Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Test Audi SQ5

Samochody

Samochody Test Audi SQ5

Czy mini SUV, w którym połączono silnik diesla i sportowy charakter, ma szansę powodzenia? Sprawdźmy.

Tagi: auto , test , Audi

Samochody Test Audi SQ5

Mini SUV-y stają się ostatnimi czasy coraz bardziej popularnym segmentem. Przeciętny pojazd tego typu posiada silnik o pojemności ok. 2 litrów – oczywiście wysokoprężny. Audi również oferuje klientom Q5 w takiej specyfikacji – 2.0 TDI (150 lub 177 KM). Dla bardziej odważnych i nieco bardziej zamożnych Q5 można wyposażyć w mocnego i - wydawałoby się - wystarczającego diesla 3.0 TDI (245 KM). Taki silnik gwarantuje przyspieszenie do 100 km/h w 6,5 sek. Jak na mini SUV-a, używanego w większości przez kobiety do przemieszczania się między centrum handlowym a manicurzystką, w zupełności wystarczy. A jednak Audi zdecydowało się pójść jeszcze krok dalej i uszlachetnić małe Q5 owianym mistyczną legendą znaczkiem "S". Nie jest to tak rasowe "S", jak w S4, czy w S6, ale gwarantować ma super osiągi i sportowy charakter. Mimo, że pod maską dumnie i bez kompleksów klekocze diesel. Czy takie połączenie ma szanse powodzenia?

SQ5 TDI posiada znany wszystkim dobrze silnik 3.0 TDI, który jednak wyposażono w drugą turbinę. Takie rozwiązanie pozwoliło wykrzesać moc aż 313 KM i moment obrotowy 650 Nm. Takie wartości robią wrażenie, a zwłaszcza moment obrotowy. Przyspieszenie do setki, jakie deklaruje producent, to jedynie 5,1 sek. Brzmi to mało realnie. Przecież nowe Audi S4, legitymujące się wyższą mocą 333 KM, momentem obrotowym na poziomie 440 Nm i masą niższą o ponad 200 kg, ma w katalogu 5,0 sek. do 100 km/h. Tylko jedna dziesiąta sekundy lepiej? Ciężko mi w to uwierzyć, żeby SQ5 przyspieszało właściwie tak, jak S4. Przyznać jednak trzeba, że "ciąg", jaki daje 650 Nm daje się odczuć. Samochód przyspiesza właściwie bez najmniejszej przerwy, z każdej prędkości. Mimo, że bardziej widać to po prędkościomierzu, niż po mojej minie. Samochód jest po prostu efektywny, a nie efektowny w osiąganiu prędkości.

Skrzynia biegów pracuje bardzo szybko i bardzo precyzyjnie. Dobrze dobiera moment zmiany biegu w trybie automatycznym. Jednak tryb manualny (łopatki przy kierownicy) bardzo mnie zawiódł. Samochód o sportowym charakterze, jak przystało na wersję "S", nie powinien sam zmieniać przełożenia na wyższe, w trybie manualnym. Nawet, jeśli kierowca nieco "przeciągnie" silnik na obrotach. Niestety SQ5 zmienia biegi samoczynnie, gdy wskazówka obrotomierza powędruje za wysoko. Jak to się ma do sportowego sznytu, jaki miał nosić samochód? Nijak.

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty