Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Dziękuję, jestem NIEPALĄCY

Uzależnienia

Uzależnienia Dziękuję, jestem NIEPALĄCY

Wszyscy znamy tę prawdę, że nie sztuka rzucić palenie - sztuka nie zacząć znowu. Dlatego chcemy tu prezentować wyłącznie sprawdzone sposoby – takie, które wypróbowaliśmy z powodzeniem sami. Na każdego działa co innego – być może ten sposób pomoże właśnie tobie rozstać się ze znienawidzonym nałogiem?

Tagi: palenie , zdrowie , autorytet , kondycja

Uzależnienia Dziękuję, jestem NIEPALĄCY

Gdy przytrafi ci się chwila kryzysu, weź głęboki oddech i przypomnij sobie te wszystkie przykre odczucia, jakie towarzyszą palaczowi. Wyobraź sobie, że jako NIEPALĄCY stoisz koło takiego nieszczęśnika w windzie. Co sobie o nim myślisz? Co do niego czujesz? Czy chciałbyś nim być? Jak dobrze, że ciebie to nie dotyczy – ty przecież jesteś NIEPALĄCY!

Paliłem 17 lat – paczkę dziennie. Zrywałem z nałogiem kilkanaście razy, próbowałem wielu sposobów – stopniowego zmniejszania liczby wypalanych papierosów, drastycznego odstawiania, zastępowania papierosa fajką, gum, plastrów a nawet rezonansu magnetycznego. Czasem udawało się wytrwać 2-3 dni, czasem miesiąc. Raz nawet pół roku. Zawsze jednak wracałem do dymka, za każdym razem z coraz większym poczuciem porażki i własnej słabości. Ale, jak Edison, który odkrył tysiąc materiałów nienadających się na żarówkę, zanim znalazł ten jeden właściwy, ja również szukałem tak długo, aż znalazłem sposób dla siebie skuteczny. Nie palę. Warto było próbować. Teraz proponuję swój sposób tobie.

Do rozstania się z papierosami będą ci potrzebne następujące rzeczy:

  • jedno wspomnienie
  • jedno wyobrażenie
  • jedna decyzja
  • wszyscy ludzie, jakich spotykasz.

Jak wiesz, wszystko, co dzieje się z tobą, zależy od twojego sposobu myślenia. Coś jest wkurzające tylko pod warunkiem, że ty się na to wkurzysz. Coś jest przyjemne tylko w sytuacji, gdy ty uznasz to za przyjemne. Jeśli pomyślisz o ostatniej gorącej nocy z partnerką, być może poczujesz przyjemne ciepło w…To największy dowód na wpływ twoich myśli na twój organizm! Dokładnie ten sam mechanizm możesz wykorzystać radząc sobie ze swoim nałogiem. Zatem: do dzieła!

1. Wspomnienie

Jeśli palisz, na pewno znana ci jest sytuacja, gdy wsiadasz świeżo po dymku do windy pełnej ludzi i czujesz na sobie zniesmaczone spojrzenia pasażerów. Świadomość, że roztaczasz wokół siebie obrzydliwy smród, jest przerażająca. Czujesz w takich momentach wstyd, skrępowanie, zażenowanie. A potem złość na siebie, że jesteś taki słaby, że to poniżające, że innym musisz wydawać się odrażający… Dobrze zapamiętaj to uczucie. Poczuj je teraz, dotknij go i dobrze mu się przypatrz. Zapamiętaj każdy jego szczegół. Zapamiętaj ten niesmak, poczucie wstydu i wszystkie inne odczucia, jakich doświadczasz w takim momencie. Przyłóż się, to ma być naprawdę przykre wspomnienie.

2. Wyobrażenie

A teraz wyobraź sobie, co by było, gdybyś był niepalący. To słowo jest ważne: NIEPALĄCY. Ono określa pewien trwały stan ducha, sposób na życie. To trochę jak niewierzący albo niepijący – to coś stałego, niezmiennego.

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (8) / skomentuj / zobacz wszystkie

Michał
26 października 2017 o 23:39
Odpowiedz

Paliłem 25 lat. W ostatnich latach skręcałem papierosy. Mieszkam w UK a ten nałóg tutaj to spory wydatek (Paczka ok. 10 funtów). I co ciekawe, paląc skręty zmniejszałem ilość wypalonych dziennie fajek a kiedy przyjeżdżałem do Polski i kupowałem w sklepie zwiększałem ilość dziennego "Urobku". Konkluzja: Łatwość sięgnięcia po gotowego papierosa. Potrzeba-realizacja. Bez zbędnych, żmudnych i skomplikowanych czynności. W przypadku skręta zatrzymanie się na ulicy, wyciągnięcie pudełka z tytoniem, bibułek, filtryków. Potem się z tym pieprzyć na wietrze. A idź pan w cholerę. Zapalę w domu. A w domu już dzieci, więc przy nich nie palę. To najpierw coś zjem, zrobię sobie kawę i pójdę na dymka do ogrodu. A tu zaczęło padać. To biorę parasol ściągam parę machów i do domu. I okazało się że paliłem 2-3 skręty dziennie. przez pięć lat. Wyeliminowałem palenie w oczywistych sytuacjach (rano kawa, papieros, toaleta), po objedzie, oraz odstawiłem całkowicie alkohol na trzy miesiące. pewnego dnia już nie paliłem i tyle. Pamiętajcie że często przyzwyczajenia i nawyki mają większy wpływ na nałóg niż samo uzależnienie fizyczne. Nie palę ponad dwa lata i nigdy nie przypuszczałem że to może być takie łatwe. Ps. Mam podstawy twierdzić że tytoń do skrętów jest znacznie lepszej jakości i nie jest nasączany tym syfem, który powoduje że papieros sam się tli do końca, oraz uzależnia bardziej od nikotyny.

