólnym spędzaniu czasu i seksie bez zobowiązań. Takie relacje są wygodne, dają poczucie wolności, lecz prowadzą także do tego, że ludzie przestają budować bliższe relacje z innymi i z czasem jest im coraz trudniej zaangażować się w związek.

Dlaczego tego nie potrafią?

Gdyż nie tylko doświadczenie w tym zakresie jest skromne, lecz także potrzeba bliskości i budowania relacji intymnych zostały zagłuszone. Czasem też jest tak, że ludzie unikają bliskich relacji wskutek negatywnych doświadczeń z przeszłości. Obawa przed ponownym doświadczeniem porzucenia, rozstania, zawiedzionego zaufania sprawia, że niektórzy unikają wchodzenia w dłuższy związek.

Druga przyczyna, dla której życie osobiste moich klientów jest niezbyt udane, wynika z tego, że przestają postrzegać samych siebie i być postrzeganym przez innych jako osoba prywatna, czyli "ja - jako Ewa", "ja - jako Piotr". To obawa przed tym, kim będę, jeżeli przestanę być prezesem, aktorką, modelką, przewodniczącym komisji?
Wiele osób podejmuje starania, by ułożyć sobie życie i spędzając dużo czasu w pracy, tam właśnie poznają ludzi, zdobywają przyjaciół. Na co dzień bywają w kręgu osób, które znają je z racji wykonywanego zawodu, pełnionej funkcji. Oznacza to, że jeżeli nawet zależy komuś na zbudowaniu trwałego związku i szuka dla siebie partnera, to potencjalni kandydaci postrzegają go z perspektywy pełnionej roli, czyli Tomek – nie jest zwykłym Tomkiem, mężczyzną, a przede wszystkim prezesem, prawnikiem, dentystą itd.

To dlatego osobom publicznym tak trudno jest znaleźć partnera. Zawsze zadają sobie pytanie: Czy on/ona jest ze mną, bo mnie kocha, akceptuje, ceni, podziwia, czy dlatego, że jestem kimś znanym? Bycie postrzeganym z perspektywy zawodu, funkcji, stanowiska mocno zmienia obraz danej osoby i sprawia, że trudno jest być postrzeganym takim, jakim jest się naprawdę.

Z takim dylematem borykają się częściej kobiety czy mężczyźni?

Szczególną trudność w tym zakresie mają kobiety biznesu i polityki. Kobieta na wysokim stanowisku, znana, jest postrzegana przez mężczyzn, jako kobieta silna, niezależna, apodyktyczna, bezwzględna. Co oznacza, że mężczyźni postrzegają ją poprzez jej pryzmat stanowiska, funkcji zamiast widzieć w niej po prostu kobietę z jej radościami, smutkami, obawami.

Mężczyźni wobec kobiet, które postrzegają w świetle ich stanowiska, roli, czy funkcji, zachowują się w różnoraki sposób – albo rywalizują z wyimaginowanym obrazem kobiety silnej i niezależnej, albo się wycofują w obawie, że są zbyt mało atrakcyjni, zbyt słabi. Jeszcze inni chcą skorzystać na sile owych kobiet, ich niezależności, wchodząc w rolę nieporadnego dziecka, którym trzeba się zaopiekować.

Zatem kobiety o wysokiej pozycji społecznej i zawodowej bardzo często wikłają się w związki dla siebie zupełnie nieodpowiednie, czyli oparte na walce i rywalizacji, albo oparte na opiekowaniu się swoim nieporadnym partnerem. Wcześniej czy później taki związek nie wytrzymuje próby czasu i codzienności, co w efekcie prowadzi do rozstania.

Co następuje w życiu osób, że nagle "budzą się" i pytają siebie, jak to się stało, że przegapili moment na miłość? To impuls czy stopniowe dojrzewanie do tego, że nie chce się być dłużej samemu?

Przebudzenie pojawia się w różnych momentach życia i trudno tu wskazać konkretne sytuacje. Przede wszystkim chodzi o uświadomienie sobie tego, że z moim życiem coś jest nie tak… Niemal każdy z nas potrafi ocenić, czy jest zadowolony ze swojego życia, pracy, relacji z bliskimi.

Na ogół czujemy, gdy coś jest nie w porządku, jednak bardzo często samych siebie przekonujemy, że jest dobrze. Poczucie dyskomfortu i niepokój są tłumione przez racjonalne myślenie. Potrafimy trwać w takim stanie całymi latami, aż w końcu wydarzy się coś, co sprawia, że człowiek decyduje się na spotkanie z trenerem rozwoju osobistego, coachem, czy terapeutą.

Wydarzenie, będące przyczyną spotkania, może być ekscytujące – np. konkurs na wysokie stanowisko, wybory parlamentarne. Czasem są to wydarzenia smutne, takie jak porzucenie, rozstanie z bliską osobą, zwolnienie z pracy, choroba, rozwód, czyli wydarza się coś, co sprawia, że dokonujemy przewartościowania.

Zatem do decyzji o poszukiwaniu partnera dochodzimy czasem nagle, a czasem stopniowo do tego dojrzewamy, gdy uświadomimy sobie, że właściwie idziemy inną drogą niż chcemy.

Weźmy na przykład kobietę po czterdziestce, która ma dorosłą córkę powoli układającą własne życie. Ta kobieta zaczyna się zastanawiać, czy i ona – gdy ma wreszcie więcej czasu dla siebie – ma teraz szansę na nowy związek. Co zdecyduje o tym, że jej się to uda?

Czterdziestolatka, która ma dorosłą córkę, na ogół wcześniej próbowała ułożyć sobie życie i robiła to bezskutecznie. Prawdopodobnie popełniała wiele dość popularnych błędów w tym zakresie. Gdy córka wyjdzie z domu, owa czterdziestolatka będzie poszukiwała partnera bardziej intensywnie albo w ogóle zrezygnuje z tego na rzecz życia życiem córki.

Często zdarza się, że zarówno kobiety jak i mężczyźni na pewnym etapie życia dochodzą do wniosku, że miłość, randki i seks są już za nimi, mimo, że nadal pragną bliskości z drugim człowiekiem. A rezygnacja z własnego szczęśliwego związku często przekłada się na nadmierne zaangażowanie się w życie własnych dzieci, sąsiadów albo innych ludzi, np. poprzez działalność w różnego rodzaju organizacjach czy stowarzyszeniach. Tam znajdują poczucie bycia potrzebnym, ważnym i niezastąpionym, co rekompensuje im samotność w swoich czterech ścianach.

Wiek nie ma tu jednak żadnego znaczenia. Istotna jest przede wszystkim potrzeba bycia blisko z drugim człowiekiem i decyzja o tym, że chce tę osobę spotkać, a potem dobrze jest skorzystać z wiedzy, kontaktów i możliwości innych ludzi.

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie

Gorące tematy

TO MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ:
alt
Jakimi jesteśmy ojcami? Raport z badań

Ulegamy zachciankom swoich dzieci i chcemy spędzać z nimi więcej czasu nawet kosztem pracy. A gdy już mamy czas dla nich to... rozmawiamy. A... więcej

Zamknij
facebook
raporty
Raporty