Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Czy zdrada może uratować twój związek?

Zdrada i romans

Zdrada i romans Czy zdrada może uratować twój związek?

Ciągłe kłótnie o byle głupstwa, trzaskanie drzwiami i krzyki – tak często wygląda twoje niegdyś szczęśliwe małżeństwo? Jest źle, jednak mimo wszystko nie potraficie się rozstać, szukając bezskutecznie dawnych siebie. W końcu ich odnajdujecie, ale w innych osobach. Dochodzi do zdrady… I to paradoksalnie może uratować wasz związek. Niemożliwe? A jednak…

Tagi: związek , zdrada , romans , cel

Zdrada zazwyczaj kojarzona jest z czymś najgorszym, do czego może posunąć się małżonek, z czymś niewybaczalnym, z definitywnym końcem, katastrofą, Armagedonem. A jednak nie zawsze tak musi być. Choć wydaje się to nie do przyjęcia – zdrada może wpłynąć korzystnie na małżeństwo. Do tego jednak trzeba być odważnym i dojrzałym na tyle, by, zamiast zamykać się we własnej złości, sięgnąć do źródła i zadać sobie pytanie: Dlaczego do tego doszło?
Odpowiedź może naprawdę zaskoczyć was oboje.

W dużym uproszczeniu wynik takich analiz może wyglądać tak:

Męski punkt widzenia

 Ty zdradzasz 

Na pierwszy rzut oka: zdradzasz, bo nie rozmawiacie już ze sobą, tylko krzyczycie na siebie, ona cię nie słucha, nie uprawiacie seksu i masz już tego wszystkiego po dziurki w nosie. Znajdujesz kogoś, przy kim możesz rozładować swoje emocje. Rozładowujesz i jest dobrze.

Na kolejny rzut oka jednak, gdy się głębiej przyjrzysz: zdradzasz, bo gdy patrzysz na nią, już jej nie widzisz, nie możesz dostrzec w stojącym przed tobą kobiecym ciele osoby, którą kiedyś kochałeś, która była dla ciebie wszystkim. Tęsknisz za tą osobą i tym uczuciem do niej i zaczynasz jej szukać w innej kobiecie.

Na chwilę zapominasz, na chwilę czujesz ulgę, ale nie trwa to długo, bo zaczynasz tęsknić za nią jeszcze bardziej. Bo pojedynczy skok w bok nie może się równać ze wspólnie spędzonymi latami życia, z jej uśmiechem, z rozumieniem się bez słów, z byciem ze sobą także w trudnych chwilach. Zaczynasz rozumieć, że nie uszczęśliwi cię płaska imitacja związku. I to jest moment, by podjąć decyzję i uratować swoje małżeństwo.

 Ona zdradza 

Na pierwszy rzut oka: „a to przebrzydła taka i owaka” – myślisz sobie. Zarzekasz się, że to już definitywny koniec, że nie chcesz jej już znać, że dla ciebie przestała istnieć. Posyłasz ją w diabły, na drzewo, na cztery wiatry.

Na kolejny rzut oka, gdy już ciśnienie spadnie, a kac przejdzie: zastanawiasz się, dlaczego to zrobiła, zaczynasz odczuwać zazdrość, łapiesz się na tym, że jesteś bardziej wściekły na tego faceta, z którym poszła do łóżka niż na nią samą. Nabierasz coraz silniejszego przekonania, że przecież ona jest tylko twoja i żaden palant nie może ci jej odebrać. Przekonujesz siebie samego, że to tylko głupia przygoda, nic nieznaczący skok w bok, który nie może przekreślić tylu dobrych, wspólnie spędzonych lat. I to właściwa chwila, by przystąpić do ofensywy – zawalczyć o nią i uratować związek.

Kobiecy punkt widzenia

 Ona zdradza 

Na pierwszy rzut oka: irytuje ją, że nie zakręciłeś znowu tubki z pastą, że zostawiłeś brudne skarpetki na kanapie, że nie zauważasz jej już, a ona potrzebuje twojej uwagi, dlatego szuka kogoś, kto ją wreszcie doceni, kto zauważy, jak pięknie wygląda, kto powie jej kilka czułych słów, kto będzie zwyczajnie się starać tylko dla niej, przy kim poczuje się choć na chwilę najważniejsza, dzięki komu będzie mogła choć na chwilę zapomnieć o tym całym domowym piekle.

Na kolejny rzut oka, po dłuższym zastanowieniu: zdradza, bo paradoksalnie wciąż cię kocha i desperacko pragnie zwrócić twoją uwagę na siebie. Chce przypomnieć sobie, ale i tobie, jaką jest wyjątkową kobietą. Tak naprawdę ten skok w bok zadaje

1 2
Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (13) / skomentuj / zobacz wszystkie

nikita82
04 listopada 2016 o 10:27
Odpowiedz

Dziękuję bardzo za ten tekst. I mnie to spotkało, miesiąc temu. Widziałam, że w moim małżeństwie jest bardzo źle, ale nie reagowałam. Mam do siebie żal o to, że mi sie nie chciało. Zabrakło mi tchu, jak się dowiedziałam. Walizki, pozew, dokładnie tak jak piszesz. Widziałam, jak bardzo mu źle z tym, że mnie tak zranił. Jak się stara, dla mnie i dla syna, jak bardzo nas kocha. Moja duma szalała ze złości, że młodsza, że może ładniejsza, ale nie była i nie będzie mną. Boli jak o tym myślę, cholernie. Ale kocham go bardzo i wiem, że on mnie też i potrzebne było na to trzęsienie ziemi, żeby sobie o tym przypomnieć.

~nikita82
szczesliwa
15 października 2016 o 03:44
Odpowiedz

bardzo mądry tekst. nie wierzyłam, ze kiedykolwiek spotka mnie zdrada ze strony tego jednego jedynego, przecież się kochaliśmy i oboje byliśmy po przejściach. a jednak. pierwsza reakcja to złość niedwierzanie, wkurzenie na wszystko. wyznał mi wszystko bo nie mógł już z tym żyć. Błagał o wybaczenie. Patrzenie na ukochanego człowieka jak wije się w rozpaczy otrzeźwiło mnie natychmiast - wybaczyłam. I nagle odzyskałam spokój. Wiedziałam, że chcę się starać o nas, walczyć. Że to naprawdę ten jedyny i nie mogę bez niego żyć. Paradoksalnie jest lepiej niż przed zdradą, w sumie na wszystkich frontach. Spędzamy razem więcej czasu, kochamy się tak jak w ciągu 2 pierwszych lat naszego związku (staż ogólny 15 lat). W sumie to nawet jestem wdzięczna tej drugiej, że obudziła mojego partnera i uzmysłowiła mu, że jednak to mnie kocha nad życie i to ja jestem dla niego najważniejsza.

~szczesliwa
Mila
28 listopada 2015 o 11:29
Odpowiedz

Sytuacje i emocje opisane w tym artykule są jak najbardziej prawdziwe i adekwatne do zdrady. Najlepiej kiedy do niej nie dochodzi, bo niszczy niestety związek. Lepiej zanim do tego dojdzie zadać sobie pytanie o co chodzi i podjąć kroki naprawcze. Odbudowa po zdradzie jest bardzo trudna. Bardzo trudno jest potem ze sobą być. Poświęcać się, czy dbać o siebie ? Co to znaczy wybaczać ? Terapia? Tak, ale tam już pracuje się na własny rachunek tak naprawdę, odkrywa siebie. Mnóstwo sprzeczności niestety się pojawia. Zycie nie składa się z samych przyjemności, dlatego są i problemy. Związek dwojga ludzi wymaga dojrzałości obu stron. Osoby niedojrzałe nie potrafią rozwiązywać problemów, tylko szukają nowego kogoś, bo wydaje im się, że osoba z która żyją jest temu winna, a nowa odmieni zupełnie ich życie i da szczęście. To złudzenie. Dojrzałość to posiadanie całego bagażu emocjonalnego potrzebnego do dorosłego życia - przede wszystkim poczucia własnej wartości. Osoba z poczuciem własnej wartości , z wyniesionym z domu bagażem bezpieczeństwa życiowego, poczuciem kobiecości, czy męskości, nigdy nie zwiąże się z osobą, która sama tego nie posiada. Podobne przyciąga podobne. Zwiąże się z równie dojrzałą osobą i mogą wtedy tworzyć pełny, oparty na dojrzałej miłości związek. Jestem z kimś kogo kocham, a nie z gwarantem moich deficytów życiowych. "Chcę z Tobą być i potrzebuję Cię bo Cię kocham" a nie odwrotnie : Kocham Cię bo Cię potrzebuję - bo jesteś świetnym gwarantem mojego bezpieczeństwa finansowego, emocjonalnego, mogę mieć przy tobie to czy tamto ..... Tu nie ma miłości, tu jest układ, uzależnienie.
Po zdradzie nie ma już nic. Jest owszem więź, ale miłości nie ma. Jeśli zgodzimy się odnaleźć siebie w tym wszystkim, wyzerować wszystko i zacząć żyć tak jakbyśmy się dopiero poznali, ale ze zgodą na to, ze możemy już nie chcieć być razem, bo się sobie tacy jacy jesteśmy nie spodobamy na nowo - to próbujmy. Inaczej to stracony czas.

~Mila
smuteczek
04 czerwca 2015 o 23:55
Odpowiedz

Nie wierzę, nie istniejesz, po prostu nie ma takiego mężczyzny. Jak mi będzie źle i samotnie to za każdym razem przeczytam ten komentarz :)
Serdeczności

~smuteczek
Zly
01 czerwca 2015 o 14:17
Odpowiedz

Dzieki za ten artykul. Pozwolil mi bardziej optymistycznie spojrzec w przyszlosc. Sam zdradzilem ( nie w klasycznym ukladzie/ zarzucilem sie w wir cyber-sexu ). Brdzo zaluje. Nie moge na siebie patrzec. Nic juz nie bedzie tak samo ale chce uratwoac to co mamy. Oby sie udalo. Rada dla innych. Lpeiej pogadajcie, nawet o najbardziej nieprzyjemnycg sparwach zanim rzucicie sie w zdrade. Naprawianie zwiazku zdrada jest niesamowicie trudne a czasami wrecz nie wykonalne

~Zly
Winlena
03 listopada 2014 o 20:15
Odpowiedz

Nie można. Ja sobie tego nie wyobrażam. Raz sprawdziłam chłopaka takim programem szpiegowskim: keylogger-szpieg.pl/produkt/android-spyphone-1m/ Na szczęście jest czysty i ufam, że tak zostanie.

~Winlena
koko
31 lipca 2014 o 11:11
Odpowiedz

Wczoraj znalazlam przypadkowo zdjecia w komputerze mojego meza z jakas naga kobieta. Nigdy nie zapomne jak sie czulam, myslalam ze umre na zawal tak mi serce walilo. Teraz jak o tym pomysle to az sie trzese. Co za okropne uczucie. Pozniej plakalam i poszlam sobie zapalic chociaz nie pale. On na poczatku wciskal mi kit ze to jakies stare zdjecia z czasow kiedy jeszcze nie bylismy razem. Ale ta posciel w ktorej lezeli to ja kupilam wiec to nie mozliwe ze sprzed kilku lat to zdjecie. Poza tym byla tam nawet data i godzina. W koncu sie przyznal. Niby twierdzi ze do niczego nie doszlo z nia bo jak tylko cos zaczeli to on sie wycofal i ona wyszla. To jakas przypadkowa znajomosc. On twierdzi ze poczul ze to nie jest ok co chce zrobic bo kocha mnie i chce ratowac nasz zwiazek. Miedzy nami psuje sie juz od jakiegos czasu - oboje to wiemy. Nie wiem co mam zrobic?? Wierzyc czy nie???? W pierwszym momencie chcialam sie spakowac i poprostu wyjsc z tego domu. Teraz juz sama nie jestem pewna. Chyba w glebi duszy chcialabym zeby miedzy nami wszystko bylo jak byc powinno. Mysle ze nadal go kocham i mamy wpolnie synka ktory ubostwia tatusia a tatus kocha go ponad zycie i zawsze sie z nim bawi. Chcialabym zeby to co on mowil bylo prawda i ze nadal mnie kocha i ze chce zebysmy naprawili nasze malzenstwo. Mam taki metlik w glowie. Mysle ze jesli ktos zdradzi lub chce zdradzic to nie robi tego bez powodu. Wierze ze zdrada czasem potrafi naprawic zwiazek tylko zalezy to od dwojga ludzi. Pytanie czy w naszym przypadku tak wlasnie bedzie????

~koko
Jakajaona
30 maja 2014 o 20:04
Odpowiedz

Dlaczego wszyscy faceci tak nie mysla? Moj zdradzil mnie z moja najblizsza " przyjaciolka" przed pare miesiace mnie oklamywali mimo ze ja czulam od poczatku ze co's jest nie tak. Probowali zrzucic wine na mnie, ze jestem zazdrosna , Chora itd. A oni to tylko Casem sobie tak gadaja. Okazalo sie mialam racje. Minelo prawie pol roku od zakonczenia ich zwiazku , przynajmniej mnie sie tak wydaje. Ale on caly czas uwaza ze nic nie zrobil ze nic tam nie bylo mimo ze widzialam smsy i ona sie przyznala i wiem ze chodzil do niej oklamujac mnie ze idzie gdzie indziej. Takiego bolu jakiego doswiadczam od 10 miesiecy, wtedy kiedy sie kiedy nimi zaczelo a ja to wszystko czulam, widzialam .. Nie da sie Tego z niczym porownac, nie potrafie o niczym innym myslec ciagle placze ciagle jej cien stoi miedzy nami i zadaje sobie pytanie czy ja kochal bardziej czy chcial ja bardziej Co ona takiego mu dala ze dla niej zniszczyl wszystko. Wiedzial Ze go kocham zreszta ona tez wiedziala ze kocham go do szalenstwa. I Brneli w to dalen i to w tak okrutny sposob bo jeszcze doprowadzali do spotkan we czworke, ona tez ma meza, a ja wtedy widzialam ze miedzy nimi co's jest widzialam spojrzenia. Klamali ze nie maja kontaktu poza mna a ciagle mieli, razem sie spotykali jak jej meza nie bylo a go ciagle nie ma bo wyjedzdza na kilka dni z prace. Jak ja wyjechalam z dziecmi to wiem ze razem spedzali ten czas i wyjedzali sobie razem do innego miasta, zeby ich nikt nie widzial na zakupy i nie wiem Co jeszcze. Cos o Co go prosilam od dawna i ciagle nie mial na to ochoty ani czasu ani pieniedzy. Dla niej znalazl wszystko . Nie wiem moze nie powinno sie za bardzo kochac faceta. Tak jak napisal Piotr ze kobiety sa aniolami, tak wlasnie na mnie mowil na poczatku, ale potem.. Zaczal mnie olewac nie dostrzegac.. Przytulic sie do niego, pocalowac? On Tego nie lubi. Sex? Jest zmeczony. Rozmowa? O czym ma ze mna rozmawiac? Z nia rozmawiall. Ja dotykal. Ja calowal. Wiem. Powiedziala mi o tym. 3 mies po tym jak zlapala ich jego siostra i sie skonczylo. 3 miesiace jej nie widzialam. Ale musialam spotachtig dlaczego i spytalam. A zaraz potem skontaktowala sie z NIM i on znowu do niej poszedl i rozmawiali i ze ja ta zla jestem bo taka ze mnie robia przed jej mezem on jej wierzy idiota. I znowu z nia rozmawial i znowu ja wpuscil do naszego zycia i pokazac jej ze jak tylko ona zechce to on bedZie za nia a nie za mna... Do cholery! Jak mam wybaczyc, uwierzyc od nowa , zapomniec? Dlaczego on nie mysli jak ty Piotrze. Nie rozumie ze kobiety moze uszczesliwic mezczyzne ktory ja kocha i jej to okazuje.a nie ze powie ze przeciez jestem z toba i nie bede sie powtarzal ze Cie kocham.. Powinnas to wiedziec. Ciekawe jak? Szczesliwa kobieta kochana przed mezczyzne ma tyle sily ze moze wszystko. Wiem o tym tak bylo u nas..kiedys..teraz tylko zgliszcza po ktorej paleta sie cien Tej drugiej. A ja gasze je litramilez kazdego dnia mimo ze pagina juz nie ma..a napewno nie z jego strony..

~Jakajaona
Piotr
19 sierpnia 2013 o 19:45
Odpowiedz

Ciągłe kłótnie bądź tylko nieporozumienia, trzaskanie drzwiami bądź życie obok siebie a nie razem.....wszystko jedno. To jest skutek narastających zaniedbań od jakiegoś czasu...od lat. Naszych męskich zaniedbań. Nie bez przyczyny różnimy się od siebie. Kobiety od mężczyzn. Kobieta z natury jest bardziej uczuciowa, wrażliwa i to wnosi do związku. Mężczyzna natomiast powinien nadawać ton związkowi. Dbać o całokształt. Każdy z nas chce być z kobietą bliską ideału. Problem w tym, że one takie są. A tylko od nas zależy czy będą takie dla nas.Jeżeli ktoś tego nie rozumie to zdrada tego nie naprawi. To będzie tylko następny krok do destrukcji który najwyżej poprawi coś na krótką chwilę. Kobieta potrzebuje czasem drobnego gestu. Bladego kwiatka, czułego dotyku, wyjścia do teatru. Od czasu do czasu pragnie, aby cała uwaga faceta była skupiona tylko na niej. Chce być pępkiem świata. Może to brzmi egoistycznie, ale prawdziwie. Chce stać na czubku wieży i wiedzieć, że jest szczytem jego serca i marzeń. Czasami chce być rozpieszczana kawałkiem białej czekola­dy, kawą z bitą śmietaną o poranku.A może po prostu chce czuć o każdej porze dnia i nocy, że jest kochana? Sukces to nie tyko to zrozumieć ale wykonywać. Nie tylko na początku związku, ale konsekwentnie przez cały czas.Małe gesty są świetnym fundamentem do zaistnienia wielkich rzeczy które będą naturalną konsekwencją. Będzie pięknie. Mimo trudności i potknięć.Kobiecie trzeba stworzyć raj, żeby była aniołem. I w tym odnajdować swoje szczęście.Ktoś kto tego nie potrafi od początku związku, nie będzie lepszy po zdradzie czy po rozwodzie.

~Piotr
małami
01 marca 2013 o 21:58
Odpowiedz

A ja takie cos przezylam.Zostalam zdradzona,najpierw byla wscieklosc,(a ja ci ch... pokaze),pozniej płacz i tydzien nie wychodzenia z lozka( w czym ona lepsza ode mnie),a 3 opcja była taka ze nie oddam tak latwo kogos kogo kocham.Dzis jestesmy razem i nie zaluje danej mu szansy.Bardzo to umocnilo nasz zwiazek,i oboje duzo zrozumielismy.

~małami
1 2

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty