Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję
Informacja o leku

Nie bój się być bogatym!

Twój interes

Twój interes Nie bój się być bogatym!

Najbardziej podstawowy zasób. Według sondaży - główny czynnik motywujący do pracy, podstawa poczucia bezpieczeństwa, symbol sukcesu i prestiżu. Pieniądze. Dlaczego mamy ich ciągle mało, jak odzyskać do nich dostęp? I czy na pewno o to chodzi – wyjaśnia coach Maciej Bennewicz.

Tagi: pieniądze , finanse , dowcip , aparat

Organizowałam niedawno warsztaty rozwojowo-duchowe. Choć cena nie była wysoka, wiele osób prosiło o zniżki, raty albo próbowały nie płacić w ogóle, skarżąc się na brak pieniędzy. Poczułam, że coś tu jest nie tak. Przecież pieniądze to podstawowy zasób dający poczucie bezpieczeństwa, sprawczości, umożliwiający spełnianie marzeń. Dlaczego ludzie, którzy stawiają na rozwój osobisty, mają z tym taki kłopot? Jak odzyskać dostęp do pieniędzy?

Rzeczywiście, mamy w Polsce jakby dwa światy. Jeden bezpośrednio zajmuje się biznesem – jego celem jest zarabianie pieniędzy, drugi to sfera rozwoju osobistego, duchowości oraz szeroko rozumianej pomocy. W tradycji polskiej istnieje silnie zakorzenione przekonanie, że nauka, inteligencja, pomoc innym nie idzie w parze ze statusem finansowym. Źle nam się ten mit siłaczki przysłużył. Nadal trudno jest Polakom i być, i mieć. M.in. dlatego nauczyciele, lekarze, naukowcy nie plasują się wysoko w rankingu najbogatszych.

Kojarzy mi się to też ze ślubami ubóstwa składanymi przez duchownych.

Katolicyzm w ogóle wychwala ubóstwo. Gdy na przykład w krajach protestanckich bogacenie się jest dowodem na boże błogosławieństwo. Efekt widać doskonale. Na skutek tego żyjemy w Polsce w konflikcie postaw, w napięciu wywołanym przez hipokryzję, bo jak wiadomo, u kogo ksiądz w rodzie, tego bieda nie ubodzie. Wielkie zakony żebracze w tradycji Kościoła katolickiego są najbogatszymi instytucjami na świecie. Duchowość to może być świetny biznes. Daje się ludziom jedynie obietnicę, gdy inne usługi trzeba jednak zmaterializować: napisać tekst, wyprodukować batonik.

Pan mi się wydaje osobą, która łączy te dwa światy: pracę na rzecz ludzi z dobrobytem materialnym.

To mój temat życiowy. Przez wiele lat starałem się poznać tajemnice bogactwa. Uważam, że decydująca jest tu sfera przekonań. Tych dotyczących samych pieniędzy, ich zarabiania czy posiadania oraz nas samych w relacji do nich. Wiele osób myśli na przykład, że do zarabiania pieniędzy trzeba mieć specjalne, wrodzone predyspozycje. Też tak kiedyś uważałem.

A nie trzeba?

To, oczywiście, pomaga, co nie znaczy, że bez tego nie może się nam udać. Jesteśmy bez szans jedynie, gdy myślimy, że się do niczego nie nadajemy.

W mojej rodzinie padało często zdanie: jesteśmy biedni, ale uczciwi.

To przekonanie sięgające bardzo głęboko, aż do poziomu tożsamości. Kim jesteśmy? Jesteśmy biedni, ale uczciwi. I jak tu być bogatym człowiekiem w tak zdefiniowanym świecie? Ten, kto ma pieniądze, jest złodziejem, pierwszy milion trzeba ukraść – w Polsce to nadal rozpowszechniona opinia. Przy tak krytycznym ustawieniu wobec pieniądza sami siebie skazujemy na biedę albo na nieustanne bycie w konflikcie. Jest też cała sfera przekonań na temat pieniędzy jako takich. Zaskakująco dużo ludzi uważa, że pieniądz sam w sobie jest czymś złym, brudnym, że to szatański wymysł. A to po prostu użyteczne narzędzie, forma energii.

Podczas niedawnego warsztatu Alterkariery zrobiliśmy happening „prania pieniędzy”, czyli oczyszczania ich z naszych projekcji i oceniających przekonań. Byłam zaskoczona, jak dużo tego było.

I jak tu wtedy je mieć? Dlatego coraz więcej ludzi próbuje dziś żyć bez pieniędzy w ogóle, to nowy trend. Mieszkają w pustostanach, jedzą to, co wyrzucą supermarkety, wymieniają się usługami. Ale to nie jest rozwiązanie na masową skalę. Ken Wilber, którego uważam za największego myśliciela współczesności, powiedział, że nie ma powrotu do dawnych czasów. W każdym razie mitu dobrego, ekologicznego Indianina nie da się odtworzyć. Ludzi jest za dużo i pieniądze są faktem. Musimy znaleźć nową formułę szczęśliwego życia w XXI i XXII wieku. Wilber mówi: szanuj różnorodność i unikalność, bo to są nowe wartości, na których można budować. Jeszcze nie wiemy, co się z tego wyłoni, ale nie wierzę, byśmy tak łatwo zrezygnowali z pieniędzy. Zbyt często na szkoleniach słyszę, że ludzi najbardziej motywują pieniądze. Tyle, że ja się wtedy pytam: pieniądze, czyli co?

1 2 3
Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie

Gorące tematy

Podoba Ci się serwis?
Kliknij "Lubię to".

Zamknij
facebook
raporty
Raporty