Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Czas dla siebie jest kluczowy dla szczęśliwej rodziny

Wspólny czas

Aby być dobrym ojcem i mężem, nie możesz spędzać każdej wolnej chwili ze swoją rodziną. Brzmi absurdalnie? Przekonaj się, że traktowanie siebie jak równie ważnej osoby co twoje dzieci jest tak samo potrzebne, jak miłość, którą je obdarzasz.

Tagi: ojcostwo , czas wolny , wychowanie dziecka , czas dla rodziny , czas dla siebie

Wspólny czas Czas dla siebie jest kluczowy dla szczęśliwej rodziny

Każdy czasem łapie się na wspominaniu chwil, kiedy miał czas na przyjaciół, lenistwo i ciekawe hobby. Zwykle te wspomnienia znikają, gdy w głowie pojawia się twoje własne dziecko, piszcząc coś w rodzaju: „Daj spokój, teraz należysz do mnie”.

Gdyby tylko był sposób, na znalezienie odrobiny czasu dla siebie, zadbania o siebie samego i bycie lepszym mężem i ojcem, zamiast smutasem z poczuciem, że życie przecieka mu przez palce…

Taki sposób istnieje. Klucz tkwi w zakreśleniu granic własnego czasu i robieniu rzeczy, które są najlepsze dla ciebie (niekoniecznie dla twojego dziecka). Musisz porzucić poczucie winy związanege z tym, że czasem masz ochotę wyjść, trzasnąć drzwiami i nie wracać. Może ci się wydawać, że bycie dobrym rodzicem polega na odłożeniu na bok własnego życia, bo dziecko cię potrzebuje. Prawda jednak jest taka, że lepiej dla wszystkich będzie, gdy po prostu pozostaniesz sobą.

Uzupełnianie się

Bycie dobrym rodzicem przypomina trochę bycie złym tancerzem – prowadzicie z partnerką na zmianę. Większość par przechodzi przez momenty, kiedy to jedno z nich wykonuje skomplikowane figury baletowe przy pieluchach, podczas gdy drugie, zajęte pracą, pełni przy dziecku tylko rolę statysty.

W każdej parze musi pojawić się „wiodący” rodzic. To osoba, która od początku łatwiej traci poczucie czasu, wypełniając czas dziecku. Jedno z rodziców staje się tym, kto chroni rodzinę.

Jeśli nim nie jesteś, musisz znaleźć się po drugiej stronie. Tej spieszącej z drinkiem, masażem, komplementami i umiejętnością wypchnięcia drugiej osoby ze strefy komfortu opartej na kontrolowaniu wszystkiego. Nie musisz siedzieć w tej strefie wraz z partnerką, mikrozarządzając mikrozarządzaniem. Jeśli potrafisz zbudować mechanizm rodzinny oparty na uzupełnianiu się nawzajem, masz system, który będzie działał przez lata.

Wyjdź

Każdy potrzebuje czasem wyjść z domu dla własnego dobra. Jeśli jedno z was czuje, że zaraz eksploduje, dobrze, by to drugie dało mu przestrzeń i pozwoliło na wyjście, pójście na siłownię, przebieżkę czy basen.

Gdy wrócisz z maratonu pływania, poczujesz się jak zupełnie inna osoba, gotowa, by wrócić do rodziny.

Nie marnuj czasu

Dzieci wszystko psują, także to, jak ustalasz w życiu priorytety. Na początku są bezbronnymi istotkami, które wymagają, byś robił wszystko, ciągle, każdego dnia. Ale im starsze się stają, tym mniejszy będą miały problem z tym, że opuścisz ich trening albo urodziny najlepszego kolegi.

Wszystko określamy zgodnie z potrzebami dziecka, a to błąd. Jeśli nie jesteś typem piłkarsko-urodzinowym, nie musisz spędzać sobót na nudnych meczach, ciesząc się, że twoje dziecko po raz pierwszy dotknęło piłki w 47 minucie. Nie musisz się bawić na przyjęciu urodzinowym dziewięciolatka, w jednej z tych potwornie hałaśliwych hal, z ludźmi, których praktycznie nie znasz. Przyjaciel twojego dziecka poradzi sobie z tym, że CIEBIE nie będzie na jego przyjęciu.

Zostaw dziecko w bezpiecznym miejscu

Chcesz więc wyjść i zająć się sobą (lub czymś wspólnie z partnerką), ale dziecko jeszcze nie jest samowystarczalne? Zamiast wynajmować opiekunkę, czemu nie zaprosić do współpracy podobnie myślących przyjaciół? Stańcie się rodziną z wyboru – na zmianę zapraszając do siebie dzieci na nocowanie. Jeśli twoi rodzice nie mieszkają w pobliżu (lub jeśli wolałbyś, żeby nie mieszkali w pobliżu) i nie chcesz zostawiać dziecka pod opieką obcej opiekunki, wypróbuj taką umowę ze znajomymi rodzicami.

Wierz, że wszystko będzie dobrze

Jeśli wydaje ci się, że jeśli choć na chwilę zajmiesz się sobą i przestaniesz być obecny w każdej sekundzie życia swojego dziecka, to niechybnie nastąpi katastrofa – przestań. Twoje dziecko nie stanie się z tego powodu złym człowiekiem, a ty nie staniesz się dla niego złym ojcem.

Czy potrafisz pogodzić się z tym, że jesteś ważny, ale nie niezastąpiony? Nie wszystko kręci się wokół ciebie i wcale nie stracisz tożsamości, jeśli okaże się, że nie jesteś zupełnie niezbędny i że rodzina świetnie sobie radzi pod twoją chwilową nieobecność. Dzięki czasowi poświęconemu samemu sobie możesz wrócić do nich ciekawszy, cierpliwszy i szczęśliwszy.

Na co czekasz? Wyjdź z domu i bądź przez chwilę sobą.

Bartek Kulesza

Wejdź na FORUM!
Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie

Gorące tematy

TO MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ:
alt
Jakimi jesteśmy ojcami? Raport z badań

Ulegamy zachciankom swoich dzieci i chcemy spędzać z nimi więcej czasu nawet kosztem pracy. A gdy już mamy czas dla nich to... rozmawiamy. A... więcej

Zamknij
facebook
raporty
Raporty