~Michał

26.10.2017 23:39
mario
03 stycznia 2017 o 04:19
Odpowiedz

Witam ,dla mnie bodźcem który sprawił że nie palę było przejechanie w ciągu dnia 200 km na rowerze,do każdego uzależnienia trzeba znaleźć taką małą "furteczkę" w swojej własnej głowie,jak ją znajdziesz i otworzysz ,to nie palisz,nie pijesz itd... Życzę powodzenia w odnajdowaniu własnych "furteczek" PS Jestem niepalący od 10 lat

~mario

03.01.2017 04:19
brzdegol
07 listopada 2016 o 09:25
Odpowiedz

Alan Car bez tej książki nawet bym nie zaczynał

~brzdegol

07.11.2016 09:25
BHD
15 września 2016 o 01:36
Odpowiedz

Jestem palaczem z 26 letnim stażem. Przez ostatnie lata paliłem średnio 3 paczki dziennie. Po jednej z imprez, rano, zorientowałem się, że poprzedniego dnia wypaliłem 5 paczek papierosów. Mocnych. Żóltych Cameli. To była sobota rano. Przeraziłem się nieco i stwierdziłem, że dziś nie zapalę. Nie wyszedłęm zatem z domu. Podobnie w niedzielę. Trochę "chodziłem po ścianach", ale pomyślałem, że skoro dałem radę nie palić przez dwa dni, to co stoi na przeszkodzie, żeby kontynuować? To wszystko ładnie brzmi, ale każdy palacz wie jak czuje się człowiek rzucający "fajki" :) Przeszedłem obok sklepu i.. zadzwoniłem do córki, i obiecałem jej, a nigdy nie złamałem danej jej obietnicy, że rzuciłem papierosy i już więcej nigdy nie zapalę. Po czym w pracy wlazłem na facebooka i napisałem posta, że odtąd każdy, kto zobaczy mnie z papierosem ma prawo napluć mi w twarz :) W listopadzie minie 5 lat od tego czasu :) Nie palę i nie wrócę do tego :)

~BHD

15.09.2016 01:36
Justyna
13 listopada 2015 o 11:57
Odpowiedz

e-papieros dostarcza nikotynę do organizmu, więc logicznym jest, że nie pomoże w odstawieniu nikotyny. Ślepa ulica..... A uzależnienie może być jeszcze większe, bo e-papieros nie parzy w palce.

~Justyna

13.11.2015 11:57
sliwin
09 grudnia 2014 o 20:08
Odpowiedz

sorry, ale najlepszym sposobem na rzucenie palenia jest e-papieros- nic tak nie pomoże odstawić nikotyny i wyzbyć się nawyków jednoczesnie.

~sliwin

09.12.2014 20:08
Niepalący...już niepalący
07 kwietnia 2013 o 07:20
Odpowiedz

Ja paliłem przez 15 lat. Pod koniec po dwie paczki dziennie. Kupiłem TABEX i przeczytałem książkę (60stron) Allena Carr - Szybki sposób na rzucenie palenia. Od tamtej pory ( ponad rok ) NIE PALĘ :D)))) I nigdy więcej nikotyny w moim życiu!

Wszyscy moi znajomi palacze, nawet Ci najbardziej sceptyczni rzucili palenie oprócz jednego kolegi. Powiedział,że nie chce rzucać.
Najważniejsza jest motywacja i mocne utwierdzenie się w podjętej decyzji. Powodzenia. rzucenie palenia NAPRAWDĘ jest bardzo proste. Polecam sprawdzony sposób.

~Niepalący...już niepalący

07.04.2013 07:20
marcus
28 października 2012 o 08:41
Odpowiedz

ja nie palę od 16 .06.2012-rzucalem kilkakrotnie i uważam ,że tak samo jest trudno rzucić,jak i póżniej nie ulegać pokusom, to nawet jest trudniejsze,pp prostu zawsze szkodzi ten pierwszy,a nam się wydaje,że p kilku miesiącach jeden to nie szokdzi!!!!!!
Powodzeniai silnej woli!!!

~marcus

28.10.2012 08:41
1

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty