Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Honda HR-V. Wydanie drugie, poprawione

Samochody

Pierwsza generacja Hondy HR-V w założeniu miała łączyć cechy auta typowo osobowego i terenówki. W efekcie samochód nie był ani jednym, ani drugim. Honda wyciągnęła wnioski i druga odsłona modelu o tej nazwie już niczego nie udaje – jest niedużym autem z podwyższonym nadwoziem.

Tagi: Honda , test samochodu , test Hondy

Samochody Honda HR-V. Wydanie drugie, poprawione

Jednym słowem HR-V to tak modny dziś crossover. A że nie ma napędu na cztery koła? A ilu właścicieli z tego skorzysta, zapewne 90% Hond HR-V nie wyjeżdża nigdy z miasta. Trzeba przyznać, że auto sprawuje się tu bardzo dobrze. Widoczność z miejsca kierowcy dzięki wysoko umieszczonym siedzeniom jest niemal idealna. Niemal, bo dość masywne są słupki C, z pomysłowo umieszczonymi klamkami tylnej pary drzwi. Na szczęście testowy egzemplarz wyposażono w kamerę cofania, a także czujniki parkowania z przodu i z tyłu, więc zabiegi stylistów niespecjalnie przeszkadzają podczas manewrowania.

Dość oryginalnie wygląda tył samochodu, z charakterystycznymi lampami. A skoro już jesteśmy z tyłu – wycieraczka tylnej szyby jest bardzo krótka i może oczyścić tylko niewielki jej fragment. Ale, jak już pisałem wcześniej, w wersji Executive standardem jest kamera cofania. W pozostałych odmianach widoczność będzie taka sobie. Z przodu HR-V przypomina większy model CR-V, podobnie wyglądają m.in. atrapa chłodnicy i reflektory z wkomponowanymi światłami do jazdy dziennej. Także tu odmiana Executive ma przewagę nad tańszymi wersjami – standardem są w niej reflektory LED.

Wnętrze jest przestronne i wykończone materiałami wysokiej jakości. Może miejscami są to twarde tworzywa, ale spasowano je bardzo precyzyjnie. Olbrzymim atutem Hondy HR-V jest system składania siedzeń. Magic seats, bo tak nazywa je producent, w pełni zasługują na swoje miano. Po ich złożeniu uzyskujemy płaską podłogę, co pozwoli przewieźć naprawdę duże pakunki. Bagażnik, gdy podróżujemy z kompletem pasażerów ma pojemność 470 l. To doskonały wynik, HR-V zostawia rywali daleko w tyle. Coś za coś – w aucie nie znajdziemy koła zapasowego, a jedynie zestaw naprawczy.

Wyposażenie jest bogate już w wersji podstawowej, nazywanej Comfort. A odmiana Executive po prostu rozpieszcza pasażerów. W standardzie są w niej półskórzana tapicerka, dwustrefowa klimatyzacja, tempomat, nawigacja satelitarna, system Bluetooth, podgrzewane przednie fotele, składane lusterka, system keyless go, a także systemy wspomagające kierowcę – ostrzegające przed kolizją, rozpoznające znaki drogowe, ostrzegające przed zmianą pasa ruchu czy automatycznie włączające światła drogowe. O kamerze cofania i czujnikach parkowania wspomniałem już wyżej. Na liście opcji są tylko lakier metalik i fabryczne akcesoria, jak np. bagażnik dachowy, aluminiowe felgi czy nakładki na zderzaki.

Nawigacja satelitarna HR-V, podobnie jak w wielu innych autach, jest oparta w pełni na dotykowym ekranie, zrezygnowano z jednego choćby pokrętła. Niestety nie jest to zbyt wygodne. Co gorsza, nawigacja pracuje w oparciu o system Android, co oznacza, że iPhone można podłączyć tylko jako źródło dźwięku (oczywiście da się także sparować oba urządzenia przez złącze Bluetooth). Plusem jest gniazdko HDMI, które pozwala podłączyć zewnętrzne źródła.

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty