Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Pracoholizm

Uzależnienia

Uzależnienia Pracoholizm

Pracujesz jak szalony, szybciej i wydajniej niż dobrze dotarty i naoliwiony kombajn Bizon. Czujesz, że właśnie teraz jesteś u szczytu swoich możliwości. Masz inteligencję, doświadczenie, doskonałe wyczucie i mnóstwo znajomych, którzy są pomocni w biznesie. Nic, tylko pełnymi garściami czerpać z tego rogu obfitości.

Tagi: kariera , pracoholizm , mania pracy

Szanse trzeba wykorzystywać, więc – czerpiesz! Zgarniasz te skarby i pchasz do kieszeni, do worków, szaf, kredensów i sejfów, nawet za pazuchę. Przypomina ci to akcję jakiejś baśni? Świetnie! Ale przypomnij sobie, co spotyka tych, którzy nie znają umiaru.

Tytan pracy

Pracujesz dużo, bardzo, dużo. Masz powód: dbasz o byt, a nawet dobrobyt swojej rodziny. Brawo! Ale nie ukrywasz, że sukces sprawia ci ogromną satysfakcję. Ba! To cię kręci! W pracy dowartościowujesz się najbardziej, więc stała się ona dla ciebie najatrakcyjniejszym źródłem przyjemności. Przyjemności - jak sądzisz - całkowicie usprawiedliwionych. Przecież nikt nie zarzuci ci egoizmu, lenistwa, braku zaradności. Harujesz dla rodziny, dla dzieci, to o nich przecież myślisz cały czas. Można powiedzieć, że się dla nich poświęcasz, czyż nie?

Jednak z boku wygląda to wszystko nieco inaczej. Owszem - dużo pracujesz, ale może jest odwrotnie, może dla pracy poświęcasz najbliższych?

Pogoń za sukcesem sprawia, że bierzesz na siebie wciąż więcej i więcej, bo… chcesz więcej. Nie masz więc czasu na odkładanie czegokolwiek "na później", działasz tu i teraz, musisz jak najszybciej mieć efekty. Musisz… Zatracasz się w tym tak bardzo, że cokolwiek nie jest związane z pracą, zaczyna ci po prostu przeszkadzać. Odbębniasz, jak robot wszelkie czynności, które nie łączą się z pracą i nie wiodą do sukcesu zawodowego.

 
Czy uważasz się za pracoholika?
Zagłosuj!

Automatycznie jesz, automatycznie się kochasz, automatycznie rozmawiasz o sprawach innych niż praca. Zdawkowo odpisujesz na GG przyjaciołom, z córką kontaktujesz się sms-ami, a świąteczne prezenty dla rodziny i znajomych kupowałeś na stoisku "last minute".

No, ale jesteś z siebie dumny: perfekcyjnie organizujesz swój czas, zdążasz, godzisz wszystko ze sobą, jesteś "multimedialny", rozciągasz dobę do granic niemożliwości, by pomieścić w niej jeszcze więcej zadań. Wciąż ci mało….

Pracoholika portret własny

Brzmi nieprawdopodobnie? Sądzisz, że to karykatura, przesadzona krytyka? A pamiętasz, co wczoraj jadłeś na lunch i jak to-to smakowało? Pamiętasz, co "leciało" w radiu, gdy jechałeś do pracy, jaka była pogoda i jaką książkę czyta teraz twoja

1 2 3 4
Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (1) / skomentuj / zobacz wszystkie

Benek
10 stycznia 2012 o 09:11
Odpowiedz

No - właśnie. Totalne nieporozumienie: praca czy roboczy obłęd? Pojawia się znowu pytanie: mieć, czy być? Mam to szczęście, że nie dałem się wkręcić w wyścig szczurów, pracę traktuję jako środek do osiągania celów, a nie cel. Dzięki temu zachowałem wolność. Dobry tekst! (:

~Benek
1

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty